dziabka1
12.03.14, 09:57
Kochane(ani)
Właśnie w ramach lektur reminiscencyjnych odświeżyłam sobie moją ukochaną Ewę Lach i dotarłam do "Pępka węża". A tamże, na czwartej stronie powieści, w pierwszej wzmiance o kuzynku Januszku, który naprawdę miał na imię Ignacy Jan, stoi jak byk że:
"I tak dobrze, że nie nazwali go Fryderykiem lub Wolfgangiem Amadeuszem."
Czy potrzeba lepszy dowód na to, ze MM się inspiruje? :))))