Dodaj do ulubionych

Imiona cz. 2

12.01.08, 16:10
Przepraszam, to znowu ja i moje "montgomery'owskie problemy".
Wiem, że był już temat o imionach, tłumaczeniach tychże imion itp.
Teraz prosiłabym Was bardzo o zebranie tego... w całość. Na pewno
zaczynam Was już męczyć tymi moimi pytaniami, ale uważam Was za
największą skarbnicę wiedzy o LMM! Proszę wyjaśnijcie małej
zagubionej w tłumaczeniach dziewczynce, jak to jest - raz jeszcze!;)

Ach, jak jest z imieniem Tadzia i Toli? Wiem już, że w oryginale to
Davy i Dora. Tadzio i Tola to skróty od imion Tadeusz i Teodora, a
dłuższe formy Davy i Dora to...?
Czy Walter miał na drugie imię Cuthbert?
Syn z drugiego małżeństwa pastora Meredith miał na imię Bertie, co
jest skrótem od jakiego imienia?
Czy w oryginale Pat ze Srebrnego Gaju to Paricia?
Jak w oryginale ma na imię przyjaciółka Pat, Bietka? Bietka jest
skrótrm od Elżbiety, tzn. że ta dziewczynka miała na imię Elizabeth?
W takim razie, jaki był skrót?
Przyjaciółka Emilki to Ilza, czy w oryginale coś w jej imieniu się
zmnienia?
W "Emilce" był Ted, czy Ted to pełne imię, a skrót to... Teddy???
Ciotki Emilki to w oryginale były Elizabeth i Laura?
Imiona dzieci Diany to Fred, Ania Kordelia i Jack?
Czy w oryginale była Fila czy Iza?
Jak miała naprawdę na imię żona Tadzia? W moim tłumaczeniu to Mila,
w oryginale podobno Millie, co jest skrótem od Emily, Mileny,
Mildred, Camilli???
W oryginale był Roy czy Robert?
Czy Józia Pye to Josy? Ruby to Ruby? A Janka to Jane?

Uch, chyba tyle... Przepraszam Was, moi kochani za tę lawinę pytań.
Mam nadzieję, że na niektóre znacie odpowiedź... Jestem wprost
zagubiona w mnogości wątków tłumaczeniowych, w samych tłumaczeniach
powieści, czuję się po prostu jak dziecko we mgle - proszę
zaświećcie światełko, żebym mogła się odnaleźć. Ach, robię się
melodramatyczna, więc kończę. Dopiszę tylko jedno: LICZĘ NA WAS!
Jestem pewna, że mnie nie zawiedziecie! Jak bedzie Wam lepiej nie
musicie nic tłumaczyć, tylko napisać np. tak:
imię oryginalene: ...
tłuamczenia imienia: ...

No nie, miało być "jeszcze jedno" a wyszło... szkoda gadać! DZIĘKUJĘ
z góry za zrozuminie i przepraszam za mącenie pewnych rzeczy!
Obserwuj wątek
    • annag1 Re: Imiona cz. 2 12.01.08, 18:11
      Witaj,

      Niestety nie znam odpowiedzi na wszystkie Twoje pytania, ale napiszę o tym czego
      jestem pewna :)

      - syn pastora Mereditha to Bruce
      - Pat ze Srebrnego Gaju to Patricia
      - Bietka (przyjaciółka Pat) to Elizabeth, zdrobniale Bets
      - Ilza (przyjaciółka Emilki) to Ilse
      - Ted w Emilce występuje jako Teddy
      - ciotki Emilki to Elizabeth i Laura
      - dzieci Diany: Fred, Anne Cordelia i Jack
      - Iza to Philippa
      - żona Tadzia to Millie
      - Robert to Roy
      - Józia Pye to Josie
      - Ruby to Ruby
      - Janka to Jane

      Pozdrawiam,
      Ania
      • feverish Re: Imiona cz. 2 12.01.08, 18:59
        co do pytania o pełne formy imion i zdrobnienia:
        Davy to może być albo David, albo po prostu Davy, Millie prawie na
        pewno to po prostu Millie. Po angielsku powszechne jest nadawanie
        imion uznanych przez nas za zdrobniałe, np. Cathy, a nei Catherine
        (coś jak Magda zamiast Magdalena, z tym że u nas to dziwi, a po
        angielsku jest zupełnie normalne).
        • mmaupa Re: Imiona cz. 2 13.01.08, 12:37
          Wydaje mi sie, ze trend nadawania zdrobnialych imion jest wzglednie nowy - za
          czasow LMM jednak obstawilabym Davida, nie Davy'ego. Wczoraj spotkalam sie z
          kolezanka Camilla, powszechnie nazywana wlasnie Millie.
          • feverish Re: Imiona cz. 2 13.01.08, 16:22
            ja wiem czy taki nowy: z listy najpopularniejszych imion w Stanach w
            1880 roku:

            11 pozycja: Annie
            18. Nellie
            34. Lillie
            46. Maggie
            67. Lizzie
            69. Susie
            76. Katie
            88. Lottie

            6. Frank
            12. Harry
            15. Fred
            20. Joe
            21. Charlie
            27. Will
            34. Willie
            36. Sam
            40. Tom
            48. Jim

            Chociaż może w Anglii to jest nowy trend, nei wiem. Nie publikują
            takich fajnych danych w necie ;)
            • mmaupa Re: Imiona cz. 2 13.01.08, 19:02
              O, a skad wzielas te fajne dane? Ciekawa jestem, czy obok Annie, Susie i Lottie
              jest np. Anna, Susan i Charlotte - i skad oni wlasciwie biora te informacje.

              Chyba na ogol imiona u LMM maja dwie formy - Patricia/Pat, Elizabeth/Bets,
              Diana/Di, Anne/Nan, Marilla/Rilla, Gilbert/Gil. Davy byl zawsze malym Davy'm,
              dlatego nikt nie zwracal sie do niego per Panie Davidzie, co nie znaczy, ze
              pelnego imienia nie posiadal. ALe to takie moje spekulacje :)
              • feverish Re: Imiona cz. 2 15.01.08, 19:53
                możemy tylko zgadywać :)

                dane ze stron Social Security:
                www.ssa.gov/OACT/babynames/index.html
              • ayo2137 Re: Imiona cz. 2 15.11.19, 14:11
                Wtedy posługiwanie się zdrobnieniami czy pseudonimami było chyba w modzie.
                Rilla Blythe nie przedstawiała się jako Maryla Berta, zawsze jest to Rilla.
                W "Przeminęło z wiatrem" listy adresują do Pittypat Hamilton, która w rzeczywistości nazywała się Sara Janina Hamilon. Sama Scarlett ma na pierwsze imię Katarzyna, a jej córka, Bonnie, to w rzeczywistości Eugenia Wiktoria.
                Po prostu chyba wtedy nie było tak wielu dokumentów i to dlatego panowała dowolność
                Myślicie, że to sensowna hipoteza? Macie jeszcze jakieś przykłady?
            • croyance Re: Imiona cz. 2 23.04.08, 22:24
              Pblikuja, publikuja, w rocznikach staytystycznych czy jakichs tam.
              Sama niedawno widzialam, wlasnie w necie, statystyki roczne z
              imionami z UK. Cholera, zebym sobie jeszcze przypomniala, gdzie to
              bylo.
          • lilimeye Re: Imiona cz. 2 21.04.08, 15:45
            mmaupa napisała:

            Wczoraj spotkalam sie z
            > kolezanka Camilla, powszechnie nazywana wlasnie Millie.

            Millie to może też być Millicent, w tamtych czasach dość popularne imię.
            • supervixen Re: Imiona cz. 2 21.04.08, 15:54
              Millie to może być też Mildred. Ale Millicent jest faktycznie bardzo
              wiarygodną opcją.
      • blanacz Re: Imiona cz. 2 26.02.08, 20:18
        Co ma Iza do Philippy...? Mnie jeszcze intryguje przyjaciółka Blythe'ów: w
        jednym tłumaczeniu Ewa Moore, w drugim Leslie.
        A Tadzio Kent z "Emilki" miał chyba na imię Fryderyk...
        Dora może być od Teodory, ale Davy? Nie mam pojęcia...
        Ktoś pamięta, jak się nazywał Szkrab z "Pat"? Czytałam to w podstawówce...
        Pozdrawiam
        • jadwiga1350 Re: Imiona cz. 2 16.06.09, 10:27
          > Ktoś pamięta, jak się nazywał Szkrab z "Pat"?

          Szkrab to Hilary Gordon
    • le-lutki Re: Imiona cz. 2 15.01.08, 12:17
      Ja tylko wtrace, ze Ted to takze zdrobnienie od Edwarda (wiem, bo
      mam jednego w pracy...)
      Pozdrawiam
      le-lutki
      • mmaupa Re: Imiona cz. 2 15.01.08, 23:13
        O, i od Theodora tez.
        • sowca Re: Imiona cz. 2 21.01.08, 21:27
          A przy okazji moje pytanie: jak to było z mężem panny Kornelii? W
          moim wydaniu "Wymarzonego Domu" występuje on jako marszałek Eliott,
          ale juz w "Rilli ze Złotego Brzegu" mam tłumaczenie Marshall Eliott.
          Więc to Marshall/marszałek to było jego imię czy tytuł, czy co tam
          innego? Zwariować można z tymi tłumaczeniami!
          • pontecorvo Re: Imiona cz. 2 23.01.08, 09:27
            sowca napisała:

            > Więc to Marshall/marszałek to było jego imię czy tytuł, czy co tam
            > innego? Zwariować można z tymi tłumaczeniami!
            Był taki wątek:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30357&w=62127599
            i chyba wynikało, że to jednak imię, a nie pełniona funkcja.
            • sowca Re: Imiona cz. 2 23.01.08, 23:01
              Dziękuję :)
              • zaisa Re: Imiona cz. 2 12.02.08, 05:08
                W oryginale jest Marshall - normalnie imię pisane wielką literą.
                Można by pomyśleć, że tłumacz korzystał z programu komputerowego do tłumaczenia...
                Też mi swego czasu ten marszałek do niczego nie pasował.
                • le-lutki Re: Imiona cz. 2 12.02.08, 12:41
                  Mnie tez - bo niby skad marszalek w zabitej dechami wiosce rybackiej?

                  :))
                • feverish Re: Imiona cz. 2 12.02.08, 14:25
                  > Można by pomyśleć, że tłumacz korzystał z programu komputerowego
                  > do tłumaczenia

                  w tamtych czasach?...
                  ja myślę że on sam to wymyślił...
    • supervixen Re: Imiona cz. 2 13.02.08, 18:14
      To jeszcze dodam, że Roy to skrót, a pełne imię brzmiało Royal. Cóż
      za imię, swoją drogą, może to miała być taka aluzja:) Że królewski
      Roy to Prince Charming, czyli książę z bajki;)

      Teddy natomiast owszem, występował jako Ted (głównie Perry tak do
      niego mówił) ale jego pełne imię to Frederick. Zresztą chyba w
      polskiej wersji to również jest Fryderyk, o ile mnie pamięć nie myli.
      • sowca Re: Imiona cz. 2 26.02.08, 21:47
        Nie myli Cię, ale moim zdaniem to jeszcze głupiej brzmi: zdrobnienie
        od Pryderyka Tadzio ;/ tak troche ni przypiął, ni wypiął...
        • ab7777 Re: Imiona cz. 2 13.04.08, 11:32
          a 'propos imion..ostatnio coś tam sprawdzałam w słowniku i
          właśnie...czy imię Marigold oznaczało nagietek?
          • panna-lee Re: Imiona cz. 2 13.04.08, 22:25
            tak, marigold to nagietek, a daffodil [jak nazywał ją niesympatyczny wujek] to żonkil bodajże.

            co ma Iza do philippy, jak już ktoś spytał? ja zawsze byłam taka zadowolona, że taka fajna osoba nosi moje imię - a tu figa.

            to tłumaczenie imion jest jakies makabryczne. w książce mamy Tadeusza Kenta - a tu się okazuje że to był Fryderyk? jak można zmieniać imiona postaci?? już pomijam marszałka [ni w kij ni w oko]........

            jeszcze się może okaże, że Mateusz to był np Edward w oryginale, ale tłumaczka np nie lubiła tego imienia...? :D
            • lilimeye Re: Imiona cz. 2 21.04.08, 15:41
              Mateusz to na szczęście Matthew, ale już pani Małgorzata Linde to Rachel Lynde :)
              Tłumaczka trochę poszalała z tymi imionami, ale podobno taka była dawniej
              tendencja, zeby imiona "oswajać".
              Mnie jednak najbardziej dziwi niekonsekwencja, bo przecież niektóre imiona
              (Ruby, Minnie) pozostały oryginalne, a niektóre zmieniono nie do poznania :)
              • lezbobimbo Re: Imiona cz. 2 14.05.08, 03:07
                • lezbobimbo Re: Imiona cz. 2 14.05.08, 04:54
                  A i jeszcze w Ani przewija sie Hazel - leszczyna - przez to
                  skojarzenie wyobrazam ja sobie jako niesamowita, nieziemska pieknosc..
                  o tajemniczych, "orzechowych" oczach ;)
                • pontecorvo Re: Imiona cz. 2 14.05.08, 09:42
                  Ciekawy wywód lezbobimbo, brawo!
                • sowca Re: Imiona cz. 2 14.05.08, 22:06
                  Takie "roślinne" imiona są prześliczne, a do tego miło się
                  kojarzą ;) wolałabym miec imię kojarzące się z fiołkiem, stokrotką
                  czy leszczyną, niż oznaczające "broniącą mężów" (Aleksandra)!!
                  A tak nawiasem. Jak to było z Rebeką Dew? W moim wydaniu "Ani z
                  Szumiących Topoli" jak byk stoi: Monika Rosa. Za skarby świata nie
                  mogę zrozumieć, jak było w oryginale i czemu jest tak zmienione?
                  • supervixen Re: Imiona cz. 2 14.05.08, 23:28
                    Monika Rosa??? Wow. Aż nie wiem, co napisać:) W jakiej wersji tak
                    jest? To chyba przebija wszystkie tłumaczeniowe dziwactwa, o których
                    tak namiętnie tu piszemy:) W oryginale była po prostu Rebecca Dew.
                • jadwiga1350 Re: Imiona cz. 2 11.02.09, 22:27
                  >>Albo Amber, tak popularne w Stanach imie dziewczece - przeciez to
                  bursztyn. Spolszczac na Jantarke, w skrócie Janke? ;) >>>>

                  Amber to chyba zdrobnienie od Ambrossi. Więc po polsku byłaby to
                  Ambrożyna.
                • marslo55 Re: Imiona cz. 2 20.01.10, 12:05
                  lezbobimbo:
                  "Pansy - bratek (popularne imie dziewczece w koncu 19 wieku)"
                  Tak się w pierwszej redakcji "Przeminęło z wiatrem" nazywała
                  Scarlett..
                  "Z lacinskich Rose znamy tez jako Róze po polsku, takoz Laure
                  (ladniejsze to niz Wawrzynka moim zdaniem) i grecka Jolante, tak
                  oklepana jako Jole (a to taki ladny fioletowy kwiatek po grecku)."
                  W kalendarzu znalazłam też Gardenię, Orchideę, Dalię i Kamelię.
                  "jak po anglosasku napisac Bozena albo Slawomir, Kosma, Wilk czy
                  Ludmila?"
                  Ludmiła to Ludmilla. Kosma to Cosmo. A Sławomira tłumacz zawsze może
                  przerobić.. choć Kazimierza przyswoili, a jakże.


                  • pontecorvo Re: Imiona cz. 2 15.11.11, 22:44
                    w górę!
            • ab7777 Re: Imiona cz. 2 27.04.08, 09:25
              nie Iza tylko Ilsa;) ale ja też to dlugi czas czytalam jako Iza
              właśnie.
              • annag1 Re: Imiona cz. 2 27.04.08, 11:27
                ab7777 napisała:

                > nie Iza tylko Ilsa;) ale ja też to dlugi czas czytalam jako Iza
                > właśnie.

                Wydaje mi się, że tu chodzi o Izę Gordon z cyklu o Ani. W oryginale rzeczywiście
                ma ona na imię Philippa.
        • croyance Re: Imiona cz. 2 23.04.08, 22:32
          Od Pryderyka powinien byc Predzio :-DDDD
          :-P
          • croyance Re: Imiona cz. 2 23.04.08, 22:33
            albo, w zasadzie, Pedzio :-D
    • jadwiga1350 Re: Imiona cz. 2 16.06.09, 10:26
      > Syn z drugiego małżeństwa pastora Meredith miał na imię Bertie, co
      > jest skrótem od jakiego imienia?

      Obstawiałabym, że to skrót od niemieckiego imienia Bertold
      • supervixen Re: Imiona cz. 2 16.06.09, 11:46
        Gdyby Bertie nazywał się Bertie, obstawiałabym Alberta :) Tylko że Bertie
        nazywał się Bruce ;)
        • sta-fraszka Re: Imiona cz. 2 15.01.10, 17:12
          supervixen napisała:

          > Gdyby Bertie nazywał się Bertie, obstawiałabym Alberta :) Tylko że Bertie
          > nazywał się Bruce ;)
          >
          >
          >
          Albert albo Robert (Bert). Co prawda znam tylko jednego Roberta, ktorego tak
          zdrabniano, ale zawsze.

          A co do Moniki Rosy - podejrzewam, ze biedna Rebecca Dew mogla pasc ofiara
          trendu, ktory staral sie unikac ewidentnie hebrajskich imion (Rachela wlasnie
          czy tez biedna Rebeka).

          Normalnie mozna by prace naukowa napisac na temat zwiazkow polityki zewnetrznej
          kraju z tendencjami w tlumaczeniu imion :)
          • sowca Re: Imiona cz. 2 16.01.10, 11:52
            Tylko że moje wydanie Topoli jest jakoś z końca lat 90. Może
            korzystano ze starszego tłumaczenia...
    • hotpaj Re: Imiona cz. 2 10.01.10, 12:39
      Denerwuje mnie to spolszczanie imion. Po co to? Tak jakby polski czytelnik nie
      był w stanie ich przeczytać w oryginalnej wersji.
      • mmaupa Re: Imiona cz. 2 10.01.10, 16:30
        Za czasów pierwszych tłumaczeń "Ani" znajomość angielskiego nie była tak
        powszechna jak dziś. Dla mojej babci i ciotek Ania Shirley to nie Ania [szerli],
        tylko [s-h-i-r-l-e-y] właśnie. Nie wiedziały, jak wymówić takie dziwo, bo i
        skąd? Dlatego tłumaczka oszczędziła im łamania języka nad imionami typu Matthew,
        Faith lub Marshall i spolszczyła je, lepiej lub gorzej.
        • lilimeye Re: Imiona cz. 2 16.01.10, 23:47
          mmaupa napisała:

          Dlatego tłumaczka oszczędziła im łamania języka nad imionami typu Matthew
          > ,
          > Faith lub Marshall i spolszczyła je, lepiej lub gorzej.

          Pewnie masz rację i bardzo prawdopodobne jest, że właśnie taki motyw leżał u
          podstaw trendu spolszczania imion. Mnie jednak ciągle zadziwia, że tłumaczka,
          która lekką ręką pozmieniła imiona Leslie Moore, Rachel Lynde, Philippy Gordon i
          innych, nawet nie starając się powiązać ich jakoś z oryginałami, pozostawiła
          jednak Ruby, Minnie, Millie, a małego Bruce'a zmieniła na angielskiego [sic!]
          Bertiego :)
          I jeszcze a propos wymowy imion i nazwisk - czytałam w dzieciństwie bardzo stare
          wydania powieści Verne'a, w których imion nie spolszczono, a na końcu książki
          było wyjaśnienie jak wymawiać nazwy miejscowości i nazwiska bohaterów. Wydaje mi
          się to znacznie lepszym rozwiązaniem niż radosna twórczość tłumacza, która
          wprowadza tylko zamieszanie.
    • pontecorvo Re: Imiona cz. 2 05.11.12, 19:08
      up

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka