Dodaj do ulubionych

Jak to rozumiec????

24.12.05, 23:42
Witam wszystkich!mam pewnien problem, chcialabym zebyscie mi pomogli.Otóż
chodzi o mojego byłego,kompletnie go nie rozumiem.To byla prawdziwa
milosc,lecz niestety rozstalismy sie.Chodzi mi o to ze nie wiem jak mam
interpretowac jego zachowanie.Otóż za kazdym razem jak jest jakas okazja to on
pisze mi ladne zyczenia-urodziny,imieniny,swieta(dzisiaj),pytal tez kiedys
przez smsa co u mnie słychac,ale to juz jakis czas temu.A jak ma szasne ze mna
pogadac, np. u wspolnego kumpla to ucieka ,idzie do domu albo siedzi w innym
pokoju i oprocz czesc na nic nie moge liczyc.To mile ze pamieta o mnie, ale
szczerze mowiac wolalabym juz obejsc sie bez tych zyczen, skoro i tak on
pozniej mnie oleje,bezsens!
Obserwuj wątek
    • brytan Re: Jak to rozumiec???? 25.12.05, 00:12
      to jest jasne.
      Ma kogos i nie chce by do niej doszlo ze z Toba utrzymuje stosunki

      Albo tez chce kogos spotkac i nie chce sobie psuc szans, gdy pomysla ze ma
      kogos (czyli Ciebie)

      A tak naprawde czemu nie mozesz go spytac???
      • dancingwithyou Re: Jak to rozumiec???? 25.12.05, 00:16
        Nie ma nikogo,na 100%,choc wiedzial ze ja kogos mialam.A nie spytam sie go bo po
        prostu nie mam ani ochoty ani odwagi!
        • horpyna4 Re: Jak to rozumiec???? 25.12.05, 09:38
          Wybacz, ale zrozumieć wszystko możesz tylko po szczerej rozmowie z chłopakiem.
          Na forum raczej nie ma jasnowidzów, którzy by odgadli o co tam chodzi.
          • dancingwithyou Re: Jak to rozumiec???? 25.12.05, 14:05
            Wiem, dzieki za odpowiedź.Szczerze mówiąć mam ochotę napisać mu,że nie chcę już
            wiecej od niego żadnych życzen,bo i po co, skoro jak sie spotkamy on znowu mnie
            oleje.Tak bardzo mnie skrzywdzil ze nie chce juz miec z nim nic wspolnego,
            zadnego kontaktu,zadnych smsów i nie mam ochoty z nim gadac.
            • kruchy_james Re: Jak to rozumiec???? 25.12.05, 15:31
              Mam na to teorię. Tak naprawdę robi to z jednego powodu. Nie chce być z Tobą,
              ale nie ma czym zastąpić obecnej relacji, więc te wszystkie sygnały są
              pozostałą z przeszłości namiastką , której nie chce i nie umie się jeszcze
              pozbyć . Jest to sztuczne i niekorzystne dla obojga. Zdecydowanie radziłbym po
              prostu powiedziec ,że nie masz ochoty na obcowanie z nim w żadnej formie.

              Pozdrawiam!
              • dancingwithyou Re: Jak to rozumiec???? 25.12.05, 21:44
                Wiem,powinnam to zrobic, ale jakos nie mam odwagi :(
    • squirrel22 Re: Jak to rozumiec???? 25.12.05, 23:04
      Jestem, a arzcej bykal w takiej samej sytuacji. Byl goracy zwiazek, wielkie
      uczucie. A po zerwaniu robil wszystko zeby podtrzymac kontakt, ciagle sms-y o
      byle pie.., i takie zawracanie d... przwez ok miesiac sms-ami, zeby
      zakonczyc to wyznaniem ze ciagle mnie kocha, ale zadnej konkretnej propozycji
      typu: wróć do mnie (ja zerwalam), no i nie wiedzialam o co mu chodzilo. Potem
      konczylo sie to klótnią, do dziś nie pamietam o co, kilka miechow ciszy i potem
      od nowa zaczynal podchody. W tym czasie mial dziewczyne i w czasie chodzenia z
      nia rowniez uslyszalam (a raczej przeczytalam w sms) ze mnie nadal kocha, bla,
      bla, bla. I od kilku lat ciagle to samo, tylko po co?? Teraz ma druga
      dziewczyne odkad zerwalismy (4 lata temu), przepraszam, żonę już i co prawda
      nie rozmawiamy ze soba, ale od pewnego czasu ktos zamęcza mnie sygnalami z nr-u
      zastrzeżonego o najózniejszych porach, czesto pozno w nocy i jestem prawie
      pewna ze to on. Napewno sie nie odezwie, bo nasz ostatni kontakt byl bardzo
      nieprzyjemny, bardzo mi ublizyl, bronil swojej jeszcze wtedy dziewczyny
      (dzisiaj zony), w kazdym razie napewno nie bedzie mial odwagi sie do mnie
      odezwac. Tylko nie rozumiem dlaczego nie umie zerwac ze mna kontaktu skoro nie
      planuje (chyba) ze mna przyszlosci. No jeszscze teraz jak ma zone. Nie maja
      dzieci, ona nie jest w ciazy, podobno wzieli tylko cywilny zeby on uniknakl
      wojska. Zdazrylo sie tez ze kiedys zwierzyl sie swojej kolezance (rowniez
      mojej :)) ze ciagle mnie kocha, juz będąc mężem). Swojej zonie zas powtarza ze
      mnie nie kocha, tylko ją, ona jest cięta na mnuie, bo doskonale wie co nas
      łączyło, była wtedy naszą najlepszą przyjaciółką. Sory za to przynudnawe story,
      w sumie wiem juz ze musze zyc wlasnym zyciem i w razie czego totalnie go
      zignorowac, ale moze ktos ma jakaś teorie dlaczego on to robi, po prostu
      chcialabym wiedziec. Nie chce czytac ze on ciagle mnie kocha, tylko znac męskie
      podejscie. Konkrety, czy on ma w tym jakis cel?
      • beekeeper Re: Jak to rozumiec???? 25.12.05, 23:25
        a nie wiesz że czasem można kochać kogoś "na odległość", już bez żadnej
        intencji powrotu, bywają takie więzi bardzo mocne ale jednocześnie dziwne i
        bolesne, nie chcesz ich zrywać ale zacieśniać też nie, bo tylko ból by to
        przyniosło. a skoro stosunek do tej osoby jest wewnętrznie sprzeczny, to i
        zachowanie dezorientujące. nie chce mi sie na ten temat przynudzać, ale znam to
        z autopsji. to też autorce wątku pod rozwage

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka