kazet3
01.04.05, 13:11
Otrzymaliśmy 4 listy od głównego stróża porządku prawnego w dziedzinie
budownictwa w Najjasniejszej. Wszystkie dotyczą spraw oprotestowanych przez
Pana S. M. ale odpowiedzi zostały odesłane do kilku osób. Nnawiasem chyba
pora tu zaprotestować, że jeżeli p. S.M. występuje do urzędów to wystepuje
tylko jako S.M a nie jeszcze pól tuzina sąsiadów, nie chcę narażać takiego
dobra jak moje imię, może skończyć się jak sam się odgraża wobec innych.
Główny Inspektor znów odrzucił protesty naszego sąsiada donoszącego na
samowolki, naruszanie prawa budowlanego i bezczynność urzędników ale także
dotyczących spraw nie do załatwienia ze względów merytorycznych lub nie do
odkręcenia bez rewolucji co najmniej październikowej.
Choć nie zgadzam się ze wszystkimi jego wystąpieniami - jako naruszającymi
interesy wielu sąsiadów, to w odpowiedzi Wysokiego Urzędu jest kuriozum - wg.
Inspektora działka z garażem jest własnością wspólnoty - czy istotnie p. S.M.
wprowadził w zycie swoje pomysły ? (to oczywiście żart).
Inny ważny punkt - to odebranie nam przez urzędników prawa do występowania w
interesach naszej własności - może to robić tylko zarząd którego ciągle nie
mamy (upieram się jest tylko zarządzający działający w imieniu zarządu,
którego brak). Ale nawiasem kto oszukał Wysoki Urząd, w w.w. interpretacji
własności działki.