Dodaj do ulubionych

Ida - lekarz

13.10.08, 13:45
Nie uważacie, że MM mogłaby z niej zrobić nieco lepszego lekarza? Ta
scena, w której zapisuje Józinkowi antybiotyk "na wszelki wypadek" z
powodu, o ile mnie pamięć nie myli, stłuczonego kolana, sprawia, że
ręce opadają. W cywilizowanym kraju obcięliby jej za to premię, a
tutaj pani MM każe jej kontynuować niechlubne polskie tradycje
faszerowania pacjentów chemią pod byle pretekstem, a właściwie to
nawet bez powodu...
Przykre. Kiedy Ida była młoda, wydawała się mieć trochę zdrowego
rozsądku...
Obserwuj wątek
    • jottka Re: Ida - lekarz 13.10.08, 13:49
      ja nie pamiętam, a co mu sie stało? bo jak miał np. dużą i zabrudzoną ziemią
      ranę, to większość lekarzy da antybiotyk zgodnie z zasadami sztuki, a nie
      widzimisię, to niebezpieczne zranienie. plus zastrzyk przeciwtężcowy, o ile nie
      ma poświadczenia aktualnego szczepienia.

      poza tym to nie jest 'antybiotyk' w potocznym rozumieniu, czyli tabletki przez
      tydzień w dużych dawkach, tylko np. sprej na ranę albo maść odkażająca, przez
      skórę wiele sobie złego nie zrobi:)
      • avvg Re: Ida - lekarz 13.10.08, 13:54
        A gdzie tam, przewrócił się i tyle, w takim wypadku ranę się
        oczyszcza, przemywa jakimś rivanolem i dziękuję. Ida mówi wprost, o
        ile mnie pamięć nie myli, "masz tu receptę na antybiotyk".
        A twierdząc, że coś przez skórę wiele złego nie zrobi, wygadujesz
        jakieś bzdury - gdyby przez skórę nic się nie wchlaniało, to po co by
        nam byly plastry antynikotynowe i antkoncepcykne:) ?
        • jottka Re: Ida - lekarz 13.10.08, 13:58
          ja nie twierdzę, że przez skórę nic sie nie wchłania, ja twierdzę, że stopień
          stężenia straszliwej substancji wnikającej przez ranę jest nieporównywalnie
          mniejszy od stężenia tejże wchłanianej bezpośrednio przewodem i pustoszącej
          tamże drogocenną florę, a i faunę jak sie zdarzy:) a za to w pewnych sytuacjach
          może się przydać, od tego lekarz jest, żeby ocenił. ale rzecz jasna opisywanej
          przez ciebie sytuacji nie pamiętam, to siem nie wypowiem odnośnie.
    • tygrys2112 Re: Ida - lekarz 13.10.08, 13:57
      Bo to jest kolejna postać, która zmieniła się jak za dotknięciem
      czarodziejskiej różdżki w całkiem inną osobę.
    • lezbobimbo Re: Ida - lekarz 13.10.08, 13:59
      avvg napisał:
      > Nie uważacie, że MM mogłaby z niej zrobić nieco lepszego lekarza?

      Iii tam, na nasze skromne potrzeby forumowe starczy :)

      Jaka wlasciwie Idusia ma specjalizacje? Pediatria? Lekarka
      pierwszego kontaktu to by raczej na izbie przyjec siedziala?
      A moze chirurg jezyków przygryzionych, na wynos? Nie wiedzialam, ze
      w przychodni reperuje sie jucha buchajace urazy prosto z ulicy..
      • jottka Re: Ida - lekarz 13.10.08, 14:03
        ona z wcześniejszych tomów to laryngolog jest, ale przecież ten przygryziony
        język (a chyba nie o tym mówi avvg?) był z puli rodzinnej? no sama sie
        najchętniej leczę u pewnego pediatry, choć wiekiem zdecydowanie pod jego
        specjalizację nie podpadam:)

        tzn. przypadek poważny ida by odstawiła do szpitala czy gdzie sie należy, ale
        założenie dwóch szwów na języku znajomej sie raczej mieściło w zakresie jej
        umiejętności:) tyle że tu z kolei nie pamiętam wcale przebiegu tego wypadku - co
        tam sie w ogóle stało?
        • uccello o ile pamięć nie myli 13.10.08, 14:21

          avvg
          >Nie uważacie, że MM mogłaby z niej zrobić nieco lepszego lekarza?
          >Ta scena, w której zapisuje Józinkowi antybiotyk "na wszelki
          >wypadek" z powodu, o ile mnie pamięć nie myli, stłuczonego kolana,
          >sprawia, że ręce opadają.

          a możesz przypomnieć gdzie to było? Pamiętam zdarte na asfalcie
          Żabie kolanka , jeno zdezynfekowane i zaareolozowane i potraktowane
          zastrzykiem przeciwteżcowym.

          • jottka Re: o ile pamięć nie myli 13.10.08, 14:26
            w aerozolu można podać śmiercionośną neomycynę:(
            • ready4freddy Re: o ile pamięć nie myli 13.10.08, 16:23
              albo i gaz pieprzowy, smaczny i zdrowy...
        • lezbobimbo Re: Ida - lekarz 13.10.08, 14:25
          Aaaa jak szczesliwie - laryngolog - no to rzeczywiscie pasuje do
          rozerwanego jezyka.. a to tak wystarczy, zaszyc i juz wszystko
          dobrze?
          • jottka Re: Ida - lekarz 13.10.08, 14:29
            opisu tego przypadku medycznego nie widziałam:) ale moja znajoma ortopedka
            liczne rany swoich przesadnie żywotnych dzieci zszywała (typu rozcięte palce czy
            odcięte niemal na wylot opuszki tychże), choć nie jest chirurgiem sensu stricto:)
            • przeciwcialo Re: Ida - lekarz 13.10.08, 16:44
              Wielu lekarzy poza wiedzą ze swojej specjalizacji umie wykonac parę
              innych typu załozenie szwów.
              Laryngolog do rozcietego języka nadaje sie jak najbardziej.
        • kkokos Re: Ida - lekarz 13.10.08, 14:28
          Żaba wpadła pod samochód uciekając przed późniejszym narzeczonym,
          który ją po wypadku otrzepał i dowlókł do Idy
          przegryzła sobie język w kilku miejscach i zdarła kolana
          • idomeneo Re: Ida - lekarz 14.10.08, 08:23
            Cytatkkokos napisała:

            Żaba wpadła pod samochód uciekając przed późniejszym narzeczonym


            czyżby spoiler "Sprężyny"? ;)
      • senseeko Re: Ida - lekarz 13.10.08, 15:32
        lezbobimbo napisała:

        > Jaka wlasciwie Idusia ma specjalizacje? Pediatria? Lekarka
        > pierwszego kontaktu to by raczej na izbie przyjec siedziala?
        > A moze chirurg jezyków przygryzionych, na wynos? Nie wiedzialam, ze
        > w przychodni reperuje sie jucha buchajace urazy prosto z ulicy..
        >
        Taż przeca laryngolog! Nie pamiętasz historii o migdałkach jak przerośnięty rokpol?

        BTW nasz pediatra pierwszego kontaktu jak się przychodzi z młodym, to przepisuje
        rózne rzeczy typu syrop z malin z witaminą C ale zawsze daje receptę na
        antybiotyk "na wszelki wypadek" zaznaczając, że wykupic TYLKO wtedy gdyby nie
        wiadomo skąd wyskoczyła wysoka gorączka i stan znacznie się pogorszył. Ot po to
        by z chorym dzieckiem nie wysiadywać w przychodni.
        Z reguły recepty nie wykupuję, ale bezpiecznie ją mieć zwł jesli to przed weekendem.

        Nie wiem czy innym też daje, ale ona wie, ze ja antybiotyki stosuję niechętnie a
        ja wiem, że ona antybiotyki stosuje niechętnie ;)
        • lezbobimbo Re: Ida - lekarz 13.10.08, 15:44
          senseeko napisała:
          > lezbobimbo napisała:
          > > Jaka wlasciwie Idusia ma specjalizacje?
          > Taż przeca laryngolog! Nie pamiętasz historii o migdałkach jak
          >przerośnięty rokpol?

          Nic a nic nie pamietalam - rokpol wyparlam, gdyz przy czytaniu
          wyobrazilam sobie straszliwosci zamiast tych migdalków, jakies
          rozbuchane ciasta drozdzowo-gnilne itd; a Zabe czytalam raz tylko..
    • the_dzidka Re: Ida - lekarz 13.10.08, 14:48
      Zapisuje antybiotyk Józinkowi z powodu kolana?... Gdzie to było, bo
      nie pamiętam?
      • jamniczysko Re: Ida - lekarz 13.10.08, 14:56
        Bo żadna z nas tego nie pamięta...
        • senseeko Re: Ida - lekarz 13.10.08, 15:35
          Ja też tego nie pamietam. Może pomyliłas z Żabą? Ale ona tez chyba nie dostała
          antybiotyku?
          • the_dzidka Re: Ida - lekarz 13.10.08, 15:37
            Nie wiem, czy to czasem nie było tak, że w trakcie opatrywania Żaby
            przyszedł Józinek z Walentym? I to on miał rozbite kolano?
            W każdym razie Ida na pewno nie dała na to recepty na antybiotyk -
            bo niby komu? Józinka wysłała do apteki? Walentego? Bez sensu
            przecież. Natomiast mogła dać taką receptę Żabie,a wręcz powinna.
            Sprawdzę w domu.
            • kkokos Re: Ida - lekarz 13.10.08, 17:28
              sprawdziłam
              pod koniec wizyty żaby przyszedł józinek z walentym, któremu dyndał ząb "na
              kawałku mięsa", bo józinek "nie do końca go wyrwał". nic z kolanami józinka tu
              nie było. żaba miała trzy szwy od spodu języka, zdarte przedramię i kolana -
              otarcia przemyte i potraktowane aerozolem, dostała też zastrzyk przeciwtężcowy.
              receptę żaba dostała na coś do płukania ust.
              przy tej wizycie słowo antybiotyk nie pada.
    • przeciwcialo Re: Ida - lekarz 13.10.08, 16:46
      Dla mnie Ida jest własnie rozsadnym lekarzem.
    • veranillo Re: Ida - lekarz 13.10.08, 19:58
      Mnie się bardziej Marek nie widzi jako lekarz. Może przez tą jego narkolepsję i
      śladowe informacje co do specjalizacji i umiejętności ;)
      • sowca Re: Ida - lekarz 13.10.08, 22:28
        Ja też kompletnie nie pamiętam takiej sytuacji. Oczywiście, mogło tu
        chodzić o Żabę, która bądź co bądź była ofiarą drobnego wypadku
        samochodowego, to chyba najbardziej prawdopodobne. Skoro czepiamy
        się zachowania bohaterek, to warto byłoby mieć racjonalne ku temu
        przesłanki, a nie przypisywać im wyssane z palca winy ;)
        • the_dzidka Re: Ida - lekarz 14.10.08, 12:46
          > Skoro czepiamy
          > się zachowania bohaterek, to warto byłoby mieć racjonalne ku temu
          > przesłanki, a nie przypisywać im wyssane z palca winy ;)


          Musze powiedziec, że mnie pierwszy post w tym wątku
          zapachniał "szukaniem haka" na siłę na Idusię. Skoro jakos wyjątkowo
          mało sie jej czepiamy, to trzeba coś znaleźć, żeby koniecznie jej,
          pardon maj frencz, dopiórkodolić. Tez odniesliście takie wrażenie?
          • ananke666 Re: Ida - lekarz 14.10.08, 13:01
            Zawinił chyba błąd pamięci ;) Nie stłuczone kolano, a zdarte, nie Józinka, a Hildegardy, nie recepta na antybiotyk, a na rivanol i wyciąg z szałwi.
            • dakota77 Re: Ida - lekarz 14.10.08, 16:31
              Radio Erewan po prostu:-)
          • nioszka Re: Ida - lekarz 14.10.08, 15:56
            ja od dłuższego czasu odnoszę wrażenie, że na większość bohaterów, nie tylko na
            Idę, tu się szuka na siłę haka...
            • sowca Re: Ida - lekarz 14.10.08, 22:19
              Ja się z Tobą zgadzam, Nioszko...
              Przyznaję, że zawinił błąd pamięci, ale jeśli pisze się tego typu
              uwagi na forum, w dodatku w kontekście: przykre, że MM propoaguje
              znowu jakiś niewłaściwy wzorzec, to naprawdę warto by nie strzelać
              takich byków :) bo to właściwie była wymyślona sytuacja, do której
              na dodatek dorobiono ideologię...
    • biljana Re: Ida - lekarz 13.10.08, 23:46
      zawsze mi sie wydawalo, ze Ida jest dobrym lekarzem. Mialam poczucie, ze to jest
      fajna, rzeczowa babka u ktorej mozna sie leczyc. Poza tym byla również
      przedstawiana jako dobry lekarz, Mamert ja chwalił i poród odebrała...Fakt, że
      jedno dziecko jej nieco umknęło, ale była przecież laryngologiem. Nie czepiajmy
      sie szczegółów :)
      • przeciwcialo Re: Ida - lekarz 14.10.08, 09:28
        Leczyła tez Gabie zapalenie żył, rodziców zagrypionych.
        Mnie Ida jawi się jako rzeczowy i inteligentny lekarz.
    • sacacorchos Re: Ida - lekarz 14.10.08, 09:31
      Antybiotyk Idusia usiłowała zaaplikować chorej na grypę mamie B w
      TiR (Nutrii na tę samą dolegliwość postawiła bańki). Przeciw
      antybiotykowi dla mamy B głośno protestował Ignacy, zalecając
      kurację w postaci kielicha brandy z cytryną.
      • ananke666 Re: Ida - lekarz 14.10.08, 10:12
        > Antybiotyk Idusia usiłowała zaaplikować chorej na grypę mamie B...

        Co mnie trochę zdziwiło, bo grypa jest chorobą wirusową, a nie bakteryjną. Ale może zapalenie oskrzeli miało podłoże już bakteryjne.
        • przeciwcialo Re: Ida - lekarz 14.10.08, 16:35
          Czasem grypa sie wikła a u starszych ludzi wikła sie z reguły
          szybciej.
          • ananke666 Re: Ida - lekarz 14.10.08, 18:16
            Dlatego napisałam "trochę" i "może" ;)
            • sentja Re: Ida - lekarz 14.12.08, 18:07
              Kontekstu i wszystkich danych dot. Nutrii i mamy Borejko jako pacjentek nie
              mamy, zatem trudno ocenic poczynania Idy w tym wypadku.

              Na mnie Ida sprawia wrazenie dobrego lekarza-zabiegowca, z jej rzeczowoscia,
              konkretnymi decyzjami, blyskawicznym refleksem.

              Jedyna wpadka- zawal jako "zakrzep w zwęzonej aorcie" tekst pada w "Zabie:
              podajze. Jak dla mnie wtopa dosc duza..

              • jordanpeter Re: Ida - lekarz 15.12.08, 14:48
                Ida jako lekarz zawsze wydawała mi się kompetentna.
                Natomiast dziwi mnie jej specjalizacja: dlaczego akurat laryngolog?
                • dakota77 Re: Ida - lekarz 15.12.08, 14:58
                  Raz, ze mogla dojsc do wniosku, ze z racji powszechnosci dolegliwosci zwiaznych
                  z gardlem moze spodziewac sie wielu pacjentow:-). A np. ktos mi znany chcial
                  zostac dermatologiem, bo tanio mozna urzadzic gabinet;). Poza tym lekarzy jak
                  ludzi z kazdej innej dzialki po prostu taka a nie inna tematyka interesuje
                  bardziej niz inna. Gdybym byla lekarzem, wybralabym zdecydowanie ortopedie i
                  traumatologie:-)
                  • jordanpeter Re: Ida - lekarz 15.12.08, 16:13
                    Wiele pacjentów to jest argument, ale Ida niby prawie
                    charytatywna ;) więc sama nie wiem...
                    Chodzi mi o to, że Idusia bardziej pasuje mi na lekarza od spraw
                    innych niż przeziębienia, grypy, polipy w nosie itp. - takich
                    bardziej "ostrych", np. kardiologia czy cóś ;)
                    • dakota77 Re: Ida - lekarz 15.12.08, 16:33
                      Ale zwroc uwage, ze ja te polipy kreca;-). Widac, ze sprawy chirurgiczne
                      bardziej ja ciesza, niz zajmowanie sie pacjentem z bolacym gardlem:-)
                      • jordanpeter Re: Ida - lekarz 17.12.08, 07:45
                        Wiem, że ją polipy kręcą - rzecz w tym, że skoro chirurgia ją kręci,
                        a jest typem ostrej, konkretnej, odważnej osoby, a nuż zamiast
                        polipów operacje na sercu albo czymś bardziej dla zdrowia
                        zasadniczym?
                        • dakota77 Re: Ida - lekarz 17.12.08, 08:10
                          No ale jak szla na studia, to moze chirurgia jeszcze jej az tak nie krecila, a
                          za to chciala miec specjalizacje, ktora mozna praktykowac jakby co w prywatnym
                          gabinecie, jak laryngologia wlasnie? przeciez teraz sie juz na kardiochirurgie
                          nie przekwalifikuje.
                          • jordanpeter Re: Ida - lekarz 17.12.08, 13:31
                            Może jej chirurgia nie kręciła, fakt :) Do czasu :) Te fascynujące
                            brokuły ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka