dominka1
25.03.18, 18:40
Nie macie wrażenia,że w Jeżycjadzie w zasadzie w każdej rodzinie pojawia się zjawisko faworyzowania dziecka,najczęściej pierworodnego,chociaż nie zawsze.
Żaczkowie koncentrują się na Julii,Ignacy i Mila najbardziej żyją sprawami Gabrysi,Ida zdecydowanie największy sentyment ma do Józinka,Pulpa i Baltona na dużo więcej pozwalają Ani niż Norze.
W rodzinie Grzegorza i Gaby ulubieńcem jest Ignacy,kosztem córek Gaby i Grzesia.To jego dzieckiem ekscytuje się ojciec,to on dostaje rodzinne mieszkanie ,podczas gdy rodzice szukają sobie kawalerki (chyba powinno być odwrotnie). W sumie już w dzieciństwie IG miał przywileje,komputer w pokoju jako czterolatek podczas gdy nastoletnie siostry nie dostąpiły tego zaszczytu,rodzinne przekonanie o jego geniuszu.,
Jeśli chodzi o sprawy materialne to Laura i Róża niewiele otrzymały z rodzinnego domu(ale to dzieci Pyziaka i ślub był tylko cywilny),Józek jako prezent od całej rodziny dostał używany samochód,Czyli można by wysnuć tezę,że Borejko-Stryby plus Pałysy kultywują minimalizm i nie rozpieszczani młodych. Jednak synuś Gabrysi razem z sympatyczną inaczej Agą gniazdo rodzinne Borejków,do którego może nawet czasem przyjechać Róża w charakterze niani dla małej Norci,bo IG ludzki pan jest.
Grzesiu też przeżywa bycie dziadkiem w taki sposób,jakby Elka i jej dzieci dla niego nie istniały .W sumie ile razy widzimy po Noelce jego interakcję z córką,chyba nigdy o niej nie wspomina.
A Was uderzyło kiedyś takie wyróżnianie jednego z dzieci,niesprawiedliwość rodziców u MM?