Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    kapitałem są LUDZIE

    30.08.05, 10:25
    swego czasu moja przyjaciółka Krysia powiedziała, że Henry Ford kiedyś
    stwierdził: "NAJwiekszym kapitałem są Ludzie, gdyż
    gdyby NAwet odebrano mnie cały majątek, a pozostawiono moich ludzi to
    Własnie dzięki Im odbuduję Swoją potęgę"

    jak ta złota zasada ma się w stosunku do Waszych przełożonych?

    pozdrawiam

    Karol
    Obserwuj wątek
      • Gość: Justyna Re: kapitałem są LUDZIE IP: *.poczta / *.poczta-polska.pl 30.08.05, 10:41
        Nie spotkałam się z tą zasadą dotychczas w pracy!!!! ale zgadzam się z tym
        stwierdzeniem. Ludzie to podstawa. I na odwrót, bardzo łatwo można poznać firmę
        po tym jak są w niej traktowani ludzie. To wiele mówi o właścicielu i polityce
        firmy.
        • Gość: Karol Novak Re: kapitałem są LUDZIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 11:10
          zwróćmy uwagę na wszechwiedzących/doświadczonych managerów, którzy to niemal w
          cudowny sposób potrafią przeobrazić siebie w Towarzysza Włodzimierza, który to
          twierdzi że

          95% POTU 5% po'lotu

          :-)

          a wystarczy posadzić Ich piętro wyżej nieprawdaż?

          pozdrawiam

          Karol
      • Gość: wojtek_bb Re: kapitałem są LUDZIE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.05, 14:01
        Piękny wątek, szkoda że tak mało ludzi się na nim wypowiada....

        Słowa Forda są w 100% prawdziwe.

        Tak się składa, że jestem przełożonym kilkudziesięciu pracowników.
        Większość z nich sam zatrudniałem i tylko dzieki nim jest jak jest, czyli
        dobrze.

        Żadne studia, wiedza teoretyczna, szkolenia pseudo "menadżerskie", nie zastąpią
        doswiadczenia i inteligencji w postępowaniu z podwładnymi.

        Niestety, jak mniemam, o 95% procentach przełożonych mowi się jak o idiotach,
        pewnie i tak własnie jest, a i zapewne i o mnie też tak mówią.

        W każdym razie mój przełożony, który jest właścicielem firmy w której pracuje,
        mimo wielu wad - jest w moich oczach osobą, która dażę duzym szacunkiem.
        Ta zasada myślę działa również w drugą stronę.

        Pozdrawiam

        • karol.novak Re: kapitałem są LUDZIE 30.08.05, 14:04
          dla mnie słowo Pan = Szacunek

          a do tego potrzebne są PRZYNAJMNIEJ
          dwie wartości

          :-)

          Karol

          "jak byłem pod PANEM
          Panie ładny
          to PAN mnie traktowałeś(...)"

          T. Dołęga - Mostowicz
      • Gość: zuzu Re: kapitałem są LUDZIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 14:09
        nie spotkałam się z tym, aby ktoś stosował tą zasadę.
        Najczęstszą metoda zarządzania zasobami ludzkimi jest: "na Twoje miejsce czeka
        kolejka chętnych, którzy będą pracować za 800 zł".
        Piękne, prawda?
        Zresztą w samym określeniu "zasoby ludzkie" jest coś co uwłacza godności
        cżłowieka. Kojarzy mi się z III Rzeszą albo głębokim staliznizmem.
        Zasoby ludzkie, przerób, utylizacja...



        • karol.novak Re: kapitałem są LUDZIE 30.08.05, 14:13
          Gość portalu: zuzu napisał(a):

          > nie spotkałam się z tym, aby ktoś stosował tą zasadę.
          > Najczęstszą metoda zarządzania zasobami ludzkimi jest: "na Twoje miejsce
          czeka
          > kolejka chętnych, którzy będą pracować za 800 zł".
          > Piękne, prawda?
          > Zresztą w samym określeniu "zasoby ludzkie" jest coś co uwłacza godności
          > cżłowieka. Kojarzy mi się z III Rzeszą albo głębokim staliznizmem.
          > Zasoby ludzkie, przerób, utylizacja...
          >
          >
          >

          to jest nic innego jak tzw.

          INWESTYCJA w 'kapitał' ludzki

          a co, nie?
        • karol.novak dodatek wyborczej 30.08.05, 21:37
          Gość portalu: zuzu napisał(a):

          > nie spotkałam się z tym, aby ktoś stosował tą zasadę.
          > Najczęstszą metoda zarządzania zasobami ludzkimi jest: "na Twoje miejsce
          czeka
          > kolejka chętnych, którzy będą pracować za 800 zł".
          > Piękne, prawda?
          > Zresztą w samym określeniu "zasoby ludzkie" jest coś co uwłacza godności
          > cżłowieka. Kojarzy mi się z III Rzeszą albo głębokim staliznizmem.
          > Zasoby ludzkie, przerób, utylizacja...


          na mnie najskuteczniejszym 'motywatorem'
          jest przypomnienie ze strony dobrego szefa że
          w poniedziałki ukazuje sie taki niezawsze obfity w informacje
          dodatek

          :-)
      • Gość: mła Re: kapitałem są LUDZIE IP: *.crowley.pl 30.08.05, 14:12
        ja mam szefa, którego uwielbiam - powaga tacy jeszcze sie trafiają
        i choc młodszy ode mnie grubo, ma to coś- klasę taką,że nawet gdy "obsztorcuje",
        nie ma mowy by jakis niesmak nawet pozostał.
        normalnie wszyscy na "ty", ale jeśli ktoś z nas otrzymuje polecenie to nie ma,że
        wiesz:
        "ja wczoraj swiatło gasiłem", więc niech kto inny zrobi.
        wszystko ma ręce i nogi - takiego życzę wszystkim, bo praca zupełnie fajna jest,
        żadnych stresów i spraw niemożliwych, /urlop np. można wziąć na 3 tygodnie w lecie/.

        • Gość: Justyna Re: kapitałem są LUDZIE IP: *.poczta / *.poczta-polska.pl 30.08.05, 14:36
          Ludzie będąc na wysokim stanowisku nie przewidują,że kiedyś mogą zniego spaść i
          znajdą się w takiej sytuacji jak my "szaraczki" stąd może brak "szacunku" ,
          który także może wynikać z wcześniejszego "złego" przykładu kierowania
          personelem. Dużo też zależy od samego człowieka a kompetentnych ludzi to nam
          brakuje :) Inna sprawa, że zatrudniający kierują się "dziwną" strategią w
          doborze personelu. Pracownik przede wszystkim nie powinien zagrażać i nie
          przewyższać intelektualnie zwierzchnika. Takie jest moje odczucie :) i
          analiza :)
          • karol.novak Re: kapitałem są LUDZIE 30.08.05, 14:40
            Gość portalu: Justyna napisał(a):

            > Ludzie będąc na wysokim stanowisku nie przewidują,że kiedyś mogą zniego spaść
            i
            >
            > znajdą się w takiej sytuacji jak my "szaraczki" stąd może brak "szacunku" ,
            > który także może wynikać z wcześniejszego "złego" przykładu kierowania
            > personelem. Dużo też zależy od samego człowieka a kompetentnych ludzi to nam
            > brakuje :) Inna sprawa, że zatrudniający kierują się "dziwną" strategią w
            > doborze personelu. Pracownik przede wszystkim nie powinien zagrażać i nie
            > przewyższać intelektualnie zwierzchnika. Takie jest moje odczucie :) i
            > analiza :)

            zupełnie podzielam Twoje zdanie

            kiedy czy to w Medicover czy w Eniro sypałem pomysłami
            dopiero po pewnym czasie i dokładnej analizie raczej tych 'przeciw'
            wprowadzano w zycie.

            Natomiast odniosłem wrażenie, że 'kierownictwo' jest po prostu ZAGROŻONE

            i dlatego nie dopuszcza ludzi z 'dołu'

            tak mnie się wydaje
      • Gość: Piotrek Re: kapitałem są LUDZIE IP: 83.238.70.* 30.08.05, 20:30
        Czasem niektóre firmy boleśnie się o tym przekonują gdy konkurencja
        podkupi im pracowników - w dzisiejszych czasach nie jest to wcale
        takie rzadkie zjawisko i dotyczy przede wszystkim osób zajmujących
        się organizacją firmy lub mających wpływ na zyski - np
        przedstawiciele handlowi. Wówczas firma tracąca w krótkim czasie kilku
        kluczowych pracowników traci duzą część rynku .
        Kiedyś kolega poinformwał firmę że za dwa tygodnie ( chciał być w
        porządku) odchodzi. Pomimo że słyszał że na jego miejsce jest 25
        innych firma nie znalazła w tym czasie pracownika - zajęło jej to
        trochę więcej
        Na koniec historia Stephena Ghyselsa- póżniejszego prezesa Bank of
        America . Po ukończeniu gimnazjum zajął szybko wysokie stanowisko w
        dużej firmie inwestycyjnej. W wieku 25 lat miał piękny dom i
        wypasiony samochód. Myślał że wszystko ma i dawałto ludziom do
        zrozumienia. Gdy nadeszła recesja szef go wezwał i poinformował , że
        pomimo że ciężko pracuje jednak jego postawa sprawia że ludzie nie
        chcą z nim pracować i muszą się pożegnać. Ale to nic , uważał że
        bez problemu znajdzie inną może nawet lepszą pracę. Jednak recesja
        dała znać o sobie. W końcu jego pewnośc zaczęła zastępować
        zwątpienie i strach . Ponieważ w przeszłości wszystkich odrzucał
        został sam. Te doświadczenia sprawiły że nabrał rezerwy do siebie ,
        spojrzał na ludzi z innej strony bardziej się nimi zainteresował
        Pomimo że nie miał już pięknego domu i wypasionego samochodu opuścił
        go lęk o przyszłość , po trzech latach zdobył pracę i tam mógł
        powiedzieć że jego współpracownicy to jego przyjaciele .
        • karol.novak Re: kapitałem są LUDZIE 30.08.05, 21:18
          Gość portalu: Piotrek napisał(a):

          > Czasem niektóre firmy boleśnie się o tym przekonują gdy konkurencja
          > podkupi im pracowników - w dzisiejszych czasach nie jest to wcale
          > takie rzadkie zjawisko i dotyczy przede wszystkim osób zajmujących
          > się organizacją firmy lub mających wpływ na zyski - np
          > przedstawiciele handlowi. Wówczas firma tracąca w krótkim czasie
          kilku
          >
          > kluczowych pracowników traci duzą część rynku .
          > Kiedyś kolega poinformwał firmę że za dwa tygodnie ( chciał być w
          > porządku) odchodzi. Pomimo że słyszał że na jego miejsce jest 25
          > innych firma nie znalazła w tym czasie pracownika - zajęło jej to
          > trochę więcej
          > Na koniec historia Stephena Ghyselsa- póżniejszego prezesa Bank of
          > America . Po ukończeniu gimnazjum zajął szybko wysokie stanowisko w
          > dużej firmie inwestycyjnej. W wieku 25 lat miał piękny dom i
          > wypasiony samochód. Myślał że wszystko ma i dawałto ludziom do
          > zrozumienia. Gdy nadeszła recesja szef go wezwał i poinformował , że
          > pomimo że ciężko pracuje jednak jego postawa sprawia że ludzie nie
          > chcą z nim pracować i muszą się pożegnać. Ale to nic , uważał że
          > bez problemu znajdzie inną może nawet lepszą pracę. Jednak recesja
          > dała znać o sobie. W końcu jego pewnośc zaczęła zastępować
          > zwątpienie i strach . Ponieważ w przeszłości wszystkich odrzucał
          > został sam. Te doświadczenia sprawiły że nabrał rezerwy do siebie ,
          > spojrzał na ludzi z innej strony bardziej się nimi zainteresował
          > Pomimo że nie miał już pięknego domu i wypasionego samochodu
          opuścił
          >
          > go lęk o przyszłość , po trzech latach zdobył pracę i tam mógł
          > powiedzieć że jego współpracownicy to jego przyjaciele .

          bardzo pięknie to ująłeś Piotrek

          Moim zdaniem najlepszy szef to taki, który kłania się Pani od sprzatania.

          Kiedyś kolega powiedział do mnie, że NIGDY nie można być pewnym, że los może
          się odwrócić. A dno jest twarde jak cholera. Wiem coś o tym.

          Uważam że w życiu należy być przede wszystkim
          człowiekiem
          a nie 'kimś'

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka