rgar
01.11.06, 07:46
Muszę podzielić sie wrażeniami z sobotniego pobytu w tym lokalu. Qrde, za
każdym razem jak tam jestem mówię sobie, że to ostatni raz - i jak bumerang
od czasu do czasu wracam:) W sobotę, z powodu braku odpowiedniej liczby
wolnych miejsc w innych lokalach, wybrałem się tamże z dość liczną i już nie
najmłodszą grupą (w sumie ok. 20 osób, wiek 30-45)znajomych. Zabawa była
super, ale to zasługa towarzystwa, bo wrażenia z samego lokalu jak zwykle nie
najlepsze. Obsługa beznadziejna-taka trudna sprawa nauczyć kelnerki odrobiny
podstaw tego zawodu? Kieliszki, szklaneczki rozstawiane z paluchami w środku
(nie zwytrzymałem, zwróciłem uwagę, że nie życzę sobie odcisków palców
wewnątrz kieliszka-no to kelnerka wytarła... dwa keiliszki-mój i żony,
pozostałych już nie wytarła) Było nas ile było, poprosilismy o talerzyki,
sztućce itp.-przyniesiono 3 (słownie: TRZY) talerzyki i tyleż sztućców!!!
Zgroza!!! Menu, jak na taki lokal, bardzo ubogie-a w dodatku kelnerki nie
wiedzą co jest co (za każdym pytaniem "biegały" do bardziej znających niuanse
miejscowego menu). Dania gorące-brakowało im trochę stopni do gorąca:( Czas
oczekiwania od znośnego (ok. 20 min.) do beznadziejnego (nawet 1:40 !!!),
dania podawane "przez głowy i stół", wódka prawie ciepła, napoje jakieś takie
rozwodnione (do gazowanych-tona lodu). Stoliki przykryte "obrusami" (jakaś
kolorowa cerata) z dużą ilością śladów palenia papierosów. W sumie KOSMOS ma
zadatki na jako taki LEPSZY lokal, ale chyba w tej chwili "nastawiony" jest
na klientów w wieku 16-25 lat, bez wymagań co do wystroju wewnątrz, obsługi i
dań na gorąco - po prostu zamówienia przy barze: piwo, wódka, chipsy itp..
Szkoda- możliwości są, tylko... wydaje mi się, że chęci brak.