avvg
13.10.08, 13:45
Nie uważacie, że MM mogłaby z niej zrobić nieco lepszego lekarza? Ta
scena, w której zapisuje Józinkowi antybiotyk "na wszelki wypadek" z
powodu, o ile mnie pamięć nie myli, stłuczonego kolana, sprawia, że
ręce opadają. W cywilizowanym kraju obcięliby jej za to premię, a
tutaj pani MM każe jej kontynuować niechlubne polskie tradycje
faszerowania pacjentów chemią pod byle pretekstem, a właściwie to
nawet bez powodu...
Przykre. Kiedy Ida była młoda, wydawała się mieć trochę zdrowego
rozsądku...