Dodaj do ulubionych

Mila w Antwerpii

29.03.18, 08:43
Na kanwie rozbieżności miedzy deklaracją odautorską i rzeczywistością odmalowaną w kolejnych tomach.

Jako żem miłośniczka flashmobów wszelakich, zawsze patrzę na twarze uczestników – tych z założenia biernych - widzów, którzy wcale bierni nie są.
W flashmobie do-re-mi w Antwerpii z 2009 r znalazłam Babcię Borejko. To znaczy nie naszą Wredotę, tylko taką jaka była w zamyśle – ciekawą życia, wesołą, przyjazną, życzliwą starszą panią. Często myślę czy jeszcze…

Kto chce niech szuka, dla niechcących szukać - 1.13, 2.08 dedykuję na dobry początek dnia :)
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka