uroczy_fenek
22.10.25, 03:55
Nie wiem, czy też tak macie, ale... ja często, po poczytaniu forum, myślę o sobie w sposób forumowy.
To znaczy: swoje różne perypetie życiowe odtwarzam w głowie jako wątki na forum. Nie wyobrażam sobie, że żyję w borejwersum. Raczej, że moje życie i to, co się dzieje dookoła mnie, jest jakimś fenkowym uniwersum.
I kiedy dzieje się rzecz, która w świecie książkowym mogłaby podlegać dyskusji, zapytuję się w głowie: czy Fenek zrobiłaby tak a tak? Dlaczego Fenek postąpiła tak, a nie inaczej? Dlaczego osoba partnerska Fenka mówiła to czy tamto? Jak wygląda sytuacja finansowa Fenek? Dlaczego Fenek poszedł do takiej a nie innej szkoły? Jakim pracownikiem w firmie X była Fenek, i dlaczego przeniosła się do firmy Y? Co mieli na myśli rodzice Fenka, mówiąc <coś tam>?
I odpowiadam sobie "głosem forumowiczów".
Pomaga mi to w spojrzeniu na różne sprawy z dystansu.
Wstydzę się tego i nikomu o tym nie mówię. W zasadzie nikt nie wie o moim korzystaniu z forum.