Dodaj do ulubionych

Internet wiaderkiem od sąsiada

10.06.19, 10:58
Wątek o Rumianczym domostwie sprawił, że niebacznie otworzyłam znów WdO. I kopnął mnie jak znarowiona Kobyłka ten internet, co go Rumianki pożyczają od sąsiada.

Znaczy oświećta mnie, kumy oztomiłe, Chrobot płaci abonament za telefon stacjonarny oraz za łącze netowe, z którego raczej nie korzysta, po to, żeby panienka Derotka miała dostęp do sieci za darmo? Srsly? Toż to nie Rumianki, to pijawki wstrętne, wyzyskujące sąsiada. Już im nawet tego mleka, wyngorzyków i podwózek dla Deroci nie wspomnę, chociaż sąsiad za to nawet jednej wisienki nie dostał, zdaje się.

Aż mi się przypomniały przygotowania do wesela Deroci i Józwy, kiedy to babcie wyliczały, że szynki im zrobią ci sąsiedzi, chleby upiecze inna sąsiadka, a wszystko w atmosferze "bo my nie mamy piniędzów". Znacz ludzie mieli wybecalować gorę kasy na produkty (mięso kosztuje, przypominam), poświęcić mnóstwo własnego czasu, którego rolnik wczesną jesienią nie ma wcale, za Bóg zapłać? Bo nie rozumiem, no nie rozumiem.

I to mają być te wzory zdrowej, wiejskiej moralności? Tfu. Babcie pijawki, a Derocia nie lepsza.
Obserwuj wątek
    • m.y.q.2 Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 10.06.19, 12:12
      A tak à propos pana Chrobota, to z jednej strony jest to nowoczesny gość (ten internet), godzien zaufania kierowca (Idę często wozi), a jednocześnie pije i leży sobie pod płotem. Czy może jest ich dwóch, tych Chrobotów?
      • bupu Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 10.06.19, 12:45
        m.y.q.2 napisała:

        > A tak à propos pana Chrobota, to z jednej strony jest to nowoczesny gość (ten i
        > nternet), godzien zaufania kierowca (Idę często wozi), a jednocześnie pije i le
        > ży sobie pod płotem. Czy może jest ich dwóch, tych Chrobotów?
        >

        Na to wygląda, że dwóch. Jeden na ustawicznej bani poniewiera się pod płotami, a drugi robi za szofera, złotą rączkę, krowodójcę i dostarczyciela netu.
    • tt-tka Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 10.06.19, 12:12
      Ja to zrozumialam jako "nie mamy piniendzy na kupowanie po sklepach (juz nie daj buk po restauracjach), a domowe zawsze tansze" - z poprawka na to, ze sa to wyobrazenia lub urojenia MM, a nie stan faktyczny.

      Nawet w czasach reymontowskich, kiedy za zaproszenie dziekowalo sie jakas kura czy kawalkiem sloniny, konkretnych potraw, i to w sporej ilosci, sasiedzi nie robili ani ze swojego, ani za darmoche. Nie praktykowano tego rowniez wtedy, gdy slubowala sama Andzia - sasiedzi mogli pomoc bezinteresownie przy zbijaniu law przykladowo, ale utalentowane kulinarnie sasiadki zatrudnialo sie do kucharzenia odplatnie i dawalo produkty, a nie liczylo, ze zrobia ze swojego.

      No chyba ze ktoras babcia uznala, ze Nowakowa za te parusetzlotowa sciepe, do ktorej nb babcie sie nie dolozyly, a tylko zainicjowaly, powinna sie odwdzieczyc... ale to juz byloby cos, na co slow mi brak. Wiec jednak mam nadzieje, ze nie.
      • bupu Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 10.06.19, 12:49
        tt-tka napisała:

        > Ja to zrozumialam jako "nie mamy piniendzy na kupowanie po sklepach (juz nie da
        > j buk po restauracjach), a domowe zawsze tansze" - z poprawka na to, ze sa to w
        > yobrazenia lub urojenia MM, a nie stan faktyczny.

        No ale to mięso, mąkę i co tam jeszcze, też trzeba ze sklepu nabyć. Albo dać wytwórcy piniądz na surowiec. Nie wiem, to jest poziom odklejenia od rzeczywistości jakiego nie jestem w stanie ogarnąć.
        • tt-tka Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 10.06.19, 13:43
          bupu napisała:



          > No ale to mięso, mąkę i co tam jeszcze, też trzeba ze sklepu nabyć. Albo dać wy
          > twórcy piniądz na surowiec. Nie wiem, to jest poziom odklejenia od rzeczywistoś
          > ci jakiego nie jestem w stanie ogarnąć.
          >

          Wspominki MM z czasow, kiedy na wesele bilo sie wlasnego wieprzka, a make rolnik tez mial wlasna...
          >
          >
          >
          • piotr7777 Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 10.06.19, 16:29
            A propos pana Chrobota - we Wnuczce jest napisane, że jak zawsze w niedziele był rutynowo wstawiony - większość takich nieszkodliwych wiejskich pijaczków w niedziele akurat nie pije, przynajmniej do południa.
            • bupu Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 10.06.19, 19:32
              piotr7777 napisał:

              > A propos pana Chrobota - we Wnuczce jest napisane, że jak zawsze w niedziele by
              > ł rutynowo wstawiony - większość takich nieszkodliwych wiejskich pijaczków w ni
              > edziele akurat nie pije, przynajmniej do południa.

              A to się zgadza, do kościoła nawet największe moczymordy starają się iść na trzeźwo lub przynajmniej w stanie nie budzącym grozy. Po sumie to już co inszego, golnąć se można.
    • przymrozki Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 10.06.19, 17:54
      Ciekawe, swoją drogą, skąd mości Chrobot czerpał środki na abonamenta i inne świadczenia, w tym paliwo. Czyżby leżenie pod płotem było działalnością intratniejszą niż wszystkie rumiankowe źródła dochodu razem wzięte?

      Co by nie mówić o Fidelisach, to oni swojemu Gruszce przynajmniej płacili (chyba). Chociaż nawet uwzględniając tę pensję, jego przywiązanie do panicza i jego księżnej małżonki jest nienaturalne. Tak samo jak Chrobota do Rumianków. Hmm... zupełnie jakby bycie przeznaczonym do małżeństwa z olimpijskimi bóstwami (Borejkowie) wiązało się z przydziałem na jednego anioła stróża w cywilu, który otacza dyskretną opieką przyszłego współmałżonka, aby ten przypadkiem o kamień nie uraził nogi.
      • tt-tka Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 10.06.19, 19:22
        Zdaje sie, ze pani Chrobotowa robi u Niemca. Na pewno zarabia dosc na oplacenie internetu, chocby po to, by miec kontakt z mezem, choc i tak mniej, niz wykwalifikowana pielegniarka w Norwegii.
        Natomiast sam Chrobot zarabia na paliwo na rowerach znajomych, budowlance, podpinaniu sie do cudzego pradu itp - a przynajmniej tak przedstawia to MM. Rumianki nie, ale Idusia chyba mu placi ? Moze i wczesniej lowil od czasu do czasu kogos placacego...

        A przydzial przywiazanej na smierc i zycie obslugi swoja droga. Od Gizeli poczynajac.
        • ciotka.scholastyka Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 11.06.19, 08:48
          tt-tka napisała:

          > Zdaje sie, ze pani Chrobotowa robi u Niemca. Na pewno zarabia dosc na oplacenie
          > internetu, chocby po to, by miec kontakt z mezem,

          Myślisz, że państwo Chrobotowie korespondują ze sobą mailowo? Ogłuszyła mnie ta wizja :)
          • tt-tka Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 11.06.19, 17:27
            ciotka.scholastyka napisała:

            > tt-tka napisała:
            >
            > > Zdaje sie, ze pani Chrobotowa robi u Niemca. Na pewno zarabia dosc na opl
            > acenie
            > > internetu, chocby po to, by miec kontakt z mezem,
            >
            > Myślisz, że państwo Chrobotowie korespondują ze sobą mailowo? Ogłuszyła mnie ta
            > wizja :)

            Ona jest ogluszajaca. Ale serio nie widze innego powodu instalowania netu i placenia za niego. Gdyby nie korzystali, wystarczylby telefon.
            • ciotka.scholastyka Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 11.06.19, 21:23

              > Ona jest ogluszajaca. Ale serio nie widze innego powodu instalowania netu i pla
              > cenia za niego. Gdyby nie korzystali, wystarczylby telefon.

              Chrobot redtuba ogląda, i tyle :)
              • miodowocytrynowa Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 11.06.19, 22:03
                ciotka.scholastyka napisała:

                >
                > > Ona jest ogluszajaca. Ale serio nie widze innego powodu instalowania netu
                > i pla
                > > cenia za niego. Gdyby nie korzystali, wystarczylby telefon.
                >
                > Chrobot redtuba ogląda, i tyle :)

                Dorcia cichaczem jak babcie pójdą spać pewnie też:)
              • tt-tka Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 12.06.19, 03:26
                ciotka.scholastyka napisała:

                >
                > > Ona jest ogluszajaca. Ale serio nie widze innego powodu instalowania netu
                > i pla
                > > cenia za niego. Gdyby nie korzystali, wystarczylby telefon.
                >
                > Chrobot redtuba ogląda, i tyle :)

                I Chrobotowa instalowala i oplaca net, zeby jej chlop mogl redtuba ogladac ? Nie wydaje mi sie... a sam Chrobot raczej sobie tego nie zalatwial. Chociaz kto ich tam wie.

                Mogla zalozyc, zeby pogadac z mezem przez skajpa, taniej niz przez telefon. Ale w sumie to jest pytanie, ktore nalezaloby zadac MM - po co Chrobotowi internet i dlaczego on go ma ? Wpisze sie ktoras do KG z takim pytaniem ?
        • dziennik-niecodziennik Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 15.07.19, 10:45
          "Natomiast sam Chrobot zarabia na (...) podpinaniu sie do cudzego pradu itp"

          to jest swoją drogą jeszcze grubsza abstrakcja - podpina sie do cudzego prądu, ale internet niewykorzystywany wcale ma...
          • tt-tka Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 15.07.19, 11:40
            dziennik-niecodziennik napisała:

            > "Natomiast sam Chrobot zarabia na (...) podpinaniu sie do cudzego pradu itp"
            >
            > to jest swoją drogą jeszcze grubsza abstrakcja - podpina sie do cudzego prądu,
            > ale internet niewykorzystywany wcale ma...
            >

            Znaczy nie tak, Chrobot u siebie ma zapewne legalny prad. On Idusie podpina nielegalnie, a za to i inne roboty bierze szmal, w tym sensie zarabia na podpinaniu sie na lewo.
            • bupu Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 15.07.19, 17:40
              tt-tka napisała:


              > Znaczy nie tak, Chrobot u siebie ma zapewne legalny prad. On Idusie podpina nie
              > legalnie, a za to i inne roboty bierze szmal, w tym sensie zarabia na podpinani
              > u sie na lewo.

              Idusia to kiedyś w Jeżycjadzie była. Od ładnych paru tomów zastępuje ją jakiś Idong, Idozaur, Idozbój, Idorzyńca, Idelec, Idozilla, wymachująca(y) werbalną maczugą.
            • iwoniaw Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 15.07.19, 21:53
              Chrobot u siebie ma zapewne legalny prad. On Idusie podpina nielegalnie

              A właściwie z jakiego powodu Ida postanawia kraść prąd, zamiast podpiąć się legalnie? To jakiś nowy stopień Bycia Uczciwym i Szlachetnym Robin Chódem czy jak?
              • bupu Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 15.07.19, 22:04
                iwoniaw napisała:

                > Chrobot u siebie ma zapewne legalny prad. On Idusie podpina nielegalnie
                >
                > A właściwie z jakiego powodu Ida postanawia kraść prąd, zamiast podpiąć się leg
                > alnie? To jakiś nowy stopień Bycia Uczciwym i Szlachetnym Robin Chódem czy jak?


                Z powodu iż autorka nie wie, że pan Chrobot nie ma uprawnień aby kogoś podpinać do sieci.
              • przymrozki Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 16.07.19, 08:57
                iwoniaw napisała:

                > A właściwie z jakiego powodu Ida postanawia kraść prąd, zamiast podpiąć się leg
                > alnie? To jakiś nowy stopień Bycia Uczciwym i Szlachetnym Robin Chódem czy jak?

                Ciekawe, czy Ida zamierza za ten prąd płacić, jeżeli nie dostawcy, to chociaż Chrobotowi? Bo jeżeli zamierza uprawiać tzw. "pajęczarstwo prądowe", to odradzam. Sąsiedzi moich osobistych dziadków poszli za to do kryminału (cóż, że w zawieszeniu) w minuta osiem po sfinalizowaniu lewego podłączenia. Przedsiębiorstwa prądodawcze pilnują swojego towaru.
                • tt-tka Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 16.07.19, 11:39
                  przymrozki napisała:


                  >
                  > Ciekawe, czy Ida zamierza za ten prąd płacić, jeżeli nie dostawcy, to chociaż C
                  > hrobotowi?

                  Chrobotowi z jakiej racji ? Zglupialam :(
                  On, jak zrozumialam, nie dzieli sie z nia pradem z jego wlasnego licznika (jak tym netem z Derota), tylko bezposrednio ze slupa, czyli z sieci.

                  >Bo jeżeli zamierza uprawiać tzw. "pajęczarstwo prądowe",

                  No najwyrazniej jest to jedyna mozliwosc. Prad idzie, licznika nie ma. Znaczy pajeczarstwo.
                  • przymrozki Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 16.07.19, 11:58
                    tt-tka napisała:

                    > Chrobotowi z jakiej racji ? Zglupialam :(
                    > On, jak zrozumialam, nie dzieli sie z nia pradem z jego wlasnego licznika (jak
                    > tym netem z Derota), tylko bezposrednio ze slupa, czyli z sieci.

                    Czyli ona się nie podpięła Chrobotowi do licznika (co byłoby dziwne, ale co kto lubi), ale po prostu sobie kradnie prąd?! Wyparłam z pamięci ten fragment...
                    • tt-tka Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 16.07.19, 12:53
                      Doslownie tam bylo o "podpieciu linki do slupa", o ile pamietam. Do slupa, nie do czyjejs licznikowej instalacji.

                      Na zdrowy chlopski rozum to Ruinka sasiaduje z lasem i jeziorem, a nie z jakims zelektryfikowanym budynkiem. Slup jest najblizej i od niego da sie pociagnac linke, od sasiada ta linka musialaby byc baaardzo dluga :)
                      • przymrozki Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 16.07.19, 13:33
                        tt-tka napisała:

                        > Doslownie tam bylo o "podpieciu linki do slupa", o ile pamietam. Do slupa, nie
                        > do czyjejs licznikowej instalacji.

                        Czyli musiałam to wyprzeć z pamięci. No cóż, zdarza się.

                        > Na zdrowy chlopski rozum to Ruinka sasiaduje z lasem i jeziorem, a nie z jakims
                        > zelektryfikowanym budynkiem. Slup jest najblizej i od niego da sie pociagnac l
                        > inke, od sasiada ta linka musialaby byc baaardzo dluga :)

                        Swoją drogą ciekawe, czemu MM nie dała Idzie normalnego, legalnego prądu. Bo rozumiem koncepcję romantycznego szaletu Fidelisów z resztek po budowie szklarni - niezamożne młode małżeństwo uwiło sobie gniazdko miłości praktycznie bezkosztowo. Jest to nieprawdopodobne, ale przynajmniej wiadomo, jaki obraz chciano wywołać w naszej wyobraźni. Ale czemu służy wizja państwa Pałysów kradnących prąd? To pokazuje ich spryt i życiową zaradność?
                        • tt-tka Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 16.07.19, 13:45
                          Imo to pokazuje bezmyslnosc, sorry, autorki. I tzw redakcji. Nie przyszlo biedactwom do glowy, ze jak sie pobiera prad, to trzeba zalozyc liczniki, a to nie kazdy moze, nawet majster zlota raczka nie moze, jesli nie ma uprawnien, zgloszenia i umowy z dostawca tegoz pradu.
                          Moze u nich w rodzinie od taki spraw sa mezczyzni i zadna tym nie wie ?
                        • iwoniaw Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 16.07.19, 13:45
                          Ale czemu służy wizja państwa Pałysów kradnących prąd? To pokazuje ich spryt i życiową zaradność?

                          Oni raczej nie byli tam pokazani jako choćby zastanawiający się nad ta kwestią - ot, na wsi tak to jest, że tu jabłko urwiesz z drzewa, tam prąd pociągniesz bez licencji ze słupa, wszystko wszak dary Boże, nie ma co prezentować materialistycznego podejścia, ty mieszczuchu! Nie wiem, dlaczego MM uparła się przedstawiać wieś wielkopolską jako jakąś karykaturę, ale rozmawialiśmy o tych wątkach i przy okazji WdO i Feblika i takiego absurdalnego podejścia jest tam więcej, od wyglądu i organizacji domów wiejskich począwszy, na obyczajach niedzielno-kościelnych skończywszy. Poprzez kobyłkę jako tańszą opcję środka transportu niż używane auto. Oni wszyscy za rogatkami Poznania są jak żywcem z Taplarów wyjęci, tylko posypani brokatem i cytatem z Homera.
                          • tt-tka Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 16.07.19, 14:22
                            iwoniaw napisała:


                            >żywcem z Taplarów wyjęci, tylko posypani brokatem i cytatem


                            :) :) :)
                        • zla.m Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 19.07.19, 20:42
                          przymrozki napisała:


                          >
                          > Swoją drogą ciekawe, czemu MM nie dała Idzie normalnego, legalnego prądu.

                          Jak to dlaczego? Przez zuuego foruma, który wypomina im liczne nieruchomości, zakupy ziemi, szklane domy dla studentów, wygodne życie i sprawianie sobie dzieci mimo braku pracy/wykształcenia, sprzęty, wyjazdy itp. A to wszystko mimo deklarowanego minimalizmu materialnego. Więc wszystko jest "samorodne", "sposobem gospodarskim" i "po taniości". A że bez sensu i przy okazji nieuczciwie... to już naplewać.
                      • bupu Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 16.07.19, 14:49
                        tt-tka napisała:

                        > Na zdrowy chlopski rozum to Ruinka sasiaduje z lasem i jeziorem, a nie z jakims
                        > zelektryfikowanym budynkiem.

                        Jak mnie urzekają te bezludzia tudzież puszcze w samym, gęsto zaludnionym, sercu Wielkopolski, o rzut pyrą, a nawet pyzą od Poznania. Zda się co ino za opłotki tego miasta trza wyjechać a juź kiej okiem sięgnąć ino te łany malowane zbożem rozmaitem, a bory okrutne takie, że i nawet dziedzic by nie poredził sprzedać i wyrąbać. A na miedzy siedzą pan Rejment z panem Mickiewiczem, poredzają z cicha i okowitką cięgiem przepijają.
                        • tt-tka Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 16.07.19, 17:07
                          To jest (niestety) wpisane w powiesc jako oczywistosc postrzeganie starszej pani, ktora nie umie liczyc ani oceniac odleglosci i niechetnie tudziez rzadko chodzi piechota. Mielismy to juz wtedy, gdy JEDEN kilometr dla dwudziestoletniej zdrowej baby to bylo tak strasznie daaaaaleeekoooo.
                          Swoja droga ciekawe, jak i czy w ogole ona widziala wyruszanie i powrot Larwy do szaletu, skoro domek byl otoczony HEKTARAMI plantacji, a hektar to wszak tez jakies niesamowite powierzchnie...
                          • przymrozki Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 17.07.19, 08:16
                            tt-tka napisała:

                            > To jest (niestety) wpisane w powiesc jako oczywistosc postrzeganie starszej pan
                            > i, ktora nie umie liczyc ani oceniac odleglosci i niechetnie tudziez rzadko ch
                            > odzi piechota. Mielismy to juz wtedy, gdy JEDEN kilometr dla dwudziestoletniej
                            > zdrowej baby to bylo tak strasznie daaaaaleeekoooo.

                            Inna rzecz, że w Borejkowersum przestrzeń ma inne właściwości niż w świecie ogólnym. Kilometr, metr kwadratowy, hektar zdają się być nie tyle jednostką miary o ustalonej i stałej wartości, ile pewną retoryczną figurą. Symbolem. 50m2 pokoju Strybów to znak przestronności i jasności pomieszczenia, a nie faktyczne 50 m2. Nasz błąd polega na tym, że traktujemy dane liczbowe z prozaiczną dosłownością, jak sochaczewski Werter z "Nie mam jasności w temacie Marioli" Młynarskiego.

                            > Swoja droga ciekawe, jak i czy w ogole ona widziala wyruszanie i powrot Larwy d
                            > o szaletu, skoro domek byl otoczony HEKTARAMI plantacji, a hektar to wszak tez
                            > jakies niesamowite powierzchnie...

                            A ja ciągle marzę o jakiejś grudniowej ulewie czy innej śnieżycy, przez którą pani Naszpanowa będzie się po ciemku przedzierać z Julusiem w jednej ręce, bliźniętami Kamilkiem i Cypriankiem w drugiej i z kolejnymi bliźniętami, Kaziemierzem i Przerwą, w brzuchu. Oczywiście błądząc przy tym wśród świerków, bo światła w szalecie pogaszone, żadna latarnia drogi nie wskazuje. Nooo, chyba że Naszpan jest człowiekiem sprytnym i aby pomóc swej sarnie, obwiąże świerki na trasie powrotnej do domu tasiemką w bemole, która została z budowy rozarium.
                            • bupu Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 17.07.19, 11:28
                              przymrozki napisała:

                              > tt-tka napisała:

                              >
                              > A ja ciągle marzę o jakiejś grudniowej ulewie czy innej śnieżycy, przez którą p
                              > ani Naszpanowa będzie się po ciemku przedzierać z Julusiem w jednej ręce, bliźn
                              > iętami Kamilkiem i Cypriankiem w drugiej i z kolejnymi bliźniętami, Kaziemierze
                              > m i Przerwą, w brzuchu. Oczywiście błądząc przy tym wśród świerków, bo światła
                              > w szalecie pogaszone, żadna latarnia drogi nie wskazuje. Nooo, chyba że Naszpan
                              > jest człowiekiem sprytnym i aby pomóc swej sarnie, obwiąże świerki na trasie p
                              > owrotnej do domu tasiemką w bemole, która została z budowy rozarium.


                              Nienienie, Juluś będzie szedł sam, badając głębie każdej napotkanej kałuży wyjściowymi botkami i chlapiąc na siną z furii sarenkę. Kamilek będzie wrzeszczał i się wyrywał też chcąc siam, Cyprianek będzie wrzeszczał syrence w ucho, że on siam nie. I nie wiem czy lepiej żeby ich dygowała w objęciach, czy pchała w wózku, przez rozmiękłą glinę alejki wśród iglaków. Nad nimi huczy zimowa wichura, z nieba zaś leje się deszcz ze śniegiem w postaci rozmiękłej zupy...
                              • tt-tka Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 17.07.19, 13:18
                                Zycze syrence wszystkiego najgorszego (cos jej, kurczatko zbolale, nie lubie), ale poki co tyle wiemy, ze jedyny na stanie Julius jest bezproblemowo podrzucany Pulpie. Nie wiadomo nawet, czy brnie z nim przez chojaki, a nastepnie autobusem/rowerem/pieszo w/w syrenka, czy Jadam bierze malca pod pache, wrzuca do furgonetki i podrzuca.
                                Biedny dzieciak, jakby ojca i matki nie mial, podrzutek nieszczesny...
                                • przymrozki Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 17.07.19, 18:50
                                  tt-tka napisała:

                                  > Nie wiadomo nawet, czy brnie z nim przez chojaki, a nastepnie autobus
                                  > em/rowerem/pieszo w/w syrenka, czy Jadam bierze malca pod pache, wrzuca do furg
                                  > onetki i podrzuca.

                                  Może pan Gruszka go wozi furmanką. Względnie pan Chrobot swoim ciągiem alkoholowym.

                                  > Biedny dzieciak, jakby ojca i matki nie mial, podrzutek nieszczesny...

                                  I babci. A tak się odgrażała, że mu plecaczek spakuje. Czyżby Juluś miał oczy po dziadku? Czyżby nie był miłością, która stała się widoczna?
                                  • sayoasiel Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 18.07.19, 00:04
                                    Daj jej czas. Daj jej czas. Teraz to Juluś najwyżej sam może wejść do plecaczka.
                                    • tt-tka Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 18.07.19, 11:29
                                      Nie damy jej czasu, nie damy. Przytulac miala bez przerwy, Julusiowi juz trzy lata stuknelo, a nie widzimy jej przytulajacej ani razu ani nie slyszymy, by to mialo miejsce. Jak Gabunia mowi, ze zrobi, to wlasnie mowi, czyz nie ? Do zopy z taka babcia.

                                      PS inna sprawa, ze dla dziecka zdrowiej, gdy taka babunia trzyma sie od niego z daleka :P
                                      ale jednak ciotka nie powinna byc stalym zastepstwem rodzicow
                                      • bupu Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 18.07.19, 15:48
                                        tt-tka napisała:

                                        > Nie damy jej czasu, nie damy. Przytulac miala bez przerwy, Julusiowi juz trzy l
                                        > ata stuknelo, a nie widzimy jej przytulajacej ani razu ani nie slyszymy, by to
                                        > mialo miejsce. Jak Gabunia mowi, ze zrobi, to wlasnie mowi, czyz nie ? Do zopy
                                        > z taka babcia.

                                        Przez chwilę miałam wizję Pulpeta gotującego zupę z Gabuni. Pokrojonej ładnie w kosteczkę.
                                        • tt-tka Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 18.07.19, 18:11
                                          Zet z kropka mialo byc, ale wizja zupy z gabuni jest bardzo pociagajaca. Pod warunkiem, ze nie da sie tego do jedzenia dzieciom ani mlodziezy. Starszyznie to juz nic nie zaszkodzi. Ani nie pomoze.
                                          • tt-tka Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 18.07.19, 18:14
                                            Hej, hej, to mi sie podoba ! Jak moglaby funkcjonowac ta rodzina, gdyby gabunia zostala spozyta ? Pulpa bez centruma w swojej wlasnej kuchni (za to z Grzesiem na karku ?), Grzes bez swego ukochania, Roza bez dyrygentki, Ida bez obiektu rywalizacji ?
                                            • sayoasiel Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 20.07.19, 00:17
                                              Mam wrażenie, że taki temat został poruszony w Makabresce dwóch autorek na naszym forum. Niestety, Borejkowie nie porwali się na swoich, co najwyżej na tych doczepianych, nieprawdziwych, gorszych członków rodziny *westchnienie*

                                              Ida przecież głównie z Pulpą rywalizuje, nie z Gabą. Od ładnych paru lat. Po co ma z Gabą, skoro wiadomo, że ona lepsza i przegonić się nie da. Grześ by zareagował jak na śmierć poprzedniej żony i zamknął się w spiżarce ciesząc się, że syn go nie potrzebuje, bo już dorosły, a poza tym, Poznań to prawie tak daleko jak Japonia. Róża mogłaby właśnie najbardziej zyskać. Nagle Frycek by wrócił.
      • bupu Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 10.06.19, 19:30
        przymrozki napisała:

        > Ciekawe, swoją drogą, skąd mości Chrobot czerpał środki na abonamenta i inne św
        > iadczenia, w tym paliwo. Czyżby leżenie pod płotem było działalnością intratnie
        > jszą niż wszystkie rumiankowe źródła dochodu razem wzięte

        Jak to skąd? Z dyskretnej instalacji w piwnicy pod stodołą (poniemieckie takie miewają i to nader przestronne), wytwarzającej te wszystkie dobra płynne, które imć Chrobot tak lubi konsumować. Nadwyżkami dóbr Chrobot zaopatruje okoliczny lud, odwdzięczający się w mamonie. Zaopatruje także Rumiankowe babcie, bo do tych cudownych naleweczek przecież trzeba spirytusu albo wódki, a te skąpiradła prędzej trupem by padły niż kupiły w sklepie.

        >
        > Co by nie mówić o Fidelisach, to oni swojemu Gruszce przynajmniej płacili (chyb
        > a). Chociaż nawet uwzględniając tę pensję, jego przywiązanie do panicza i jego
        > księżnej małżonki jest nienaturalne. Tak samo jak Chrobota do Rumianków. Hmm...
        > zupełnie jakby bycie przeznaczonym do małżeństwa z olimpijskimi bóstwami (Bore
        > jkowie) wiązało się z przydziałem na jednego anioła stróża w cywilu, który otac
        > za dyskretną opieką przyszłego współmałżonka, aby ten przypadkiem o kamień nie
        > uraził nogi.


        Ja się dziwię, że we Floplicowie jeszcze żadnego wiernego sługi nie ma.
        • miodowocytrynowa Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 10.06.19, 19:47
          Mnie to ciekawi, jakim cudem w ogóle Dorcia może korzystać z tego netu? Chrobot ma internet podpięty na telefonie stacjonarnym ( czyli popularną neostradę)- to jest cieniutki kabel idący od aparatu, bezpośrednio do kompa. Instalują toto monterzy, zalewają silikonem i nie bardzo wiem jak Dorcia się pod to ustrojstwo zdołała podlączyć. Wiem, bo sama tak mam. Nawet jeśli powiedzmy jest mądrzejsza niż spółka Orange i ich monterzy- to musiała podpiąć się z kablem pod kompa Chrobota. I co- ten kabel tak sobie leżał luzem na łące, w ogrodzie i wchodził oknem? A co gdy pada deszcz czy śnieg? Dalej- serio w Orange nie zorientowali się, że u Chrobota jest tzw pajęcza sieć?? Dla mnie jest to technicznie niemożliwe. Co innego, gdyby Chrobot miał wi-fi.
          • bupu Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 10.06.19, 21:04
            miodowocytrynowa napisała:

            > Mnie to ciekawi, jakim cudem w ogóle Dorcia może korzystać z tego netu? Chrobot
            > ma internet podpięty na telefonie stacjonarnym ( czyli popularną neostradę)- t
            > o jest cieniutki kabel idący od aparatu, bezpośrednio do kompa. Instalują toto
            > monterzy, zalewają silikonem i nie bardzo wiem jak Dorcia się pod to ustrojstwo
            > zdołała podlączyć. Wiem, bo sama tak mam. Nawet jeśli powiedzmy jest mądrzejsz
            > a niż spółka Orange i ich monterzy- to musiała podpiąć się z kablem pod kompa C
            > hrobota. I co- ten kabel tak sobie leżał luzem na łące, w ogrodzie i wchodził o
            > knem? A co gdy pada deszcz czy śnieg? Dalej- serio w Orange nie zorientowali si
            > ę, że u Chrobota jest tzw pajęcza sieć?? Dla mnie jest to technicznie niemożl
            > iwe. Co innego, gdyby Chrobot miał wi-fi.


            Można mieć na Neozdradzie wi-fi. Wiem, bo miałam. I jest to jedyne sensowne rozwiązanie w tym wypadku.
          • lord_vmordevol Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 11.06.19, 09:20
            miodowocytrynowa napisała:

            > Mnie to ciekawi, jakim cudem w ogóle Dorcia może korzystać z tego netu? Chrobot
            > ma internet podpięty na telefonie stacjonarnym ( czyli popularną neostradę)- t
            > o jest cieniutki kabel idący od aparatu, bezpośrednio do kompa. Instalują toto
            > monterzy, zalewają silikonem i nie bardzo wiem jak Dorcia się pod to ustrojstwo

            Jakim silikonem? Do Neostrady dostaje się modem szerokopasmowy ze switchem na jakieś cztery linie i można sobie podłączać do woli. W ogóle istnieją jeszcze takie na tylko jeden komputer?
            A ten kabel od switcha co prawda nie powinien, ale z reguły nic mu się nie stanie jak sobie powisi nawet 20-30 metrów od domu do domu.
            • miodowocytrynowa Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 11.06.19, 11:22
              Ja mam jeden kabel zalany silikonem. Ale mnie to podłączali 13 lat temu.
            • sayoasiel Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 11.06.19, 12:12
              lord_vmordevol napisał:

              > Jakim silikonem? Do Neostrady dostaje się modem szerokopasmowy ze switchem na j
              > akieś cztery linie i można sobie podłączać do woli. W ogóle istnieją jeszcze ta
              > kie na tylko jeden komputer?
              > A ten kabel od switcha co prawda nie powinien, ale z reguły nic mu się nie stan
              > ie jak sobie powisi nawet 20-30 metrów od domu do domu.

              Tylko czy MM wie o czymkolwiek z tego ?
        • tt-tka Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 10.06.19, 20:42
          bupu napisała:

          > Ja się dziwię, że we Floplicowie jeszcze żadnego wiernego sługi nie ma.
          >

          jak to nie ma ? Pulpa przeciez, od dziecka prozaiczna, mnieuwznioslona i gruba na dodatek, a nawet coraz grubsza. To ona stanowi obsluge Borejkow pierwszorzednego sortu. Bo tych najlepszych nie moze obslugiwac byle kto, tylko gorszy sort ich wlasnego stada. A osoby postronne, jak Gruszka czy Chrobot, to do obslugi przyszywanych do Borejkow nieborejkow.
          • czekolada72 Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 28.06.19, 10:03
            Moze to bylo cos na zasadzie 2 w 1? Czyli stacjonarny i net w jednej cenie abonamentowej. Albo promocja typu zakladamy telefon, a net gratis?
            Nie wiem jak jest obecnie, ale wiem, ze jeszcze jakies 10 lat temu na wsiach, gdzie dzialy sie dziwne rzeczy z zasiegiem komorek - wyczynano jeszcze dziwniejsze rzeczy przy zakladaniu netu. Acz nie upieram sie, ze to standard byl ogolnopolski :)
    • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 27.03.24, 23:57
      No masz, wońteczek odfrunął w stronę dyskusji o podłożu logicznym, podczas gdy główna myśl dotyczyła moralnego!

      Wcześniej o tym nie myślałam, fajnie, że ktoś rzucił trochę światła na fakt, że Rumianki właściwie pasożytują na Chrobocie. Traktują go jak instytucję charytatywną, wręcz jakby jego bezinteresowne dokładanie się do ich utrzymania było czymś oczywistym (teoria, że to on jest prawdziwym ojcem Doroty wciąż aktualna!). A Chrobot z jakiegoś powodu w to wchodzi i daje się im się doić. Dlaczego?
      • bupu Re: Internet wiaderkiem od sąsiada 28.03.24, 09:58
        tajna_kryjowka_pyziaka napisała:


        > Wcześniej o tym nie myślałam, fajnie, że ktoś rzucił trochę światła na fakt, że
        > Rumianki właściwie pasożytują na Chrobocie. Traktują go jak instytucję charyta
        > tywną, wręcz jakby jego bezinteresowne dokładanie się do ich utrzymania było cz
        > ymś oczywistym (teoria, że to on jest prawdziwym ojcem Doroty wciąż aktualna!).
        > A Chrobot z jakiegoś powodu w to wchodzi i daje się im się doić. Dlaczego?
        >


        Ależ oczywiście, że pasożytują i to nie tylko na Chrobocie. Naleweczka od leśniczego (ta którą Dorotka usiłowała zabić Idę), chleby od tych, szynki od tamtych, pasztety od owamtych. Bez wzmianki o gratyfikacji pieniężnej, czy choćby o tym, że Chlebowie, Szynkowie i Pasztetowie na weselu byli, miód i wino (metaforyczne rzecz jasna) pili.

        Pomyślcie. Czy babunie Harpagunie dały coś komuś w prezencie? Kiedykolwiek? Już nawet o dojnym Chrobocie nie mówię, ale na przykład czy odpaliły tych wiśni Idzie albo Pulpie za darmo, w podzięce za to, że Ida przy tych wiśniach zapieprzała aż miło i za darmowe porady lekarskie? Ależ skąd. Doktor Małgerytka i Pulpecyja musiały płacić. Czy Harpagusie dorzuciły się do Pandy ślubnej dla Józwostwa? Dzie tam, ściepe robiły tylko Borejki.

        A wreszcie ile swojego dołożyły do wesela? Ano nic. Szynki, chleby i pasztety wnieśli sąsiedzi, zastawę i catering ogarnęła Teresa. Drewno na stoły i płótno na obrusy też pewnie nabyła ona. Ba, babunie nawet własnej pracy nie dołożyły, przy nakrywaniu stołów obrusami i dekorowaniu kwieciem widzimy pannę młodą w dzień jej ślubu. Tych dwóch paskudnych starych pijawek nie widzimy przy niczym.

        Na marginesie, Harpagonichy gonią letników myć się w jeziorze, wnuczka lata w jednej sukienczynie i jednych portkach a na urodziny dostaje pepegi, bo ło panie, nie ma piniondzow. To ja się pytam gdzie szmal ze sprzedaży domku Wikty w Lednogorze, mającej miejsce kilka lat przed akcją WdO? Chałupy w takim miejscu, rzut pyrą od dużego miasta i z dobrym dojazdem idą za całkiem niezłe kwoty. Ale piniendzow ni ma, ni...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka