nioszka
06.04.07, 10:22
wiem, była już dyskusja przy okazji CzP i imienia małej Schoppówny ( czy Mila
to Melania czy Milenia i kiedy się Milą stanie), ale przeglądałam ostatnio
Pulpecję, no i 01/04, kiedy to Gabrysia zamierza podzielić się swoją wielką
nowiną o planowanym zamążpójściu i pomyśle mieszkaniowym, który wyszedł po
wizycie o Kreski, pada pytanie mamy Borejko: "Czy już zdecydowali się co do
imion?"(w sensie że Kreska i Maciek). Przyznam, zdziwiło mnie to, bo jakoś
wcześniej chyba na to nie zwracałam uwagi. Bliźniaczki urodziły się 08/03,
więc już sobie tak trzy tygodnie żyją bez imienia? Jak zwracają się do nich
rodzice wobec tego? Pomijam już sprawę rejestracji dzieci w USC, na co też
przy małej Mili zwracano uwagę. Nie chce mi się wierzyć, że Kreska będąc
matką nie nosiła w sobie jakiegoś imienia dla dziecka, mimo iż nie wiedziała,
że to będzie parka.
Albo inaczej-czy wy dziewczyny jako mamy (bo ja tu się nie mogę wykazać), jak
oczekiwałyście swoich pociech , zwracałyście się już wtedy do nich po imieniu
lub też miałyście gotową listę potencjalnych imion w zależności od płci?
Jeśli macie ochotę, podzielcie się :)