sevilay
25.04.07, 15:50
Byłam ostatnio chora i by zapomnieć o złym samopoczuciu rozmyślałam sobie na
różne tematy.Jednym z nich był "Język Trolli" a ściślej sam tytuł.No bo
dlaczego akurat Trolli? Niby wszystko rozumiem-głowną bohaterką jest niejaka
Stachna Trolla a jej język ma być niby językiem dobra(że jest to jakoś mało
widoczne w tym zalewie nieszczęścia to już inna sprawa).Tylko,ze o ile mnie
pamięc nie myli trolle to obrzydliwe,śmierdzące stwory,wśród których są i
takie co "ludzkim mięsem nie pogardzą".Jak to się ma do jakiejś biednej
,chorej,szlachetnej dzieweczki.Widzieliście we "Władcy Pierścieni" trolla
jaskiniowego? Obrzydliwy,jakoś nie wyglądał na pacyfistę.
Jakoś mi to zgrzyta.Czy nic innego nie pasowało? Przepraszam,nic na to nie
poradzę,ze mi się troll kojarzy z brzydkim,śmierdzącym paskudem.
Czy moze ten tytuł ma jakieś podwojne(a nawet potrójne)znaczenie? Czy może
jest jakaś autentyczna Trolla,jak to miało miejsce w przypadku Marka Pałysa?