dama_karo Re: sceny od których dostajecie dreszczy. 29.12.06, 04:37 Wszystkie sceny Aurelii z "mamusia". Zwlaszcza to okropne "Chodzmy do zoo, chodzmy do zoo!!!", to jak bardzo Aurelia sie na ten spacerek cieszyla, cholera, az na samo wspomnienie mi zimno... :( Zwlaszcza, ze znam to z rzeczywistosci. Niestety. I, z przyjemniejszych, pogon Natalii za Robrojkiem. I to, jak ona mowi bojowo, ze gonila kogos, bo chciala mu powiedziec, ze go kocha. Och jej :) Odpowiedz Link
truscaveczka Re: sceny od których dostajecie dreszczy. 16.02.07, 13:43 O, tak, z tym zoo... Zawsze mnie to rusza. Poza tym jak Franciszka Wyrobek, tfu, Aniellla, obserwuje Pawełka wstającego rano :D Ale wtedy to trzęsę się ze śmiechu :D Odpowiedz Link
ida19851 Re: sceny od których dostajecie dreszczy. 16.02.07, 14:05 we mnie dreszcze wywołują te oto wątki miłosne: Hajduka i Cesi, Maćka i Kreski, Damba i Bebe, Baltony i Pulpy oraz Natalii i Roberta. płakać mi się chciało, kiedy na końcu OwR Ewa przytuliła Aurelię i nazwała ją swoim Jeżykiem, kiedy Eugeniusz w DP podbiegł do córki i przygarnął ją do siebie oraz kiedy Laura przeprosiła w TiR Gabę za swoją "ucieczkę" wzruszające były także: opis Wigilli u Borejków oraz łamanie się opłatkiem Elki i Terpentuli Odpowiedz Link
weronika753 Re: sceny od których dostajecie dreszczy. 16.02.07, 20:46 Mam kilka takich scen, ale w większości już je wymieniłyście. Dla mnie jednak Wielką Chwilą jest ta, gdy Aurelia siedzi samotna w pustej szkole, po zakończeniu roku szkolnego i "łapie światło w oczko pierścionka". I woźny, który przypomina sobie, że [...] Jedwabińska, tak była tu kiedyś taka nauczycielka... brrr. dreszczowisko Moim zdaniem, właśnie Orelka zbiera najwięcej takich dreszczowych scen - dzieciak beznadziejnie szukający akceptacji, miłości, czy prostego zauważenia. Dziecko-Cień. Odpowiedz Link
sir.vimes Dreszcz 29.04.08, 08:42 najmocniejszy chyba - jak Elka krzyczy na Terpentulę - i już krzycząc jest przerażona sobą - ale gdzieś to całe rozczarowanie, złość musi ujść... Odpowiedz Link
moleslaw Re: Dreszcz 02.05.08, 20:26 Kiedy Lisieccy pobili Bernarda i ten płakał, jak go Aniela z rozpaczy złośliwościami wyprowadzała ( ktoś już o tej scenie wspominał).Potem jak prof.Dmuchawiec tłumaczy Kłamczusze że Bernard nigdy nie będzie dorosły i dojrzały ale że zawsze będzie się umiał cieszyć jak dziecko. Odpowiedz Link
the_dzidka Re: sceny od których dostajecie dreszczy. 02.05.08, 23:05 Kalamburka - konkretnie 1945 rok, kiedy otwierają szkołę na Jeżycach. Stefania Majewska i jej odzyskany, jeszcze przedwojenny dziennik klasowy. I cała reszta z tym związana. Jako poznanianka świadoma tego, jak wyglądała okupacja w Poznaniu (o czym się niestety dziś niewiele mówi) - zawsze przy tych opisach mam ochotę płakać... Odpowiedz Link
luna615 Re: sceny od których dostajecie dreszczy. 29.05.08, 05:20 Jest tego wiele, ale najbardziej dla mnie poruszające są dwie- pierwsza z "Imienin"- nocna rozmowa starszych państwa Borejków "...._Obudziłem się , a ciebie nie ma- tak się przestraszyłem.Miałem zły sen. (.......). I cóz to takiego, ty neurotyku. Zawsze to wszystko dobrze wiem na jawie : nasz kruchy domek stoi na wulkanie,a ja i tak zawieszam świeże firanki w oknach.Piekę ciasteczka istotom śmiertelny. I staram sie nawet, żeby to były smaczne ciasteczka. -Będę cie kochał , dopóki żyję- szepnąl Ignacy,biorąc jej ręke w swoje chłodne dłonie i ściskając ją mocno." A druga , chyba jeszcze bardziej przejmująca jest w "Nutrii i Nerwusie" gdy Gabrysie patrzy na śpiącego Motylka- "Co też go czeka w przyszłości?- żeby tak mozna to odgadnąć? Co mu złego uczyni ten świat- bo przecież cos takiego zdarzyć się musi? Kiedy? Oby jak najpóżniej, jak najpóźniej.Co to będzie? kto pierwszy go zawiedzie , skrzywdzi, poniży czy ośmieszy? Czy ktoś go pośle na wojnę? Boże, oszczędź go- pomyslała z przerażeniem Gabrysia i, jak to ona, natychmiast dodała w myślach:-Och , przepraszam.Przepraszam. Przecież wiem , że wszystkie inne matki proszą o to samo. I zawsze prosiły." Sama mam dwóch synków i może dlatego dla mnie to taka szczególna scena. Odpowiedz Link
paulina.galli Re: sceny od których dostajecie dreszczy. 25.07.08, 00:25 a ja zwracalam w tym momencie uwage na fragment poboczny tej sceny... i zawsze mam łzy w oczach : "....zaraz za nim ukazał się u wylotu ulicy starszy mężczyzna z plecakiem. idący z nim chłopczyk, pewnie wnuk, nósł oburącz bochenek wojskowego chleba. Trzymał go tak jakby to była sztaba czystego złota. Stefania przełkneła łzy ...." Głupek jestem - zawsze przy tym fragmencie sie rozklejam (nie wiem czemu az tak ...) Odpowiedz Link
ginny22 Re: sceny od których dostajecie dreszczy. 24.07.08, 20:23 Chciałam zakładać taki wątek, a on już był :) To się dopiszę. Trzy sceny z dreszczami pozytywnymi, wywołanymi tym, że "ja to przeżyłam": 1. Cesia i Hajduk na półpiętrze kamienicy. 2. Bebe i koszula Damba. 3. Natalia i Filip z żabką. Aż się boję czytac tych fragmentów... Odpowiedz Link
natalijasz Re: sceny od których dostajecie dreszczy. 24.07.08, 21:47 moja scena wywołuje dość specyficzne dreszcze strachu i śmiechu jednocześnie. to kiedy członkowie rodziny w przeróżnym wieku usiłują wsadzić sobie żarówkę do ust :) zawsze boję się, że coś się im przytrafi niedobrego, jednocześnie nie mogę opanować chichotu :) i w Nutrii i Nerwusie kiedy owy nerwowy rozpoczyna akcję z kajdankami! o tak! Odpowiedz Link
dakota77 Re: sceny od których dostajecie dreszczy. 24.07.08, 22:11 To znaczy ze te sceny ci sie podobaja? O, to jestes tu chyba w mniejszosci, o ile nie wyjatkiem;-) Odpowiedz Link
natalijasz Re: sceny od których dostajecie dreszczy. 24.07.08, 22:29 hm, czy podobają, no w jakiś sposób na pewno, jednak nie opisywałam swoich ulubionych scen a jedynie te, które przyprawiły mnie o dreszcze (takie czy inne) Odpowiedz Link
dakota77 Re: sceny od których dostajecie dreszczy. 24.07.08, 22:34 Aha. BO scene z Nerwusem i kajdankami opisalas jakos tak...entuzjastycznie;-) Odpowiedz Link
natalijasz Re: sceny od których dostajecie dreszczy. 27.07.08, 10:54 w żadnym wypadku nie miało być entuzjastycznie, co to to nie. widać mam jeszcze problemy z wirtualnym wyrażaniem swoich emocji :) Odpowiedz Link
czekolada72 Re: sceny od których dostajecie dreszczy. 02.01.09, 15:00 Dreszczy to moze nie dostaje od tego, ale duze , ja wiem - wrazenie?, robi na mnie scenka, kiedy Jurek trzaska ksiazka i wychodzi - scena z Szóstej klepki, opisana chyba jako pierwszy post oraz kilka w sumie scen z Laura, z Laura, z Laurą i Gabriela, kiedy pod grubasna warstwa zlego zachowania Laury ukryta jest wielka potrzeba miłosci i akceptacji. Takze scenki ze Sprezyny, gdy Laura dowiaduje sie o wypadku Gabi, gdy jest u niej w szpitalu, gdy od niej wychodzi i potem gdy przytula ja jej mlodszy brat. Odpowiedz Link
nessie-jp Re: sceny od których dostajecie dreszczy. 02.01.09, 15:46 Oj tak, ja też się dopisuję do listy doznających dreszczy podczas burzy z piorunami w oczach Hajduka. I sceny na półpiętrze. I sceny w mieszkaniu Jerzego, kiedy Cesia tak się złości, że on patrzy na nią oczami purytanina. Wybitnie dreszczogenne! Pełny napięcia jest też dla mnie wątek Krzysia w Idzie Sierpniowej Odpowiedz Link
kebbe Re: sceny od których dostajecie dreszczy. 03.01.09, 17:21 Scena, w której progenitura Pulpy i Baltony robi "budyń i zupkę" dla lalek z z żywych gąsienic. Mam dreszcze, drgawki i białko mi się ścina. Aha, i jeszcze urocza scena z Alma Mater Czekoladką i jajkiem po wiedeńsku oraz Ignasiem w rolach głównych. Przepraszam, ale musiałam to napisać. Odpowiedz Link
iskierka.poemat Re: sceny od których dostajecie dreszczy. 04.01.09, 17:03 A ja kocham zakonczenie Brulionu Bebe B., gdzie Dambo skacze z pociagu, zakonczenie Tygrysa i Rozy, gdzie Nutria goni nielegalnie ukradzionym autem Robrojka, i najlepszy moment jaki przeczytalam ze wszystkich ksiazek jest w nowej Sprezynie, kiedy Adam Fidelis poprawia wlosy Laurze. Fajny pomysl na watek :) Odpowiedz Link
sayoasiel Re: sceny od których dostajecie dreszczy. 07.04.20, 18:40 Jak to:poprawia włosy? Chodzi o to,że chwyta pasmo, kiedy wsiada do autobusu ? Laura, nie Adam chwyta. Odpowiedz Link
meg_mag Re: sceny od których dostajecie dreszczy. 04.01.09, 17:34 jak zwykle po przeczytaniu nowego tomu jakos tak naturalnie wracam do wszystkich starych malo co mnie juz wzrusza, ale Pulpa z Baltona nad jeziorem i w syrence oraz w kwiaciarni - nadal i jeszcze scena z Piotrusiem, kiedy Tomek z Elka go odwiedzaja Odpowiedz Link
herezje_pisze Re: sceny od których dostajecie dreszczy. 04.01.09, 18:59 1) Baltona i Pulpecja (całokształt) 2) Kiedy Maciek orientuje się, że Kreska jest dla niego taka ważna, a wydaje sie, ze już za późno, aby cokolwiek zrobić 3)Mała, samotna Genowefa 4)Bebe przytula się do koszuli Damba A całą oryginalność diabli wzięli :) Odpowiedz Link
herezje_pisze Re: sceny od których dostajecie dreszczy. 04.01.09, 19:05 A dreszczy irytacji dostaję, czytając Żabę i Czarną Polewkę, w czym też chyba nie jestem zbyt oryginalna... Upierdliwy dziadek Ignacy... Wydumany wątek z Laurą... No, ale to nie ten temat (-: Odpowiedz Link
briar_rose Re: sceny od których dostajecie dreszczy. 07.04.20, 00:54 Z tych mniej pozytywnych... Dostaję dreszczy i słońce traci blask w moich oczach na przyklejanie gum do żucia do talerza czy filiżanki, brrrr, obrzydlistwo! :( Podobnie z Baltoną plującym w mieszkaniu Romy. Odpowiedz Link
lord_vmordevol Re: sceny od których dostajecie dreszczy. 07.04.20, 09:27 przemkowa.b napisała: Kwarantanna :-) Ludzie sięgają do coraz głębszych pokładów Internetu :-) Odpowiedz Link
mia_0401 Re: sceny od których dostajecie dreszczy. 07.04.20, 18:59 Rozmowa Ewy z mamą Borejko o tym, że ,,z bliska widać najgorzej" w OwR, jakoś zawsze mi woda wzbiera w oczach... TT TT Co tu jeszcze... Anielka w Merkurym, kiedy czekała na Pawełka, to dopiero był dreszcz! Przyjdzie, nie przyjdzie, pozna, nie pozna? No i oczywiście Bobcio jako Neron, zawsze mi się ciśnie na usta: ,,Dziecko, zgaś tę firankę, od firanek zazwyczaj zaczyna się pożar!" Plus myszka w maszynce do maku. ;) Odpowiedz Link
ayo2137 Re: sceny od których dostajecie dreszczy. 07.04.20, 19:05 Wzrusza mnie wigilia w podziemiach ronda w Noelce- świetnie uchwycone realia i atmosfera. W ogóle czyta się to jak piękną bajkę, jak opowieść wigilijną w czasach terapii szokowej. I jeszcze scena jak idą do chorego chłopca i mają dla niego tylko dwa prezenty. Pulpecja zupełnie nie. Nie mogę jej wybaczyć, jak olała swoją przyjaciółkę Romę, nie przemawiają do mnie wątki typu "facet leci z dziobem do wszystkich dziewczyn, ale koniec końców zakochuje się w tej jednej jedynej"- naciągane i sentymentalne. Kalamburka mnie bardzo wzruszała, kiedy ją czytałam, ale kiedy wróciłam do niej po latach, to już niezbyt. Bo dostrzegam nieścisłości historyczne i zdecydowane zepsucie charakteru postaci. Smutne przemyślenia pana Jankowiaka w "Dziecku piątku" też mnie jakoś poruszają. Scena końcowa z "Tygrysa i Róży" nie wzrusza mnie w ogóle, jest jak dla mnie hollywoodzka, naciągana i za przeproszeniem z dupy wzięta. W nowszych częściach Jeżycjady nie mam chyba takich scen. Odpowiedz Link
pi.asia Re: sceny od których dostajecie dreszczy. 14.01.21, 15:05 ayo2137 napisał(a): > Wzrusza mnie wigilia w podziemiach ronda w Noelce- świetnie uchwycone realia i > atmosfera. W ogóle czyta się to jak piękną bajkę, jak opowieść wigilijną w czas > ach terapii szokowej. Noelka to jeden dreszcz za drugim. Dreszcz obrzydzenia, gdy Elka krzyczy do Terpentuli, że nie chce żebraczek w domu na wigilii. A pod koniec ta właśnie piękna podziemna wigilia, gdzie nie ma "swoich" ani "obcych", tylko po prostu ludzie. Są Rosjanki, Wietnamczyk i Polacy. Różne nacje, różne religie i różne kolory skóry. Wszyscy razem, pojednana różnorodność. I jeszcze scena jak idą do chorego chłopca i mają dla nie > go tylko dwa prezenty. O tak! I zmęczona matka Piotrusia, która uciułała pieniądze na dwa maleńkie prezenty dla chorego synka... > Pulpecja zupełnie nie. Nie mogę jej wybaczyć, jak olała swoją przyjaciółkę Rom > ę, Jak się wywyższa, okazuje pogardę kolegom, pluje gumą do żucia na buty Marcelka, jest nieszczera wobec Romy... > Smutne przemyślenia pana Jankowiaka w "Dziecku piątku" też mnie jakoś poruszają Mnie też. I ten promyk nadziei, gdy babcia Aurelii rumieni się jak młoda dziewczyna, a on stwierdza, że "nie z każdym mu się tak dobrze rozmawiało, nie z każdym". . > Scena końcowa z "Tygrysa i Róży" nie wzrusza mnie w ogóle, jest jak dla mnie ho > llywoodzka, naciągana i za przeproszeniem z dupy wzięta. Jedna z głupszych scen ever. Natalia mogła a) powiedzieć Dmuchawcowi, że się spieszy a nie wlec się z nim uj wi po co; b) zawołać Roberta, gdy go zobaczyła; c) od razu zadzwonić, a nie gonić go ukradzioną furgonetką. Pomysł nie dość że idiotyczny, to kompletnie nierealny. Nawet w wyobraźni się nie mieści. Jedyny dreszcz, jaki we mnie wywołał, to dreszcz zniechęcenia (łagodnie mówiąc). Odpowiedz Link
ayo2137 Re: sceny od których dostajecie dreszczy. 17.01.21, 21:33 no, to się rozumiemy :) Odpowiedz Link
niezabardzo Re: sceny od których dostajecie dreszczy. 13.12.20, 18:29 Opera i OWR... Brrr Odpowiedz Link