alitzja
23.11.08, 17:17
Ekhm, pytanie z gatunku wydumanych i pewnie kontrowersyjnych, wiem.
Ale nurtuje mnie to - w "Sprężynie" mamy informację: "Lata
niepostrzeżenie przynosiły jej w darze coraz to nowe kilogramy, lecz
Patrycja - apetyczna, zadbana i całkowicie niewzruszona - spokojnie
kupowała odzież o rozmiar większą i piekła kolejny tort czekoladowy".
Pulpa nigdy do szczupłych nie należała - przyjęłam, że w "Pulpecji"
nosiła rozmiar 40 - lata mijają, kilogramów przybywa, rozmiar się
zwiększa... Jak bardzo? Do 44? 48? Na rysunku Patrycja nie wygląda
grubo - ma obfity biust, ale ramiona szczupłe. To gdzie ona tyje? W
biuście jedynie? No i - jakiż w końcu ona rozmiar nosi?
Rozumiem, że tyje się w różnych częściach ciała, ale trudno mi się
opędzić od myśli, że (przepraszam za określenie) Pulpa powinna
wyglądać jak wielki kawał baleronu. A nie wygląda najwyraźniej.