Dodaj do ulubionych

Marsz Równości w Poznaniu

16.11.06, 19:06
Jak myślicie, czy któryś z bohaterów Jeżycjady poszedłby na Marsz Równości?
bardzo jestem ciekawa po której stronie barykady stoją.
Obserwuj wątek
    • yowah76 Re: Marsz Równości w Poznaniu 16.11.06, 21:34
      Bernard by poszedl, moze, nie wnikajac w podteksty, ot, marsz jest marsz. A
      rodzina B. byc moze musialaby wysluchac wykladu Ignaca na tematy klasyczne w
      tym temacie...
      • limotini Re: Marsz Równości w Poznaniu 17.11.06, 07:55
        Ciekawe jakie tamaty klasyczne. Może "Ucztę" Platona? ;)
        • limotini Re: Marsz Równości w Poznaniu 17.11.06, 08:09
          Nie mogę znaleźć w sieci tekstu "Uczty", ale na wiki jest też niezły skrót,
          polecam: pl.wikipedia.org/wiki/Uczta_(dialog). Chyba nieźle pasuje do
          okazji, no nie?
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl "Uczta" Platona 17.11.06, 19:19

          Buuuhaha, czytałam "Ucztę" dawno temu, a teraz przyszło mi ją odkryć w nowym
          świetle:

          "Bo w Elidzie i u Beotów, i tam, gdzie nikt porządnie mówić nie umie, prawo
          powiada po prostu, że oddawać się miłośnikom jest rzeczą dobrą i nikt, ani
          młody, ani stary nie śmiałby powiedzieć, że to coś złego; ale z pewnością
          dlatego tylko, żeby nie mieli kłopotu, gdyby który próbował słowami młodych
          ludzi uwodzić; oni przecież nie umieją mówić.

          W Jonii natomiast i wielu innych stronach uważają to za zbrodnię: tam, gdzie
          barbarzyńskie ludy mieszkają. Naturalnie, dla barbarzyńców to jest zbrodnia,
          podobnie jak filozofia i zamiłowanie do gimnastyki."

          www.racjonalista.pl/kk.php/s,1785

          → → → → → → → → → →
          Odkryjmy Białoruś!
          odkryjmybialorus.blox.pl
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: "Uczta" Platona 17.11.06, 19:25

            "Tak więc, gdzie prawo uważa oddawanie się miłośnikom za występek, tam to prawo
            stoi tylko dzięki nieposkromionej żądzy panowania rządzących i dzięki
            tchórzostwu rządzonych, a gdzie tę rzecz uważają za dobrą bez żadnych
            zastrzeżeń, tam się to dzieje skutkiem gnuśności duchowej prawodawców. Natomiast
            tu u nas znacznie piękniejsze od tamtych prawa panują i, jak powiedziałem,
            niełatwe do zrozumienia."

            www.racjonalista.pl/kk.php/s,1785

            → → → → → → → → → →
            Odkryjmy Białoruś!
            odkryjmybialorus.blox.pl
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: "Uczta" Platona 17.11.06, 19:26

              Docencie Borejko! Larum grają! Transparent w garść i na pochód!!!
              :-))))

              → → → → → → → → → →
              Odkryjmy Białoruś!
              odkryjmybialorus.blox.pl
    • zgred1967 Re: Marsz Równości w Poznaniu 17.11.06, 12:30
      No nie wiem.
      Może Aurelia i Konrad by poszli?
      I Aniella?
      A po drugiej stronie barykady byłby pan Maciołka.
      • dakota77 Re: Marsz Równości w Poznaniu 17.11.06, 12:35
        Borejkowie na peno by nie poszli, to sprzeczne z ich konserwatywnymi
        wartościami.
        • jottka Re: Marsz Równości w Poznaniu 17.11.06, 12:41
          myśle, że nikt by nie poszedł, a stosowny tekst brzmiałby zapewne, że pewnych
          rzeczy nie porusza się na forum publicznym i nie jest to kwestia dyskryminacji
          kogokolwiek, tylko kwestia smaku - bo tak zwykle brzmi mantra tych, którzy są
          szalenie tolerancyjni dla wszystkich, no ale mają tak wyrafinowane poczucie
          estetyki, że niestety nie mogą inaczej

          • justyna302 Re: Marsz Równości w Poznaniu 17.11.06, 14:29
            Kwestia DYSKRECJI - podkreśliłby Ignacy Borejko!
          • onion68 Re: Marsz Równości w Poznaniu 17.11.06, 14:52
            Trafna uwaga :)
            Chociaż gdyby borejkowskie umiłowanie kultury antycznej było szczere, to powinni
            iść w pierwszym rzędzie z transparentami o treści entuzjastycznej.
            • laura-gomez Re: Marsz Równości w Poznaniu 17.11.06, 16:10
              Anielę i Bernarda może i widziałabym na takim marszu, ale czy pozostałych??
              • onion68 Re: Marsz Równości w Poznaniu 18.11.06, 07:48
                Miałam na myśli to, że w starożytnej Grecji i Rzymie erotyczna przyjaźń między
                mężczyznami była powszechna i naturalna. A Ignacy jest wielbicielem kultury
                antycznej. Mógłby ktoś powiedzieć, że kultury, a nie obyczajów, ale czy jedno
                nie łączy się z drugim?
                • dakota77 Re: Marsz Równości w Poznaniu 18.11.06, 12:03
                  Zrozumielismy wlasciwie:). Ale chyba Ignacy nieco wybiorczo podchodzi do idealow starozytnosci:).
                  Ech, znow ta deklaratywnosc autorki, tez mi wielbiciel antyku:)))
                  • lira_korbowa Re: Marsz Równości w Poznaniu 18.11.06, 13:15
                    W tym kontekście to i Z. Kubiak staje się niewiarygodny... ;-)
                  • onion68 Re: Marsz Równości w Poznaniu 18.11.06, 16:31
                    Bo to postmodernista tak naprawdę - konsument koktajlu
                    starożytno-średnioweczno-sarmackiego (te uściski z Grzegorzem przy zmywarce, błeee)
                • weronika753 Re: Marsz Równości w Poznaniu 18.11.06, 13:16
                  Poszli by pod ramię razem - Ignacy Borejko i Zbysław ;)
                • iwoniaw E no, z tą " powszechną przjażnią erotyczną" to by 20.11.06, 21:47
                  m polemizowała...

                  onion68 napisała:
                  > Miałam na myśli to, że w starożytnej Grecji i Rzymie erotyczna przyjaźń między
                  > mężczyznami była powszechna i naturalna.

                  O ile jeszcze w niektórych państwach greckich nie była rzeczywiście ewenementem,
                  to z całą pewnością żadne prawo nie preferowało ani nie zrównywało nawet takich
                  związków z małżeństwami heteroseksualnymi ani nie dawało im porównywalnych praw.

                  W Rzymie to już w ogóle mowy o tym nie było, pomijając jedynie opisy relacji,
                  które sami autorzy opisów (vide Swetoniusz np.) traktowali w kategoriach
                  dewiacji. A już taki Oktawian August np. to by (gdyby przenieść go w dzisiejsze
                  realia Poznania jakimś sposobem) zapewne w moherowej todze maszerował z
                  adekwatnym transparentem ;-)
                  • onion68 Re: E no, z tą " powszechną przjażnią erotyczną" 21.11.06, 08:22
                    Miałam na myśli obyczaje, nie prawo. Inna była funkcja żony, inna tego
                    specyficznego przyjaciela.
                    • iwoniaw Re: E no, z tą " powszechną przjażnią erotyczną" 21.11.06, 11:01
                      > Miałam na myśli obyczaje, nie prawo. Inna była funkcja żony, inna tego
                      > specyficznego przyjaciela.

                      No toteż właśnie - o żadnym marszu równości nie może być zatem mowy. Poza tym
                      Ignac czytał ostatnio, zdaje się, Plutarcha. A ten pisze o konieczności
                      edukowania dziewcząt, aby fukcje te móc bez problemu łączyć w osobie legalnej
                      małżonki ;-).
                      Poza tym - co chyba ważniejsze - Ignacemu, temu miłośnikowi Seneki, jakoś nie
                      przeszkadzał nigdy rozdźwięk pomiędzy deklaracjami i wzniosłym filozofowaniem
                      ulubionego autora, a jego, że tak powiem, praktyką życia codziennego.
                      Powiedziałabym wręcz, że Seneka jako idol do Ignacego - hipokryty pasuje mi
                      bardzo ;-).
                      • onion68 Re: E no, z tą " powszechną przjażnią erotyczną" 21.11.06, 12:06
                        Nie jestem oczywiście znawcą tematu, być może masz rację. Ale chyba to, że jeden
                        autorytet moralny (czy był Plutarch nim dla współczesnych?)postulował jakieś
                        zmiany, nie zmienia ogólnego obrazu, że było to zjawisko bardzo rozpowszechnione
                        i uważane za normalne. W związku z tym myślę, że starożytni nie byliby
                        przeciwko uznaniu czy zwiększeniu praw tej grupy. A Ignacy, jako wielbiciel
                        epoki powinien to samo. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że to nieprawdopodobne,
                        zważywszy na bliskie związki Borejków z Kościołem kat. Co prawda, to pewnego
                        momentu większość starożytnych również aktywnie eliminowała chrześcijan, więc
                        znowu niekonsekwencja ;)
                        Co do Seneki i Borejki, zgadzam się :)
                        • iwoniaw Re: E no, z tą " powszechną przjażnią erotyczną" 21.11.06, 12:28
                          > autorytet moralny (czy był Plutarch nim dla współczesnych?)postulował jakieś
                          > zmiany, nie zmienia ogólnego obrazu, że było to zjawisko bardzo rozpowszechnion
                          > e
                          > i uważane za normalne.

                          E, Plutarch to już na dobrą sprawę schyłek antyku, a już na pewno nie czasy
                          "klasyczne". Zresztą to raczej Platon postulował tu zmianę podejścia, pisząc -
                          choćby we wspominanej tu już przez kogoś "uczcie", że związki takie to nie tylko
                          ciało, ale i dusza.
                          Bo generalnie w epoce Platona przyjaźnie homoseksualne mężczyzn były
                          postrzegane (w Atenach, bo gdzieniegdzie były zabronione prawem, o czym tak
                          ironicznie pisze w "uczcie") tak jak np. korzystanie z usług prostytutek czy
                          upijanie się do nieprzytomności - legalne, nie obostrzone zakazem religijnym,
                          ale lepiej własne dzieci od tego chronić. Stąd zresztą wzięła się instytucja
                          pedagoga (czyli niewolnika opiekującego się chłopcem/młodzieńcem,
                          odprowadzającego go do szkoły i na zajęcia gimnastyczne etc.) - miał on chronić
                          chłopców powierzonych swej opiece przed zawieraniem nieodpowiednich znajomości.

                          O wyśmiewaniu takich związków, nieprzyzwoitych żartach i niesmaku ze strony tzw.
                          "zwykłych ludzi" można się sporo dowiedzieć z lektury zachowanych komedii.

                          A w Rzymie to już w ogóle było nie do pomyślenia, by ktoś oficjalnie takie
                          skłonności popierał czy się z nimi obnosił (no, chyba że miał juz status cesarza
                          - bóstwa i ewidentne zwichrowania psychiczne). Prawa i swobody dla
                          homoseksualistów w antyku to mit. Faktem jest, że wiele spraw było prostszych,
                          gdyż ówczesne państwa nie wtrącały się w prywatne życie obywateli aż w takim
                          stopniu, jak współcześnie (np. w kwestiach prawa spadkowego, tajemnicy
                          lekarskiej etc.), ale o "zwiększeniu praw" nie mogło być mowy.
                          • onion68 Re: E no, z tą " powszechną przjażnią erotyczną" 21.11.06, 13:37
                            Dziękuję za przybliżenie tematu :)
    • le_lutki9 Re: Marsz Równości w Poznaniu 20.11.06, 13:14
      Borejkowie, jak zapewne i pani MM (choc chcialabym sie mylic) stoja zapewne
      po "przeciwnej" stronie barykady. No bo jak to w niedziele do Dominikanow na
      msze a potem na marsz rownosci?...
      Skoro prezentuja postawe antyfeministyczna (co pokazuja zachowaniami
      rodzinnymi), to co dopiero mowic o wspieraniu prawa homoseksualistow (jako
      innej mniejszosci)... Swoja droga zawsze mnie bawilo zaliczanie kobiet (bo
      marsz jest takze dla poparcia rownouprawnienia kobiet, jak wiemy) do
      MNIEJSZOSCI...
      Pozdrawiam
    • zgred1967 Re: Marsz Równości w Poznaniu 21.11.06, 12:42
      Zakończenie Przedwiośnia jest chyba jakieś takie przenośne,
      że Baryka udaje się w rejon demonstracji robotniczej,
      ale idzie tak jakoś dziwnie, nie pamiętam, ani po jednej,
      ani po drugiej stronie, ale po trzeciej, czy jakoś tak.

      A między polskimi marszami równości a Love Parade w Berlinie,
      to chyba jest różnica?

      Ignac ostatnio stał się swoją karykaturą, więc nie jest dobrym
      przykładem Borejki.

      IMHO dziecko ma prawo do posiadania dwojga rodziców różnej płci
      i jest to prawo nadrzędne w stosunku do prawa do posiadania potomstwa.
      Przykładem trudnej decyzji jest kiedy samotna kobieta adoptuje dziecko,
      które nie ma szans na adopcję przez rodzinę. I tu wchodzimy w rejon
      znaków zapytania.
      • ready4freddy Re: Marsz Równości w Poznaniu 21.11.06, 15:17
        > A między polskimi marszami równości a Love Parade w Berlinie,
        > to chyba jest różnica?

        chocby taka, ze Love Parade to komercyjna impreza zwiazana z muzyka, nie demonstracja czy manifestacja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka