Chyba się narażę

27.09.06, 23:55
I to narażę się nie zgodnie z obowiązującym tu teraz trendem - MM, ale
niektórym z Was.
Starałam się przebrnąć przez wszystkie watki o CP, przez morze złośliwości,
niechęci, jadowitych uwag, czepiania się każdej możliwej kwestii. Spojrzałam
na tytuł naszego forum, i gromki śmiech mnie ogarnął.
Przestałam czytać, gdy dobrnęłam do tych słów
"Tolerujemy przecież i wydawanie książek przez panią MM , i ich
rozpowszechnianie i czytanie przez nieletnią młodzież nawet" (autor:Verdana)

No łaskawość przeogromna:). Tolerujemy! LOL.
Chyba zmienię tytuł forum na "Tolerujący ksiązki MM". Ja myślicie?:P
    • ready4freddy Re: Chyba się narażę 28.09.06, 00:04
      to ja sie tez naraze ;) skojarzyl mi sie ten rysunek Mleczki, na ktorym ponury
      facet mowi do zony "nastaly czasy toleranji, wiec postanowilem odtad tolerowac
      Zydow i Murzynow" :)
    • dakota77 Re: Chyba się narażę 28.09.06, 00:06
      To zdanie zostalo wyrwane z kontekstu. Bylo doskonale na miejscu w dyskusji, ktora wywiazala sie w
      ktoryms momencie na temat tolerancji.
      Co z tego ze krytykujemy i wyzlosliwiamy sie? Skoro nam sie nie podobalo, mozemy chyba to wyrazic?
      :)
      • refiona Re: Chyba się narażę 28.09.06, 00:23
        He he. Jak z kontekstu to jeszcze to. przed chwilą znalazłam:
        "My nie żądamy spalenia jej książek,
        postawienia jej pod pręgierzem i zakazu publikacji" (ta sama autorka)

        No to już jest zbytek łaskawości:)
        • kalina81 Re: Chyba się narażę 28.09.06, 00:33
          hmm to samo usiłowałam napisac, ale ja mam niedość, że słowotok i myślotok, to
          jeszcze pisotok i zamiast ujęcia kwestii w paru słowach, to piszę, obrażam itd.
          Jak napisałam, znalazłam forum, sama pod nieustającym urokiem książek MM i
          znalazłam same żale, zarzuty itd. Boże, chroń mnie przed takimi fanami:/
          • meduza7 Re: Chyba się narażę 28.09.06, 00:36
            na forum fanow Chmielewskiej jest wątek "Mimo czego ją kochamy". To ja rzucam
            nieśmiało: może by tutaj też? Bo jednak chyba kochamy?
    • k_linka Re: Chyba się narażę 28.09.06, 00:38
      Refiono, na Jowisza, to chyba bylo tak zartobliwie....
      Co do zmiany nazwy pojawil sie juz postulat
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25788&w=49264221&a=49264221
      • k_linka Refiono,... 28.09.06, 00:56
        A Ty tak powaznie z tym gorzkim smiechem i ze nie moglas juz czytac?
        • dakota77 Re: Refiono,... 28.09.06, 09:56
          Kolejny podany przez ciebie cytat, Refiono, jest tak samo wyjety z kontekstu
          jak pierwszy. Dlaczego ten watek wyglada jak personalny atak na Verdane?
          Owszem, nasza krytyka CP jest momentami bardzo surowa, ale czemu mamy nie
          wyrazac naszego rozczarowania?
          • the_dzidka Re: Refiono,... 02.10.06, 14:59
            Zgadzam się. Oba cytaty są kompletnie wyrwane z kontekstu, przy czym ten drugi
            nawet bardziej.
            • mimbla.londyn Re: Refiono,... 02.10.06, 15:04
              the_dzidka napisała:

              > Zgadzam się. Oba cytaty są kompletnie wyrwane z kontekstu, przy czym ten
              drugi
              > nawet bardziej.
              >

              No,nie ,Dzidka!
              Pierwszy raz,slowo honoru! BRAWO za poczucie humoru, "przy czym ten drugi nawet
              bardziej" !!!!!!!!!!!!!!!! Super!
            • refiona Re: Refiono,... 03.10.06, 00:00
              Ale ja wcale przecież nie zaprzeczam, że to jest wyrwane z kontekstu:)
              Ale nawet wyrwane, ma swoją moc:P
    • madame-bovary Re: Chyba się narażę 28.09.06, 04:29
      CP jest lekko napisana, naprawde zabawna, wciagajaca ksiazka. Nie mozna jej porownywac z wieloma starszymi tomami, ktore sa perfekcyjne, cudowne, niezapomniane itd.itp., ale wg mnie broni sie jak najbardziej. Mila odmiana po kiepskim i nudnym JT i sredniej Zabie.
    • nula8 Re: Chyba się narażę 28.09.06, 09:56
      Czarna polewka nie jest dobrą książką, toteż ją krytykujemy. Chciałabym jednak
      zwrócić uwagę na jedno, co zdaje się umyka obrońcom MM, dyskusja i krytyka
      (konstruktywna:) sprzyja zrozumieniu. Inne punkty widzenia pokazują własne
      błędy. Nie mogę się wypowiadać za innych, ale ja, czytając posty krytyczne oraz
      obronne na tym forum, dostrzegłam kilka aspektów tej powieści, których sama nie
      zauważyłam :). I, chociaż dalej uważam, że Czarna Polewka kiepską powieścią
      jest, to nieco złagodniałam. Tj. pewne rzeczy nadal straszliwie mi się nie
      podobają, ale w kilku punktach nie tyle może zmieniłam zdanie, co dostrzegłam
      inne konteksty. Nie będę pisać o szczegółach, bo to nie wątek na nie, ale
      upieram się, że dyskusja sprzyja myśleniu!
      • agisek Re: Chyba się narażę 28.09.06, 10:52
        A któż to ma prawo wyrokować obiektywnie o tym czy "Czarna polewka" jest czy
        nie jest dobrą książką? Dla mnie to jest dobra i udana książka, mimo pewnych
        wad. Jestem ciekawa jak przeżyłyby najróżniejsze wielkie dzieła Wasze wnikliwe
        interpretacje pod lupą każdego słowa czy zdania bohaterów i Wasze jedynie
        słuszne tłumaczenia owych zdań. Mam wrażenie, że przyglądając się zachowaniom i
        słowom bohaterów interpretujecie je tak, by potwierdzały tezę, iż Musierowicz
        za daleko posuwa się we wstrętnym dydaktyzmie i katolickości.
        • iwoniaw Re: Chyba się narażę 28.09.06, 11:01
          agisek napisała:

          > A któż to ma prawo wyrokować obiektywnie o tym czy "Czarna polewka" jest czy
          > nie jest dobrą książką? Dla mnie to jest dobra i udana książka, mimo pewnych
          > wad.

          No i doskonale, nikt Ci przecież prawa do takiej opinii nie odmawia. Opinia zaś
          o przeczytanej książce jest zawsze z natury rzeczy subiektywna i nigdzie nie
          zauważyłam, by nawet najzagorzalsi krytykanci CzP przypisywali sobie monopol na
          prawdę jedyną, słuszną i objawioną. Wydawało mi się, że w dyskusji jest miejsce
          także na niepochlebne opinie. A że jest ich wiele? No cóż, to chyba nie z powodu
          zbiorowego ataku zaćmienia forumowiczów?
          • baba67 Re: Chyba się narażę 28.09.06, 13:32
            CP nie jest zla ksiazka, choc ma pewne braki konstrukcyjne.
            Paradoksalnie, o wiele lepiej skonstruowany jest JT, ktory zeszta tez nie jest
            zla ksiazka, ale zdecydowanie mniej do mnie przemawia niz CP.
            W ogole uwazam, ze najslabsze sa Imienimy, ale i tak czesciej je odswiezam, niz JT.
            Pewnie, ze krytyka jest wskazana, jednak niektore krytyki sa pisane przez
            pryzmat wlasnych kompleksow(moje tez-moj podziw dla nieJudyma spowodowany jest
            okresem antyminimalistycznego buntu jaki o9becnie przezywam).
            Jednak ostrosc tychze jest niezasluzona- nie bedzie drugiek Klamczuchy, bo sa
            inne czasy.
        • nula8 Re: Chyba się narażę 28.09.06, 11:02
          Mogę się mylić, ale mam wrażenie, że Wielkie Dzieła zostają poddane
          wszechstronnej krytyce, analizie i ocenie. Jakoś przeżywają... Czyż nie?

          Nie poczuwam się do obiektywnego wyrokowania. Nasze (wypowiadam się w imieniu
          krytykujących Diabłów, za co z góry przepraszam) sądy nie są "jedynie słuszne".
          Jak również, na co w miły i uśmiechnięty sposób zwracam uwagę, nie są "jedynie
          słuszne" poglądy i zapatrywania bohaterów Jeżycjady oraz lubianej przez nas
          wszystkich za dotychczasowy poziom, Pisarki. No chyba, że uznamy, iż MM wielkim
          pisarzem jest i nie ma możliwości innej oceny sytuacji.
          Swoją drogą protest ten (odnoszę się do wypowiedzi agisek) dobrze wpisuje się w
          motywy wyboru lektur obowiązkowych przez miłościwie nam panującego ministra
          edukacji i krytykę anty-polskiego Gombrowicza.
          Klękajmy! Są pozycje, o których tylko tak można rozmawiać!
          • verdana Re: Chyba się narażę 28.09.06, 11:03
            Po prostu krytykujący to "szara sieć". Może ktoś za nami stoi?
            • dakota77 Re: Chyba się narażę 28.09.06, 11:06
              Układ, i wszystko jasne:-).
              Agisek, nikt tu chyba sobie nie rości praw do wygłaszania jedynie słusznych
              prawd o CP. Nasze opinie moga być tylko subiektywne. A źe dużo jest opinii
              krytycznych? No cóź, o czymś to świadczy.
              • ready4freddy Re: Chyba się narażę 28.09.06, 11:23
                ha, wlasnie to chcialem napisac :) tylko patrzec, jak staniemy sie lze-elita ;)))
          • ready4freddy Re: Chyba się narażę 28.09.06, 12:06
            > No chyba, że uznamy, iż MM wielkim
            > pisarzem jest i nie ma możliwości innej oceny sytuacji.
            nie jest. to moja _subiektywna_ ocena.
    • troppo_bella Signum temporis 28.09.06, 11:33
      To nie trend, refiono droga. Ja piszę szczerze i trendy mało mnie ruszają.

      Cieszę się, że się mogę tu wyżalić, bo w domu i tak nikt nie zrozumie, bo nie
      czytają MM.

      Ale przejrzałam forum i do tej pory żadna z książek MM nie wywołała w piszących
      tak zbiorowo negatywnego odzewu, tylu złych emocji, tylu konfliktów, kalumni i
      ataków wzajemnych.

      Utyskiwania, że nudna czy gorsza - były, o różnych. Ale dopiero CP tak nas
      rozjątrzyła i skłóciła.

      Signum temporis, że pojadę Borejkowszczyzną?



      --------------
      • seala5 Re: Signum temporis 28.09.06, 11:59
        A ja się zgadzam z refioną zupełnie. Jestem na tym forum od początku (jako
        seala, bez 5, ale zapomniałam hasłą :-), potem miałam długą przerwę zwiazaną z
        wyjazdem, a teraz znowu wróciłam, podczytuję i za głowę się łapię. Gdzie się
        podział wyjątkowy klimat?
        Słowa refiony to nie żaden atak personalny na verdanę, bo jedyne ataki to
        właśnie uskutecznia verdana. Zakładanie niezliczonej ilości postów o tym, jaka
        to złą książka, niemiłe ataki na kalinę, która ośmieliła się napisać, że
        ksiązka się jej podoba. A już określenie innej pisarki jako "wrednego babsztyla
        i obrzydliwej antysemitki" jest IMHO zdecydowanie ponieżej klasy i poziomu
        tego forum.
        • dakota77 Re: Signum temporis 28.09.06, 12:05
          Ale to watek o tym jakie podle jestesmy, krytykujac autorke, nie o tym, co i o
          kim napisala w innym watku Verdana. Ty twierdzisz, ze chwalic CP nie mozna, ja
          mam wrazenie, ze nie mozna krytykowac ani tej ksiazki, ani MM. Musimy
          podchodzic o jej tworczosci bezktytycznie i nakolanach, bo wielka pisarka jest.
          Ja nie mam zamiaru do niczyjej tworczosci podchodzic na kolanach.
          • agisek Re: Signum temporis 28.09.06, 12:17
            Wcale nie chodzi o to aby wielbić kogoś bezkrycznie. Sama napisałam, że widzę
            w "Czarnej polewce" błędy i niedociągnięcia, a mimo to mi się podobała.
            • dakota77 Re: Signum temporis 28.09.06, 12:18
              agisek napisała:

              > Wcale nie chodzi o to aby wielbić kogoś bezkrycznie. Sama napisałam, że widzę
              > w "Czarnej polewce" błędy i niedociągnięcia, a mimo to mi się podobała.

              I dobrze, ma prawo ci sie podobac:)
          • ready4freddy Re: Signum temporis 28.09.06, 15:49
            no jak jest, kiedy nie jest? pisarka jest przecietna, a jak widac po JT czy
            Zabie, sprawnosc warsztatowa tez nie ta, co kiedys. nie czytalem CP, zaznaczam -
            moze sie poprawilo?
        • troppo_bella Re: Signum temporis 28.09.06, 12:07
          seala5 napisała:
          Gdzie się
          > podział wyjątkowy klimat?

          No właśnie, utonął gdzieś w Czarnej polewce. Ale może jeszcze wypłynie po
          chwilowym kryzysie.

          Też się wpasowałaś, przez atak personalny.

          Uuuch, jak ja nie lubię ataków personalnych.

          Wole polityczne określenia: niektóre osoby, gdzieś czytałam, ktoś tu napisał.

          -----------------------
          • dakota77 Re: Signum temporis 28.09.06, 12:10
            Mnie dosc ubawil ten fragment o klasie tego forum i wyjatkowej atmosferze.
            Klase wlasnie widac w tym watku jak na dloni. Argument ad presonam jest w koncu
            najlatwiejszy do zastosowania.
            Dla mnie watek ten jest a) atakiem na Verdane, b) na wszystkich, ktyorzy maja
            czelnosc nie wielbic bezkrytycznie tworczosci MM
            • ida198511 Re: Signum temporis 01.06.07, 16:33
              dakota77 napisała:

              > Mnie dosc ubawil ten fragment o klasie tego forum i wyjatkowej atmosferze.

              czytam to forum od dawna i stwierdzam, że na samym poczatku atmosfera na nim
              było duzo lepsza niz jest teraz. może dlatego, że wtedy nie było tu tyle
              krytyki i przekonywania innych na siłę do swojego zdania. refiona jest
              załozycielką tego forum i myślę, że nie podoba jej się, w jakim kierunku ono
              poszło. może dlatego tak rzadko się tu pojawia..:(

              > Dla mnie watek ten jest a) atakiem na Verdane, b) na wszystkich, ktyorzy maja
              > czelnosc nie wielbic bezkrytycznie tworczosci MM

              a moim zdaniem ten post nie jest żadnym atakiem na verdane. to, co ona
              napisała, posłużyło tylko za pewien przykład
              • onion68 Re: Signum temporis 01.06.07, 19:07
                A nie sądzisz, że gdyby wszyscy byli tego samego zdania, byłoby cokolwiek...
                nudno? ;)
                • ida198511 Re: Signum temporis 01.06.07, 19:25
                  onion68 napisała:

                  > A nie sądzisz, że gdyby wszyscy byli tego samego zdania, byłoby cokolwiek...
                  > nudno? ;)
                  pewnie byłoby nudno, tylko że dyskusje na tym forum często przeobrażaja się w
                  kłótnie, niestety:)
                  Pozdrawiam:)
        • berek_76 Re: Signum temporis 30.09.06, 20:13
          jedyne ataki to
          > właśnie uskutecznia verdana

          O nie, wypraszam sobie. Żądam włączenia mnie w poczet atakujących!
          Owszem, atakuje nową twórczoś pani MM. uważam się za wielbicielkę jej dawnych
          dzieł, nowe czytuję z rozpędu i sentymentu oraz z zamiłowania do poczucia
          humoru, które się tam pojawia w bardzo miłych formach. Czy to, że poważam tylko
          częśc twórczości MM, skresla mnie jako członka tego forum?

          -----------------------
          Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
    • agisek Re: Chyba się narażę 28.09.06, 12:14
      Rany boskie, człowiek napisał tylko co myślał i od razu go zaliczono do grona
      wyznawców pewnego rządu! Skandal.

      Być może faktycznie napisałam niezbyt przyjaźnie, bo byłam lekko przygnieciona
      Waszą druzgoczącą i nie zawsze sprawiedliwą krytyką.

      Pozostaje mi się tylko cieszyć, że "Czarna polewka" spotkała się z ciepłym
      przyjęciem wielu czytelników, nie koniecznie należących do tego nakręcającego
      się w krytyce forum.
      • troppo_bella Pax, błagam!! 28.09.06, 12:17
        Nie nakręcajcie się, proszę, bo uau i aczkolwiek, juz i mnie adrenalina
        skoczyła, a przecież spokojnym człowiekiem jestem.

        POdajmy sobie ręce i zanućmy coś razem, albo napijmy się herbatki.

        Bez ad personam, bo to wyjątkowo paskudna metoda prowadzenia dyskusji.
        --
      • dakota77 Re: Chyba się narażę 28.09.06, 12:18
        Owszem, nie da sie ukryc, ze w innych kregach sie spotkala. na przyklad na
        innym forum poswieconym Jezycjadzie, ktore znajduje sie na pierwszym miejscu w
        wynikach Google'a wszytskie czytelniczki sa zachwycone. Inna rzecz, ze maja
        zwykle po 14 lat i jakos nie zainteresowala je np. sprawa pieniedzy na
        mieszkanie Pyzy i Fryderyka:)
        Moze gdybym miala 14 lat, CP podobalo mi sie bardziej. Ale nie mam i zauwazam
        niestety nie tylko to, co na powierzchni, ale to, co przebija spod spodu, jak
        chocby ten brak tolerancji dla wszelkiej innosci.
        • seala5 Re: Chyba się narażę 28.09.06, 12:21
          Matko, o czym Wy mówicie?
          Jaki brak tolerancji, widzicie to co chcecie. Przeczytałam czarną..., ma lepsze
          momenty i gorsze, ale wy ją tak demonizujecie, jak i p. Musierowicz, że przykro
          się robi.
          Przecież dyskusje zawsze były na tym forum, nie jesteśmy jednomyślni, ale teraz
          to jest (moim zdaniem) przegięcie.
          • dakota77 Re: Chyba się narażę 28.09.06, 12:23
            ZAczynam sie powoli zastanawiac, ze my chyba o innej ksiazce mowimy. Albo ze
            faktycznie ten oboz, ktory krytykuje tu MM za CP - czyli zdecydowana wiekszosc
            forum- ulegl jakims zbiorowym omamom.
            Tak, Co na lepsze momenty, ale jak na Jezycjade malo. Za to duzo tresci, od
            ktorych czytania- takze miedzy wierszami- robi sie przykro.
            • anutek115 Re: Chyba się narażę 28.09.06, 12:26
              Nie, dakoto, to naprawdę chodzi o nasz wiek... Już gdzieś dziś pisałam, że nową
              "Jeżycjadę" krytykują raczej rówieśniczki starszych Borejkówien, do których
              zdaje się obie się zaliczamy. Młodzieży się podoba - pisana chyba bardziej w ich
              stylu, no i te nierealności życiowe w młodym wieku jeszcze nie rzucające się w
              oczy...
              • troppo_bella Re: Chyba się narażę 28.09.06, 12:28
                A ja właśnie zajrzałam na to cytowane powyżej forum, które jako pierwsze w
                guglu wyskakuje i się wzruszyłam.

                Takie te opinie świeże i entuzjastyczne...

                -----------------
              • agisek Re: Chyba się narażę 28.09.06, 12:29
                No tak, mi się podobało, a nastolatką to już dawno nie jestem. :-)
              • dakota77 Re: Chyba się narażę 28.09.06, 12:30
                Wiem, ze to kwestia wieku. Co prawda z Borejkowien najblizej mi do Patrycji,a
                rowniesniczka jestem Aurelii, ale faktem jest, ze nie potrafie spojrzec na
                jezycjade, zwlaszcza te nowa tak, jak na nia patrza gimnazjalistki. Inne
                zyciowe doswiadczenia, inny juz sposob patrzenia na swiat. No i umiejetnosc
                czytania miedzy wierszami, ktora tez przychodzi z wiekiem:). Oj te nierealnosci
                bardzo raza, a mlodym osobom jak widzialam, zagladajac na tamto forum nie
                przeszkadzaja w najmniejszym stopniu.
              • laura-gomez Re: Chyba się narażę 28.09.06, 12:57
                anutek115 napisała:

                > Nie, dakoto, to naprawdę chodzi o nasz wiek... Już gdzieś dziś pisałam, że
                nową
                > "Jeżycjadę" krytykują raczej rówieśniczki starszych Borejkówien, do których
                > zdaje się obie się zaliczamy. Młodzieży się podoba - pisana chyba bardziej w
                ic
                > h
                > stylu, no i te nierealności życiowe w młodym wieku jeszcze nie rzucające się w
                > oczy...

                a czy studentów zaliczasz do młodzieży? bo mnie się ta książka nie podobała, a
                w szczególności jej początek. nigdy nie lubiłam groteski; "Ferdydurke" też nie
                umiałam strawić, a przecież kocham czytać książki. Ale to nie znaczy, że
                wszystkie muszę lubić, tak jak nie wszytkie dzieła MM muszą mi sie podobać
                • anutek115 Re: Chyba się narażę 28.09.06, 13:12
                  Lauro-gomez, ja nie mówiłam, ze CAŁA młodzież kocha "CzP", a WSZYSCY
                  staruszkowie forumowi ;-) nie. Miałam na myśli bardzo młodą młodzież, taką 12-14
                  letnią (czyli w wieku, gdy ja sama zaczynałam przygodę z Jeżycjadą), nie
                  wymawiając Ci wieku, ty się kwalifikujesz do tej starszej grupy... ;-)
            • agisek Re: Chyba się narażę 28.09.06, 12:28
              Myślę, że dokonuje się pewnych nadinterpretacji. Skąd wiesz, że taką postawę
              autorka właśnie pochwala? Oburzałyście się na miłość Laury i Wolfiego. Gdzieś
              tam przeczytałam, że na spotkaniu autorskim Musierowicz powiedziała, że jej
              celem było przedstawienie chwili, w której małoletnim miłość uderza do głowy i
              raczej nie pochwalenie postawy spieszenia się do czegokolwiek. Myślę, że tak
              może być z mieszkaniem dla Róży. Niektórzy czytelnicy widzą w tym wątku
              zupełnie coś innego niż być tam miało. Poza tym zapominają o ty, że "Jeżycjada"
              to nie jest seria o realachiach. To jest bardziej baśń osadzona w konkretnej
              rzeczywistości.
              • dakota77 Re: Chyba się narażę 28.09.06, 12:33
                Kiedy oburzalysmy sie na milosc laury i Wolfiego? Nic takiego nie mialo
                miejsca. Uogolniasz i tyle. Wiekszosc oosb odebrala tenw atek dokladnie tak,
                jak zamierzala autorka- jako przyklad niedojrzalosci i jednak na koncu
                przyspieszonego dorastania.
                Basn? Nie wydaje mi sie. Wlasnie te konkretne realia wymuszaja wieksze
                trzymanie sie rzeczywistosci. Juz nie mowiac o tym, ze ksiazka ma pelnic role
                wychowawcza, zgodnie z zalozeniami autorki. Jako taka az tak nie powinna
                odbiegac od rzeczywostosci, moim zdaniem.
              • verdana Re: Chyba się narażę 28.09.06, 12:34
                Nie watpię, ze nastolatkom się podobało.
                Tylko czy "podobało się" jest wystarczającym świadectwem, ze ksiązka jest
                dobra? "Trędowata" miała wręcz miliony fanów. Nie wspominając o
                nakładzie "Harlequinów".
                Problem nie w tym, czy się podobało,a w pewnym przekazie, który książka ze soba
                niesie, a który wcale nie wydaje mi się sympatyczny i wychowawczy.
            • jottka jednakowoż 28.09.06, 12:33
              że się wtrącę jako osoba niezwykle upoważniona do udziału w tej dyskusji, gdyż
              'CzP' nie czytałam:)


              krytyka ma sens, gdy jest krytyką popartą argumentem - w tych wątkach, co
              przejrzałam, malkontenci nie piszą 'pani mm ma brudne uszy i jako taka nie mogła
              napisać czegoś porządnego, won z tą babą'. malkontenci piszą 'tu a tu pojawia
              sie taka scena a taka (zdanie, pogląd itp.), uważam, że z takiego a takiego
              powodu nie jest to dobre/ pożądane/ akceptowalne.


              i dlatego żądanie wycofania sie z wszelkiej krytyki, ew. uprawiania krytyki
              jedynie słusznej kojarzy mnie sie z 'misiem' - 'łubudubu, łubudubu niechaj żyje
              prezes naszego klubu'.

              a poza tym - skoro wszyscy masowo ulegli omamom, to sie raczej należy
              zastanowić, co też mogło być tego przyczyną, a nie znajdować prostą odpowiedź w
              tym, że verdana et consortes to po prostu osoby wredne z natury:)
              • verdana Re: jednakowoż 28.09.06, 12:35
                I tu się mylisz.
                Ja jestem wredna z natury.
                • jottka Re: jednakowoż 28.09.06, 12:38
                  verdana napisała:

                  > I tu się mylisz.
                  > Ja jestem wredna z natury.


                  a w czym sie niby myle? przecież napisałam, że jesteś:) tyle tylko że twoje
                  zalety charakteru nie tłumaczą, dlaczego 'CzP' spotyka sie z taką ilością krytyki
              • dakota77 Re: jednakowoż 28.09.06, 12:35
                jottka napisała:

                >> a poza tym - skoro wszyscy masowo ulegli omamom, to sie raczej należy
                > zastanowić, co też mogło być tego przyczyną, a nie znajdować prostą odpowiedź
                w
                > tym, że verdana et consortes to po prostu osoby wredne z natury:)

                Poniewaz naleze do tych consortes Verdany, co tylko wszystko krytykuja,moge
                powiedziec, ze ciesze sie, ze spotykam sie z takim potepieniem i krytyka. Czy
                to juz jest przesladownie za poglady? Moze uda mi sie na tej podstawie azyl
                polityczny w jakims cieplym kraju uzyskac:)))
              • troppo_bella Re: jednakowoż 28.09.06, 12:38
                jottka napisała:
                skoro wszyscy masowo ulegli omamom, to sie raczej należy
                > zastanowić, co też mogło być tego przyczyną

                Jak to co? Zatrucie zbiorowe Czarną polewką.

                Choć, jak widać, są tu i strusie żołądki :-)
              • nula8 Re: jednakowoż 28.09.06, 13:01
                he, he, ja też jestem wredna z natury i też się cieszę, że prześladuje się mnie
                za poglądy :)
                • dakota77 Re: jednakowoż 28.09.06, 13:02
                  Załóżmy klub jakiś:)
                  • seala5 Re: jednakowoż 28.09.06, 13:18
                    Ale przyznajcie kobiety, lubicie sie czuć takie prześladowane, nękane przez
                    wredny "układ", nie?:D. To robi człowiekowi, prawda?
                    • k_linka Re: jednakowoż 28.09.06, 13:20
                      seala5 napisała:

                      > Ale przyznajcie kobiety, lubicie sie czuć takie prześladowane, nękane przez
                      > wredny "układ", nie?:D. To robi człowiekowi, prawda?


                      Coz, wyglada na to ze to raczej ta wredna krytykujaca czesc - jak ja - jest
                      UKLADEM...
                    • troppo_bella Re: jednakowoż 28.09.06, 13:21
                      seala5 napisała:

                      > Ale przyznajcie kobiety, lubicie sie czuć takie prześladowane, nękane przez
                      > wredny "układ", nie?:D. To robi człowiekowi, prawda?


                      Ja lubię
                      • nula8 Re: jednakowoż 28.09.06, 13:34
                        A ja nigdy nie byłam prześladowana za poglądy i właśnie tego zapragnęłam!
                  • anutek115 Re: jednakowoż 28.09.06, 13:19
                    Jakiś klub to nam się sam zaczyna konstytuowac... ;-)
              • agisek Re: jednakowoż 28.09.06, 13:09
                Myślę, że rozmowy na tym forum doprowadziły po prostu do tego, że wielka część
                czytelników zaczęła zauważać u Musierowicz pewne błędy, wyolbrzymiać je i
                poddawać jednostronnym interpretacjom (to co mówi bohater jest zapewne zdaniem
                autorki, w którym chciała wyrazić to i to). Stąd pewna jednomyślność w tych
                zbiorowych omamach. A prześladowanym za poglądy w tym wypadku się jest, kiedy
                się człowiek ośmieli przyznać do swojej sympatii dla nowej książki. Bo niby ok.
                i ma prawo, ale jednocześnie prawdopodobnie jest niedoświadczonym
                gimnazjalistą, prześladowcą dyslektyków i fanatycznym katolikiem.
                • anutek115 Re: jednakowoż 28.09.06, 13:18
                  "Zbiorowych omamach"????
                  Określasz to w tak mało elegancki sposób i twierdzisz, że to TWOJE poglądy się
                  krytykuje?
                  Jeśli o mnie chodzi, zanim weszłam po raz pierwszy na to forum bardzo mi
                  niektóre rzeczy w "Jeżycjadzie" nie pasowały, i gdy już forum znalazłam byłam
                  uszczęśliwiona, że nie pasowały one nie tylko mnie, bo przedtem czułam się
                  dziwolągiem, który przecież powinien bezkrytycznie wielbic rodzinę Borejków, a
                  tu mu to i owo zgrzyta.
                  To co? Uległam omamom telepatycznie, zarażona na odległośc przez złą Verdanę et
                  consortes?
                  • verdana Re: jednakowoż 28.09.06, 13:21
                    Mylisz sie.
                    My mamy tajne łącza, którymi się porozumiewamy, aby mówić jednym glosem...
                    Albo wręcz my udajemy i jest nas jedna.
                    Albo zostaliśmy omamieni przez lewicę, masonów, Okrągły Stół, Żydów i łże-
                    elity - i nie myślimy, tylko powtarzamy slogany.
                    Jak się juz publicznie przyznałam, ze jestem wredna - to mogę się już nie kryć
                    i rzeczywiscie być wredna.
                    • anutek115 Re: jednakowoż 28.09.06, 13:23
                      Aaa, to już teraz rozumiem, co mnie do tego forum tak ciągnie...
                    • nula8 Re: jednakowoż 28.09.06, 13:28
                      "jest nas jedna" - oplułam się. Dziękuję!
                • jottka Re: jednakowoż 28.09.06, 13:21
                  agisek napisała:

                  > Myślę, że rozmowy na tym forum doprowadziły po prostu do tego, że wielka część
                  > czytelników zaczęła zauważać u Musierowicz pewne błędy, wyolbrzymiać je i
                  > poddawać jednostronnym interpretacjom


                  no to jednak jest spora niewiara w inteligencje własną czytelnictwa i podatność
                  na wpływy, skoro dopiero lektura forum powoduje, że zaczyna ono zauważać,
                  wyolbrzymiać i poddawać jednostronnie:)



                  > (to co mówi bohater jest zapewne zdaniem autorki, w którym chciała wyrazić to
                  i to)


                  a jak autorka konstruuje konsekwentnie postać bezdzietnej feministki, która
                  nieodmiennie okazuje sie wrednym i rozgoryczonym człowiekiem, to co należy o tym
                  niejednostronnie myśleć?



                  > A prześladowanym za poglądy w tym wypadku się jest, kiedy się człowiek ośmieli
                  przyznać do swojej sympatii dla nowej książki. Bo niby ok. i ma prawo, ale
                  jednocześnie prawdopodobnie jest niedoświadczonym gimnazjalistą, prześladowcą
                  dyslektyków i fanatycznym katolikiem.


                  tzn. na czym konkretnie to prześladowanie polega? na rysowaniu domniemanego
                  obrazu wielbiciela? nie chcem siem czepiać, ale ty też rysujesz w pierwszych
                  zdaniach postu portret zbiorowy krytykanta:)
                • nula8 Re: jednakowoż 28.09.06, 13:32
                  Za przeproszeniem - nie zgadzam się. Nie zauważyłam, żeby ktoś tu obrzucał
                  inwektywami (swoją drogą niezła inwektywa: "Ty katoliku!") tych, którym książka
                  się podobała. Oburzają nas (Diabłów-krytykantów) jedynie argumenty dajęce się
                  streścić w zdaniu: zamiast dyskutować przestańcie czytać.
                  A co do "prześladowcy dyslektyków", to przykro mi bardzo, ale jeśli ktoś używa
                  słowa "dyskleksja" (czy dysgrafia, nie pamiętam) wymiennie ze
                  słowem "dysmózgowie" i otwarcie pisze, że gardzi dyslektykami, to trudno się
                  spodziewać innej reakcji...
                  • verdana "Ty katoliku!" 28.09.06, 13:38
                    A wiecie, ze ta inwektywa funkcjonowala w okresie międzywojennym? Dzieci w
                    szkole na odzywki "Ty Żydzie" odpowiadały czasem "ty katoliku!", po czym spór
                    zazwyczaj ucichał, a zwaśnieni i zróznicowani rasowo wyznawcy innych religii
                    szli grać w piłkę.
                    • jottka Re: "Ty katoliku!" 28.09.06, 13:39
                      jakby co, to ja chciałam od razu zaznaczyć, że jestem cyklistką
                      • dakota77 Re: "Ty katoliku!" 28.09.06, 13:41
                        Czekamy jeszcze na masonów. ja mogę założyć lożę na tym forum, choć te rytuały
                        są jednak dośc komiczne;-)
                        • verdana Re: "Ty katoliku!" 28.09.06, 13:41
                          Ja chcę do loży! Biorac pod uwagę, ze loża żeńska to "mopsice" bardzo mi
                          pasuje.
                          • dakota77 Re: "Ty katoliku!" 28.09.06, 13:43
                            Mówisz, masz:). Może są inni chętni?:)
                            • jottka Re: "Ty katoliku!" 28.09.06, 13:43
                              loża szarej sieci? czy jakoś inaczej?:)
                              • dakota77 Re: "Ty katoliku!" 28.09.06, 13:47
                                jottka napisała:

                                > loża szarej sieci? czy jakoś inaczej?:)

                                Mnie sie nazwa podoba, chyba ze ktos inny ma propozycje:)
                            • onion68 Re: "Ty katoliku!" 28.09.06, 14:03
                              mogę, mogę?
                              • dakota77 Re: "Ty katoliku!" 28.09.06, 14:45
                                onion68 napisała:

                                > mogę, mogę?


                                Pewnie, że możesz- powtarzam po raz kolejny, że każdy chętny jest miło
                                widziany:)
                                • ready4freddy Re: "Ty katoliku!" 28.09.06, 19:47
                                  no chyba nie kazdy - widze, ze to _damskie_ grono ;P
                                  • szprota Ready 30.09.06, 12:54
                                    zawsze możeszprzystąpić do tej!
                            • onion68 Re: "Ty katoliku!" 28.09.06, 14:07
                              Jeszcze krótka charakterystyka - jestem feministką, chociaż mężatką, głosuję
                              zawsze na lewicę, nie oglądam Kuby W., Szymona M., Tańca z gwiazdami, nie
                              oglądałam Big Brothera. W ogóle mało oglądam.
                        • anutek115 Re: "Ty katoliku!" 28.09.06, 13:44
                          Ja zazwyczaj mawiam: "Bo to Żydzi, masoni, cykliści i na dodatek Unia Wolności".
                          Ktoś z wielbicieli Unii Wolności się kryje na tym forum?
                          Jak tak, to jeszcze Żyd się powinien ujawnic, lożę masońską Dakota chce
                          zakładac, feministki już mamy - słowem, wszystko, co najgorsze!
                          Jesteśmy lepsze, niż forum "Kraj"!!!
                          • verdana Ujawniam się! 28.09.06, 13:47
                            A co! Nie kryć się po kątach!
                            Jestem a. Żydówką, b. zwolenniczką Unii Wolnosci (choć mocno mnie ona
                            denerwowała0, c. feministką.
                            Niedobrze... Juz wiadomo, dlaczego mi sie wszystko nie podoba...
                            • anutek115 Re: Ujawniam się! 28.09.06, 13:49
                              A ja feministką, cyklistką i wiernym wyborcą Unii Wolności. Tyz piknie, co nie?
                              Jak mnie do Loży przyjmiecie, to będzie w ogóle full wypas... a nie, Żydówką nie
                              jestem... Ale za to wegetarianką. Też uciskana mniejszośc!
                            • jottka Re: Ujawniam się! 28.09.06, 13:49
                              nieno, to sie nazywa coming out, terminy ci sie mylą:(

                              poza tym zapomniałaś dodać, że jestes postkomuchem, bo uw sie przecież z
                              czerwonymi sprzymierzyła:)
                              • k_linka Re: Ujawniam się! 28.09.06, 13:52
                                A komunisci? Ja glosowalam na Borowskiego w ostatnich wyborach... Mysle ze sie
                                kwalifikuje....
                                • verdana Re: Ujawniam się! 28.09.06, 13:53
                                  To juz wersja hard.
                                  • dakota77 Re: Ujawniam się! 28.09.06, 13:54
                                    Do loży zapraszam wszystkich chętnych, nie pytam o źydowskie korzenie czy
                                    polityczne sympatie. Pierwszeństwo mają osoby prześladowane za bycie w
                                    układzie;-)
                                    • ready4freddy Re: Ujawniam się! 28.09.06, 19:50
                                      oskarzenia o sprzyjanie terrorystom, sluzenie obcym wywiadom i przynaleznosc do
                                      zydokomuny, ukladu i targowicy na innych forach tez sie licza? to sie nadam :)
                                      • anutek115 Re: Ujawniam się! 28.09.06, 20:11
                                        Pisujesz na forum "Kraj"? Tam nawet jak ktoś oznajmi "Lubię porzeczki" to o
                                        przynależnośc do żydokomuny może byc oskarżon...
                                        • ready4freddy Re: Ujawniam się! 29.09.06, 00:53
                                          gorzej. jestem weteranem wojen na interia.pl :)
                                • nula8 Re: Ujawniam się! 28.09.06, 14:01
                                  UUUUU, aż taka rozsądna, żeby na Borowskiego głosować, to nie byłam, czego
                                  zresztą głęboko żałuję.
                                  Co do deklaracji: ja też jestem cyklistką oraz feministką. Żydówką raczej nie
                                  jestem, ale za to starą panną! I denerwują mnie małe dzieci!
                                  • the_dzidka Strzelam! 02.10.06, 15:12
                                    > Co do deklaracji: ja też jestem cyklistką oraz feministką. Żydówką raczej nie
                                    > jestem, ale za to starą panną! I denerwują mnie małe dzieci!

                                    A ja - poza tym, co wyżej - jestem jeszcze w dodatku niewierząca!!!!! To mnie
                                    chyba na Wielką Mistrzynię Loży szarej Sieci kwalifikuje!! ;))))
                                    • ready4freddy Re: Strzelam! 03.10.06, 00:08
                                      zapytam niesmialo... czy stanowisko Wielkiego Trzynsatego jest jeszcze wolne..? ;)
                                      • ready4freddy Re: Strzelam! 03.10.06, 00:09
                                        Wielkiego Trzynastego, rzecz jasna - z emocji na sama mysl az mi klawiatura
                                        zadrzala :)
                            • iwoniaw Verdana, zapomniałaś jeszcze dodać, że 28.09.06, 14:06
                              zaliczasz się również do podejrzanej grupy wykształciuchów! Masz kwalifikacje na
                              mistrzynię w tej loży, jak widzę.

                              Wykształciuchostwo to moja jedyna nadzieja na załapanie się do tej loży,
                              przyznaj zatem, że to też się liczy!
                              • k_linka Re: Verdana, zapomniałaś jeszcze dodać, że 28.09.06, 14:08
                                A czy prosty magister to w tym gronie tez wyksztalciuch? Czy trzeba doktorat?
                                • dakota77 Re: Verdana, zapomniałaś jeszcze dodać, że 28.09.06, 14:09
                                  Doktorat nie jest warunkiem, chcesz to wstępuj:)
                                  • seala5 Re: Verdana, zapomniałaś jeszcze dodać, że 28.09.06, 14:20
                                    No tak, a my proste dzieczyny, co to ich czarna polewka nie brzydzi, to tak z 5
                                    klas skończyłyśmy, no może sześć:-)
                              • troppo_bella Też się chcę narazić 28.09.06, 14:38
                                Ja też chyba się narażę, jak refiona - założycielka i forum, i wątku.

                                Ta licytacja zasług i przekonań mierzi mnie jakoś, jak i wymachiwanie
                                magisteriami oraz doktoratami.

                                Lożą jest całe to forum, możecie byc najwyżej jednym z licznych podstolików :-)

                                Lubię to forum, bo łączy nas sympatia dla Jezycjady oraz jej wytrawna i na
                                wyrywki znajomość, bośmy się nie oparły dobroczynnemu promieniowaniu tej
                                literatury. A kto kim jest... Kto chce, ten pisze w wątku Poznajmy się. Kto nie
                                chce, nie pisze. Bo i nie o to chodzi.

                                Wrogie frakcje oraz obrażanie się nie przystoją nam, tak to czuję.

                                Zatrucie CP doprawdy osiąga imponujące rozmiary.
                                ----------------
                                • dakota77 Re: Też się chcę narazić 28.09.06, 14:44
                                  Ale czy któraś z nas traktuje te wyliczanki poważnie? Ja na pewno nie, za to
                                  poważnie traktuję sprawę ataków personalnych na forumowiczki, do których doszlo
                                  w tym wątku. Tak samo jak oskarżenia pod adresem osób krytykujących MM, źe
                                  dysktryminują osoby chwalące Jężycjadę i "wyzywają od katoliczek".
                                  Jeżeli mamy tu objawy zatrucia CP, dotyczą one każdej strony konfliktu, jaki
                                  sie tu wywiazal.
                                • anutek115 Re: Też się chcę narazić 28.09.06, 14:56
                                  To miał byc żart. Naprawdę. Sposób na rozładowanie tego napięcia, które zaczęło
                                  nam rozsadzac ten i inne wątki. Wrogie frakcje? Ratunku... I naprawdę uważasz,
                                  że to, iż ktoś się nazwał wykształciuchem, feministką albo cyklistą jest
                                  licytacją zasług i przekonań?
                                  • verdana Re: Też się chcę narazić 28.09.06, 15:03
                                    Cieszę się!
                                    Pierwszy raz ktos poczytuje bycie Żydowka za zasługę!
                                    • anutek115 Re: Też się chcę narazić 28.09.06, 15:09
                                      I jeszcze się licytujesz nią w dodatku...
                                  • dakota77 Re: Też się chcę narazić 28.09.06, 15:06
                                    Widac nie wszystkim czytanie Jeżycjady pomoglo rozwinac poczucie humoru.
                                    • k_linka Re: Też się chcę narazić 28.09.06, 15:10
                                      Czy poczucie homoru mozna rozwinac?
                                      • dakota77 Re: Też się chcę narazić 28.09.06, 15:15
                                        Nie wiem, moze nie. Myslisz, ze jest dane raz na zawsze i niezmienne? Moze
                                        faktycznie albo sie je ma albo nie ma. Moj blad:). W takim razie moj zarzut
                                        brzmi tak- niektorzy w ogole nie maja poczucia humoru. Proponuje im przeczytac
                                        uwaznie ten watek, poczawszy od postu zalozycielki i zobaczyc, dlatego tak a
                                        nie inaczej potoczyla sie dyskusja i dlaczego czlonkinie lozy potrzebowly
                                        wentyla bezpieczesntwa.
                                        • k_linka Re: Też się chcę narazić 28.09.06, 15:23
                                          Wydaje mi sie, ze poczucie humoru jest cecha wrodzona i nic sie tu nie da
                                          zrobic... Moze to nie tak, ze sa ludzie ktorzy go nie maja, raczej kazdy ma
                                          inne:)
                                          Mnie bardziej zdumiewa nie fakt, ze kogos dowcip nie smieszy, ale ze w zartach
                                          kilku osob nie widzi - moze i niezrozumialego ale jednak - wyglupu.
                                          • dakota77 Re: Też się chcę narazić 28.09.06, 15:26
                                            O to mi wlasnie chodzi. Smieszyc to nikogo nie musi, ale traktowanie tego, co
                                            tu sie dzieje powaznie nie miesci mi sie w glowie.
                                    • biealka Re: Też się chcę narazić 28.09.06, 15:34
                                      Ale urządziłyscie jatkę, drogie fanki.
                                      Wiele przykrych słów tu padło i wiele nieładnych określeń.
                                      To już nie jest dyskusja, tylko regularna i dość chamska kłótnia, a poczucia humoru, przysięgam, mi nie brakuje.
                                      Przykro mi Refiono, że do tego doszło:(
                                      Lubię CP, w żadnej z książek MM nie szukałam realizmu, bo też i w żadnej go nie ma tak do końca, w każdej za to widać: sympatie polityczne autorki, jej stosunek do "biednych" i "bogatych", jej stosunek do Boga i Kościoła, jej zapatrywania prorodzinne. Nic się nie zmieniło, poza pewnym przerysowaniem postaci, ale to, jak napisała już Agnieszka_azj, zamierzone działanie autorki.
                                      Jejku, mam jeszcze kilku ulubionych autorów, mam nadzieję, że nie trafię na ich fora....
                          • zgred1967 Re: "Ty katoliku!" 28.09.06, 16:52
                            Jam jest. A raczej byłem, bo UW już nie ma.
                            I dokonałem transferu moich uczuć politycznych.
                            A do masonów się zgłoszę, jak będę dom budował.
                            • zgred1967 Re: "Ty katoliku!" 28.09.06, 16:55
                              Zapomniałem, że lubię CP.
                              Napiszę o tym, jak znajdę czas.
                              I będzie tam, skąd było na mieszkanie.
                              • zgred1967 Re: "Ty katoliku!" 28.09.06, 17:51
                                zamiast "zapomniałem, że lubię"
                                powinno być "zapomniałem, napisać że lubię"
        • ida198511 Re: Chyba się narażę 01.06.07, 16:36
          dakota77 napisała:

          > Moze gdybym miala 14 lat, CP podobalo mi sie bardziej. Ale nie mam i zauwazam
          > niestety nie tylko to, co na powierzchni, ale to, co przebija spod spodu, jak
          > chocby ten brak tolerancji dla wszelkiej innosci.

          może więc powinnas dac sobie skupić z czytaniem kolejnych tomów "Jezycjady".
          lepiej nie czytać, niz krytykować.
          • ida198511 Re: Chyba się narażę 01.06.07, 16:52

            > może więc powinnas dac sobie skupić z czytaniem kolejnych tomów "Jezycjady".
            > lepiej nie czytać, niz krytykować.

            miało być spokój, a nie skupić rzecz jasna
    • ready4freddy Re: Chyba się narażę 28.09.06, 16:10
      was z oka spuscic na pol dnia, to robicie takie zamieszanie, ze rozum tego nie
      ogarnie. co sie tu dzialo, jak rany, bo widze barykady, zgliszcza i wymachiwanie
      sztandarami, a dolem snuje sie dym po celnych strzalach z krocicy. nudzi wam sie
      wszystkim? ;) zaczynam sie cieszyc, ze jeszcze nie czytalem polewki - moge
      wystepowac zupelnie niezaleznie i wcinac sie miedzy wodke a zakaske bez
      koniecznosci przywdziewania mudurka w tym czy innym kolorze. dziewczyny... takie
      jestescie kochane - nie demolujcie mojego ogladu tego forum, pliiz :)
    • troppo_bella Re: Chyba się narażę 28.09.06, 17:21
      Ale Was dziś wzięło, za pozwoleniem!
      Wracam od dentysty i widzę zbiorowy atak, tym razem na moje poczucie humoru.
      Dobra, walcie, po dentyście już wszystko wytrzymam.

      Diagnoza: za duże dawki polewki w kolorze czarnym się tu spożyły.

      A ja się chciałam pogrzać w ogniu dyskusji.

      Ale z przodu się pogrzałam, z tyłu dostawszy parę szczypasów.

      Ale że nie ja jedna dzisiaj, rozmasuję i dalej będę czytać.




      ----------------
      • the_dzidka Re: Chyba się narażę 02.10.06, 15:17
        > Wracam od dentysty i widzę zbiorowy atak, tym razem na moje poczucie humoru.

        Teraz to mnie głęboko, bardzo głęboko rozczarowałaś. Zachowujesz się jak
        prezes.
        • troppo_bella Re: Chyba się narażę 02.10.06, 16:13
          Prezeska

          Bella obolała
    • a_weasley Krytyka dzieła czy niezgoda na wizję autorki 28.09.06, 18:09
      Mnie się w prowadzonych tutaj dyskusjach nad "Czarną polewką" rzuciło w oczy co
      innego: Pretensje do autorki o to, że ma niesłuszną wizję świata, tzn. inną niż
      dany czytelnik.
      Że z sympatią pokazuje nie takich ludzi, jak zdaniem krytykującego powinna. Że
      niedostatecznie pozytywnie pokazuje taki model życia, jaki wybrał krytykujący.
      Że nie uczy czytelników doceniania sukcesu materialnego (jakby tego nie robiło
      za nią wszystko dookoła). Że pozytywni bohaterowie nie lubią telewizji. Że
      człowiek, który nie kojarzy elementarza polskiej poezji, jest zarazem ogólnym
      żłobem.
      Rozumiem, że się krytykuje źle napisane postacie, nieprawdopodobieństwa
      sytuacyjne, niekonsekwencje i tak dalej. Też tutaj swoje trzy grosze dorzuciłem
      i jeszcze pewnie ładną sumkę do nich dodam. Ale zgłaszać pretensje, że autorka
      ma taką, a nie inną wizję świata, taki a nie inny system wartości, że jedne
      wybory życiowe pochwala, a innych nie, to jakby mieć do Sienkiewicza pretensje,
      że napisał "Potop" z punktu widzenia polskiej racji stanu i zupełnie go nie
      obchodziła racja stanu szwedzka.
      • dakota77 Re: Krytyka dzieła czy niezgoda na wizję autorki 28.09.06, 18:13
        a_weasley napisał:

        >
        > Że nie uczy czytelników doceniania sukcesu materialnego (jakby tego nie robiło
        > za nią wszystko dookoła).

        Wkładasz nam w usta treści, które tu nie padły. Nikt o ile sobie przypominam
        czegos takiego autorce nie zarzucal. Problem jest wciaz ten sam- ogromna
        rozbieznosc miedzy tym, co autorka opowiada nam o swoich postaciach poprzez
        narratora, a co robia same postacie. I tak wciaz dowiadywalismy sie z
        Jezycjady, ze Borejkowie prowadza skromne zycie, sa niezamozni, a dziadek
        Borejko jest minimalista. Tymczasem fakty temu przecza. Z ostatnich tomow
        wynika, ze rodzinie Borejkow dobrze sie powodzi.
    • limotini Re: Chyba się narażę 29.09.06, 00:57
      Proponuję zgodnie zakończyć tę dyskusję stwierdzeniem, że tym forum
      niepodzielnie rządzi sadomasoneria.
      (taki żart się dziś koledze całkiem przypadkiem udał)
      • szprota ładne bardzo 30.09.06, 13:08
        pozwolę sobie zabrać na sygnaturkę :)
      • mimbla.londyn Re: Chyba się narażę 01.11.06, 01:39
        :))))))))))))
        • halszka.abstrakcyjna Re: Chyba się narażę 01.03.07, 04:50
          mimbla.londyn napisała:

          > :))))))))))))
          >
          >
          >
          >



          ;))))))))))
    • mamalilki Re: Chyba się narażę 03.03.07, 19:32
      A co Wy sie tak wyglupiacie? - spytał Bobcio...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja