eres2
24.06.07, 20:35
Powszechnie znany jest fakt, iż pośród wszystkich drzewek oliwnych w lasku
Jad Waszem najliczniejsze są te, które posadzono w hołdzie Polakom, którzy z
narażeniem życia ratowali swoich żydowskich współobywateli. Dotychczas ich
liczba wynosi ponad 6000. Zapewne byłaby ona znacznie większa, gdyby nie
dramatyczne losy wielu Polaków, których Niemcy zamordowali wraz z ukrywanymi
przez nich Żydami nie pozostawiwszy świadków zbrodni.
Albańczycy mają w lasku JW zaledwie 63 drzewka, ale przecież ta liczba nie
wyraża pełni zasług tego małego narodu w ratowaniu Żydów. Trzeba bowiem
pamiętać, że uratowali oni niemal WSZYSTKICH swoich Żydów.
Jeszcze mniej „swoich” drzewek mają Bułgarzy, bo tylko 17, a przecież i oni
uratowali swoich Żydów.
W Niemczech hitlerowskich, w których każdy obywatel zmuszony był wykazać w
specjalnej ankiecie swoje aryjskie pochodzenie, udokumentowawszy to
dokumentami rodzinnymi i rodzajem drzewa genealogicznego (Musieli to zresztą
uczynić także wszyscy Polacy zamieszkali na obszarach inkorporowanych do III
Rzeszy i to bez względu na rodzaj Volkslisty, na której się znaleźli). Jednym
z najważniejszych zadań całego niemieckiego aparatu policyjnego było
ustalenie dokładnych liczb niemieckich Żydów, włącznie z tzw. pół- i ćwierć-
Żydami. Oczywiście w celu ich zgładzenia. Duża część niemieckiego
społeczeństwa wykazując się swoiście pojętą „lojalnością” wobec hitlerowskiej
władzy, prześcigała się w donoszeniu na swoich nieprawomyślnych obywateli
(np. za słuchanie obcych rozgłośni groziło osadzenie w KL), a zwłaszcza na
Żydów i na Niemców udzielających im schronienia. Mimo to, wielu Niemców,
kierując się nakazem humanitaryzmu, udzielało Żydom schronienie. W pewnych
okresach czasu ukrywało się w Niemczech 12000 Żydów. Spośród tej liczby końca
wojny doczekało w samym Berlinie 1400 ukrywających się tam Żydów. Także
liczba 443 „niemieckich” drzewek oliwnych w JW nie jest adekwatna do liczby
Niemców udzielających Żydom pomocy.