Dodaj do ulubionych

A czy piekłyście ciasto

18.11.05, 19:32
wg. przepisu ciotki-Felicji Borejko?W jednej z ostatnich scen KK Gaba dzwoni
do ciotki z prośbą o przepis na tort.
"-Ciociu,cześć tu Gaba
........
Teraz chciałabym upiec tort dla ojca,na imieniny.
-Tort?Rany boskie,Gabriela,ty się lepiej do tego nie bierz.Jak kto ma takie
maślane łapy,to niech lepiej piłkę kopie
_....Jak mi ciocia nie da przepisu na tani i szybki tort,to wezmę przepis z
tej starej książki i na pewno mi się nie uda.
-Gabriela!On ci się nie uda i tak.
-Więc niech mi ciocia da tani przepis.Przynajmniej produktów mniej się zmarnuje."
I potem przepis.Bardzo podoba mi się fragment:
"-Włożyć do garnka i raz zagotować.Ma zabulgotać,jasne?
-Jasne.Ale co ma zabulgotać?
-Wszystkie produkty włożone do garnka
-Razem mają zabulgotać?" :)
No i jeszcze:
"-Odlać z masy pół szklanki...
-Czego pół szklanki?"
Ja upiekłam ciasto wg. tego przepisu-naprawdę dobre!Teraz w mojej rodzinie
istnieje to jako "ciasto ciotki Felicji Borejko".Jest oczywiście książka
p.t."Łasuch literacki" ale tam są same przepisy a ten - wpisany w dialog to
coś innego.Ale makaronik po mediolańsku ("Szósta klepka") i szare kluseczki
("Opium w rosole") też robiłam.

Obserwuj wątek
    • troppo_bella Re: A czy piekłyście ciasto 18.11.05, 21:19
      Pewnie, dziesiątki juz razy, i za każdym razem smakuje inaczej :-)

      Na tej stronie w moim "Kwiecie kalafiora" widnieją liczne plamy kakao...
    • kosheen4 Re: A czy piekłyście ciasto 19.11.05, 11:02
      no ba!
      murzynek gabrysi stanowi dla mnie bazę do wszelakich placków, tortów i innych.
      ha, nawet posunęłam się do zrobienia wersji białej - bez kakao :D, nieodmiennie
      - najlepszy!
    • jhbsk Re: A czy piekłyście ciasto 24.11.05, 12:51
      Robiłam, wychodzi znakomicie. Tyle, że używam masła, a nie margaryny.
      • baba67 Re: A czy piekłyście ciasto 24.11.05, 13:20
        Ja tez od wielu lat pike tego murzynka-bez kakao nie probowalam, ale teraz
        sprobuje.
    • myself-m Re: A czy piekłyście ciasto 07.12.05, 16:08
      Zrobiłam właśnie Puchatkę! Wg przepisu z Łasucha. Pierwszy raz w życiu.
      Doświadczenie BARDZO niewielkie. I udała się! Jedna z jabłkami, druga pusta (dla
      brata;)). Nie mogę się nadziwić, że jest DOBRA :)))

      Tom się pochwaliła:]
      Smacznego:>
      • mamaemmy do myself-m----przepis na Puchatkę 07.12.05, 19:44
        Czy mogłabys podac?Bo ja niestety łasucha nie posiadam jeszcze...
        • myself-m Re: do myself-m----przepis na Puchatkę 07.12.05, 23:17
          Bardzo proszę:) Przepis zawiera się co prawda w nieco większej całości
          narracyjnej, ale chyba mogę tę całość przytoczyć?...

          "Puchatka
          To jest drugi przykład ciasta-bazy, czyli uniwersalny przepis podstawowy, na
          temat którego wyobraźnia nasza może haftować dowolne zawijaski i wzory, że tak
          powiem. Ale do rzeczy.
          Ciasto to może być babką, moze byc tortem, może być plackiem, a może być i
          malutkimi babeczkami, pieczonymi w najmniejszych foremkach. Kiedy użyje się
          miksera, przyrządzenie "Puchatki" to kwestia chwili. 5 jaj, pół kilo cukru i
          stopioną kostkę masła ucieramy, dodając pół kilo mąki krupczatki, pół proszku do
          pieczenia i szklankę kwaśnej śmietany. Koniec. To wszystko. Ciasto gotowe. Teraz
          tylko decyzja: tort? babka? placek? - oraz dobór formy i dodatków (bakalie?
          owoce?). Pięknym wariantem "Puchatki" jest letni placek z owocami (maliny albo
          jeżyny, czarne jagody albo wiśnie, czarne porzeczki lub jabłka - albo wszystkie
          owoce razem - ta wersja jest najlepsza). Albo śliwki węgierki. No, więc jeśli
          zdecydujemy się na taki placek, to tuż przed dopieczeniem musimy go jeszcze
          posmarowac po wierzchu lukrem wykonanym z białka ukręconego z cukrem pudrem.
          Białko powinno być płynne, nie ubite, a lukier powinien być tak gęsty, żeby nie
          rozlewał się, a pozwolił rozsmarować. Po posmarowaniu lukrem wsuwamy placek
          jeszcze na 5 minut do piekarnika. Utworzy się bezowa, chrupka warstewka
          perłowo-biało-beżowa, niebywale smakowita! Z tego to ciasta, jak pamiętacie,
          Gabrysia upiekła dwie babki-puchatki i oblała je gęstym lukrem śmietankowym
          (buteleczka śmietany, cukier puder, trochę soku z cytryny)."

          Voila.
          Nie jest to może idealny przepis dla kulinarnie początkujących (brak takich
          informacji jak czas pieczenia i temperatura rozgrzania piekarnika choć dla wielu
          niezauważalny, mnie się odrobinkę dał we znaki), z moich skromnych doświadczeń
          wynikło też, że proszek do pieczenia, którym dysponowałam był wymierzony właśnie
          na pół kilo mąki, więc poszedł cały.
          No i mimo lęków i wahań wszystko się udało:]

          Mam nadzieję, że w przytaczaniu niczego nie pominęłam...
          Pozdrawiam:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka