transwizje
03.04.06, 12:43
W pewnym momencie otwiera się Oko. U jednych wcześniej, u innych później.
Mnie Księga powitała jeszcze zanim ją w ogóle poznałam, może ze 2 miesiące
przed przeczytaniem jej w wersji tłumaczenia Oskara Sobańskiego.
Wizje towarzyszą mi od dziecka. Bywają okresy nasileń. Wtedy taki miałam.
W nocy ukazał mi się dziwny stary człowiek. Miał na głowie cudaczny stary
kapelusz. Ten kapelusz cały czas się zmieniał, na inny, równie stary.
Na koniec odwrócił się ode mnie i wtedy zobaczyłam długi, chiński warkocz na
plecach, zwisający poniżej pasa.
Może był to Fu-Xi? A może Konfucjusz? Trudno powiedzieć.
---
www.astrowyrocznia.republika.pl
www.tareau.republika.pl