Dodaj do ulubionych

Jeżycjada a AI

22.05.25, 22:45
W obliczu rozwoju sztucznej inteligencji, zastanawiam się - czysto teoretycznie - jak wyglądałyby kolejny tomy Jeżycjady przygotowane przez AI. Na razie jest to niemożliwe, choćby ze względu na prawa autorskie, ale nie zdziwię się, jeśli za kilka-kilkanaście lat będzie taka możliwość. Przykładowo, piszemy polecenie: wygeneruj powieść w stylu Małgorzaty Musierowicz, główny bohater [Y], zamieść odniesienia do [lista postaci], rok akcji X, ilość stron X.
Obserwuj wątek
    • ako17 Re: Jeżycjada a AI 22.05.25, 23:07
      tygrys_dziure_wygryzl napisa�a:

      > W obliczu rozwoju sztucznej inteligencji, zastanawiam się - czysto teoretycznie
      > - jak wyglądałyby kolejny tomy Jeżycjady przygotowane przez AI. Na razie jest
      > to niemożliwe, choćby ze względu na prawa autorskie, ale nie zdziwię się, jeśli
      > za kilka-kilkanaście lat będzie taka możliwość. Przykładowo, piszemy polecenie
      > : wygeneruj powieść w stylu Małgorzaty Musierowicz, główny bohater [Y], zamieść
      > odniesienia do [lista postaci], rok akcji X, ilość stron X.

      mam wrażenie, że co najmniej od kilku tomów duża część powieści jest generowana. Czy przez AI - nie wiem, za mało znam AI, w każdym razie pisana i wydawana bez dbałości o fabułę, bohaterów, szczegóły techniczno-fizyczne, i jakiekolwiek przesłanie dla nastoletnich czytelniczek.

      Bo, że przesłanie dla 15-latki: spojrzysz w oczy noworodka i poczujesz łączność z Bogiem, mogłoby zadziałać jako przyszła zachęta do rodzenia dzieci w skali APGAR - nie bardzo wierzę.
      Mogę się mylić, oczywiście. Z tym, że akurat mam na stanie 15-latkę (8 lat po akcji CZ - czyżby to robiło różnicę?). Nie widzę jej w żadnej z akcji, opisanej w CZ.
      Ani wyrzucającej smartfona w pokrzywy, ani nie przychodzącej do matki ze stalkującym smsem.
      Ani, tym bardziej, ratującej porodu dorosłej powinowatej.
      • minerwamcg Re: Jeżycjada a AI 23.05.25, 11:02
        Mam na stanie od-kilku-dni-szesnastolatkę. Smartfon jest dla niej podręcznym wihajstrem do ogarniania wszechświata, przy pomocy tego użytecznego narzędzia zorganizowała niedawno wyjazd na drugi koniec Polski do sezonowego schroniska dla paczki przyjaciół. Na pięć dni. Z budżetem, listą zadań i zakupów i rozliczeniem. Wizja, że mogłaby go pirzgnąć w roślinność a potem nie mieć, brzmi jak bajka o żelaznym wilku. Z telefonem od stalkera przyszłaby pokazać, co mu odpisała z zastosowaniem paragrafów kodeksu karnego i cywilnego (ale to nie do mnie, do ojca, lubi paragrafy). Natomiast poród... aaaa, proszę uprzejmie! Byłaby to dla niej nieziemska wręcz gratka, okazja do zastosowania absolutnie wszystkiego co wie z kursu dla ratowników. Położnicy i dziecku groziłby zgon z przeopiekowania. Co nie zmienia faktu, że wszelkie Apgary i w ogóle istoty ludzkie do wieku zuchowego budzą w niej odruch wymiotny.
    • greta_herbst Re: Jeżycjada a AI 23.05.25, 11:21
      Przepraszam, muszę bo się uduszę. To co obecnie mamy, to jest model językowy, nie sztuczna inteligencja. Ja wiem że "AI" się łatwiej mówi, ale przepychanie tej nomenklatury jest częścią strategii firm, które nad tym pracują i które próbują wytworzyć panikarskie wrażenie, że już już właśnie teraz mamy świadomą sztuczną inteligencję i dlatego już teraz zaraz musimy stworzyć prawo z nią związane - o zobaczcie, tak się składa że przypadkiem mamy gotowe propozycje przepisów, co z tego że absolutnie nas faworyzujących - trzeba to zrobić już zaraz bo nie wiadomo co się stanie za miesiąc! Aaa!
      Pardon, ale w tej kwestii to ja jestem na krucjacie.

      Dysponujemy samouczącym się modelem językowym, czyli takim, który samodzielnie zauważa prawidłowości w języku i potrafi stworzyć gramatycznie poprawny tekst. Czasem tworzy go powiedzmy-że-poprawnie także treściowo, jeśli mówimy o najbardziej standardowych treściach, bo jest w stanie zauważyć, że we wszystkich tekstach dzieci są młodsze od rodziców, powiedzmy. Ale już niekoniecznie, że człowiek nie powinien jeść kamieni, ponieważ model językowy "uczy się" z tekstów, a proszę was tak się składa, że mało napisano na świecie tekstów o tym, że człowiek nie powinien jeść kamieni. :D

      Natomiast w kwestii logicznych następstw i konsekwencji wydarzeń model językowy piszący powieści robiłby to jeszcze mniej logicznie niż MM.

      Na marginesie - Chicago Sun jakoś w zeszłym tygodniu opublikowało listę książek polecanych na lato. Osoba odpowiedzialna za tekst kazała go wygenerować modelowi językowemu i następnie wysłała do redakcji, w efekcie czego na 15 tytułów, 10 to książki nieistniejące... ale przypisane prawdziwym autorom. I tak przeczytamy w artykule, że poleca się powieść Isabel Allende "Tidewater Dreams" ("Sny z Wód Przypływu," powiedzmy) które to są "wielopokoleniową sagą nadbrzeżnego miasteczka, gdzie realizm magiczny miesza się z działaniem na rzecz ochrony środowiska." Książka nie istnieje.
      Zwracam uwagę że 10 na 15 to dużo.

      arstechnica.com/ai/2025/05/chicago-sun-times-prints-summer-reading-list-full-of-fake-books/
      • tygrys_dziure_wygryzl Re: Jeżycjada a AI 23.05.25, 12:25
        Zastanawiam się ogólnie nad tym tematem, nie jestem za ani przeciw, po prostu widzę że do wielu rzeczy można tego użyć, i na pewno jest intensywnie rozwijane. Twoje wyjaśnienie jest bardzo ciekawe.
        • kooreczka Re: Jeżycjada a AI 23.05.25, 13:31
          Można używać do wielu rzeczy i używa się z powodzeniem do wąskich zadań, gdzie badacz kontroluje wyniki i na bieżąco sprawdza.

          To do czego maja dostęp masy to absolutny syf.
          Generatywne ai zjada samą siebie, Grok jest ręcznie sterowany, a ChatGPT pieprzy jak potłuczony. Mamy już ofiary śmiertelne generowanych atlasów grzybów, a grupy rękodzielniecze są nie do użycia zalane wzorami i poradami beż sensu.
          • tygrys_dziure_wygryzl Re: Jeżycjada a AI 23.05.25, 14:41
            widziałam jeszcze na grupach kulinarnych zdjęcia potraw wygenerowanych przez AI. No i Facebook też jest zawalony fałszywymi użytkownikami i ich postami.
            • kooreczka Re: Jeżycjada a AI 23.05.25, 15:03
              Ganeralnie FB nadaje się już tylko do zamkniętych grup.
              Coraz bardziej przewiduje się internet dwóch prędkości/ogrodzonych osiedli- darmowe treści będą do niczego, wartościowe rzeczy będą za paywallem, a nieliczne grupki użytkowników na eksluzywnych kanałach, takich do ogarięcia dla ludzkiego moda
      • azalia02 Re: Jeżycjada a AI 23.05.25, 13:50
        greta_herbst napisa�a:


        >
        > Na marginesie - Chicago Sun jakoś w zeszłym tygodniu opublikowało listę książek
        > polecanych na lato. Osoba odpowiedzialna za tekst kazała go wygenerować modelo
        > wi językowemu i następnie wysłała do redakcji, w efekcie czego na 15 tytułów, 1
        > 0 to książki nieistniejące... ale przypisane prawdziwym autorom. I tak przeczyt
        > amy w artykule, że poleca się powieść Isabel Allende "Tidewater Dreams" ("Sny z
        > Wód Przypływu," powiedzmy) które to są "wielopokoleniową sagą nadbrzeżnego mia
        > steczka, gdzie realizm magiczny miesza się z działaniem na rzecz ochrony środow
        > iska." Książka nie istnieje.
        > Zwracam uwagę że 10 na 15 to dużo.
        >
        > arstechnica.com/ai/2025/05/chicago-sun-times-prints-summer-reading-list-full-of-fake-books/
        >
        Czegoś podobnego dowiedziałam się o publikacjach naukowych :) Nie wiem, jak to wypada statystycznie, ale badacze szukający potrzebnej im bibliografii dostają wykazy, w których pojawiają się nieistniejące publikacje autorów skądinąd znanych w branży - i dotyczy to zarówno książek, jak i artykułów w czasopismach.
        • kooreczka Re: Jeżycjada a AI 23.05.25, 14:04
          Mówiąc obrazowo- dostępne modele językowe to ten znajomy co zawsze zna się na wszystkim i nigdy nie powie, że czegoś nie wie, ale za to wrzuci długi elaborat zupełnie nie na temat.
          • azalia02 Re: Jeżycjada a AI 23.05.25, 22:31
            Taki znajomy przynajmniej rzadko bywa groźny :) A model językowy może zdrowo namieszać: www.perplexity.ai/page/safety-testers-urged-anthropic-tqomuV7iSi.hwxVGH6JSYQ
    • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Jeżycjada a AI 23.05.25, 11:27
      Ja bym takiego prompta wpisała w ChatGPT, w generowaniu historyjek jest niezły (często każę mu pisać fanfiki z różnych uniwersów na jeszcze nie wyeksplorowane w nich tematy). Tylko jaki mamy plan? Kto ma się tam pojawić, czy mają być jakieś konkretne motywy, który rok, itd.?
      • azalia02 Re: Jeżycjada a AI 23.05.25, 11:57
        Kiedyś zadałam ChatGPT napisanie opowiadania :) Były 3 osoby, rodzeństwo + facet, który się podoba obojgu (bo rodzeństwo było różnopłciowe) Podałam rozmaite dane wyjściowe, fabuła dotyczyła możliwych komplikacji emocjonalnych między tą trójką, wiadomo. No i napisał. Ale to nie było opowiadanie, raczej streszczenie albo może szkic, projekt czegoś, co dopiero wymagałoby napisania "po ludzku". Była w tym logika, ale też nie wymagałam wiele - to dosyć oczywiste, co może dziać się pomiędzy osobami w takim układzie :) Problemem był raczej język: gładki, bez błędów gramatycznych czy stylistycznych, ale całkowicie publicystyczny. Coś jakby relacja terapeuty, który w wywiadzie opowiada o swoich klientach, w stylu: miałem kiedyś taką sytuację, że zgłosiło się do mnie rodzeństwo - i dalej gładko o ich problemach, z wykorzystaniem języka psychologii popularnej. To nie była literatura. I nie pomogło nawet dorzucenie dialogów, bo tego zażyczyłam sobie na kolejnym etapie. Wszystko wyłożone kawa na ławę, starannie i dokładnie. ChatGPT nie jest mistrzem ciętej riposty, nie wspominając już o metaforach czy porównaniach bardziej oryginalnych niż oczy błękitne jak niebo.
        Chyba należałoby określać mu precyzyjnie wymagania dotyczące każdej sceny z osobna, a potem jakoś to zszywać. Tylko właściwie po co?
      • kooreczka Re: Jeżycjada a AI 23.05.25, 13:25
        Większość autorów prosi, żeby nie używać ich pracy w modelach językowych. W czasie, kiedy wykłucaja sie w sądach, ze bezprawnie wytrenowano je na spiraconych danych to jeszcze fani dokarmiają model (bo o to w tym chodzi) za darmo.

        Jako osoba aktywna w wielu fandomach od lat nie rozumiem tego- po co? Twórczość fanowska była eksperymentem myślowym, radością, treningiem wreszcie- tymczasem ludzie klaszczą z radości, kiedy maszyna wypluwa im coś ledwie czytalnego.

        Pracowałam na uczeniu maszynowym zanim ludzie wpadli na pomysł, żeby nazwać to "ai". Ma swoje zastosowania- ale generatywne modele nigdy nie miały służyć niczemu innemu jak obniżaniu kosztów i generowaniu rozrywkowego "slopu", który można wcisnąć widzom likwidując czynnik ludzki.

        Pewnie niedługo doczekamy się rzeczy "good enough" i producenci będą mogli zrezygnować z ludzi i ich wizji. I co nam wtedy zostanie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka