Dodaj do ulubionych

Zwariowana gwara

31.01.07, 08:55
Przepraszam, że nie do końca na temat, ale natchnął mnie wątek o gwarze
poznańskiej. Ostatnio podczas spotkania ze znajomymi ze studiów (ludzie z
bardzo różnych stron Polski) odkryliśmy ciekawy regionalizm. Mianowicie,
często jest tak, że jak się chce o kimś powiedzieć, że jest głupi, niespełna
rozumu, mówi się, że wygląda jakby był/wyszedł/miał trafić do wariatkowa. No i
co ciekawe, zwykle używa się nazwy miejsca z okolic. Tak więc:

W Szczecinie mówi się: "zaraz cię wezmą na Broniewskiego" albo "zaraz
pójdziesz do Gorzowa" (sic!)
W Warszawie : "zaraz cię zamkną w Tworkach"
W okolicach, skąd pochodzi mój mąż: "zaraz trafisz do Abramowic"

No wychodziło nam jak nic, że każdy z nas od dziecka zna położenie
najbliższego szpitala psychiatrycznego.

Wy też znacie? :)
A jak jest w Poznaniu?
Obserwuj wątek
    • magda_b Re: Zwariowana gwara 31.01.07, 09:29
      tja, na Śląsku kieruje się do Rybnika lub Toszka :)
      • emusia Re: Zwariowana gwara 31.01.07, 10:04
        W Krakowie do Kobierzyna :)
        • rapsodiagitana Re: Zwariowana gwara 31.01.07, 10:10
          W Toruniu do Świecia :-D Ciekawa myśl.
          • agnieszka_azj Re: Zwariowana gwara 31.01.07, 13:38
            rapsodiagitana napisała:

            > W Toruniu do Świecia :-D Ciekawa myśl.

            W Bydgoszczy też ;-))) Pamietam, ze kiedy przeprowadziłam się do Warszawy,
            zypełnie nie chwytałam o co chodzi, jak mnie koledzy do Tworek wysyłali ;-)))
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Zwariowana gwara 11.03.07, 11:28
              A w Rzeszowie moja mama zwykła powtarzać: "Oj, bo wyląduję w Jarosławiu". :)
      • ready4freddy Re: Zwariowana gwara 31.01.07, 10:16
        ale co ty Magda opowiadasz, do Lublinca przeciez :) a jak rozmowa jest wsrod
        malolatow, to do "hilfki", znaczysieu szkoly specjalnej (u nas w DG "do 9tki",
        tzn. szkoly nr 9), a jak do wariatow, to "na 3-go maja".
        • magda_b Re: Zwariowana gwara 31.01.07, 11:06
          może i Lublińca też :) z mojej części Śląska jednakowoż bliżej do Rybnika :P
          • ready4freddy Re: Zwariowana gwara 31.01.07, 11:57
            a skad jestes, Magdo? :) do tego Lublinca to jest w sumie daleko, zwlaszcza ode
            mnie z Zaglebia, ale z kontaktow z kolegami ze Slaska (Katowice, Siemianowice,
            Bytom, Piekary Slaskie) na rozmaitych koloniach czy innej tam polibudzie
            wynioslem owo przekonanie, ze Lubliniec jest uniwersalny :) jak widac
            niekoniecznie :)
            • magda_b Re: Zwariowana gwara 31.01.07, 12:50
              ja z Pszczyny, czyli tak w połowie między Katowicami a Bielskiem
              • alitzja Re: Zwariowana gwara 31.01.07, 17:09
                O tak! Ja jestem z Gliwic i my wysyłamy do Toszka;)
              • laura-gomez Re: Zwariowana gwara 31.01.07, 19:20
                magda_b napisała:

                > ja z Pszczyny, czyli tak w połowie między Katowicami a Bielskiem

                a ja z Tychów i my też głupich "wysyłamy" do Rybnika
              • ready4freddy Re: Zwariowana gwara 31.01.07, 20:16
                > ja z Pszczyny, czyli tak w połowie między Katowicami a Bielskiem
                hihi, wiem, gdzie jest Pszczyna :) ladny zamek macie, nie powiem :) tak jakos zeszlego lata sie krecilem w tamtych okolicach :)
                • magda_b Re: Zwariowana gwara 01.02.07, 10:58
                  no popatrz, aż tu Cię przywiało z dalekiej Italii? :D
                  A zamek fajny, owszem, park też :)
                  • ready4freddy Re: Zwariowana gwara 01.02.07, 12:20
                    nie z dalekiej Italii, a z niedalekich Goczalkowic, gdzie akurat przebywalem
                    przez dni kilka :) park tez fajny :)))
                    • magda_b Re: Zwariowana gwara 01.02.07, 13:19
                      heh, to może się nawet kiedyś minęliśmy :))), w mieście znaczy, bo w Goczkach
                      bywam tylko na przejażdżkach rowerowych :)
      • konfacela2307 Re: Zwariowana gwara 02.02.07, 19:54
        no... ja z Rybnika jestem. U nas się podaje jeszcze dokładniejszy
        adres... "Skończysz na Gliwickiej ;)"
    • tygrys2112 Re: Zwariowana gwara 31.01.07, 10:43
      do Gniezna lub do Dziekanki. Chodzi o to samo miejsce, bo Dziekanka jest w
      Gnieźnie. :)
    • mmk9 Re: Zwariowana gwara 31.01.07, 10:52
      Coś w tym jest. W Bydgoszczy /chyba cale kuj-pom./ tez do Swiecia, w
      Bialostockiem do Choroszczy, w Łodzi do Kochanówki/Kochanówka ? - jak, szprota ?
    • ssssen Re: Zwariowana gwara 31.01.07, 10:57
      Na Górnym Śląsku - do Rybnika ;)
      • uccello Re: Zwariowana gwara 31.01.07, 12:38
        W Radomiu odsyła się (też w dyskusji:) do Krychnowic.
    • mankencja Re: Zwariowana gwara 31.01.07, 13:57
      w Krakowie: do Kobierzyna, o wariacie: ma żółte papiery
    • prapti Re: Zwariowana gwara 31.01.07, 14:18
      w moim ukochanym Wroclawiu mamy wybor spory, ale najczesciej posyla sie do
      Stronia - chodzi o Stronie Slaskie, gdzie znajduje sie jeden z ciezszych
      oddzialow psychiatrycznych w Polsce.
      niemal rownie czesto jest sie odsylanym przez 'zyczliwych' do Zlotoryi i do
      Boleslawca, chociaz najczesciej w przypadku, gdy 'zyczliwi' pochodza nie z
      Wroclawia, a z innych dolnoslaskich miast.
      odsyla sie tez we Wroclawiu na lub do 'Zegadlowicza' [patron szpitala i ulicy,
      przy ktorej sie on znajduje, jest ten sam], ale o wiele rzadziej.

      ciekawostka: do podstawowki uczeszczalam w Warszawie, byla to SP nr 12,
      polozona w rownej odleglosci ok. 50m od sejmu i - w druga strone - domu
      dziennego pobytu dla osob uposledzonych i chorych psychicznie [wtedy jeszcze,
      niestety, posylano tych ludzi do wspolnych zakladow].
      dom dziennego pobytu miescil sie w jednym z ocalalych budynkow po kompleksie
      przedwojennego szpitala ujazdowskiego. budynek byl z czerwonej cegly...
      no, i... wybaczcie... ale mnie wciaz zdarza sie poslac kogos do 'czerwonej
      cegielki' - najczesciej jakiegos, notabene, polityka...
      zabawne, ze po tym wyrazeniu rozpoznaje niekiedy na ulicy czy w srodkach
      transportu innych absolwentow swojej podstawowki!...
      • ewa9717 Re: Zwariowana gwara 01.02.07, 00:54
        Za moich czasów (ach, mezozoik) we Wrocławiu odsyłało się na Kraszewskiego...
      • herbarium Re: Zwariowana gwara 03.02.07, 23:45
        Eee, też z Wrocławia jestem, i nie słyszałam, żeby ktoś kogoś wysyłał do
        Stronia, jedynie do Lubiąża:) No i na Kraszewskiego, oczywiście.
        Za podstawówkowych czasów rzucało się innym pogróżką "skończysz w sto
        piętnastce" - jest to numer szkoły dla niepełnosprawnych umysłowo.
        • skarolina Re: Zwariowana gwara 25.03.07, 21:57
          herbarium napisała:

          > Eee, też z Wrocławia jestem, i nie słyszałam, żeby ktoś kogoś wysyłał do
          > Stronia, jedynie do Lubiąża:) No i na Kraszewskiego, oczywiście.
          > Za podstawówkowych czasów rzucało się innym pogróżką "skończysz w sto
          > piętnastce" - jest to numer szkoły dla niepełnosprawnych umysłowo.

          O właśnie, właśnie, też w życiu nie słyszałam o Stroniu. Reszta się zgadza -
          Lubiąż, Kraszewskiego i sto piętnastka.
    • yowah76 Re: Zwariowana gwara 31.01.07, 14:21
      W Lodzi do Kochanowki, a w Braniewie do Fromborka... mam wrazenie ze w
      Sieradzkiem do Warty, ale slyszalam o tym jakies 20 lat temu to sie moge mylic.
      Dwa lata temu pracowalysmy z kolezanka w pewnym osrodku dla osob z problemami
      psychicznymi (jako hipoterapeutki) i doszlysmy do wniosku, ze wiekszosc kadry a
      zwlaszcza kierownictwo tym sie glownie rozni od pacjentow, ze lekow nie
      bierze...
      ...a powinni byli, co poniektorzy...
      • uccello Re: Zwariowana gwara 31.01.07, 16:30
        leczenie hip- hopem?
        czy hippo...jednakowoż...terapeutki?:)
        • yowah76 Re: Zwariowana gwara 31.01.07, 19:01
          Jak dlugo nie hipopotamem, to jeszcze da sie przezyc...
          • uccello Re: Zwariowana gwara 31.01.07, 20:09
            hipopotamem to hipochondryka...
          • yowah76 Re: Zwariowana gwara 03.02.07, 20:28
            Ciekawa hipoteza...i oklady z blota...
            ...i pigulki z suszonej zaby!
    • k_linka Re: Zwariowana gwara 31.01.07, 18:04
      Pochodze z miasteczka 40 km od Krakowa i stamtad wysylalo sie do Kobierzyna, ale
      zanim do Kobierzyna to do konkretnego lekarza, dra Krzaka. Nie wiem czemu
      akurat do niego, nie jest chyba jedynym psychiatra na prawie 50 tys.
      mieszkancow? Ale zawsze taki jakis popularny byl. Nie wiem czy jest znany
      jeszcze wsrod mlodziezy
      • morkub Re: Zwariowana gwara 31.01.07, 21:22
        Na Kaszubach wysyła się do Kocborowa (to gdzieś koło Starogardu Gdańskiego) albo na Srebrzysko (to dzielnica Gdańska, notabene zaraz obok mieści się jeden z największych cmentarzy - długi czas myślałam, że w tym powiedzeniu o cmentarz właśnie chodzi ;)).
      • ready4freddy Re: Zwariowana gwara 31.01.07, 23:15
        o, do konkretnego psychiatry to i u nas, znaczy w moim rodzinnym miescie, Dabrowie Gorniczej znaczysieu. do niejakiego Turka sie wysylalo :)
    • szprota Re: Zwariowana gwara 31.01.07, 22:43
      w łodzkiem już ktoś napisał - do Kochanówki.
      albo na Czechosłowacką.
    • iwoniaw Re: Zwariowana gwara 31.01.07, 22:51
      Na Podkarpaciu wysyła się "do Jarosławia" (w samym Jarosławiu zaś uściślają i
      mówią "na Kościuszki")
      • truscaveczka Re: Zwariowana gwara 15.02.07, 10:42
        I do Straszęcina :)
    • agnieszka_azj Re: Zwariowana gwara 31.01.07, 23:21
      W Warszawie oprócz Tworek, wysyła się jeszcze "na Sobieskiego" (Instytut
      Psychoneurologii ???). Szczególnie z dolnego Mokotowa czyli bezposredniego
      sąsiedztwa.
      • wierszyk-pana-leara Re: Zwariowana gwara 01.02.07, 01:39
        czuję, że jak jeszcze dni parę, posiedzę do 2giej ,3 ciej ,to te Wasze adresy
        bedą mogły mi się przydać.
      • ginestra Re: Zwariowana gwara 02.02.07, 11:43
        Jaki śliczny wątek! Poznawczy i zbliżający między ludźmi i regionami.
        Ponieważ jestem z Warszawy, a już w pierwszym poście była o niej mowa, a teraz
        agnieszja_azj jeszcze rozszerzyła temat, to nic nie pisałam, ale bardzo chciałam
        coś dodać.
        No i chcę zapytać Was, z innych miast, czy nasze Tworki są uniwersalnie znane?
        Bo mi te nazwy miejscowości obok Waszych miast nie były znane w sensie tego
        tytułowego skojarzenia.

        No bo, na przykład, pamiętam, że w filmie "Ja wam pokażę" jest taka scena (a
        może w innym i mi się tylko pomyliło?), że redaktor naczelny podczas jakiejś
        absurdalnej dyskusji mówi w pewnym momencie, przewracając oczami i jakby nawet
        sylabizując z tłumionej złości "Zaraz odwiozą mnie do Tworek..". Czy zatem
        widzowie z całej Polski domyślają się o co chodzi? (To znaczy nie chodzi mi o
        to, że z kontekstu, tylko czy mają wcześniejszą wiedzę co to za miejsce? Ja
        pewnie też bym się domysliła - z kontekstu - gdyby w innym filmie ktoś
        powiedział: "Zaraz odwiozą mnie do Kobierzyna", chyba wyczułabym, że to do
        jakiegoś "wariatkowa", ale nie miałabym tej wcześniejszej wiedzy o tym).
        Pozdrawiam!
        • posafega Re: Zwariowana gwara 02.02.07, 18:02
          Mam wrażenie, że "Zaraz odwiozą mnie do Tworek" to Kowalewski w Misiu mówił :)
          I wydaje mi się też, że Tworki jednak są znane ogólnokrajowo i jednoznacznie
          kojarzone :)
          A w Pozku mówi się o Gnieźnie :)
          • ginestra Re: Zwariowana gwara 02.02.07, 19:24
            Ach, pewnie pomyliłam, bo w filmie o przygodach Judyty też gra pan Kowalewski :)
            (tyle, że ojca, a nie redaktora naczelnego). No tak. Też mam takie wrażenie, że
            Tworki są znane.
            Swoją drogą jaki ciekawy wątek!
            • posafega Aha, ale dobrze Ci dzwoniło :) nt. 02.02.07, 19:34

    • lezbobimbo Re: Zwariowana gwara 01.02.07, 10:56
      Bez ambe z przerzutami co blubrasz jakby szwungszajba Ci wszami na plucach odbila, to Cie ruk-cuk do
      cologu zaklucza z inszymi afami i bez łokno bedziesz wygladac jak fyrej sastyndy ;P

      Dziekanka! Nawet sie znalo kogos w Dziekance za mych poznanskich lat i sie wozilo w odwiedziny, ale
      takie zwyczajne :D

    • donatta Re: Zwariowana gwara 01.02.07, 22:01
      W Poznaniu wysyłają do Gniezna, na Dziekankę. I biedny szpital zwany Dziekanką
      wszystkim się kojarzy tylko ze śliniącymi się wariatami, a tam różne oddziały
      są :-)

      W Kujawsko-Pomorskim wysyłają do Świecia.
      • kozborn Re: Zwariowana gwara 09.03.07, 01:37
        W Koninie też do Gniezna
    • fandzolka502 Re: Zwariowana gwara 03.02.07, 17:27
      Ja mieszkam koło katowic, więc i do Toszka wysyłają, i do Rybnikia:) Mówi się
      też ,,skończysz jak ulica gliwicka'' ,choć to z innej beczki- kiedyś własnie
      młodociani huligani wyrwali słup z nazwą tej ulicy i wrzucili do pobliskiej rzeki:)
      • meduza7 Re: Zwariowana gwara 05.02.07, 11:07
        O, Limotini, to Twój mąż z okolic Lublina? :)))
        • ginestra Re: Zwariowana gwara 05.02.07, 15:42
          Meduzo7,
          ja tez mam krewnych w okolicach Lublina, konkretniej rejon taki jak:
          Czemierniki, Radzyń Podlaski, Miłków, Parczew, Siemień. Okolice rzeki
          Tyśmienicy, innymi słowy. Jest tam bardzo ładnie. Czasem jeżdżę też do
          pobliskiego Firleja, żeby się pokąpać w jeziorze.
          Może znasz te okolice? Powinnam chyba sprawdzić czy Abramowice są blisko tych
          wymienionych miasteczek, to bym wiedziała jaki rejon masz na myśli, ale może i
          ktoś jeszcze zna te miasteczka (ja mam tam dalszą rodzinę), więc napisałam.
          Pozdrawiam!
          • monikate Re: Zwariowana gwara 05.02.07, 17:46
            Abramowice to teraz dzielnica Lublina. Owszem, szpital psychiatryczny tam jest.
            Owszem, w Lublinie (i pewnie w jego okolicach) wysyła się do Abramowic, tak jak
            w W-wie do Tworek.
    • ayed Re: Zwariowana gwara 15.02.07, 12:31
      w świętokrzyskiem wysyła się interlokutora do Morawicy...
    • kadrel Re: Zwariowana gwara 09.03.07, 23:40
      limotini napisała:

      > W okolicach, skąd pochodzi mój mąż: "zaraz trafisz do Abramowic"


      Aaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!! witam, witam przyżenioną do Lublina:)))

      czasem, tez mówimy " zaraz mnie zawiozą 150-tką na końcowy" ( czyli na ul.
      Abramowicką na pętlę trolejbusową k. szpitala neuropsychiatrycznego...)
    • yennefer_z_v Re: Zwariowana gwara 11.03.07, 11:50
      Chciałam coś odkrywczego napisać, ale nie mogę, o ready4freddy już temat
      wyczerpał w kwestii naszego miasta :)
      O tym Turku to nawet nie wiedziałam (mój tata mówi, że on już nie żyje, ale
      faktycznie się odsyłało).
      Tylko tak się zastanawiam, czy nadal wysyła się kogoś na 3-go Maja (dawno mnie
      nikt nie odsyłał ;)), bo chyba zakład przenieśli gdzieś w pobliże mojego domu,
      do dawnego "Szpitalika"...
      Spytałam rodziców, czy u nas się mówi o Rybniku czy o Lublińcu. Podobno i tak,
      i tak. Ja słyszę raczej pierwszą wersję.
    • zuza_k Re: Zwariowana gwara 16.03.07, 18:13
      Potwierdzam, że jeszcze 10 lat temu we Wrocławiu mówiło sie o Lubiążu i o ul.
      Kraszewskiego. Na wakacje jeździłam na Śląsk Opolski i tam mówiono, że "wiozą"
      do Branic. O Tworkach dowiedziałam się dopiero po przeprowadzce do Warszawy.
      Zuza
      • poliglo Re: Zwariowana gwara 25.03.07, 17:55
        na Podlasiu zdecydowanie i bezkonkurencyjnie w razie szaleństwa można trafić do
        Choroszczy!!! Choroszcz to sympatyczne miasteczko 12 km na zachód od
        Białegostoku, jest tam pałacyk Branickich, w którym mieści się psychiatryk. Taak
        Choroszcz to u nas synonim wariata, a szkoda, bo inne jego walowy schodzą na
        drugi plan.
    • donatta Re: Zwariowana gwara 25.03.07, 21:49
      A jeszcze mi się przypomniało, że nie tylko do Gniezna na Dziekankę wysyłamy
      ludzi niespełna rozumu, ale także na Poznańską. Bo Dziekanka na Poznańskiej ma
      swoją siedzibę.
      • moleslaw Re: Zwariowana gwara 02.05.07, 10:25
        Gniezno i Dziekankę potwierdzam.Czy ktoś z Poznania spotkał się już z
        wysłaniem na Szpitalną?Ja tak tylko tam znajomości trzeba jeszcze mieć.
        • tygrys2112 Re: Zwariowana gwara 06.05.07, 13:34
          Czy ktoś z Poznania spotkał się już z
          > wysłaniem na Szpitalną?Ja tak tylko tam znajomości trzeba jeszcze mieć.

          Jeszcze nigdy. Szpitalną znałam tylko z tego, że jest to szpital dziecięcy.

          Teraz sprawdziłam w google i rzeczywiście jest tam psychiatria, także dla
          dorosłych. Ale w żadnym zwrocie językowym jeszcze się z tym nie spotkałam. :)

    • klaudziol111 Re: Zwariowana gwara 06.05.07, 12:55
      w moich regionach (małopolska, Tarnów) mówi się o Kobierzynie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka