Dodaj do ulubionych

apropo "krwawej zemsty" chmielewskiej..

02.10.12, 15:51
i tak, to jest na temat "mcdusi", bo dziwną zbieżność widzę, a ona narasta.

na sąsiednim forum od paru dni fani - w końcu prawowierni i kochający - tłuką głowami w monitory, tutaj odbywają się jatki, znaczy chciałam powiedzieć: zachwyty, też z powodu ostatniego dzieła, niech ktoś mi powie, czy to klątwa jakaś czy co, żeby człowiek musiał patrzeć na taki finisz ulubionych autorek szczenięcych lat???
Obserwuj wątek
    • nessie-jp Re: apropo "krwawej zemsty" chmielewskiej.. 02.10.12, 16:01
      Gdzieś tam padła teza o ghostwritingu
      • jottka Re: apropo "krwawej zemsty" chmielewskiej.. 02.10.12, 16:02
        jak już, to nie ghost, tylko poltergeist, głupie, złośliwe i hałaśliwe:(
        • nessie-jp Re: apropo "krwawej zemsty" chmielewskiej.. 02.10.12, 16:03
          jottka napisała:

          > jak już, to nie ghost, tylko poltergeist, głupie, złośliwe i hałaśliwe:(

          Właśnie :(
      • nessie-jp Znaczy, EGZORCYZMY! 02.10.12, 16:02
        ... bo misie za szybko wysłało.

        Znaczy, proponuję poczekać do Samhain i odprawić jakieś zbiorowe a skuteczne egzorcyzmy, coby tego straszącego ghostwritera odpędzić. Potrzebne zdaje się trzewo tygrysicy. Scuchłe.
        • jottka Re: Znaczy, EGZORCYZMY! 02.10.12, 16:06
          tygrysica, nawet lelawa, jest wszak na podorędziu:)
    • anutek115 Re: apropo "krwawej zemsty" chmielewskiej.. 02.10.12, 16:27
      Jak nie bywam u Chmielewczykow, tak nie dalej jak wczoraj zajrzałam ciekawa, jak ich uwielbienie znosi kontakt z nową, ociupinke jakby odmienioną wersją Ulubionej Autorki. Przyznam, ze gdyby pozostali zachwyceniu czułabym coś pomiędzy ślepym podziwem a współczuciem, odczuwanym dla osób o wypranych mózgach...

      A tak, to się mogę jednoczyć w bólu.

      I mam takie wrażenie, że obu pań dopadl Syndrom Kury Znoszacej Złote Jajka. Owszem, można to zmianami spojrzenia na świat skutkiem wejścia w dojrzaly wiek tłumaczyć, ale od tego redakcja jest, żeby rzecz w książkach nie byla widoczna.

      Kura Znosząca Złote Jaja zas nie musi. Nic nie musi. Nawet jak wie, że musi, ale jej się nie chce (to moim zdaniem przypadek Chmielewskiej, niegdyś maniaczki "sprawdzania" wszystkiego), to wie, że może sobie podarować. Bo wie, że jej wydadzą. Bo wie, że ma liczne grono wiernych fanów (czasem frajerów po prostu, ale kochających), którzy to kupią. A potem następne i następne, w nadziei, że "raz sie nie udalo, może następna będzie lepsza, przecież następna nie moze być gorsza, bo dno już zostało osiągnięte, kazdemu się zdarza slabszy tom, muszę, no muszę zobaczyć, co dalej" i tak dalej, i tym podobnie. Że fani pomyslą, co pomyslą? A co to Kury obchodzi, skoro kupią i zasilą konto...

      A wydawnictwo, dla którego kontrakt z Kurą to jest autentyczny skarb też wszystko puści, a nawet zapewne nalega na więcej (to też chyba przypadek Chmielewskiej, której ostatnie książki sprawiaja wrazenie porzuconych niegdyś a teraz odkurzonych rękopisów), bo też mu wszystko jedno, co wyda, byle nazwisko Gwiazdy umiescic na okładce...

      A władza absolutna deprawuje absolutnie, czyz nie?...
      • iwoniaw Re: apropo "krwawej zemsty" chmielewskiej.. 02.10.12, 16:51
        No coś w tym jest, co napisałaś, Anutku.
        Tyle, że McD jeszcze zakupiłam i póki co nie mówię kategorycznego "nie" Tłuczce (lovit!), zaś w przypadku JCh, niestety, gratulowałam sobie niezakupienia książki poprzedniej (przeczytałam pożyczone i zaprawdę powiadam Wam, dzieła równie odrażającego pod każdym względem jak "Gwałt" ze świecą szukać w odmętach drukowanych kartek typu wszelakiego), a teraz gratuluję sobie podwójnie po zapoznaniu się z recenzjami "krwawej" na forum chmielewszczyków i zerknięcia we wnętrze dzieła z doskoku w in medio.
        Redakcja? Jaka redakcja? Jeśli pisarz ma Nazwisko to redakcja, mam wrażenie, nie śmie dotykać niczego, co nie jest błędem ortograficznym podkreślanym przez worda :-/
        • a_weasley Redakcja a korekta 03.10.12, 13:34
          Iwoniaw napisała:

          > Redakcja? Jaka redakcja? Jeśli pisarz ma Nazwisko to redakcja, mam wrażenie, ni
          > e śmie dotykać niczego, co nie jest błędem ortograficznym podkreślanym przez wo
          > rda :-/

          Gdyby wyciąć ten fragment o Wordzie (który nie podkreśli "Bug stworzył świat"), to by była akurat korekta.
          Spora część błędów, nad którymi się tutaj przy kolejnych utworach MM wytrząsano, w szczególności nad którymi ja się wytrząsałem (na przykład rzucenie z rozmachem wielkiego plecaka na tylne siedzenie garbusa, na którym w dodatku ktoś leży), wynika właśnie stąd, że redakcja neoJeżycjady zeszła do poziomu korekty i do druku idą rzeczy, które przytomny redaktor byłby wyłapał, a przytomny autor, choćby miał największe Nazwisko, poprawił.
          • iwoniaw Re: Redakcja a korekta 03.10.12, 13:49
            Ależ oczywiście; nie jest jednak tajemnicą, że zatrudnianie redaktorów z prawdziwego zdarzenia i do wykonywania pracy redaktora, a nie "poprawiacza przecinków" jest w wydawnictwach nie takie częste, jakby człowiek mógł się spodziewać i oczekiwać.
            • nioszka Re: Redakcja a korekta 03.10.12, 13:54
              Taa, ale przynajmniej wiemy, że w McD korektorka spisała się na medal i literówek tam nie ma.
            • meduza7 Re: Redakcja a korekta 03.10.12, 13:56
              Obiło mi się o uszy, że z Chmielewską się bardzo ciężko współpracuje, jest ona z tych, co "nie oddadzą ani przecinka".
              Btw, w jednej z jej książek z lat 90-tych (bodajże "Tajemnicy") powtarzał się wielokrotnie błąd ortograficzny: mowa była o trupie pokrytym "hemolakiem" (chemolakiem).
      • slotna Re: apropo "krwawej zemsty" chmielewskiej.. 02.10.12, 17:32
        > Jak nie bywam u Chmielewczykow, tak nie dalej jak wczoraj zajrzałam ciekawa, ja
        > k ich uwielbienie znosi kontakt z nową, ociupinke jakby odmienioną wersją Ulubi
        > onej Autorki. Przyznam, ze gdyby pozostali zachwyceniu czułabym coś pomiędzy śl
        > epym podziwem a współczuciem, odczuwanym dla osób o wypranych mózgach...

        Ja juz tak o nich myslalam, i dlatego zreszta udzielam sie tam tylko w watku z zagadkami. Ostatnie ksiazki Chmielewskiej byly o wiele gorsze od ostatnich ksiazek Musierowicz, dla mnie nieczytalne, nie rozumialam jak ci ludzie mogli to znosic, a juz niemal brak rekacji na "Gwalt" przebral miare. A tu prosze, cos sie ruszylo.
        • anutek115 Re: apropo "krwawej zemsty" chmielewskiej.. 02.10.12, 17:40
          slotna napisała:

          Ostatnie ksiazki Chmielewskiej byly o wiele gorsze od ostatnich ksia
          > zek Musierowicz, dla mnie nieczytalne, nie rozumialam jak ci ludzie mogli to zn
          > osic, a juz niemal brak rekacji na "Gwalt" przebral miare. A tu prosze, cos sie
          > ruszylo.
          >
          Masa krytyczna wreszcie zostala przekroczona ;)...
          • nchyb Re: apropo "krwawej zemsty" chmielewskiej.. 02.10.12, 18:03
            > > osic, a juz niemal brak rekacji na "Gwalt" przebral miare. A tu prosze, c
            > os sie

            gwałtu nie dałam rady zmęczyć, krwawa zemsta prezentowa leży na kupce i nie mam chęci i siły się zabrać, o MM mogę podobnie pisać, dla mnie już OwR tak tu na forum zachwalane - było mało strawne...
        • el_la Re: apropo "krwawej zemsty" chmielewskiej.. 03.10.12, 17:53
          Wszystko przed nami - MM jest 13 lat młodsza od Chmielewskiej.
          13 lat temu to jeszcze sie dało Chmielewska czytać, aczkolwiek juz wtedy produkowała masowo. Sprawdziłam w 2000 zostały wydane 3 (!) książki.
      • minerwamcg Re: apropo "krwawej zemsty" chmielewskiej.. 03.10.12, 13:54
        Aniutku, Chmielewska ma własne wydawnictwo, więc może być najwyżej Kurą na Własnym Kurniku.
        Swoją drogą, ciekawe, czy MM ma udziały w Akapicie? :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka