srebrny_lisek 09.11.15, 17:06 Oto wątek, w którym wyłapujemy wszelkie aluzje, przytyki i polemiki z forume w książkach MM. Zacznę pierwsza: rozmowa Mili z Szymonem o stadzie potworów. ;) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tt-tka Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 09.11.15, 17:51 Cale to trucie, jak Ignasiowi dobrze zrobilo mobbowanie go przez Jozwe. Widzisz, forumie, ze nie miales racji ! Wyrosl na czlowieka ! A kuzyn i wszyscy inni dobrze wiedzieli, co i po co robia ! Slusznosc po ich stronie ! I oczywiscie to nie byla przemoc. Po prostu skuteczna metoda wychowania. Odpowiedz Link
srebrny_lisek Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 09.11.15, 18:13 Najgorsze jest to, że ta nad wyraz przemyślana przez Gabryjelę metoda na słaby charakter po prostu jest jej przyczyną. Dla mnie Ignaś to dziecko ze złamanym charakterem i MM wpadła na świetny trop rozwijając spokojnego, delikatnego chłopca w niezaradnego życiowo, słabego człowieka, który: jest nieasertywny, nieśmiały, dziecinny, nieprzystosowany, ma skłonności do pasywnej agresji i napady tej aktywnej, nawet sama nie widząc, jak świetnie się wstrzeliła w realia. Nawiasem mówiąc, jakie to znaczące, że Ignasia miągwowatość uogólniona dopadła w JT, toczącym sie z punktu widzenia oprawcy i z bardzo silnym naciskiem na jego relacje z ofiarą. ;) Wcześniej to było ciche i pełne godności dziecko, wprawdzie książątko, ale pewne siebie i zrównoważone. Odpowiedz Link
dakota77 Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 09.11.15, 18:17 My juz o dawna twierdzimy tu na forum, ze MM swietnie obserwuje rzeczywistosc, wylapuje pewne zjawiska, przedstawia osobowsci w fantasycznie celny sposob, tylko wszystkiemu przypisuje zla interpretacje. Odpowiedz Link
srebrny_lisek Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 09.11.15, 18:46 Jakby to rzekł niewierny Pawełek: "Niesamowite... niesamowita intuicja...". Odpowiedz Link
tt-tka Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 09.11.15, 18:22 Gabrieli wszystkim dzieciom zlamano charakter , a F uparcie udowadnia, ze na dobre im to wyszlo. Po co Pyzie studia, skoro ona, razem z migrena, biegunka jednego dziecka i rzyganiem drugiego jest najszczesliwsza, spelnia sie nianczac wlasne i cudze i gotujac pierogi. Po co Laurze byly jej mlodziencze bunty, skoro mamusia miala racje, Adam i dzieciatko w perspektywie i Tygrys zanielal do imentu, swietlistosci nabral. Po co ten biadania nad agresorem i ofiara, skoro z Jozwy promieniuje sila wylacznie spokojna i dobra, a IGS okrzepl. Uch. Odpowiedz Link
iskrzy_54 Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 09.11.15, 18:53 Ja to bym chciała, aby MM wreszcie zamiast w kolejnych tomach odwoływać się do stwierdzeń na Formum tudzież z tymże F polemizować zatrudniła rzetelnego bynajmniej niespokrewnionego redaktora. Dobry pomysła, aby spośród Forum wyłonić beta-readerów, nie będzie musiała w ciotce tłumaczyć dlaczego Pyza funkcjonuje jako ciotka Łusi (np. ze względu na dużą różnicę wieku - mój wlasny rodziciel po powtórnym ożenku z panią, której dziecię było ode mnie młodsze o 25 lat próbował wprowadzić formę "ciocia" ale się nie dałam uciocić, za to moje dziecię do mojej starszej ode mnie o 11 lat macochy mówiło babciu). BTW to ciągłe natykanie sie na echa forumowe troche mi przeszkadza w lekturze, gdyby nie zbyt częste odniesienia, cieszyłabym się, że Grześ zaczął mówić ludzkim głosem oraz, że jest ktoś na tym świecie kto nie przepada za baobabami. Odpowiedz Link
iskrzy_54 Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 09.11.15, 18:55 Wpisz swojąten pomysł a nie ta pomysła - biję się w piersi:( Odpowiedz Link
sowca Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 09.11.15, 21:35 Jak wspomniałam w sąsiednim wątku, ewidentna polemiką jest dla mnie rozmowa Babi z Szymkiem a propos jego filmu o McKlocku. "To twoje dzieło i nikt nie ma prawa się wtrącać". Trudno z taką tezą polemizować. Odpowiedz Link
tt-tka Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 09.11.15, 23:36 Poemizowac nie bede, wtracac sie w proces tworczy ani nawet tfffurczy (przez bardzo duze TFU) nie bede. Krytykowac bede. Z dzika rozkosza :-) Odpowiedz Link
lowett Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 10.11.15, 17:16 iskrzy_54 napisała: > Ja to bym chciała, aby MM wreszcie zamiast w kolejnych tomach odwoływać się do > stwierdzeń na Formum tudzież z tymże F polemizować zatrudniła rzetelnego bynajm > niej niespokrewnionego redaktora. Dobry pomysła, aby spośród Forum wyłonić beta > -readerów, nie będzie musiała w ciotce tłumaczyć dlaczego Pyza funkcjonuje jako > ciotka Łusi (np. ze względu na dużą różnicę wieku - mój wlasny rodziciel po po > wtórnym ożenku z panią, której dziecię było ode mnie młodsze o 25 lat próbował > wprowadzić formę "ciocia" ale się nie dałam uciocić, za to moje dziecię do moje > j starszej ode mnie o 11 lat macochy mówiło babciu). BTW to ciągłe natykanie si > e na echa forumowe troche mi przeszkadza w lekturze, gdyby nie zbyt częste odni > esienia, cieszyłabym się, że Grześ zaczął mówić ludzkim głosem oraz, że jest kt > oś na tym świecie kto nie przepada za baobabami. O to to to! Podpisuję się! Gdyby MM miała dobrego redaktora, ta cała polemika wyleciałaby z książki jednym porządnym ciachnięciem. Jest niepotrzebna i nic nie wnosi do akcji. I mam wrażenie, że kosztem tych "wyjaśnień dla krytyków" stały się lepsze sceny, które mogłyby być w ich miejscu. Bo tego, że MM jest w stanie dobre, zaobserwowane z życia codziennego sytuacje napisać jestem akurat pewna. No ale po co? Lepiej się po raz enty tłumaczyć. Aha, i w następnym tomie będzie pewnie, że to co było w tym, to nie było "tłumaczenie się". I tak w koło Macieju. Odpowiedz Link
tt-tka Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 10.11.15, 14:42 Czepialismy sie intensywnie, ze Ida z dziecmi zeruje na rodzinie. No to mamy w F wyjasnienie "W obu mieszkaniach - w suterenie i na wysokim parterze - (...) rodzina zyla w symbiozie, wspomagajac sie wzajemnie, pilnujac na zmiane dziatwy, pomagajac seniorom, WYMIENIAJAC (podkr. moje) sie posilkami, zakupami, uslugami, lekami, ciuchami et cetera". No. Gaba i Milicja szpanowaly w ciuchach Idy, a ona w ich. Nikt nikogo nie objadal. Panowie - wysoki Grzegorz i Mareczek 168 cm pozyczali sobie spodnie. Idylla. Odpowiedz Link
tt-tka Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 10.11.15, 14:50 Pokoj gabrysiow troche sie zmniejszyl. Teraz ma tylko ok. 40 metrow. Przynajmniej w oczach Agnieszki :-) Odpowiedz Link
draconessa Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 10.11.15, 14:52 Mareczek wszakze juz w WDO urosl i jest wysoki, wiec sobie moze i pozyczaja, hehehe:) Odpowiedz Link
iwoniaw Ten fragment zdrowo mnie rozśmieszył :-D 11.11.15, 20:05 Tak, jasne, klucze Idy "od zawsze" wisiały w szafce Babi - w JT jakoś nie wisiały... Pilnowanie dziatwy "na zmianę" - no rzeczywiście, wszak Ida pracująca na dwóch etatach i Marek "harujący dniami i nocami" (i odsypiający) mieli mnóstwo okazji do wzajemności w tej dziedzinie - już nie tylko z powodów czasowych, ale przede wszystkim faktu, że inne dzieci w rodzinie są wszak równie malutkie jak Ziutek :-D Jak Gaba była uziemiona z zakrzepem, to wszyscy mieli swoje sprawy i wyjazdy, jak Róża była w połogu - identycznie. Ida nawet do sprowadzenia na wieś zamiennego stroju i dowiezienia autka wykorzystuje IGS, a Łusia i Kazio wyjeżdżają na wakacje do kuzynki (która dostaje instrukcje dot. pierogów od ich matki, a jak! - vide WdO) Nie, nie kupuję tego, że Idowa wzajemność wobec rodziców, siostry czy siostrzenicy istnieje. Odpowiedz Link
kadanka Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 26.11.15, 01:08 Grzesio swietnie sie czul w rybaczkach po Marku, a Marek nerwowo zawijal dziesiec razy nogawki pgrzesiowych dzinsow Odpowiedz Link
tt-tka Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 11.11.15, 15:17 Ida i Marek. "Stare dobre malzenstwo, oto czym byli po szczesliwym zazegnaniu ostatniego kryzysu". Pisalo sie, ze ich malzenstwo de facto nie istnieje. Ze Ide widzimy z rodzicami, siostra, siostrzencami i czasem z wlasnymi dziecmi, ale bez Marka. Permanentnie. Ze oni nie rozmawiali ze soba przez plus minus osiem tomow. No to juz wiemy. Na tygodniowym wspolnym urlopie szczesliwie zazegnali. Nie ma o czym mowic. Odpowiedz Link
tt-tka Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 11.11.15, 17:27 To, jak zostala poprowadzona postac Magdy. Na forum Magda byla oceniana raczej pozytywnie - grzeczna (jako jedyna w McD poza Miagwa), spokojna, uczynna... I powszechnie unana za pokrzywdzona przez Borejkow. Nie tylko Jozwe, prawie wszyscy traktowali ja okropnie. Naszym zdaniem. No to nam wyjasniono - tchorzliwa, nieslowna, niewierna, zle wychowana i oszukuje przy grze. Racje miala Ida, ze jej nie lubila od poczatku, racje mieli Jozwa i altorka uwazajac za nie-dame. Nalezalo jej sie. Odpowiedz Link
sowca Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 11.11.15, 23:37 W ogóle bez sensu, że zrobiono z Magdy potwora.Nie mogli się po prostu rozstać, jak miliony nastolatków w ich wieku? Bo po prostu uznali, że nie pasują,nie chcą? Miągwa i tak by mógł rozpaczać, bo kulturalne rozstanie też boli. Ale to byłoby spójniejsze z postacią Magdusi. Odpowiedz Link
mary_ann Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 17.12.15, 21:55 tt-tka napisała: > To, jak zostala poprowadzona postac Magdy. (..) > No to nam wyjasniono - tchorzliwa, nieslowna, niewierna, zle wychowana i oszuku > je przy grze. Racje miala Ida, ze jej nie lubila od poczatku, racje mieli Joz > wa i altorka uwazajac za nie-dame. Co jest dla mnie kompletnie zgrzytliwe w świetle tego, że Magdusia jest w końcu córką Kreski i Maćka O... Odpowiedz Link
sayoasiel Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 28.05.18, 11:15 Tyle, że nie mogli. MM pisała, że chciała, żeby byli razem jeszcze we Wnuczce. A tu nagle namalowała nieznaną dziewczynę na okładce. Nie wiedziała, co zrobić z tą postacią, ale do niej dotarło niczym grom z jasnego nieba, że jest to ukochana dla Ignasia. Tymczasem Ignaś właśnie leci na spotkanie z McDusią na skrzydłach miłości,a Feblik ma się dziać w tym samym czasie,. Czyli zostaje tylko rozstać się z hukiem, nie napisze przecież jak to Aga im systematycznie związek rozbijała. Odpowiedz Link
tt-tka Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 28.05.18, 11:25 Swoja droga szybko Igstrybie te skrzydla sie uskrzydlily na nowo... Ile czasu on rozpaczal po Magdzie, cale dwa dni ? Odpowiedz Link
sayoasiel Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 28.05.18, 12:24 Myślę, że obudziła się w nim duma. W końcu Magdusia sobie z niego zakpiła, czy to osobiście, czy z Maryśki pomocą. No i wróciła do byle jakiego chłopaka, który ją zdradził, postawiła go ponad Ignasiem, który był wierny i parę lat w związku niewiele dla niej znaczyło, skoro zakończyła go ot tak. Patryk też z Polski, ale tu problemu z odległością nie było. Wszystkie nadzieje, które Dorota w nim rozbudziła były płonne, ona po prostu taka bez klasy. No i całą książkę sobie przypomina, że nie wyłapywał sygnału. do tego jest Aga, która była jego szkolną miłością, dużo łatwiej było rozbuchać to uczucie. Dorzućmy jej ciężki stan ducha i pilną potrzebę pomocy, dużo emocji w krótkim czasie. Odpowiedz Link
tt-tka Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 28.05.18, 12:29 Cala ksiazke sobie przypomina, ale ta cala ksiazka to wlasnie dwa dni ! Albo trzy. I czy nie w trakcie tych paru dni IGS sam przed soba nie przyznaje, ze juz go ta cala sprawa nie obchodzi i nie boli ? Duma pomoglaby trzymac twarz i robic dobra mine, ale na zlamane serce raczej nie... Odpowiedz Link
sayoasiel Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 28.05.18, 12:38 No, dwa dni. Duma to odnośnie jego zachowania na zewnątrz, a co do uczuć - serce już się zaczęło wypełniać Agą po brzegi. Przeczytałam w innym wątku, że Aga ekspansywna,no to szybko Ignasia zagarnęła. Ponieważ to stara miłość i kilkuletnia znajomość, jestem w stanie uwierzyć. Poza tym, może mieć też znaczenie, że Ignaś w żałobie po McDusi był już wcześniej, może zdążył się oswoić, a to mu tylko pokazało, że nie warto. Odpowiedz Link
tt-tka Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 28.05.18, 12:53 Mial prawo przezywac, mial prawo niedlugo, ale dwa dni i juz po sercu tak doglebnie zlamanym ? Cos nie bardzo wierze i w te mielosc, i w te rozpacz... a w Age wsiakl, bo ona wlasnie przestala byc ekspansywna :) Jak sobie wspomne te scene, gdy on jej , zapytanej przeciez, nie pozwala dojsc do slowa, odpowiada za nia, w dodatku paple o sprawach, ktorych ona nie lubi, co mu wczesniej wyraznie powiedziala, wystawiac na pokaz, to mi wychodzi, ze Magda byla zbyt samodzielna i samowolna dla Igstryby, a Agunia taka bezradna i on moze robic za mezczyzne tylko przy niej... Odpowiedz Link
sayoasiel Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 28.05.18, 13:38 Potem wraca jednak do równowagi i ustawia IGS do pionu. Może być rycerzem i giermkiem jednocześnie =) Odpowiedz Link
tt-tka Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 28.05.18, 13:46 Potem to juz po slubie ? :) No nie, nie mozna - zaczal jej giermkowac i cala rycerskosc diabli wzieli. Odpowiedz Link
sayoasiel Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 28.05.18, 19:18 Nie do końca to miałam na myśli, ale....przy taaakiej wrażliwości Ignasia na płeć piękną, jego byciu estetą i dzieciństwie w małżeńskiej sypialni, co się dziwić, że chłopak zbyt onieśmielony na rycerza. Odpowiedz Link
tt-tka Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 28.05.18, 21:12 Ja tez niezupelnie to, co zdaje sie odczytalas, mialam na mysli :) IGS wobec Agi nie jest bynajmniej rycerski, probuje byc wladczy - natychmiast taksowka, ktos zemdlal, kobieta !; pojedziemy (a upal jak cholera) dluzsza droga, obejrzymy (czy tez on jej pokaze) drewniane koscioly Wielkopolski; nie pojedziesz autobusem, nie chce zebys mi (!) zemdlala; nie pojdziesz sama (do jej wlasnego domu), ide z toba - imho to nie rycerskosc, tylko pierwszy raz w zyciu Igstryba probuje, jak to jest byc samcem alfa :) No a pozniej, w ciotce, to juz sciele sie do stopek i robi za podnozek (o ile nie wybywa akurat wtedy, kiedy powinien byc), ale ani on rycerski, ani nawet opiekunczy. Jak sobie wyobraze to durne dziewuszysko w zaawansowanej ciazy na drabinie i z podniesionymi jakis czas rekami, bo sufit maluje, to (ocenzurowano) Odpowiedz Link
sayoasiel Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 28.05.18, 21:21 a ja myślałam,że on się spełnia w tych dwóch rolach jednocześnie. Tyle, że IGS ulega jej jak WSZYSCY. Oprócz matki i siostry zdaje się ^__- Z Agi w końcu taka siekiera, co nawet Rudy zabijaka przed nią ucieka. Odpowiedz Link
marutax Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 28.05.18, 21:19 tt-tka napisała: > Mial prawo przezywac, mial prawo niedlugo, ale dwa dni i juz po sercu tak dogl > ebnie zlamanym ? Cos nie bardzo wierze i w te mielosc, i w te rozpacz... Ależ to jeden z chwytów, które MM już wcześniej wykorzystywała! Polega on na tym, by miłość nieudaną zmienić w pseudo-miłość, fałszywe zauroczenie, pomyłkę. Iluzję, która znika, gdy Autorka uzna to za wygodne. Pierwszy był chyba Maciek i Matylda, ale tam fascynacja bohatera piękną panną od początku miała kiepskie podstawy, więc jego przemiana była wiarygodna. Ale już Laura, która nie uznaje związku z Wolfim za miłość? OK, nie wyszło im, ale dlaczego od razu walić z armaty do wróbla? Chyba tylko po to, by można było przedstawić miłość do Adama jako tą pierwszą i jedyną prawdziwą. Z Ignasiem MM zastosowała ten sam chwyt - on nie odkochuje się w Magdzie, on uświadamia sobie, że nie był w niej tak naprawdę zakochany! Stąd te wspomnienia, w których Magdusia pojawia się w niekorzystnym świetle. Stąd napisany dla niej sonet, który Ignaś określił w "Febliku" jako "skądinąd słaby, sztucznie deklaratywny, choć warsztatowo całkowicie poprawny; ciekawe, dlaczego był taki słaby?". To wszystko ma jeden cel: udowodnić, że Ignaś Magdy nie kochał, wmawiał sobie tę miłość, podczas gdy dziewczyna nie była jej godna. Dopiero przy Adze to zrozumiał. Dlaczego miałby cierpieć, skoro zniknął powód jego cierpienia? Nie było miłości, więc i zawodu miłosnego być nie mogło... Odpowiedz Link
tt-tka Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 21.11.15, 18:32 Rozproszone po innych watkach, dla porzadku pozbieram - ten wianuszek, co go Nadszympans Larwie uwil przy pomocy kabelka - wytrzasalysmy sie , to mamy. Zapewnienie subtelnej estetki-plastyczki (wprawdzie dopiero po pierwszym roku ASP), ze piekny ci on byl. Piekny i juz. - sloik z musztarda, miotany przez Ide. Krzywdy dziecku nie zrobila, a maniery i charakter poprawila. Od czasu tego rzutu nie ma klopotow z zachowaniem Jozwy. Ciekawe, czy doczekamy wyjasnienia, jak dobrze na chlopaka wplynal ten lodowaty prysznic przymusowo brany i w ubraniu, nb widziany przez przerazona, zaplakana Lusie. - Ellery. Gaba nie tylko uscisla, ze wie, iz jest ich dwoch, ale nawet wie, jak sie nazywaja, a bodaj i co jeszcze napisali. Jak moglysmy posadzac ja o niewiedze ? - ratowanie osoby nieprzytomnej. Po akcjach cud-dorotki zostalo to (w wykonaniu IGS) zrobione prawidlowo. O barbituranach tez cos bedzie ? Moze w zapowiadanej ciotce ? Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 21.11.15, 18:56 Ja tylko w Empiku, ale zauważyłam ten motyw, gdzie Grześ snuje poirytowane rozważania o teściu. Że Ignacy nie uznaje nawet telefonów bez kabla, bo mówi, że komórka mu traci zasięg - zwłaszcza w pobliżu zmywarki. Odpowiedz Link
srebrny_lisek Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 21.11.15, 22:11 Wydaje mi się też, że MM specjalnie zastawia pułapki na wraże forum; tutaj zmieni diametralnie wzrost - tak było bodajze z Markiem? - kolor włosów Grzegorza albo gabaryty figury - tak jak w przypadku posągowego Tygrysa, który dorównywał wzrostem Wolfiemu, suknię zamówił w bardzo ponętnym i kobiecym rozmiarze 38, a potem nagle skurczył się do rozmiarów malutkiej i szczuplutkiej Milicji i nie wiadomo, czy dlatego, że stał się sarną, czy na potrzeby garsonki. ;) A może jedno i drugie. Odpowiedz Link
meduza7 Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 24.11.15, 23:09 A widzieliście Nadszympansa i sarenkę w sukni? Mwahahahahahaha!!! Zastanawiam się, czy polemiką z wrażym forumem nie jest też podkreślanie, jak bardzo Ignaś jest wrażliwy na kobiece wdzięki. W końcu wiele osób wyobrażało go sobie jako geja... Odpowiedz Link
tt-tka Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 16.12.15, 03:19 meduza7 napisała: > Zastanawiam się, czy polemiką z wrażym forumem nie jest też podkreślanie, jak b > ardzo Ignaś jest wrażliwy na kobiece wdzięki. W końcu wiele osób wyobrażało go > sobie jako geja... No to intensywne calowanie sie Jozwy z Dorota tez :-) Ilez bylo supozycji, ze ten maczyzm idusiowego syna i wiernosc Trolli to przykrywka dla kryptogejostwa ! I - padlo to juz w innym watku - postacie matki Agnieszki i Tekli. Narzekaliscie, ze popyziacza trauma Gabuni jest niewiarygodna - to zobaczcie, co naprawde z kobiety moze zrobic porzucenie. Gabunia tak dzielnie je zniosla, wy ohydne niedowiarki, nie popadla w czarnowidztwo i alkoholizm jak inne ! Odpowiedz Link
memphis90 Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 22.07.17, 00:33 "Dobrze, że nie pijesz. Wręcz świetnie, mamo. Moje uznanie. Nie masz pojęcia, co alkohol robi z kobietą w średnim wieku. Co za degradacja!" :D Odpowiedz Link
pi.asia Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 30.07.17, 22:07 Ostatnie sceny z McDusi, gdy Pyziak wyznaje Gabrieli, że ją okłamał, bo nigdy jej nie kochał, to ewidentna odpowiedź na forumowy wątek sprzed lat "Kiedy właściwie Pyziak kłamał?" Pytanie to zadałam osobiście, zdegustowana Gabrielinym wyznaniem, że Laura kłamie jak jej ojciec. Wątek ten rozrósł się był ogromnie i w pewnym momencie skręcił w stronę "skoro nic nie wiemy o kłamstwach Pyziaka, a Laura kłamie jak ojciec, to może ojcem Laury nie jest Pyziak?". Takie rozwiązanie wydało nam się tym bardziej prawdopodobne, że - wg informacji z Jeżycjady - Pyziak rzekomo spłodził Laurę akurat wtedy, gdy był w Niemczech. Kto chce, niech wątek odszuka i poczyta. Miałyśmy kupę frajdy, typując domniemanego ojca. A MM szybciutko napisała w McDusi, że Pyziak kłamał całe lata. Nie wzięła pod uwagę jednego - Gaba NIE WIEDZIAŁA, że Janusz ją okłamywał, więc nie mogła powiedzieć, że Laura kłamie jak on. Tak że ta polemika z forumem Autorce nie wyszła. Odpowiedz Link
bupu Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 01.08.17, 17:01 pi.asia napisała: > Ostatnie sceny z McDusi, gdy Pyziak wyznaje Gabrieli, że ją okłamał, bo nigdy > jej nie kochał, to ewidentna odpowiedź na forumowy wątek sprzed lat "Kiedy właś > ciwie Pyziak kłamał?" To jest mam wrażenie polemika wielotorowa, wymierzona także w nasze domniemania, jakoby nie tylko Pyziaczek był winien rozpadowi małżeństwa z Gabrielą. A otóż proszę, Janusz był CKNUKiem, więc to jego wina. Li i jedynie. Gabon Boleściwy pozostaje niepokalany i bezgrzeszny. Odpowiedz Link
iskrzy_54 Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 01.08.17, 12:29 Zastanawiam się, czy polemiką z wrażym forumem nie jest też podkreślanie, jak bardzo Ignaś jest wrażliwy na kobiece wdzięki. W końcu wiele osób wyobrażało go sobie jako geja... BTW znam wielu gejów wrażliwych na kobiece wdzięki, skłonnych do estetycznego zachwytu nad "eleganckimi" kolanami, więc mnie Ignacego wrażliwość średnio przekonuje Odpowiedz Link
pontecorvo Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 16.12.15, 14:12 Dziewczyny, a ta sałatka, inspirowana książką, co otrzymała nazwę Molesław, po jakiejś dziewczynie z internetu (str. 79)? cyt. Molesław to nick z internetu. Dziewczyna, która lubi moje przepisy kulinarne. Pamiętam sprzed lat u nas tu forumowiczkę moleslaw... :) Odpowiedz Link
dakota77 Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 16.12.15, 15:26 Tez pamiętam. Ale nie wiem czy to ta sama osoba, co w książce. A jeśli o nazwe chodzi, to jest ona mocno niepetyczna, jak już pisałam. Skoro jest skonstruowana tak jak coleslaw, to znaczy krajanke z kreta, bleh :P Odpowiedz Link
tt-tka Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 16.12.15, 16:25 dakota77 napisała: > Tez pamiętam. Ale nie wiem czy to ta sama osoba, co w książce. > A jeśli o nazwe chodzi, to jest ona mocno niepetyczna, jak już pisałam. Skoro j > est skonstruowana tak jak coleslaw, to znaczy krajanke z kreta, bleh :P Pamietam i ja. I podejrzewam, ze ta sama, uhonorowana ocecnoscia w F za obrone MM :-) M.IN. upierala sie, ze "Idunia jej ukochana" w mcdusidle nie jest chamka ani wariatka, a my przesadzamy. Odpowiedz Link
zla.m Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 16.12.15, 21:20 tt-tka napisała: > Pamietam i ja. I podejrzewam, ze ta sama, uhonorowana ocecnoscia w F za obrone > MM :-) > M.IN. upierala sie, ze "Idunia jej ukochana" w mcdusidle nie jest chamka ani wa > riatka, a my przesadzamy. Dla mnie to było jakoś od początku oczywiste, że to o "naszą" Molesław chodzi. A swoją drogą, nie wiem, czy chciałabym być uhonorowana sałatką. No ale darowanej tuszce z puńczyka nie zagląda się w skrzela. Odpowiedz Link
pavvka Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 18.12.15, 08:37 "A jeśli o nazwe chodzi, to jest ona mocno niepetyczna, jak już pisałam. Skoro jest skonstruowana tak jak coleslaw, to znaczy krajanke z kreta, bleh :P" I kojarzy się z molestowaniem ;) Odpowiedz Link
ssssen Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 13.06.18, 08:49 pavvka napisał: > I kojarzy się z molestowaniem ;) To byłoby raczej "mole stew". Buerk... Odpowiedz Link
miodowocytrynowa Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 16.12.15, 15:27 No własnie też mnie ta sałatka Molesław intryguje ? A może na str MM jakaś Molesław była? Odpowiedz Link
srebrny_lisek Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 17.12.15, 11:09 Pisywała tutaj. ;) Coś mi zaświtało przy tej sałatce i adoratorce internetowej Pulpy (Moleslaw + internet + kojarzę ten pocieszny nick stąd + tendencja MM do aluzji), i wyszukałam Molesława na forumie. Pierwszy wynik to spór z wrażym forumem, że jest wraże i ma się poprawić. Odpowiedz Link
zuzudanslemetro Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 21.12.15, 23:15 Ja uważam, że również notka o autorce na końcu książki jest polemiką z forumem, gdyż podkreślone jest tam i wykształcenie autorki (więc jakżesz miałaby się nie znać na sztukach pięknych ogólnie?! I jakżesz nie miałaby być w tych sprawach ekspertem) oraz bardzo ładnie podkreślone jest, że JT jest świetną książką, gdyż dostała jakąś tam nagrodę (nie chce mi się lecieć do kuchni i sprawdzać, jaką). Jakoś w poprzednich tomach niby ta sama notka bio mnie nie raziła, a tu nagle zaczęła. Ale może się czepiam?... Może się czepiam, bo okropnie mi się "Feblik" nie podoba. Odpowiedz Link
jonkar1 Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 28.05.18, 08:31 Witam serdecznie, majowo :) Znalazłam i ja śladzik polemiki, czytając zaległe kilkanaście stron forum :) Jakieś 2 lata temu ktoś zastanawiał się, skąd Chrobot miał Vito, skoro taki używany, najstarszy model kosztuje 8-9 tys, a nowy to i do 100tys potrafi... No i jest wyjaśnienie w CZ! Wystarczy opchnąć chałupę po ciotce i jest mercedes :D Swoją drogą - tez mnie to mocno zastanowiło w trakcie lektury WdO... Skąd "zwisający z płotu, silnie zionący gorzałą wiejski obdartus" miałby taki samochód? Bardziej wiarygodny (dla mnie) byłby jednak jakiś Żuk, czy Lublin, pozostały z uwłaszczania okolicznego PGR-u... Odpowiedz Link
raszefka Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 13.06.18, 07:56 Czy polemiką z tutejszym gromadzeniem nie jest fakt, że Nora nie lubi swojego imienia? Nabijano się tu z zestawu "Nora Górska " zatem bohaterka przedstawia się jako Jaskinia czy tam Jama. I na koniec imieniem zostaje obdarowana mała Strybówna, a żeby nie było wątpliwości, że świadomie i TAK MA BYĆ, rodzice analizują jak brzmi z nazwiskiem (nadreprezentacja "r"). Moją uwagę zwrócił również skuterek Augusta. Podejmowałyśmy temat Dorocinej motorynki, ktoś chyba sugerował, że się autorce ze skuterem pomyliło. Nie pomyliło się, jak widać, ona wie, że skutery istnieją ;) Odpowiedz Link
significado-significante Re: Jeżycjadowa polemika z wrażym forumem 13.06.18, 09:02 raszefka napisała: > Czy polemiką z tutejszym gromadzeniem nie jest fakt, że Nora nie lubi swojego i > mienia? Nabijano się tu z zestawu "Nora Górska". Tak, ja też zdecydowanie odbieram to jako polemikę. Nora nazywa się tak... hmmm... zabawnie, z powodu nonszalancji i ułańskiej fantazji rodziców, nie zaś autorskiego nieprzemyślenia, czy zaniedbania ;) Jako polemikę z Forumem w Ciotce odczytuję również wypowiedź Nutrii-Matalii o firankach - tak często wstawiała pranie u Pulpy, że aż zapomniała jak się obsługuje własną pralkę. A tyle było na Forum o tym, że Patrycja sama samiutka "tańczy, śpiewa, podskakuje, pierze, sprząta i gotuje" obsługując całą rodzinę z przyległościami...a tu proszę :) Odpowiedz Link