tajna_kryjowka_pyziaka
29.10.22, 22:09
Ostatnio zwróciły moją uwagę co jakiś czas powracające w książkach wzmianki o brzmieniu głosów poszczególnych postaci.
Wiemy, że Ida ma "kozi" sopran.
W "Pulpecji", gdy Nutria i Pulpa się budzą, pierwsza odzywa się sopranem, druga altem i te głosy zostały jeszcze jakoś dookreślone przymiotnikami, nie pamiętam dokładnie jakimi, ale to były określenia w stylu: miękki, ciepły, delikatny, drżący, mocny itp.
W "Imieninach" słychać tenor Floriana, baryton Marka i bas Grzegorza, dokładnie w tej kolejności (co wstrząsło mną z lekka, bo zawsze wyobrażałam sobie Sałaciarza jako osobę, która bardziej szepcze niż mówi i z odległości go nie słychać).
Również Pyza mówi delikatnym, czy tam ciepłym altem.
Głosu Tygrysa chyba nie opisano w kontekście mówienia, ale wiadomo, że śpiewa sopranem.
W KK Pyziak-wampir zagaja do Anieli zmysłowym(?) barytonem.
Źródeł akurat nie mam pod ręką, więc nie pamiętam zbyt wiele, ale dość by się zastanawiać:
Czy w Jeżycjadzie posiadanie określonego "typu" głosu o czymś świadczy?
Np. łączy się to jakoś z usposobieniem postaci (np. Ida - rozwrzeszczana koza)?
Albo cielesnością (Pyza i Pulpa - krągłe, solidne alty, Ida i Nutria - chude, wiotkie soprany)?
Albo dojrzałością (od najmłodszego Flora do najstarszego Grzecha, Pyziak starszy od reszty towarzystwa na sylwestrze)? Coś mi się jeszcze kołacze, że barytony zwykle pojawiały się w kontekście romantyczno-erotycznym, ale głowy nie dam.