Dodaj do ulubionych

jaki rozmiar nosi Pulpa?

23.11.08, 17:17
Ekhm, pytanie z gatunku wydumanych i pewnie kontrowersyjnych, wiem.
Ale nurtuje mnie to - w "Sprężynie" mamy informację: "Lata
niepostrzeżenie przynosiły jej w darze coraz to nowe kilogramy, lecz
Patrycja - apetyczna, zadbana i całkowicie niewzruszona - spokojnie
kupowała odzież o rozmiar większą i piekła kolejny tort czekoladowy".
Pulpa nigdy do szczupłych nie należała - przyjęłam, że w "Pulpecji"
nosiła rozmiar 40 - lata mijają, kilogramów przybywa, rozmiar się
zwiększa... Jak bardzo? Do 44? 48? Na rysunku Patrycja nie wygląda
grubo - ma obfity biust, ale ramiona szczupłe. To gdzie ona tyje? W
biuście jedynie? No i - jakiż w końcu ona rozmiar nosi?
Rozumiem, że tyje się w różnych częściach ciała, ale trudno mi się
opędzić od myśli, że (przepraszam za określenie) Pulpa powinna
wyglądać jak wielki kawał baleronu. A nie wygląda najwyraźniej.
Obserwuj wątek
    • ding_yun Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 23.11.08, 17:26
      Przyznam, że też mnie to zawsze fascynowało. Ja właśnie nie
      wiedziałam nigdy, jaki przyjąć rozmiar wyjściowy dla niej
      w "Pulpejcji". Zależy chyba ile ma wzrostu...
      • laura-gomez Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 17:57
        ding_yun napisała:

        > Przyznam, że też mnie to zawsze fascynowało. Ja właśnie nie
        > wiedziałam nigdy, jaki przyjąć rozmiar wyjściowy dla niej
        > w "Pulpejcji". Zależy chyba ile ma wzrostu...

        No właśnie. Jeśli Pulpa jest dosyć mała, to w "Pulpecji" mogła nosić ubrania w rozmiarze 38 i wcale nie być szczupła.
    • nessie-jp Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 23.11.08, 17:46
      Hm, zgubiła mi się odpowiedź. Spróbuję jeszcze raz.

      Otóż Pulpa przecież nie jest żadnym drgającym nieruchawym baleronem,
      otłuszczonym z nieróbstwa
      • jamniczysko Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 23.11.08, 20:38
        Kojarzę, że Pulpecja raczej wysoka była... jako i wszystkie siostry
        B.

        A nad rozmiarem przez nią noszonym w wieku lat trzydziestu pięciu
        (sześciu) też się mocno zastanawiałam. :)
        • idomeneo Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 23.11.08, 21:28
          poprawcie mnie proszę jeśli się mylę - ale bodajże z CzP wiemy, że Laura nosiła
          rozmiar 38. W Sprężynie natomiast rezygnuje ona z założenia pięknego sweterka
          Pulpy, bo mogłaby się nim owinąć jak paltem i nie wygląda w nim dobrze - z czego
          wnoszę, że różnica gabarytów wynosiła dobrych kilka rozmiarów. Mnie się w duchu
          Pulpa umiejscowiła gdzieś w okolicach 46-48 - a Wam?
          • jamniczysko Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 23.11.08, 21:34
            Ja to tak odebrałam, że różnica w rozmiarach wcale nie była znaczna,
            ale Laura we własnym przekonaniu była dużo szczuplejsza od ciotki, i
            nawet nie próbowała tego sweterka przymierzyć, zakładając, że musi
            być na nią za duży... Nie twierdzę, że tak było. ;)
        • zieleniack Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 10:44
          no wlasnie, ze chyba nie była wysoka, co mi sie zawsze kłóciło z
          faktem, ze przeciez reszta sióstr B. jest opisana jako wysokie.
          Stwierdzenie o jej niskim wzroscie wysuwam na podstawie okreslenia
          Pulpy w któryms tomie jako osobe pykniczna, a pyknik to gruby
          człowiek niskiego badz ewentualnie sredniego wzrostu (czyli pewnie
          jakies metr szescdziesiat cos max). Z 2 strony jest taki rysunek w
          Pulpecji, gdzie Patrycja i Natalia stoja w oknie i Patrycja
          bynajmiej nie jest na tym rysunku niska w porownaniu do Nutrii.

          Moze to znowu jakas wpadka?
          • dakota77 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 10:48
            Jako pyknik ie bylaby szczegolnie atrakcyjna. Moze MM chodzilo o typ osobowosci
            raczej?
            • dakota77 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 10:50
              Za szybko wyslalam posta. Wiadomo, ze w tej teorii osobowosc lacyz sie z
              wygladem, ale moze MM myslala o osobowosci, a ppstanowila "zapomniec" o tym, ze
              Pulpet jako pyknik bylby prawodzwym pulpetem o krotkich nozkach i duzej glowie?:)
              • zieleniack Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 22:11
                wydaje mi sie, ze chodziło o osobowosc wlsnie, niemniej jednak
                słowo "pykniczny" przywodzi na mysl cechy zewnetrzne, imho.
      • weatherwax84 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 23.11.08, 21:34
        Zgadzam się. Niektóre kobiety noszą duże rozmiary, są mocno zbudowane, ale
        wyglądają ładnie, proporcjonalnie.
        • the_dzidka Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 09:49
          A z tego, co wiemy, Pulpa ma ładny biust i ładny zadek, więc nie
          może byc baleronem. Ja mam w pracy taką "rozmiarowo pupecjowatą":
          kilogramów bardzo dużo, ale cyc wypięty, zadek okrągły i filuterny
          błysk w oku :)
          • gothica666 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 10:20
            Mnie sie ciśnie przed oczy Nigella. Duży cyc, duży kuper, wąska w
            talii - seksowna bezapelacyjnie! I piękna!! A rozmiarowo to nie
            wiem... Ja podejrzewam że Pulpa może być niewymiarowa. Bo producenci
            ubrań radośnie zakładają, że jak zadek wielki to i brzuszysko trzeba
            taszczyć przed sobą gigantyczne - a to nie jest prawda :-)
            (sama boleje, bo mam atletyczne, muskularne nogi i jak jakie spodnie
            na nie pasuja to w talii mi wszystko lata i powiewa...)
            • szprota Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 17:38
              gothica666 napisała:

              > Mnie sie ciśnie przed oczy Nigella.


              No mnie właśnie też. Krągła i proporcjonalna, a przy tym szalenie zmysłowa.
          • the_dzidka Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 10:25
            > "rozmiarowo pupecjowatą"

            Freudowska pomyłka. Freudowska. Li i jedynie.
            • madame-bovary Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 11:43
              aja myślę, że Pulpecja zawsze była zgodnie ze swym przydomkiem po prostu pulpetem. Pulchnym, przy kości, podtytym, okragłym, pyzatym - przymiotniki można mnożyc, ale po co? Każdemu co innego się podoba, więc przestańmy może za wszelką cenę przykrawać rzeczywistość powieściową (tutaj gabaryty Patrycji) do własnych pragnień, teorii czy manifestowanych gustów estetycznych. ja przyjmuję opis autorki jako wyczerpujący i obowiązujący. Nie podaje dokładnych wymiarów, rozmiarów itd. ale zawsze i wszędzie pisze, że Patrycja jest (uwaga litania do tejże): zadbana, estetyczna, miło wyglądająca, niebrzydka, ksztaltna, ale PULCHNA (dla niektórych już gruba - np. dla mnnie).
              A Wy ciagle piszecie że pulchna, ALE, JEDNAKOWOZ... Aż tak pragniecie ocalić wizerunek Patrycji jako młodej, jędrnej i (stosunkowo) zgrabnej kobitki? :D Dlaczego?.. Zwinna, zwrotna i robotna - i tyle.
              A brzuch na pewno posiada niemały ;P

              P.S. Może lepiej nie sugerować się aż tak rysunkami autorki, które zazwyczaj nie należą do sczególnie udanych - to po pierwsze, są tylko ILUSTRACJĄ - to po drugie. A na wspomnaym rysunku Pulpa ma duzy biust i grube ramiona jak na moje oko, nie mówiąc o pyzatej twarzy.
              • dakota77 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 11:53
                Ale sama piszesz, ze autorka przedstawia Puple jako osobe dosc obfita ale
                atrakcyjna. Osoba majaca wiecej ciala nie musi byc przeciez niezgrabna, wiec
                czemu opinia foumowa nie ma jej uwazac za grabna wlasnie?
                A skoro, jak piszesz, kazdemu podoba sie co innego, czemu przeszkadza ci, ze
                ktos uwaza Patrycje za osobe atrakcyjna?
                • madame-bovary Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 12:11
                  dakota77 napisała:

                  > Ale sama piszesz, ze autorka przedstawia Puple jako osobe dosc obfita ale
                  > atrakcyjna. Osoba majaca wiecej ciala nie musi byc przeciez niezgrabna, wiec
                  > czemu opinia foumowa nie ma jej uwazac za grabna wlasnie?
                  > A skoro, jak piszesz, kazdemu podoba sie co innego, czemu przeszkadza ci, ze
                  > ktos uwaza Patrycje za osobe atrakcyjna?

                  Każdy sobie sam odpowie: bo ja Patrycji po psrostu nie lubię ;D Ale tak to już bywa: Readyforfreddy na ten przykład cokolwiek Pulpa nie powie, nie zrobi, jak się nie zmieni to będzie jej bronił. Ja za nią kiedyś nie przepadałam, teraz jest ok.
                  Co do jej rozmiaru - po prostu zaskoczyło mnie to nieprzyjmowanie do wiadomości tego co autorka wyraźnie miała na mysli okreslając Pulpę jako pyknika. Poza tym majaczy mi taki fragment z początku "Pulpecji" w którym w monologu wewnętrznym tejże Pulpy pojawia się skojarzenie własnego ciała z "dużym,różowym wielorybkiem" pluskającym się w kąpieli. Co absolutnie nie czyni uszcerbku na jej samozadowoleniu (jak nic innego zresztą). Rózowy wielorybek? No, sorry, to raczej jest jednoznaczne okreslenie nadwagi (o której zresztą bąka albo mówi wprost niamało osób z rodziny z tego co pamiętam).
                  • dakota77 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 12:15
                    Alwz nikt chyba tu nie przeczy, ze Pulpa ma sporo ciala, wrecz nadwage. Co
                    zreszta w Sprezynie jest wyraznie opisane. Nikt chyba nie twierdzi, ze jest
                    chuda jak Keira Knightley. Ale autorka wciaz podkresla, i my w to wierzymy, ze
                    Pulpa jest i tak osoba atrakcyjna, i jej wieksza waga wcale tego nie wyklucza.

                    Tymczasem definicja pyknika "typ człowieka o budowie pyknicznej, tj.: o małym
                    lub średnim wzroście, silnie rozwiniętej tkance tłuszczowej, krótkich kończynach
                    i szyi, dużej głowie i okrągłej twarzy" nie brzmi atrakcyjnie, stad cien
                    zdziwienia jednak:)
              • the_dzidka Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 12:09
                > więc przestańmy może za wszelką cenę przykrawać rzeczywistość
                > powieściową (tutaj gabaryty Patrycji) do własnych p
                > ragnień, teorii czy manifestowanych gustów estetycznych

                A niby dlaczego? Kierujemy sie głównie rysunkami, bo one jednak
                stanowią jakis probierz tego, jak Pulpa wg MM miała wyglądac - i
                opisami, które przedstawiają Patrycję jako osobę mimo krągłości
                atrakcyjną. Więc "jak nie, jak tak?" :)
          • onion68 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 12:07
            Ach, jak ja takim osobom zazdroszczę. I z uroków życia korzystają, i emanują
            sobie do woli...
      • madame-bovary Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 11:49
        nessie-jp napisała:

        > Hm, zgubiła mi się odpowiedź. Spróbuję jeszcze raz.
        >
        > Otóż Pulpa przecież nie jest żadnym drgającym nieruchawym baleronem,
        > otłuszczonym z nieróbstwa
        • nessie-jp Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 15:57
          > Panie, które można obejrzec na zdjęciu pod tym linkiem absolutnie nie można naz
          > wać przepięknymi,

          Zadnej z nich? Mnie się niektóre podobają. Widać mam zły gust.

          > abym nie wyobrażac sobie Pulpy w rozmiarze tej największej pani z fotki, dla mn
          > ie to klasyczny przykład brytyjskiego spasienia na obrzydliwym, fastfoodowym je
          > dzeniu!..

          No dobrze, ale w tym wątku padły słowa, że rozmiar 46 to jest właśnie jakieś
          niewyobrażalne monstrum. Otóż nie jest! Ta największa pani na zdjęciu ma rozmiar
          duuuuuużo powyżej 46. Do takiego rozmiaru to Pulpa przy swoim trybie życia
          jeszcze bardzo długo nie dorośnie :)

          A w ogóle to proszę mnie tu nie denerwować, ja noszę 42/44 i do tej pory nigdy
          mi do głowy nie przyszło uważać się za grubą! A co dopiero za wieloryba.
          Stwierdzam, że chyba mam antykompleks. :) Miło się czegoś takiego o sobie
          dowiedzieć :) Precz z terrorem rozmiaru!
      • madame-bovary Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 11:58
        Acha, jeszcze pewna uwaga: Pulpa jak wszystkie siostry Borejko na pewno nie była niska - choć ja przy swoich 160cm posiadam może inne nieco kryteria. Wyobrażałam ją sobie zawsze jako dziewczynę w przedziale 167-174 cm wzrostu. Swoją drogą to zaiste przedziwne, że niewysocy (mama filigranowa nawet) rodzice Borejko dochowali sie aż czterech (!) córek różnej budowy, ale wysokiego wzrostu! Zawsze mnie to zastanawiało i trochę wkurzało - nie mogłam się do końca utożsamić ani z Idą ani z Natalią (do których z całej czwórki osobowosciowo mi najbliżej, choć to przedziwne połączenie). Przynajmniej jedna powinna być drobna!..
        A Pulpa raczej grubokoścista wg. mnie była, więc waga czy rozmiary też wszystkiego by nie powiedziały.
        • onion68 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 12:06
          Możesz się utożsamiać z Kreską, z Aurelią :)
          • dakota77 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 12:08
            A co jak one maja np. 169 cm?:-))) I juz po utozsamianiu.
            • madame-bovary Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 12:14
              No, Kreska faktycznie chyba niska była, ale Aurelia chyba średnia. Nie wiem, chyba za bardzo się wkręcam :)
              • ginestra Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 13:04
                Co do Pulpecji, to ja myślę, że sekret jej powabności w dużej mierze leży w
                proporcjach ciała - tak jak mówili przedpiścy - (nie wiem czy czegoś nie
                pomieszałam, ale wyczytałam kiedyś na forum "Kobieta", że jeśli u kobiety
                stosunek obwodu bioder do obwodu talii wynosi ok. 0,7 to dla podświadomości
                mężczyzn jest ona ideałem i podoba im się, budzi pożądanie i tak dalej). Być
                może Pulpecja ma takie właśnie proporcje? Wtedy by mogła mieć dowolnie duży
                obwód bioder i talii nadal by się mężczyznom wydawała ponętna?
                A jak dodać jeszcze biust, to już w ogóle. Szczęściara z niej.

                Zastanawia mnie trochę do kogo można by ją porównać ze znanych osób, żeby sobie
                lepiej wyobrazić ten kuszący całokształt. Porównanie do Nigelli może i jest
                dobre, ale pamiętam, że na tym forum "Kobieta" panowie nie najlepiej się o niej
                wyrażali (tzn. mówili, że owszem, twarz ładna, pewne krągłości też, ale nie byli
                wcale zachwyceni jej nogami). Przychodzi mi do głowy Joanna Liszowska, ale to by
                była Pulpecja sprzed lat, a na pewno nie ze Sprężyny. Może macie jakieś pomysły?

                A więc, o ile łatwo mi przychodzi uwierzenie pani MM na słowo, że Pulpecja jest
                krągła (rozmiar 46 czy 48) i nadal ponętna, o tyle wyobrażeni sobie jej tak
                prawdziwie - znacznie trudniej..

                • idomeneo Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 13:11
                  z tymi proporcjami ciała to może Kate Winslet? Ona ma teraz chyba 33 lata?
                  • ginestra Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 19:29
                    Kate Winslet bardzo ładnie się prezentuje i faktycznie może być przykładem
                    krągłej i zgrabnej kobiety. Możliwe jednak, że ona jest trochę za szczupła, jak
                    na Pulpecję A.D. 2008. No nie wiem, nie wiem.

                    Chodzą mi raczej po głowie takie ciemnoskóre, pulchne kobiety, które się widzi
                    na filmach z egzotycznych krajów - mocno okrągłe, ale zwinne i tańczące sambę
                    itp. Tylko że, jak słyszałam, one mają inną budowę ciała i jakby wyżej
                    zawieszone mięśnie pośladków niż Polki i dlatego ich nogi wydają się być
                    dłuższe. Może więc Pulpecja byłaby raczej jasnowłosą i jasno-karnacjową wersją
                    takiej Brazylijki. ;-)
                • ready4freddy Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 15:31
                  "że na tym forum "Kobieta" panowie nie najlepiej się o niej
                  wyrażali (tzn. mówili, że owszem, twarz ładna, pewne krągłości też, ale nie byli
                  wcale zachwyceni jej nogami)."

                  ginestro, na kazdym takim forum znajdziesz "panow" (wiek oceniam na koncowke
                  gimnazjum), dla ktorych kazda modelka, aktorka czy jakakolwiek opisywana kobieta
                  jest za gruba i za stara :)))
                  • ginestra Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 18:30
                    Ready4freddy, w dużej mierze się zgadzam z Tobą, że na forum, zwłaszcza takim
                    jak tamto, zawsze znajdą się wybrzydzający "panowie" o nieustalonym wieku :-), i
                    że nie trzeba się nimi za bardzo przejmować.

                    Jednakże w przypadku tamtej dyskusji to było tak, że kobiety oczywiście broniły
                    krągłych kształtów i podały za przykład Nigellę, a to zdanie o niej "panów" (czy
                    dla ścisłości, jednego, ale potem inni się przyłączyli) tak mnie jakoś i
                    zaszokowało w pierwszym kontakcie i jednocześnie zasugerowało, że uznałam je za
                    coś w rodzaju racji. Brzmiało ono mniej więcej tak, że owszem Nigella ma ładną
                    twarz i biust i talię itp., ale "już od pasa w dół, to zaczyna się Armagedon".
                    No i pozostałam w pewnym stuporze, bo wydało mi się to taką bezwzględną męską
                    oceną, a jednocześnie zaczęłam mieć podejrzenia dlaczego nigdy nie pokazują w TV
                    tej Nigelli całej, tylko zawsze górę. Raz przemknęła mi przez ekran, ale zbyt
                    szybko, żeby ocenić czy to prawda, co mówili tamci na forum. Oczywiście mąż
                    Nigelli jest zapewne innego zdania itp., ale to sformułowanie z forum
                    przypomniało mi dobitnie, że mężczyźni patrzą również na nogi, i że są one
                    bardzo ważne. Co zresztą potwierdza i Jeżycjada, w której co i rusz mówi się o
                    pięknych łydkach itp.

                    I potem skonkludowałam sobie w duchu, że tak naprawdę to dla facetów ważne są
                    wszystkie szczegóły razem: i twarz i proporcje ciała i krągłości - co oczywiście
                    dla kobiet nie jest zbyt dobrą wiadomością, bo która może się poszczycić tym, że
                    ma taki olśniewający całokształt. :-(

                    No i w sumie pocieszyłam się, powróciwszy do punktu wyjścia, że na pewno warto
                    coś robić dla sylwetki i urody, oczywiście też warto wyzwalać wewnętrzne piękno
                    i emanować nim :-), ale tak naprawdę, to warto przede wszystkim trafić na
                    faceta, któremu subiektywnie się spodobamy. :-) I z tym pokrzepieniem pozostaję.

                    Co do Pulpecji, to myślę jednak, że ona w Sprężynie musi mieć jednocześnie i ten
                    rozmiar 46-48 i te proporcje ciała i te zgrabne nogi (opalone, w kusych
                    szortach). Nie ma inaczej. :-( No bo, tak sobie myślę, że te gołe nogi to nie
                    mogą mieć cellulitu czy być zbyt masywne czy mieć falujący tłuszcz. No i trudno
                    mi sobie wyobrazić właśnie realną Pulpecję w takim działkowym negliżu i z tymi
                    kilogramami jednocześnie tymi zgrabnymi nogami itp.
                    Ale wierzę, że i takie kobiety są! :-)
        • juzeffa Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 12:48
          madame-bovary napisał:

          Wyobraża
          > łam ją sobie zawsze jako dziewczynę w przedziale 167-174 cm wzrostu.

          Sądzę, że bliżej jej do tych 167 niż powyżej 170cm. A wogóle, to młodą Pulpę
          wyobrażam sobie jak Bridget Jones W pierwszej części. Potem z wiekiem faktycznie
          mogło jej się przytyć. Nawet tak o 3 rozmiary.

          zawsze mnie zastanawiało jedno: Pulpecja już w liceum miała nadwagę. A jednak
          nigdy się nie odchudzała (podjadała nawet jakiś makowczyk, późno w nocy po
          Wigilii). Jakoś nie mogę do końca w to uwierzyć. Pamiętam z czasów szkoły
          średniej, że każdy kilogram więcej , to już była katastrofa.
          • truscaveczka Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 16:04
            E, no, jak dla kogo ;) Zresztą jeśli Pulpa otoczona była zalotnikami, to mogła
            nawet na wagę nie stawać ;)
            Osobiście stawiam na mój rozmiar ;) Czyli 46. Ale ja go osiągnęłam od góry
            niejako (od 52 zeszłam),, przez co uważam go za szalenie atrakcyjny. A,
            madame-bovary ma rację - brzuch jest :/
          • sowca Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 22:09
            Nadwagę? No bez przesady. Czy każda osoba, która ma trochę ciała,
            biodra i biust automatycznie ma nadwagę? Pulpa miała jak sądzę
            normalną wagę - na pewno nie była chudzielcem, ale ja bym jej dawała
            rozmiar 38, góra 40 (oczywiście w "Pulpecji").
            A makowczyk podjadała o poranku przed ciężkim dniem, a nie w nocy po
            Wigilii.
        • szprota niewysoka 24.11.08, 17:47
          była Bella, córka Robrojka. Zdaje się, że coś około 150 cm. Równie niewielką, a
          przy tym kościstą była Żaba.
          Aniella nie mogła być niska, skoro była wyższa od Robrojka o głowę, a nie
          wierzę, że miał on mniej niż 155-160, w końcu był niewysokim, ale zdrowym facetem.
    • noida Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 17:51
      Rany, kobity, litości! Seksapil mieści się w głowie, a nie w wyglądzie
      zewnętrznym, czego najlepszym dowodem jest to, że pulchna Patrycja miała stosy
      zalotników, a eteryczna Aurelia - jednego Kozia, za którego biedaczka zmuszona
      była wyjść z braku innych kandydatów ;)
      Trochę się oczywiście nabijam. Ale myślę, że tych rozmiarów nie było tak znowu
      wiele. Jak w ciągu 10 lat przytyła o dwa, trzy rozmiary (z 38, który mogła nosić
      przy niewysokim wzroście, do 44) to przecież jeszcze nie tragedia ani kawał
      baleronu...
      • ding_yun Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 18:13
        Ludzie no na miłość boską, 38 to chyba nie jest "pulchny rozmiar"????
        Chyba żeby była jakaś wybinie niska, powiedzmy koło 150 cm, ale o
        tym raczej w książkach mowy nie było. Nawet jak ma metr
        sześćdziesiąt parę to chyba nie można jej nazwać wielorybkiem jeśli
        nosi rozmiar 38?? czy ja mam może skrzywione patrzenie?
        Aż mi apetyt minął, słowo daję.
        • dakota77 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 18:34
          Ja nosze 40, a cale zycie wszyscy nnade mna biadolili, ze taka chodzinka
          jestem:-). A ja jestem zwyczajnie szczupla. Nie rozmiar mowi, jak czlowiek
          wyglada, bo to zalezy od wielu czynnikow- u mnie biust i biodra przesadzaja, bo
          producenci jakos zakladaja, ze kobieta o rozmiarze 36 czy 38 nie ma ani jednego,
          ani drugiego. Ale nie denerwuj sie, wczesniej byla mowa, ze Pulpa ma pewnie
          jakies 46 spokojnie, 38 jakos teraz na moment wyplynelo.
          • noida Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 21:40
            A ja przez większość życia nosiłam 40 i wszyscy nade mną biadolili, że taka
            jestem gruba. A wcale nie jestem niska. Więc jestem sobie doskonale w stanie
            wyobrazić, że Pulpa nosi 38, jest niższa ode mnie o 8-10 centymetrów i ma opinię
            pulchnej osoby.

            Mam wrażenie, że ten wątek skręcił w stronę leczenia kompleksów. Skoro Pulpa
            całe życie się objada, to na pewno nosi rozmiar ze 148, bo przecież "ja noszę 42
            i wcale nie jestem pulpetem". Zazdrościcie jej, czy co, tego pogodzenia się ze
            sobą? Dlaczego ona od razu musi być wielorybem? "Życzliwi" (w tym członkowie
            rodziny, a może nawet zwłaszcza) mają nader często zwyczaj nazywania "pulpetami"
            ludzi, którzy wcale nie są ani chorobliwie otyli, ani nawet przesadnie tłuści.
            "Pulpecja" to przezwisko, które dziewczynie zostało z lat dziecięcych, a wy się
            jej czepiacie, jakby co najmniej grała główną rolę w filmie "Uwolnić orkę". W
            czasach licealnych zapewne nie była wychudzona jak Roma, ale to nie znaczy, że
            była gruba, ani, że teraz jest monstrualnie gruba!

            Ale rzeczywiście, załóżmy, że skoro gotuje, i to dobrze, to fakt, że on rana do
            wieczora haruje, ani, że dba o siebie, nie ma tu nic do rzeczy. Zapewne zatem
            nosi spodnie szyte z żagli i staniki robione z toreb na ziemniaki, niczym jakaś
            monstrualna bogini płodności. Tak będzie na pewno lepiej dla naszego samopoczucia.
            • dakota77 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 21:46
              O, poczulam sie jak na Forum Moda przez chwile. Tam jak tylko cie cos/kogos
              skrytykuje, od razu slyszy sie argument o zazdrosci i kompleksach. Nie, nie
              leczymy tym watkiem komplekow, bo ich nie mamy. Czy jestem zakompeksionym i
              nieszczsliwym pulpetem, mozna sie przekonac, klikajac na link w mojej
              sygnaturce, jak juz ktos musi;-P
              Ciekawe, bo wczesniej mielismy tu post pod tytulem " jak mozecie bronic Pulpy i
              wmawiac sobie, ze jest zgrabna, skoro wszystko wskazuje na to, ze jest gruba".
              Teraz czytamy "jestescie zakompleksionymi pasztetami i wmawiacie pieknej
              dziewczynie, ze jest wielorybem, zeby poczuc sie lepiej". A przeciez z opisow
              Pulpy- nie tylko tego dawnego, w ktorym byla przedstawiona jako rozowy wieloryb
              w wannie, ale i tych nowych, ze Sprezyny, jasno wynika, ze z dziewczyny zadna
              trzcinka, na pewno swoje wazy, za to jest pewna siebie, zadowolona z zycia i tym
              sie tu zachwycamy, jak sie uwaznie watek przeczyta, zamiast sie na ans rzucac:)
              • noida Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 21:51
                > Teraz czytamy "jestescie zakompleksionymi pasztetami i wmawiacie pieknej
                > dziewczynie, ze jest wielorybem, zeby poczuc sie lepiej".

                Nie rób projekcji. Nic takiego nie napisałam. Zastanawiam się tylko, skąd ten
                gwałtowny sprzeciw, że Pulpecja nie mogła nosić 38. Moim zdaniem mogła. A w
                "Pulpecji" jest kilka fragmentów świadczących o tym, że Patrycja UWAŻAŁA siebie
                za osobę nieszczupłą, a mimo to zadowoloną ze swojego wyglądu. Co nie znaczy, że
                obiektywnie była pasztetem.
                • ready4freddy Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 12:45
                  > Co nie znaczy, że obiektywnie była pasztetem.

                  niesmialo zauwaze, iz nie mozna byc OBIEKTYWNIE "pasztetem" :) co prawda moja
                  kolezanka twierdzi inaczej, kiedy nie zgadza sie z moimi zachwytami na temat tej
                  czy innej kobiety, mowiac, ze jako facet nie potrafie ocenic obiektywnie :)))
                  • dakota77 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 12:48
                    Ja uwazam, ze jest cos takiego jak obiektywna uroda lub jej obiektywny brak.
                    Oczywiscie piekno jest w oczach patrzacego i ludzie, ktorzy nie podobaja sie nam
                    moga podobac sie innym, ale to nie oznacza, ze wszyscy wymykaja sie obiektywnym
                    ocenom.
                    • croyance Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 13:31
                      O popatrz, Dakoto, ja mam na przyklad odmienna od Twojej opinie :-)
                      Mysle, ze rozne sa kanony piekna, i 'obiektywna ocena' jednej grupy
                      (kultury) moze roznic sie od drugiej.
                      • madame-bovary Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 13:43
                        croyance napisał:

                        > O popatrz, Dakoto, ja mam na przyklad odmienna od Twojej opinie :-)
                        > Mysle, ze rozne sa kanony piekna, i 'obiektywna ocena' jednej grupy
                        > (kultury) moze roznic sie od drugiej.

                        Tak, na pewno w różnych grupach, kulturach i epokach kanony urody są inne. Ale poza naprawdę egzotycznymi przykładami społeczeństw pierwotnych (w których np. czerni się zęby albo spiłowuje w szpic) pewne wyznaczniki urody są stałe: białe proste zęby, gładka cera, gęste błyszczące włosy, proste nogi, brak blizn, skaz widocznych ułomności. To ostatnie brzmi to niepoprawnie politycznie, ale taka jest niestety rzeczywistość. Tzn. trafiłam kiedyś na lekko ekstremalny portal dla wielbicieli-fetyszystów amputacji, ale przyznasz, o to raczej trudno i kikut nogi dla większości ludzi (w tym przypadku facetów) nie jest wabikiem seksulanym, a wręcz odwrotnie...
                        I zgodzisz się chyba, że odwrotnośc wspomnianych przez mnie cech, czyli np. trądzikowa cera (z która sama się kiedyś latami zmagałam) czy cienkie i rzadkie włosy tudzież nogi na beczce prostowane kanonie piękna szeroko pojętej cywilizacji zachodniej (zresztą nie tylko!) raczej sie nie mieszczą?!..
                        • croyance Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 13:48
                          Co do bialych zebow, czytalam ostatnio, jak to w Rosji w pewnym
                          okresie cenione najwyzej byly zeby czarne, jako oznaka statusu
                          spolecznego (dostep do cukru).

                          Co do 'nog prostowanych na beczce', wystarczy spojrzec na Kate
                          Moss ... wspolczesny ideal :-)
                          • croyance Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 14:03
                            Jeszcze dodam, ze mysle, ze poza tym, o czym wspomnialas - czyli
                            pewnych ewolucyjnych preferencjach w dobieraniu przyszlych rodzicow
                            naszych dzieci, istnieje jeszcze kwestia cech bedacych nosnikami
                            pewnych kulturowo uwarunkowanych wyznacznikow statusu. I to sie
                            zmienia, nawet bardzo.

                            Zauwaz, ze jako ideal piekna lansuje sie chude 14-latki sprzed
                            okresu dojrzewania, o bladej cerze i zapadlych policzkach -
                            biologicznie rzecz biorac, nie sa to kobiety, ktorym mozna powierzyc
                            zadanie rozprzestrzeniania genow. Takie kobiety nie mialyby tez
                            szans przezycia w np. Afryce, wiec nie inwestowano by w nie jako
                            partnerki. Ale w krajach zachodnich, szczuplosc i wrecz wychudzenie
                            moze byc oznaka przynaleznosci do okreslonej, uprzywilejowanej grupy
                            spolecznej, umiejetnosci wpasowania sie w obecne idealy i mainstream
                            etc. etc.

                            Takze, jakkolwiek zgodze sie z Toba, ze poszukuje sie mniej wiecej
                            tego samego, moze przyjac to diametralnie rozne formy i ksztalty w
                            zaleznosci od czasu, miejsca, sytuacji spolecznej, klimatu etc.
                          • ananke666 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 14:44
                            W Japonii okresu Heian (794 - 1185) były specjalnie czernione żelazem :S
                        • ready4freddy Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 14:58
                          madame-bovary napisał:

                          > croyance napisał:
                          >
                          > > O popatrz, Dakoto, ja mam na przyklad odmienna od Twojej opinie :-)
                          > > Mysle, ze rozne sa kanony piekna, i 'obiektywna ocena' jednej grupy
                          > > (kultury) moze roznic sie od drugiej.
                          >
                          > Tak, na pewno w różnych grupach, kulturach i epokach kanony urody są inne. Ale
                          > poza naprawdę egzotycznymi przykładami społeczeństw pierwotnych (w których np.
                          > czerni się zęby albo spiłowuje w szpic) pewne wyznaczniki urody są stałe: białe
                          > proste zęby, gładka cera, gęste błyszczące włosy, proste nogi, brak blizn, ska
                          > z widocznych ułomności. To ostatnie brzmi to niepoprawnie politycznie, ale taka
                          > jest niestety rzeczywistość. Tzn. trafiłam kiedyś na lekko ekstremalny portal
                          > dla wielbicieli-fetyszystów amputacji, ale przyznasz, o to raczej trudno i kiku
                          > t nogi dla większości ludzi (w tym przypadku facetów) nie jest wabikiem seksula
                          > nym, a wręcz odwrotnie...
                          > I zgodzisz się chyba, że odwrotnośc wspomnianych przez mnie cech, czyli np. trą
                          > dzikowa cera (z która sama się kiedyś latami zmagałam) czy cienkie i rzadkie wł
                          > osy tudzież nogi na beczce prostowane kanonie piękna szeroko pojętej cywilizacj
                          > i zachodniej (zresztą nie tylko!) raczej sie nie mieszczą?!..

                          tak, wszystko to bardzo jasne i klarowne, ale to raczej jest wyjasnienie
                          "obiektywnego braku urody". nie ma tu nic o proporcjach ciala, odcieniu skory i
                          wlosow, rysach twwrzy i ich proporcjach, i ogolnie tych wszystkich rzeczach,
                          ktore sprawiaja, ze mowimy "o, jaka ladna". i fakt, czy Pulpa przy swoich, dajmy
                          na to, 169 wazy 50 czy 70 kg nie zostal tu uwzgledniony jako kryterium :)
                        • sowca Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 23:11
                          Z tymi ułomnościami to akurat różnie bywa. U mnei na uczelni jest
                          młody doktor, który nie ma jednej dłoni. I to mu absolutnie nie
                          ujmuje urody - jest jednym z najprzystojniejszych facetów na
                          wydziale, dziewczęta wpatrują się w niego rozmarzonymi oczami i
                          wzdychą znacząco na jego widok. Co nie znaczy, że akurat brak dłoni
                          jest wabikiem, ale na pewno nie przeszkadza.
                      • dakota77 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 14:52
                        Wiadomo, ze kanony piekna sa rozne w roznych epokach i w roznych kulturach. Ale
                        sa przeciez badania naukowe, ktore wykazaly, ze wiekszosc ludzi ze piekne uwaza
                        twarzem jak najbardziej symetryczne. Czyli jakis ideal mamy imprintowany. Czy
                        to, ze ktos powie, ze nie podoba mu sie np. Charlize Theron oznacza, ze
                        Charlize, z jej symetrycznymi rysami nie jest ladna?
                        • madame-bovary Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 18:29
                          dakota77 napisała:

                          > Wiadomo, ze kanony piekna sa rozne w roznych epokach i w roznych kulturach. Ale
                          > sa przeciez badania naukowe, ktore wykazaly, ze wiekszosc ludzi ze piekne uwaza
                          > twarzem jak najbardziej symetryczne. Czyli jakis ideal mamy imprintowany. Czy
                          > to, ze ktos powie, ze nie podoba mu sie np. Charlize Theron oznacza, ze
                          > Charlize, z jej symetrycznymi rysami nie jest ladna?


                          To dobry przykład. Charlize Theron jest dla mnie "przezroczysta", mdła i nijaka, po prostu banalna, jest po prostu "w szeregu" innych hollywoodzkich lal, ale z łatwością przynaję że jest ładna i to bardzo - właśnie obiektywnie (nie wspominając już o tym że niesłychanie zgrabna...)
                        • croyance Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 11:58
                          Ale zauwaz, ze taka preferencja powstala w wyniku skojarzenia
                          symetrycznych rysow twarzy z prwidlowo funkcjonujacym ukladem
                          hormonalnym. Moze za iles tam lat ewolucja pojdzie w innym kierunku,
                          i nasze preferencje tez sie zmienia.
            • ready4freddy Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 12:40
              "Pulpecja" to przezwisko, które dziewczynie zostało z lat dziecięcych,

              a wlasnie, wlasnie. Pulpecja od pulpeta, bo jako dziecko byla tlusciutka :) ale
              potem juz byla Pulpa: nie wiem, jak wam, ale mnie pulpa kojarzy sie z czyms
              miekkim i slodkim, owocowym (jak pulpa z jablek czy czego tam). fakt, ze jest
              tez pulpa z papieru w papierniach, ale mnie sie kojarzy z taka owocowa i juz :)
        • szprota ekhem 24.11.08, 21:06
          ja mam 150 i dolne części garderoby w rozmiarze 38. Do przesadnie szczupłych nie
          należę, ale do pulchności jeszcze mi sporo brakuje :P
          • noida Re: ekhem 24.11.08, 21:43
            Ale ja nie mówię o tobie, tylko o fikcyjnej postaci, zwanej Pulpecją. Czy to się
            zaraz trzeba obruszać, że ktoś w rozmiarze 38 może być określony jako pulchny?

            Jak udowodniły Trinity i Susannah, rozmiar rozmiarowi nierówny. Jeden w 38
            będzie wyglądał jak patyk, a inny jak beczułka.
            • szprota Re: ekhem 24.11.08, 22:12
              Tak, tak. Odpowiadałam Ding_Yun, bo zasugerowała, że jeśli była niewysoka, mogła
              nosić 38 i być przy tem pulchną. To zaprotestowałam. Skądinąd do niedawna nie
              wiedziałam nawet, jaki rozmiar noszę, spodnie kupowałam na obwód w biodrach i
              dopasowywałam, a bluzki po prostu przymierzałam nie patrząc na liczby na metce.
              I tak, trzeba się obruszać, jeśli ktoś rozmiarem na metce ubraniowej określa
              typ sylwetki. I nie, nie zarzucam tego Tobie ani nikomu konkretnemu.
          • krasnoludek_zadyszek Re: ekhem 24.11.08, 21:44
            A ja dzięki "Sprężynie" i opisowi rozmiarowemu poczułam kolejną nić wspólnoty z
            Pulpecją - ach, przecież to jak mój opis: złote loczki, rozmiar ubrania duży,
            wzrost średni, radość życia na pychu różanym (nie czerwonym, Cielęcinowym:) -
            teraz potrzebuję tylko Baltony do kompletu:)))
    • croyance Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 21:43
      No nieeee, dziewczyny, mnie sie zawsze wydawalo, ze 'wiekszy
      rozmiar' Pulpecji to maksimum 40, czyli ze taka ona Marylin Monroe.
      Nie przyjmuje do wiadomosci 48.
      • dakota77 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 21:47
        Marylin Monroe raczej byla obszerniejsza niz dzisiejsze 40.
        • croyance Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 21:55
          No moze, ja sie nauczylam rozmiarow trzy lata temu, wczesniej nie
          odroznialam. Ale chodzi mi o takie Marylinowate proporcje, cos w
          stylu Rity Hayworth :-)
          • agawa79 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 12:56
            Gdzieś czytałam, że Marylin Monroe miała rozmiar 44. :)

            W mojej wizji Pulpecja "zaczęła się" od rozmiaru 42. Osoba nosząca
            rozmiar 40 przy średnim wzroście, a zakładam, że taki miała
            Patrycja, to jeszcze nie krąglutki wieloryb pluskający się w wannie.
            Teraz wyobrażam ją sobie w rozmiarze 46 w porywach do 48 - czyli
            jako kobietę sporą, ale jeszcze nie monstrualnie otyłą. Brzuch
            spory, uda krągłe, apetyczne i bez cellulitu (od razu mówię, że
            można
            nosić rozmiar 46 i nie mieć skórki pomarańczowej:) ).
            • dakota77 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 13:06
              Pewnie, przeciez cellulit nie jest zwiazany z waga. Mozna miec rozmiar 36/38 i
              zaburzenia gospodarki wodnej w organizmie.
              W mojej wizji Pulpa tez nosi powiedzmy rozmiar 46.
          • tennesee Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 27.11.08, 19:18
            z tym, że Sprężyna jednak głosi, że Pulpa zmieniała rozmiar na
            większy. Jak wnoszę - nie raz. Zatem jeżeli startowała w klasie
            maturalnej od rozmiaru x, to po dwójce dzieci i żywieniu tłusto-
            węglowodanowym jest co najmniej o 2 rozmiary większa. Przy czym IMHO
            startowała w klasie maturalnej od 42, a zatem teraz ma pewnie 46.

            Zauważcie, że Laura nosi 38, a nikt jej nie postrzega jako podtytej.
      • croyance Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 21:52
        O, tak sobie wyobrazam Pulpecje na dzialce:
        www.amoeba.com/dynamic-images/blog/Job/Marilyn-Monroe-oversized-postcard--.jpg
        • dakota77 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 21:55
          Moim zdaniem to bylaby Pulpa w Pulpcji lub pare lat pozniej. W Sprezyniem
          czytamy przeciez o tym, ze sie objadala, miala za nic diety i kupowala tylko
          coraz wieksze rozmiary odziezy:-)
          • croyance Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 21:56
            Hmm. No ale jesli zachowala proporcje, to dalej moze pieknie
            wygladac :-)
            • dakota77 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 21:59
              Otoz to, mnie sie nawet do tej pory wydawalo, ze zasadniczo o tym jest ten
              watek, ale jakos przegapilam nasze ataki podle na biedna Pulpe.
              • croyance Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 22:01
                Pulpa na pewno wyglada slicznie, i nic innego nie przyjmuje do
                wiadomosci :-D
                • meg_mag Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 22:06
                  no wlasnie, ja tez!
              • szprota Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 22:21
                Być może Noidzie szło o post Madame Bovary:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25788&w=87599885&a=87629747
                A skądinąd, żaden wstyd, ja akurat kompleksy mam i m.in. dlatego lubię Pulpę, za
                to właśnie, że kobieta nie należąca do przesadnie wiotkim jest konsekwentnie
                opisywana jako atrakcyjna i zmysłowa.
                • ding_yun Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 22:29
                  Nie nie, Noidzie szło o mój post. To ja się obruszyłam, ze ktoś
                  noszący rozmiar 38 jest uważany za osobę grubą. I to ja podobno
                  leczę kompleksy. No cóż, mam je i tak długo jak przyjętą wagą będzie
                  wzrost -115 czy 120, będę je miała, przyznaję. Próbowałam do tego
                  dojść i nie wychodzi za jasną cholerę, a poza tym mam dziwną figurę
                  i zawsze latynosko sterczy mi kuperek, nawet jak sporo schudnę.
                  Pulpę zawsze sobie wyobrażałam jako osóbkę ponętną i atrakcyjną i
                  nie zamierzam sobie nią polepszać samopoczucia, wyraziłam tylko
                  swoje zdanie, że jak ktoś sam siebie porównuje do krąglutkiego
                  wieloryba to szczuplizną nie jest. A Pulpę w Pulpecji widziałam
                  właśnie na obraz i podobieństwo tego obrazka Marilyn Monroe
                  wklejonego przez Croyance :)
                  • szprota Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 23:04
                    Ano może.
                    To może ustalmy, że jesteśmy wszystkie piękne, powabne i zmysłowe, oraz mamy
                    interesującą osobowość jak jeden mąż? Pulpy nie wyłączając. I już :)
                    • jottka Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 23:13
                      jak jedna żona, chciałaś powiedzieć?:)
                      • ding_yun Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 24.11.08, 23:19
                        Ja mam raczej ten nieuchwytny urok :P Jak kobiety z rodziny B.
                        • croyance Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 13:34
                          Akurat Ty, Ding_Yun, jestes wyjatkowo atrakcyjna kobieta, wiec nie
                          kokietuj nas tu nieuchwytnym urokiem :-)
                          • ding_yun Dziękuję Croyance :) 25.11.08, 14:10
                            Zapamiętam to dobrze, nieprawda :P
                            • mamalilki Re: Dziękuję Croyance :) 25.11.08, 14:20
                              A widzieliscie kiedys katalogi dla "puszystych"? Tam ubrania zaczynają się od
                              40. To ja przy 42 jestem juz mocno puszysta... Dla mnie Pulpa jest tak oceniana
                              bo wszyscy inni są chudzi i kostyczni (Natalia, Ida, Gaba to typ sportowy,
                              chuda, mala mama Borejko, chudy ojciec). Tak naprawde to moze na gorze miec
                              42-44 a na dole 40-42 najwyzej. I wyglada calkowicie normalnie, seksownie, ma
                              kobiece ksztalty ale do sklepu z dzinsami juz nie wejdzie bo tam zaraz jakas
                              anorektyczka zacznie wydziwiac, ze "nie mamy takich wielkich rozmiarow".
                            • croyance Re: Dziękuję Croyance :) 25.11.08, 15:11
                              :-D
                      • szprota Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 07:57
                        żona też, też.
                  • paszczakowna1 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 00:40
                    > A Pulpę w Pulpecji widziałam
                    > właśnie na obraz i podobieństwo tego obrazka Marilyn Monroe
                    > wklejonego przez Croyance :)

                    Ja raczej jako Wenus z Urbino Tycjana (w sumie rozmiarowo podobne, może Wenus
                    nieco tęższa):

                    pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Tizian_102.jpg
                    Moim zdaniem najseksowniejszy akt kobiecy świata, choć co ja tam wiem...
                  • anutek115 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 09:47
                    Ja myślę, że Noidzie szło jednak o madame_Bovary, która, o ile się nie mylę,
                    jako jedyna tu sugerowała, że nie powinno się Pulpy nazywać "pulchną" czy
                    "puszystą", gdyz ta jest najnormalniej w świecie gruba i jako taka nie może byc
                    atrakcyjna.
                    Tylko nie wiem, czemu jej post (Noidy, że doprecyzuję podmiot ;-)) pisany był
                    per "Wy" - "Wy zazdroscicie", "Wy twierdzicie", skoro najwyraźniej twierdziła
                    jedna osoba?
                    Ja w ogóle dostaję szału, gdy ktoś sugeruje, że atrakcyjnośc wiąże się (MUSI
                    wiązać się) z wagą. Jeśli ktos nie jest monstrualnie gruby (tak, że nie patrzy
                    się na niego jak na człowieka, tylko jak na jednostkę chorobową) to może być
                    piękny i atrakcyjny, i podobac się dowolnej liczbie osób (mnie się, że dodam,
                    bardzo podobały dziewczyny w linku wklejonym przez Nessie). Oglądałam kiedyś
                    taki program w TV francuskiej, rodzaj talk show, gośćmi były osoby otyłe (otyłe!
                    nie "pulchne"!) i ich partnerzy zyciowi, i rany boskie, jakie tam piękne kobiety
                    występowały!!!! Godzinę siedziałam jak zaczarowana i oka nie mogłam od ekranu
                    oderwać.
                    A z drugiej strony nie przepadam za pokazami mody i anorektyczkami lat 14
                    udajacymi osoby dorosłe, brr...
                    Z trzeciej zaś wymieniana tu Audrey Hepburn miała anorektyczną figurę, a ja
                    uważam, że jest piękna...
                    Więc wszystko może być piękne. Zależy od masy czynników. Pulpa siebie lubiła,
                    jeśli była proporcjonalnie zbudowana i promieniała "subtelnym, kobiecym
                    wdziękiem", jak ta smoczyca za Shreka ;-) mogła kosić serca jak kombajn.
                    Tak sądzę, i nie leczę w ten sposób kompleksów i nie pocieszam się, żeby było
                    jasne. Owszem, mam je, ale dlatego, że jestem za długa i za chuda. I tak,
                    zazdroszczę Pulpie tego pogodzenia się ze sobą i radości z tego, że jest, jaka jest.
                    • madame-bovary Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 10:42
                      Nigdzie nie napisałam ani nie zasugerowałam, że Pulpecja nie jest atrakcyjną kobietą! Zawsze opisywana była jako ładna i efektowna dziewczyna o dużym uroku, miała dużo wielbicieli patrzących w nią jak w obraz i nie liczących jej kilogramów. To, że JA akurat mam odmienny gust jesli chodzi o kobiecą urodę (nigdy nie podobały mi się "różowe blondynki" o jasnych oczach i okrągłych policzkach i tak jak Kozio w "DP" Uważam je za trywialne itd.) nie ma akurat nic do rzeczy. Po prostu trzeba przyjmować do wiadomości co pisze autorka, choć często nie obejdzie się bez dopowiadania sobie faktów. Jesli chodzi zaś o wizualizację, to każdy ma inną w głowie, niezależnie od przytaczanych przez Musierowicz rozmiarów i wymiarów (gdyby takowe sie pojawiały, a pojawiają się bardzo rzadko) i zawartych w książkach ilustracji.
                      Osobiście nie wydaje mi się, by Pulpa mogła nosić nawet w zamierzchłych licealnych czasach rozmiar 38, skoro taki sam podobno nosi smukła i szczupłą Laura!.. Wiem, że u każdego inaczej waga się rozkłada, kwestia proporcji, wzrostu itd. , ale to chyba raczej niemożliwym jest. Jak na "moje oko" to kiedyś 40-42, teraz... zupełnie nie wiem.
                      Sama noszę 36, ale że od urodzenia synka dwa lata temu nie udało mi się jeszcze pozbyć brzuszka (bo i niedostatecznie się starałam o
                      to :)), więc zdarza się nieraz kupić górę na 38. Chociaż widzę, że z tymi rozmiarami to porąbana sprawa: każda firma szyje sobie jak chce, dużo też zależy od fasonu. Ostatnio kupiłam spódnicę Reserved rozmiar 34, ale gdybym spróbowała wcisnąć na siebie spodnie w tym rozmiarze to udałoby się może do 1/3 uda... Jestem osobą niską i naprawdę drobną, choć od czasu ciąży sie to nieco zmieniło, i chwalić boga, bo mi rodzina od dzieciństwa żyć nie dawała z powodu niedowagi. Zawsze nosiłam 34 albo XS, teraz nareszcie jestem masywniejsza, ale wciąż szczupła i dobrze mi z ztym (wagę wg. BMI - o którym nikt tu nie wspominał, a chyba wg. tego oblicza się prawidłową wagę także z medycznego punktu widzenia, prawda? - mam bardzo prawidłową). Każdy ma jakieś kompleksy, coś by w sobie poprawił, zmienił trochę proporcje, to normalne.
                      Mogę tylko dodać, że Pulpie oprócz tabunu wielbicieli w przeszłości i fantastycznego domu na wsi obecnie nie zazdroszczę niczego :) Ze wszystkich bohaterek Jeżycjady figurę chciałąbym mieć jak Laura lub Ida (no, może poza modelkowym wzrostem).
                      A jeśli chodzi o określenie "gruby"/"gruba" to mam pytanie: dla kogo je rezerwujecie?.. Czy dla nielubianych przez siebie bohaterów książek Musierowicz (np. pani Sznytek)?.. Ja mogę kogoś bardzo lubić, może mi się ten ktoś podobać, ale nie umiem zamknąć oczu na fakty. Tak więc Pulpa wg. mnie jest aktualnie: atrakcyjna, pewna siebie, zadbana, stosunkowo jędrna, proporcjonalna, zmysłowa i gruba. Amen.
                      • jota-40 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 11:34
                        Sprawa - jak dla mnie - jest prosta i dotyczy użytych sformułowań. Nie o to
                        chodzi, czy ktoś lubi więcej ciała czy też raczej kościotrupowate kształty:
                        przymiotnik "gruba" ma nieciekawy wydźwięk i jakoś z trudnością kojarzy mi się z
                        wdziękiem czy emanowaniem. "Pulchna", "krągła" - oznaczają mniej więcej to samo,
                        ale nie wykluczają seksapilu.
                        • meg_mag Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 11:40
                          no wlasnie, a taka Kalina Jedrusik na przyklad? byla gruba czy pulchna? czy
                          jeszcze jakas inna?
                          i nie lubialy jej inne kobiety, jej wspolczesne (choc ja ja podziwiam), a
                          panowie wrecz przeciwnie

                          bo seksowna w 100%!
                          • madame-bovary Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 12:00
                            meg_mag napisała:

                            > no wlasnie, a taka Kalina Jedrusik na przyklad? byla gruba czy pulchna? czy
                            > jeszcze jakas inna?
                            > i nie lubialy jej inne kobiety, jej wspolczesne (choc ja ja podziwiam), a
                            > panowie wrecz przeciwnie
                            >
                            > bo seksowna w 100%!

                            Obawiam się, że za czasów "Ziemi obiecanej" nie była już seksowna tylko groteskowa (zresztą świetna jej rola i świetnie w niej wykorzystała swoją samiczą fizyczność)...
                            • ananke666 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 12:44
                              > Obawiam się, że za czasów "Ziemi obiecanej" nie była już seksowna tylko groteskowa

                              raczej jej makijaż taki był...
                          • ready4freddy Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 13:35
                            a ja sie zastanawiam, czy dzisiaj Kelly McGillis moglaby zagrac w TopGun - nie
                            bylaby "za gruba" czasem? a seksowna jest, i to jak :)
                      • ready4freddy Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 13:30
                        (wagę wg. BMI - o którym nikt tu nie wspominał, a chyba wg. tego oblicza się
                        prawidłową wagę także z medycznego punktu widzenia, prawda? - mam bardzo
                        prawidłową).

                        tak, ale BMI to tylko uproszczenie, tzn. dla wiekszosci ludzi jest niby OK, ale
                        juz dla sportowcow zupelnie nie :)
                        • madame-bovary Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 13:32
                          ready4freddy napisał:

                          > tak, ale BMI to tylko uproszczenie, tzn. dla wiekszosci ludzi jest niby OK, ale
                          > juz dla sportowcow zupelnie nie :)

                          A to mnie zafrapowało. A jaki jest przelicznik dla sportowców?
                          • ready4freddy Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 13:37
                            pewnie jakis inny :) jesli podstawisz do wzoru wzrost i wage, to wyjdzie ci, ze
                            np. bokserzy maja nadwage, mimo braku jakiegokolwiek zbednego tluszczu :)
                            • nessie-jp Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 15:53
                              W ogóle BMI do sportowców się chyba nie stosuje. BMI z założenia stworzono dla
                              ludzi **prowadzących siedzący tryb życia**.

                              Sportowiec ma mięśnie, które ważą więcej niż tłuszcz, więc BMI wychodzi zupełnie
                              zafałszowany: niby wysoki, a w rzeczywistości tłuszczu brak!
                              • ready4freddy Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 21:44
                                no wiec wlasnie. uzywajac BMI doszlibysmy do wniosku, ze biegacze maja
                                niedowage, a bokserzy czy ciezarowcy - nadwage, mimo braku chocby grama zbednego
                                tluszczu u tych ostatnich.
                                co nie zmienia faktu, ze wiki informuje mnie o zaleznosci, ktora przywraca nieco
                                sens stosowaniu BMI: ponoc wsrod zawodnikow futbolu amerykanskiego (ktorzy
                                pewnie swobodnie przekraczaja BMI=25, czyli "maja nadwage") wystepuja predzej
                                czy pozniej podobne problemy, jak wsrod ludzi z autentyczna nadwaga o podobnym
                                BMI. czli jednak cos w tym moze byc.
                                • nessie-jp Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 22:00
                                  > pewnie swobodnie przekraczaja BMI=25, czyli
                                  > "maja nadwage") wystepuja predzej czy pozniej
                                  > podobne problemy, jak wsrod ludzi z autentyczna nadwaga

                                  Cynicznie nasuwa się myśl o hormonach, sterydach... :( Zresztą, bądźmy szczerzy
                                  • kaliope3 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 22:20
                                    Jeszcze a propos stosowanej terminologii-w przypadku osób bardzo szczupłych (np
                                    moja siostra)zetknęłam się z określeniami typu:chudzinka,
                                    szczuplaczek,drobinka,kruszynka,maleństwo ipt.i określenia te bynajmniej nie
                                    padały w kręgu najbliższej rodziny.Wszystkie te słowa zawsze wydawały mi się
                                    raczej miłe, pozytywne,nastrajające sympatycznie-nie były niestety kierowane do
                                    mnie,ale posłuchać zawsze miło. W przypadku osób krągłych słyszało się:przy
                                    kości,w sobie,tłuścioszka,pulpet,beczułka(by beka nie powiedzieć)itp.No ja nie
                                    wiem,jak dla mnie to określenia osób szczupłych są zdecydowanie milsze i
                                    znacznie większą tolerancję,by nie powiedzieć uznanie czy nawet podziw
                                    wyrażają.W drugą stronę można sobie pomarzyć.Ja tu nie widzę terroru grubych-z
                                    definicji są przegrani raniąc doznania estetyczne bardziej wymagającej części
                                    społeczeństwa.I nie zgodzę się też w kwestii bardzo szczupłych,bardzo młodych
                                    dziewczyn- ten pęd do bycia smukłą i szczupłą ponad miarę naprawdę jest masowy i
                                    bardzo poważny stanowi problem,przy czym zawsze zaczyna się to od oglądania
                                    pokazów mody, zdjęć i porównań siebie z modelkami,oraz cudownych diet-nie
                                    wiadomo kiedy sytuacja wymyka się spod kontroli-akurat to wiem,bo miałam taki
                                    przykład w rodzinie.
                                    • filifionka-listopadowa Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 12:42
                                      A tu bym się Kaliope nie zgodziła. Może Twoja siostra miała szczęście ale ja sie
                                      nie raz nie dwa natykałam na szkieletory, kościotrupy, chudzielce lub byłam
                                      porosty wyzywana od anorektyczek i osoby postronne czuły się w obowiązku
                                      komentować moja domniemaną dietę. A spróbuj odmówić jedzenia!"Pewnie się jeszcze
                                      odchudzasz?","Nie, zjadłam obiad przed chwilą","taak a co? listek sałaty". I te
                                      wszelkie komentarze ,że jest blada, zaraz się połamię... ech. Albo jak się
                                      poskarżę ,ze mi zimno "to przytyj trochę".
                                      Żadne określenia na odchyły od "normy" przyjmowanej przez daną osobę nie są
                                      przyjemne. Za każdym razem mają to samo na celu: pokazanie swojej żywość i atak
                                      na kogoś kto sobą neguje jej styl życia. Niezależnie czy jest kościsty czy okrągły.
                                      Mówię tu oczywiście o komentarzach złośliwych a nie zachwycie typu "jakie ty
                                      masz piękne piersi" albo "jaki ty masz płaski tyłeczek"


                                      ------
                        • lutecja4 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 22:54

                          > (wagę wg. BMI - o którym nikt tu nie wspominał, a chyba wg. tego oblicza się
                          > prawidłową wagę także z medycznego punktu widzenia, prawda? - mam bardzo
                          > prawidłową).
                          >
                          > tak, ale BMI to tylko uproszczenie, tzn. dla wiekszosci ludzi jest niby OK, al
                          > e
                          > juz dla sportowcow zupelnie nie :)
                          BMI dla stosunkowo niskich ludzi tez nie jest zbyt OK-im ten stosunek wzrostu do
                          wagi wychodzi jakos mniej korzystnie(tak mi sie cos kojarzy)
                      • anutek115 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 14:53
                        madame-bovary napisał:

                        > A jeśli chodzi o określenie "gruby"/"gruba" to mam pytanie: dla kogo je rezerwu
                        > jecie?.. Czy dla nielubianych przez siebie bohaterów książek Musierowicz (np. p
                        > ani Sznytek)?.. Ja mogę kogoś bardzo lubić, może mi się ten ktoś podobać, ale n
                        > ie umiem zamknąć oczu na fakty.

                        W sumie dopiero jak spytałaś zaczęłam się nad tym zastanawiać, i odkryłam, że ja
                        nie rezerwuję słowa "gruby" dla nikogo. Jest to słowo przykre, zwłaszcza dla
                        odbiorcy, ma przykry, pejoratywny wydźwięk - więc go nie używam. Gruba to może
                        byc książka. Człowiek jest dla mnie pulchny, albo puszysty, jak chorobliwie, to
                        otyły, ale gruby - nie jest.
                        W dodatku ja mam skazę i "nie widzę" wagi. Jeśli ktoś nie odbiega dramatycznie
                        od przeciętnej, nie umiem orzec, czy jest gruby czy chudy, a wada jest to
                        dlatego, że nie wybucham zachwytem na widok przyjaciółek, które mają
                        spektakularne sukcesy w gubieniu kilogramów. Dla mnie to ulubione ludzkie
                        istoty, nie widzę, czy są za bardzo, czy też za mało krągłe tu i ówdzie.
                        Przy okazji, nie używam też słowa "chudy" (tylko w odniesieniu do siebie), bo
                        moim zdaniem też ma niemiły wydźwięk. Tu zgadzam się z Anią z Zielonego Wzgórza,
                        która wolała słowo "szczupły". Też wolę :-).
                        • dakota77 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 15:01
                          Ja mam poodobnie ze slowem "gruby", nie lubie nim okreslac ludzi. A juz slowa
                          "brzydki" w ogole nie uzywam.
                          Tyle ze ja dla odmiany wage widze, nie moge powiedziec, ze mam problem z ocena,
                          jakiej ktos jets budowy i czy jest go za duzo czy za malo:-)
                        • kaliope3 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 15:28
                          Szupły Anutku-niech Cię uściskam na odległość! Również unikam tego
                          słowa, jest wszak tyle innych określeń stosownym do opisania czyjejś
                          postury! Przeklęte słowo "gruba" pustoszy umusły młodych dziewcząt,
                          zabijających się dietami i zadręczających postrzeganiem siebie.
                          Moja siostra, od zawsze chudzina potrafi nazwac się grubą po
                          zjedzeniu o 5 liści sałaty więcej. Pulpy też bym grubą nigdy nie
                          nazwała, jedynie apetyczną i krągłą, widok rubensowskich nawet
                          kształtów nie wywołuje u mnie odrazy,a jeszcze jak osoba taka
                          wyraźnie dobrze się w swoim ciele czuje to już wogóle świetnie.
                        • filifionka-listopadowa Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 12:53
                          anutek115 napisała:
                          > W dodatku ja mam skazę i "nie widzę" wagi. Jeśli ktoś nie odbiega dramatycznie
                          > od przeciętnej, nie umiem orzec, czy jest gruby czy chudy, a wada jest to
                          > dlatego, że nie wybucham zachwytem na widok przyjaciółek, które mają
                          > spektakularne sukcesy w gubieniu kilogramów. Dla mnie to ulubione ludzkie
                          > istoty, nie widzę, czy są za bardzo, czy też za mało krągłe tu i ówdzie.

                          Anutek duszo bratnia! Żyłam z myślą ,żem jedyna taką skazą obdarowana ale tu się
                          okazuje ,że jest też ktoś na świecie. Sprawdziłam. Różnice widzę dopiero przy 15
                          kg zmiany w krótkim czasie. A tak to nic nic.
                      • olusimama Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 21:55
                        a ja bym raczej nie uwierzyła w 38 Laury, a w 42 Pulpecji czy 44 - owszem.

                        38 to ja nosiłam mając 10 kg nadwagi (przy wzroście 171cm). Smukła nie byłam.
                        • k_linka Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 22:41
                          I tu wychodzi cala prawda. Bo ja mam 166, a wahania "mierzyc 36 czy 38" mialam
                          kilka kilo temu, wazac 54kg. I nie jestem sportowcem. Roznie sie rozkladaja
                          kilogramy, roznie firmy szyja ubrania i roznie kobiety lubia sie ubierac - jedne
                          "przy ciele", inne musza miec luz.


                          olusimama napisała:

                          > a ja bym raczej nie uwierzyła w 38 Laury, a w 42 Pulpecji czy 44 - owszem.
                          >
                          > 38 to ja nosiłam mając 10 kg nadwagi (przy wzroście 171cm). Smukła nie byłam.
                          • ananke666 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 00:52
                            K_linko, święta racja pani dobrodziejki.

                            Z ciuchami to w ogóle jest obłąkana sprawa, bo co firma, to inaczej szyje. Np ja się mieszczę spokojnie w jeansy Kappahl w rozmiarze, uhaha, 34. Mam 34 i 36. Rozmiar 34 to nosiłam ładnych parę kilo temu.
                            Większości firm nieelastyczne bluzki muszę brać 40. Inaczej biust mi się nie zmieści, albo materiał będzie się opinał w stopniu nieprzyzwoitym, a biust przesadnie wybujały nie jest, 65FF brytyjskie. Na polskie to będzie, diabli wiedzą, bo nie kupuję - 70F/G.
                            Szukałam niedawno na "Icek, gewałt" elastycznych bluzek domowych, miały być wygodne, bawełniane, kolorowe i tanie, bo w drogich szkoda mi się z dzieckiem tarzać. Wlazłam do Top Secret, bo przeceny mieli, jedna M przeznaczona była chyba na babkę o wzroście 180, bo przy moich 163 przykrywała mi dłonie i tyłek. Druga była normalniejsza. Jedne buty 36 będą pasować, większość będzie kłapać. I bądź tu mądra.
                            • kaliope3 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 07:43
                              "Z ciuchami to w ogóle jest obłąkana sprawa, bo co firma, to inaczej
                              szyje. Np ja się mieszczę spokojnie w jeansy Kappahl w rozmiarze,
                              uhaha, 34. Mam 34 i 36. Rozmiar 34 to nosiłam ładnych parę kilo
                              temu."
                              Prawda! Ja mam z Kapphala kostium(brrrr,musiałam kupić do pracy)i on
                              jest w rozmiarze 34!Nigdy niemiałam żadnej części garderoby z takim
                              numerkiem i jest to nieodmiennie dla mnie powód do szczęścia
                              zmieszanego z rozbawieniem i niedowierzaniem:) (gwoli wyjaśnienia
                              dodam że normalnie mam jakieś 38, lub okolice)
                              • madame-bovary Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 10:24
                                kaliope3 napisała:

                                > "Z ciuchami to w ogóle jest obłąkana sprawa, bo co firma, to inaczej
                                > szyje. Np ja się mieszczę spokojnie w jeansy Kappahl w rozmiarze,
                                > uhaha, 34. Mam 34 i 36. Rozmiar 34 to nosiłam ładnych parę kilo
                                > temu."
                                > Prawda! Ja mam z Kapphala kostium(brrrr,musiałam kupić do pracy)i on
                                > jest w rozmiarze 34!Nigdy niemiałam żadnej części garderoby z takim
                                > numerkiem i jest to nieodmiennie dla mnie powód do szczęścia
                                > zmieszanego z rozbawieniem i niedowierzaniem:) (gwoli wyjaśnienia
                                > dodam że normalnie mam jakieś 38, lub okolice)

                                Kiedyś w babskiej prasie trafiłam na informację, że niektóre firmy odzieżowe celowo zaniżają swoją numerację (tzn. 34 to naprawdę 36 itd.) żeby klient dobrze się dopieszczony w ich ciuchach jako ten szczuplejszy (izeby dobrze mu sie marka kojarzyła) :)
                                Poza tym myślę sobie, ze może trochę też zależy od miejsca pochodzenia takiej firmy/marki - np. Kappahl jest skandynawski (bodajże szwedzki), a tam ludzie - zatem kobiety też - są "konkretni" (nie w sensie nadwagi tylko wyższego wzrostu i mocniejszej kości).
                                • madame-bovary Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 10:27
                                  Miało oczywiście być :żeby klient dobrze się czuł dopieszczony w ich ciuchach jako ten szczuplejszy :)
                                  • kaliope3 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 10:41
                                    Odwrotnie tez podobno bywa-francuska i włoska numeracja bywa często
                                    zaniżana-w benettonie zazwyczaj(poza zaporowymi cenami)i tak nie mam
                                    czego szukać, bo musiałabym chyba jakies 42-44 przymierzać, a takich
                                    rozmiarów nawet nie mają
                                    • ready4freddy Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 12:20
                                      42 wloskie to tzw. idealny rozmiar, przelicza sie na... 36? nie wiem. polskie 42
                                      to wloskie 48/50, to wiem :) a co do zanizania, to nie wiem - w koszulach sa
                                      swietni, mimo, ze jest tylko rozmiar kolnierzyka (nie ma wzrostu, ktory jest w
                                      polskich koszulach). ale moze mam szczescie i w miare standardowy jestem :) za
                                      to w butach jest spory rozrzut miedzy firmami, zauwazylem (mam na mysli ten sam
                                      typ butow, bo wiadomo, ze ze sporotwymi to jeszcze troche inaczej jest).
                                      • kaliope3 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 12:30
                                        Z jednej strony to bardzo miła wiadomośc, z drugiej jednak
                                        zastanawiam się z przerażeniem jaki to jest w takim razie rozmiar
                                        włoskie 36-38, o ile jet takie?
                                        • ready4freddy Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 22:32
                                          moge sie dowiedziec :) ale podejrzewam, ze to byloby cos bardzo nieduzego (ale
                                          tez widze tu sporo drobnych i niewysokich dziewczyn, wiec moze to dla nich?
                                          • jota-40 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 23:04
                                            To chyba jednak różnie bywa; kupując sporo rzeczy we Włoszech - w tym też
                                            spodnie - zawsze rzucałam się na mój normalny rozmiar i pasował... Podobnie -
                                            mierząc często ciuchy w second-handach (moja mekka zakupowa) - włoskie biorę w
                                            swoim rozmiarze i nie są za ciasne ;).
                                            • ready4freddy Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 27.11.08, 10:52
                                              a to jest raczej bardzo dziwne :) tzn. jesli masz na mysli rozmiar typu S, M czy
                                              L to i owszem, sa raczej takie same w calej Europie :) natomiast "numerycznie"
                                              to jest absolutnie niemozliwe. moja mama nosi polskie 42 i to jest na 100%
                                              wloskie 48/50, w zaleznosci od "vestibilità" (nie wiem, jak to nazwac, kroj?
                                              tzn. swetry czy inne tam blizniaki, ktore kupowalismy razem bywaly "luzne" albo
                                              "przylegajace", i wtedy to juz kwestia upodoban, czy lepiej wziac 48, czy 50 :)
                                      • biljana Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 28.11.08, 18:02
                                        ready4freddy napisał:

                                        > 42 wloskie to tzw. idealny rozmiar, przelicza sie na... 36? nie wiem. polskie 4
                                        > 2
                                        > to wloskie 48/50, to wiem :)

                                        mi ostatnio w benettonie powiedzieli, że włoskie 40 to polskie 36 jest...
                                  • ananke666 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 11:05
                                    Z butami też tak jest. Z numeracji wypada mi 36, ale często kłapie. A co powiedzieć o stanikach, jedna firma, jeden rozmiar, a co model to wypada inaczej. Ten bardziej rozciągliwy, tamten mniej, tu miska większa, tam mniejsza...
                        • ananke666 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 00:35
                          Według różnych kalkulatorów musiałabyś ważyć 83 kilo, żeby mieć 10 nadwagi. Jakoś nie wierzę, żebyś się wówczas mieściła w 38. Chyba wyimaginowana była ta nadwaga ;)
                          • olusimama Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 16:47
                            niestety, nie była i nie jest wymyślona, nad czym boleję od lat ;-)

                            Zależy też co się nazwie nadwagą. Czy to co ponad kalkulatorkową normę, czy to
                            co odbiega od wagi, przy której się czujesz i wyglądasz najlepiej. Ja liczę od
                            drugiej. Przy czym zawsze ważyłam więcej, niż na to wyglądałam, nie wiem, kości
                            ciężkie? Mózg? ;-)

                            Jako smukła osiemnastka nosiłam rozmiar 36. Jak przytyłam, wskoczyłam w 38.
                            Potem znów przytyłam i teraz już nawet o 40 nie pamiętam, ale to już inna
                            historia ;-) Całkiem jak Pulpa.
                            • nessie-jp Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 21:03
                              > Jako smukła osiemnastka nosiłam rozmiar 36.
                              > Jak przytyłam, wskoczyłam w 38.

                              Może po prostu dojrzałaś? Figura kobiety jest inna, niż figura nastoletniej
                              dziewczynki. A kupując w sieciówkach typu H&M czy inny Troll, przeznaczonych dla
                              dzieci i nastolatek, łatwo nabawić się kompleksów. Bo normalnie zbudowana
                              kobieta nie wejdzie w koszulę czy spodnie dla nastolatki
                    • ananke666 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 11:29
                      Dla mnie Pulpa w "Pulpie" to były okolice 38/40, sama noszę 38 i wiotka nie jestem, acz gruba też nie. 40 to przeważnie bluzki, żeby zmieścić biust, w 38 rzadko się dopnę. Zauważmy, kto mówił Pulpie o wadze i jaką miała rodzinę: drobna, szczupła matka, chuderlawy ojciec, jedna siostra atletyczna i dwie chude. Chuda przyjaciółka. Skądś to znam, dookoła mnie filigranowa siostra, bardzo chuda i wysoka kumpela, mój własny wysoki i chudy facet itd., owszem, zdarza mi się określać samą siebie obdarzać obłymi mianami, czuję się pulchna, choć od idealnej, szczupłej wagi dzieli mnie raptem 6 kilo. Obecną wizję Pulpy mam w stylu tej wklejonej wyżej Marilyn. 42/44. Dziś nawet rozmiar 36 może być okerślony jako gruby, bo słuszne rozmiary to 32-34.
                      • meg_mag Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 11:35
                        skonczylam wlasnie wczoraj Pulpecje na pocieche i przyznam, ze nie jestem w
                        stanie przeliczyc Pulpy na rozmiary
                        dla mnie ona jest po prostu tym, kim ja nigdy nie bede, czyli idealem urody
                        kobiecej:)
                        • dakota77 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 11:43
                          Z moim idealem kobiecej urody wizerunek Pulpy mocno sie kloci, ale podziwiam jej
                          pewnosc siebie i to, jak swietnie sie czuje we wlasnej skorze. Malo kto az tak
                          lubi siebie jak ona. Mysle to to wlasnie tak dziala w jej przypadku na mezczyzn.
                          • madame-bovary Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 11:56
                            dakota77 napisała:

                            > Z moim idealem kobiecej urody wizerunek Pulpy mocno sie kloci, ale podziwiam je
                            > j
                            > pewnosc siebie i to, jak swietnie sie czuje we wlasnej skorze. Malo kto az tak
                            > lubi siebie jak ona. Mysle to to wlasnie tak dziala w jej przypadku na mezczyzn
                            > .

                            Zgadzam się z dakotą - pewność siebie bardzo dużo daje w kontaktach z facetami. I chyba tak było z Patrycją właśnie.
                          • croyance Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 13:38
                            Ale wspominalas wczesniej o istnieniu obiektywnej urody :-D
                            • madame-bovary Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 13:47
                              croyance napisał:

                              > Ale wspominalas wczesniej o istnieniu obiektywnej urody :-D

                              Wspominałam i się nie wycofuję, tyle że uważam iż bez pewności siebie siła rażenia Pulpy w czasach licealnych byłaby chyba troche mniejsza...
                              • croyance Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 13:48
                                Bo pewnosc siebie to w ogole polowa urody, a czasem i wiecej, nic
                                uroda.
                                • jottka Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 13:53
                                  apropo przemożnego seksapilu, a nie urody wg kanonów, przypomniała mi się jedna
                                  z postaci 'tajemnicy' chmielewskiej, nie pamiętam, jak jej było - lidka? lilka?
                                  jakoś tak, mam wrażenie, ta, co ją leśniczy zgwałcił, a ona mu ucho odgryzła i
                                  nie przeżuła:)


                                  w każdym razie bohaterka po spotkaniu z heroiną ze zdumieniem stwierdza do gucia
                                  (cytując z pamięci:) - mała, tłusta, nabita w sobie, na co gucio załamany - no
                                  ja bym ją na miejscu zgwałcił, ten seksapil to tak wszędzie po niej latał, ja
                                  nie wiem, jak ci to wytłumaczyć, innej płci jesteś czy co..

                                  więc wprawdzie też bym nie określiła pulpy z 'pulpy' jako grubej, ale może po
                                  niej niezależnie od kilogramów też ten seksapil wszędzie po niej lata:)
                                  • croyance Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 14:04
                                    Pamietam to :-) Ha ha!
                                  • croyance Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 14:05
                                    Mysle, ze potocznie rzecz biorac, 'gruba' to niewymiarowa; czyli
                                    np., gdyby Pulpa miala wielki brzuch.
                                    Ale jesli ma wielkie biodra, biust, ale trzyma talie, to nazywa sie
                                    to inaczej; nie wiem, rozlozysta kobieta, czy cos w tym stylu ..?
                                  • ananke666 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 14:41
                                    > apropo przemożnego seksapilu, a nie urody wg kanonów, przypomniała mi się jedna
                                    > z postaci 'tajemnicy' chmielewskiej, nie pamiętam, jak jej było - lidka? lilka?
                                    > jakoś tak, mam wrażenie, ta, co ją leśniczy zgwałcił, a ona mu ucho odgryzła i
                                    > nie przeżuła:)

                                    Mnie się mętnie kojarzy Mariolka Kubas. Wykopywała marchewkę.
                                    Nie dziwi mnie to, największe powodzenie, jakie widziałam na oczy, miała dziewczyna podobnej postury, choć wyższa. Niezbyt ładna, dodam. Co w sobie miała, wiedzieli tylko zaczepiający panowie, a napatrzyłam się :) Szybko potem się ulatniali, bo mądra to nie była, ale poderwać mogła hoho, w sekund pięć, od szczeniaków do panów w mocno średnim wieku.
                                    • jottka Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 19:54
                                      ananke666 napisała:

                                      > Mnie się mętnie kojarzy Mariolka Kubas. Wykopywała marchewkę.


                                      ooo, mariolka!!! no zapamiętałam to cudne 'el' w imieniu, ale samego imienia to
                                      już za nic:) tak jest, onaż ci to, bogini seksu niezafałszowanego reklamą:)
                                      • mamalilki Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 20:52
                                        No moze nie powinnam byla mowic o dziewojach ze sklepow odziezowych per
                                        "anorektyczka". To dlatego ze one sa niemile i obnosza sie ze swoim 36 jakby los
                                        na loterii wygraly i w jakims sensie wygraly, bo gruba by nigdy pracy w tym
                                        sklepie nie dostala.
                                        Ja uwazam siebie za przecietna, dosc typową w kwestii tuszy i sylwetki. To
                                        dlaczego w centrum handlowym ponad 50% sklepów jest nie dla mnie?
                                        • dakota77 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 21:05
                                          Bo przemysl odziezowy kieruje sie bardzo dziwnymi wyobrazeniami, jak wyglada
                                          kobieta. Ja jestem bardzo szczupla, ale mam spory biust i biodra, przez to
                                          ciezko mi czasem znaleszc odpiwiednie ubrania. Zwlaszcza bluzki. Te, ktore sa
                                          dobre w biuscie, w pasie okropnie odstaja. Te dobre w pasie za nic sie w biuscie
                                          nie zapna.I tak dalej.
                                          Producenci butow z kolei uwazaja, ze kazda kobieta, ktora ma dluzsza stope, musi
                                          miec masywne lydki- to oznacza, ze prawie wszystkie kozaki sa na mnie za szerokie.
                                          • mamalilki Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 21:14
                                            i jeszcze jak masz kobieca budowe - szersze biodra to i w pasie na pewno jestes
                                            jak beczka. Dluga stopa to tez musi byc zaraz szeroki but. Jak dobrze rozumiem
                                            Ide! Ja tez sie przed slubem naszukalam. I jeszcze slyszalam: 41?! Ale damskie?
                                            Nie, wlasciwie moglabym do slubu miec meskie. Na co dzien tez nie przeszkadza...
                              • ready4freddy Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 14:52
                                madame-bovary napisał:

                                > croyance napisał:
                                >
                                > > Ale wspominalas wczesniej o istnieniu obiektywnej urody :-D
                                >
                                > Wspominałam i się nie wycofuję,


                                nieslusznie, bo nie ma czegos takiego jak obiektywna uroda :)
                                • dakota77 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 14:53
                                  Powtarzasz sie juz;-P
                                  • ready4freddy Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 15:41
                                    juz nie bede :)
    • madame-bovary Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 18:21

      A mnie niepomiernie drażni używanie określenia "anoreksja", "anorektyczka" w stosunku do niemalże wszystkich szczupłych czy chudych (czasem faktycznie nadmiernie) osób. to jakaś mania, naprawdę! Chciałabym przypomniec, że anoreksja to poważna choroba (psychiczna- to juz nawet nie zaburzenie), która jednak nie zdrza się aż tak powszechnie! Owszem, zgadzam się, że zaczyna być to istotny problem w obecnych czasach i bardzo słusznie, że się walczy ze szkodliwymi wzorcami lansowanymi w mediach, a które największy wpływ mają na dziaciaki i młode dziewczyny, zwraca się uwagę na ten społeczny problem tak jak na nowotwór piersi, przemoc w rodzinie i pedofilię, ale z perspektywy osoby takiej ja ja - kiedyś bardzo szczupłej, z niedowagą w zasadzie od "urodzenia", a obecnie "tylko" szczupłej, to już zakrawa na amok. Fajnie, że pokazuje się np. w różnych programach telewizyjnych takich jak "Jaka dobrze wyglądać nago" na lubianym przez mnie TVN Style, ze można czuć sie dobrze we własnym ciele nosząc wiecej niż rozmiar 38, ale nie można popadać w skrajności! Zauważam juz od długiego czasu, że sczupłe czy chude osoby od razu podejrzewane sa przez obcych ludzi (ozazdrosnych kolezankach nie wspomnę:)) o anoreksję. Nieprwdą jest, że żeby być szczupłym trzeba stale o to się starać:ciągle ćwiczyć, stosować diety, pilnować na każdym kroku. Niektórzy ludzie mają bardzo szybka przemianę materii, do tego dochodzi specyficzny układ nerwowy, kwestia hormonów, genów... Ja nigdy nie stosowałam żadnych diet po prostu nie musiałam, jadłam od wieku dojrzewania sporo (w dziecinstwie owszem - byłam niejadkiem) i niezbyt zdrowo, uwielbiam wprost słodycze i nigdy nic to nie dawało. Przytycie choćby o 2 kg było dla mnie wyczynem, a sportem nie interesowałam się żadnym czego dziś żałuję, bo kondycja średnia...
      Dopiero ciąża i kolejne dwa lata po urodzeniu synka zmieniły mój wygląd ważę wiecej o 6-7 kg i stwierdzam, że to były te brakujące mi kilogramy :) Przy moim wzroście to nie jest bagatelna różnica. Kiedyś chciałam być grubsza, bo obiektywnie miałam niedowagę, ale takze z powodu niekończących się utyskiwan rodziny, chamskich komentarzy i podejrzeń jak nie o wrzody czy tasiemca, to o anoreksję właśnie :] Dobrze, że chcociaż moim facetom nie przeszkadzało :)
      Większość kobiet z wiekiem tyje - to wynik działania hormonów i nie jest to chorobliwe, choć takim może się stać. Ale do dziwów natury tez zaliczyć chyba nie można naturalnie szczupłej budowy ciała, zwłaszcza jesli idzie to w pzre z drobnymi kośćmi??
      Mówi się (bolejąc i narzekając) o tym, że obecnie istnieje terror chudych - ja zauważam terror grubych/pulchnych. Jakoś tak poprawność polityczna działa, że w towarzystwie nie mozna powiedziec opisując kogoś "tłusta", "gruba" bo od razu wielki raban, że to ma negatywny wydźwike, że to niewrażliwe, niedelikatne. A w druga stronę zasad nie działa absolutnie - można się nasłuchać i naczytać wszędzie o " szkapach", "kościotrupach", "wieszakach", "anorektyczkach", pytać wprost lub dziwić się "Jezu, jaka ty jesteś chuuudaaa!" Uważam to za chamską niesprawiedliwośc, choć chyba domyślam się powodów - wydaje mi sie, że jest to rekompensowanie sobie żalu z powodu lansowania innych niż własne wzorców w mediach.Na zasadzie:"Łażą po wybiegach, patrzą z plakatów i billboardów, graja w filmach, to w realu im dopieprzymy". W życiu codziennym tłuszcz jest wg. mnie "uświęcony".
      Chciałam dodać - to wydaje mi się ważne - że nie piszę powyższego jedynie w swoim imieniu. Kilka kobiet, z którymi w ciągu zycia na ten temat rozmawiałam miało identyczne spostrzezenia. Nie mówiąc o tym, ze niektórzy faceci tez to jawisko zauważyli (facetów - nie chłopców, mój mąż ma np. 28 lat i do chudych absolutnie się nie zalicza).
      • glonik Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 18:34
        madame-bovary napisał:
        Zauważam juz od długiego czasu, że sczupłe czy
        > chude osoby od razu podejrzewane sa przez obcych ludzi
        (ozazdrosnych kolezanka
        > ch nie wspomnę:)) o anoreksję. Nieprwdą jest, że żeby być
        szczupłym trzeba stal
        > e o to się starać:ciągle ćwiczyć, stosować diety, pilnować na
        każdym kroku.

        Ale o co chodzi?
        Ja jestem gruba.
        Nie Pulpecjowo, niestety.
        Nie ćwiczę, pracę mam siedzącą, tyłek wożę autkiem.
        Czy ja, jako grubas, narzucam Ci jakąkolwiek filozofię i rozmiar
        odzieży?

        Nie.
        A ja mam z kolei odwrotnie.
        Widzę cały czas szczupłpłe.

        To chyba Twoja wina ;P

        • madame-bovary Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 18:46
          glonik napisała:
          >
          > Ale o co chodzi?
          > Ja jestem gruba.
          > Nie Pulpecjowo, niestety.
          > Nie ćwiczę, pracę mam siedzącą, tyłek wożę autkiem.
          > Czy ja, jako grubas, narzucam Ci jakąkolwiek filozofię i rozmiar
          > odzieży?
          >
          > Nie.
          > A ja mam z kolei odwrotnie.
          > Widzę cały czas szczupłpłe.
          >
          > To chyba Twoja wina ;P

          Nie narzucasz mi rozmiaru odzieży ani filozofii.
          Chodziło mi najbardziej o to, że stosowane są powszechnie podwójne standardy w mówieniu o czyjejś tuszy. nawet na tym forum dało się to w dyskusji o rozmiarze Pulpy zauważyć: określenie kogoś mianem grubego jest be, bo rani uczucia i narzuca jakieś normy estetyczne, natomiast określanie szczupłych/chudych osób jako anorektyczek lub wpisujących w kościotrupowate kanony jest cacy. To nie fair.
          >
          • szprota Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 18:56
            I tu, i tu łatwo się ponieść stereotypom.
            Osobie ponadnormatywnie tęgiej przypisuje się lenistwo, niepohamowane obżarstwo
            i komentuje się w duchu "jak mogła się tak zapuścić!" bez cienia refleksji, na
            ile ma wpływ na swoją przemianę materii i hormony.
            Osobie ponadnormatywnie szczupłej z kolei niewolnicze gonienie za modą na smukłą
            sylwetkę.
            Ja, podobnie jak Anutek, nie wiążę urody z sylwetką. Podobają mi się zarówno
            wystające kosteczki, jak i krągłe biodra (a zwłaszcza wystające, latynoskie
            kuperki ;)) Jako że jednak bliżej mi odchudzającym się niż tym z niedowagą,
            łatwiej mi zdobyć się na współczucie wobec tych, którzy narzekają na zbędne fałdki.
          • nessie-jp Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 19:15
            > rzuca jakieś normy estetyczne, natomiast określanie szczupłych/chudych osób jak
            > o anorektyczek lub wpisujących w kościotrupowate kanony jest cacy.

            Nooo, przepraszam bardzo! Określanie kogokolwiek mianem "chudy kościotrup" jest
            na poziomie młodych Lisieckich i chyba nikt temu nie zaprzeczy. Wyraźnie to w
            Jeżycjadzie omówiono i chyba żadna dobrze wychowana osoba powyżej 12 lat do
            nikogo się w taki sposób nie zwróci.

            Nigdy nie zdarzyło mi się słyszeć, żeby ktoś publicznie zwymyślał drugą osobę od
            kościotrupów i anorektyczek
            • dakota77 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 19:18
              Ja uslyszalam kiedys, ze jestem kosciotrup. Slyszalam kilka razy, z ena pewno
              mam tasiemca, skoro jestem taka chuda. Wiele osob ubolewalo nad tym, jaka jestem
              chudzinka. Wiecz czy to takie popadanie w skrajnosci?
              • nessie-jp Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 19:38
                dakota77 napisała:

                > Ja uslyszalam kiedys, ze jestem kosciotrup.

                Wiesz co, ja też *kiedyś* usłyszałam, że coś brzuszysko mi się spasło, a może to
                nagła ciąża i który to miesiąc... Ale jednak nie jest to normą. Po prostu
                niektórzy ludzie mają wyjątkowo prymitywne poczucie humoru albo są zwyczajnie
                grubiańscy.

                Jednak nazywanie kogoś "chudzinką" niesie ze sobą jednak dużo mniejszy ładunek
                złej woli, niż nazwanie kogoś "tłuścioszkiem"...

                Wystarczy zresztą poczytać ten wątek
                • dakota77 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 19:47
                  Alez ja sie zgadzam, chcialam tylko powiedziec, ze takie rzeczy w stosunku do
                  osobs zczuplych sie zdarzaja, i to nie tak rzadko. I nie, to zwykle nie sa osoby
                  grubianskie czy o prymitywnym poczuciu humoru. To sa tylko osoby, ktore uwazaja,
                  ze zdrowy czlowiek nie moze byc szczuply. A do tego nietaktowne, to inna rzecz.
                  I rzadkos ame szczuple.

                  Swoja droga gdzie te 100 postow o tym, czy Pulpa mogla byc piekna? Watek zboczyl
                  w te strone niedawno, po poscie madame_bovary, nie twierdzmy nagle, ze jest o
                  czym innym niz w rzeczywistosci. Wiekszosc postow dotyczy tego, ze Patrycja na
                  pewno jest hbardzo atrakcyjna.
                  • nessie-jp Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 20:46
                    > Swoja droga gdzie te 100 postow o tym, czy Pulpa
                    > mogla byc piekna?

                    No, to hiperbola była :)
                    • dakota77 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 20:49
                      Domyslam sie:_). Ale mocne naduzycie, ogromna wiekszosc wychwala mu urode Pulpy:)
          • jota-40 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 19:17
            Bo walka z anoreksją i kanonami urody, narzucającymi nadmierną szczupłość (uwaga, nie używam słowa na "ch" ;)) zaczęła się całkiem niedawno: od kilkudziesięciu lat kobiety terroryzowane są dietami cud, wskaźnikiem BMI i czym tam jeszcze. W związku z powyższym słówko "chudy" (acz niezbyt miłe, przyznaję) nie ma tak negatywnej konotacji, jak gruby. Powiedzenie kobiecie "ależ schudłaś!", "ależ jesteś chuda!" etc. - większości znanych mi kobiet sprawiłoby dziką radość. Natomiast powiedzenie komukolwiek, że jest gruby - wpędza w depresję, li i jedynie.
            Wydaje mi się, że tak to wygląda obiektywnie, oczywiście dla Ciebie - jeśli uznawałaś się latami za osobę zbyt szczupłą - chuda brzmi pejoratywnie.
            Ale to nie jest żadne chamstwo, tylko wynik pewnej umowy społecznej, zgodnie z którą osób z nadwagą nie uważano za atrakcyjne, a bardzo szczupłe - owszem.
            • tennesee Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 27.11.08, 19:45
              ja bym nawet dodała, że gdy usłyszymy skierowane do kogoś 2
              stwierdzenia, bez szczególnej intonacji

              - ale przytyłaś
              - ale schudłaś

              to przynajmniej w mojej głowie to pierwsze układa mi się jak zarzut
              i raczej wyobrażam sobie, że mówiący chciał zrobić komuś przykrość
              albo stwierdzić pewien niemiły fakt, a w przypadku drugiego
              stwierdzenia jednoznacznie odczytuję to jako wyraz komplementu i
              podziwu. Choć być moze odczytuję to przez pyzmat własnych
              doświadczeń.
              • dakota77 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 27.11.08, 20:01
                Mysle, ze to, czy druga wypowiedz jest komplementem zalezy od wagi wyjsciowej i
                oczekiwan odbiorcy;-). Jezeli taka osoba uwaza, ze wazy za duzo i odchudza sie,
                pewnie sie ucieszy, ze widac efekty. Jelsi to osoba szczupla, juz niekoniecznie.
              • kaliope3 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 27.11.08, 23:08
                A tak w ogóle to:
                Jak miło Cię znowu widzieć Tennesee!
                • tennesee Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 28.11.08, 00:56
                  kaliope3 napisała:

                  > A tak w ogóle to:
                  > Jak miło Cię znowu widzieć Tennesee!

                  hej hej!

                  staram się ze zmienną systematycznością poczytywać, ale niestety
                  majaczy mi w nieodległej przyszłości druga część bardzo ważnego
                  egzaminu i niestety głównie symuluję naukę.

                  Ale Sprężyna przeczytana i na forum się odmeldowuję, gwoli precyzji-
                  jako singielka.

                  Pozdawiam,

                  m
                  • onion68 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 28.11.08, 06:24
                    Witaj na forum... i w klubie :)
          • fkfk83 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 15:06
            madame-bovary, święta racja!
            Też miałam napisać, jak dziwnymi wydają mi się wypowiedzi osób, którym przez
            usta (czy przez palce) nie przejdzie słowo "gruba", za to nie mają żadnych
            oporów przez nazywaniem chudych dziewczyn "anorektyczkami" czy "kościotrupami",
            wspaniały dowód subtelności i delikatności uczuć, doprawdy :[
            To cholernie niesprawiedliwe :[
            Aż mi zęby zazgrzytały, a mgła wzrok przesłoniła :/
            • kaliope3 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 15:16
              Osoby które w ten sposób wyrażają się o szczupłych,czy tez chudych-
              jak kto woli-to po prostu osoby nie wychowane,by nie rzec chamskie.
              Nikt tu nie napisał że to jest ok i powinno być tolerowane. Nigdy
              bym w ten sposób nie nazwała nikogo, nawet gdybyby stopień
              szczupłości danej osoby budziłby mój niepokój, po prostu ze względu
              na uczucia tej osoby i przez to że słowo "kościotrup"np jest w tym
              kontekście kretyńskie i nie na miejscu. Jednocześnie widzę często z
              jaką łatwością zwraca się uwagę osobom pulchnym że powinny pomyśleć
              o diecie i zrzucaniu kilogramów i z jakim upodobaniem szafuje się
              słowem "gruba", które jest również przykre w odbiorze, by nie rzec
              brutalne dla niektórych. Ale tym się nikt nie przejmuje, nawet z
              pewną złośliwością kwituje się wszelkie żale, że to już nic
              powiedzieć nie można, że "grubasy"roztkliwiają się nad sobą i sobie
              pobłażają. Ja "gruba" nie jestem, nawet pulchna nie, ale ta jawna
              niesprawiedliwość w ocenie wygladu mnie dobija
              • nessie-jp Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 15:30
                Kaliope, wyraziłaś dokładnie to, o co mi chodziło, tylko dużo lepiej :)
                • kaliope3 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 15:39
                  :)
            • agawa79 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 15:19
              Mnie z kolei dziwne i mało eleganckie wydaje się komentowanie
              cudzego wyglądu w ogóle. Zwłaszcza, jeśli używa się określeń
              zabarwionych pejoratywnie, obojętnie, czy jest to "anorektyczka",
              czy też na przykład "typowo po brytyjsku spasiona".

              • kaliope3 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 15:24
                Dokładnie, Agawo
                • jota-40 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 15:45
                  Abstrahując już od kwestii, czy lepiej być zbyt pulchnym, czy też nieco za
                  szczupłym ;): zauważcie, że tak naprawdę, nie ma to żadnego znaczenia. I nie
                  tylko w stosunkach damsko-męskich. Ktoś już tutaj wcześniej słusznie to
                  zauważył. Czasem poznajemy osobę o idealnych wprost wymiarach i harmonijnej
                  urodzie - a okazuje się zimna, jak głaz, nie emanuje, ba! brak jej podstawowego
                  poczucia humoru etc. W związku z powyższym - nie jest osobą atrakcyjną
                  towarzysko; mam przy tym na myśli zarówno kobiety, jak i mężczyzn.
                  Może ja jestem lekko zboczona, ale na ogół nie podobają mi się mężczyźni o
                  obliczach i figurach modeli, nie przepadam za mięśniakami, kaloryfer na brzuszku
                  nie budzi we mnie żadnych dreszczy - spoglądam wręcz podejrzliwie na właściciela
                  takowego, czy aby nie okaże się on straszliwie nudnym narcyzem (i zazwyczaj się
                  okazuje!). Reaguję na pewien typ urody, którego najważniejszymi elementami są
                  oczy, usta, nos, dłonie. Mam na myśli tzw. pierwsze podejście, później, rzecz
                  jasna, zaczynają się liczyć i inne części danego osobnika ;)). I - na ten
                  przykład - zakochałam się kiedyś bardzo burzliwie i w trzy sekundy w kimś takim,
                  kto - jak się później okazało - miał dosyć krzywe nogi. Ale cóż, po ptakach było...

                  Reasumując - liczy się czar, wdzięk, to coś - i jeszcze, żeby to pasowało do
                  oczekiwań, gustu czyjegoś-tam... Jednem słowem: każda potwora znajdzie. Amen.
              • fkfk83 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 15:43
                agawa79 napisała:

                > Mnie z kolei dziwne i mało eleganckie wydaje się komentowanie
                > cudzego wyglądu w ogóle. Zwłaszcza, jeśli używa się określeń
                > zabarwionych pejoratywnie, obojętnie, czy jest to "anorektyczka",
                > czy też na przykład "typowo po brytyjsku spasiona".

                Dla mnie też to dziwne...

                PS. Ja jestem chuda, a moja przyjaciółka gruba, i zapewniam Was - w szkole
                średniej ciągle słyszałam krytyczne uwagi na temat mojej figury, nie zauważyłam
                natomiast, by ktoś negatywnie mówił o sylwetce przyjaciółki...
                Taka jawna niesprawiedliwość cholernie mnie wkurza, o przykrości z tego powodu
                nie wspominając...
                • agawa79 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 16:00
                  fkfk83 (trudny nick;), "za moich czasów" krytyczne uwagi w szkole
                  słyszeli chyba wszyscy, niezależnie od sylwetki. :)

                  A skoro już o niesprawiedliwości dziejowej mowa - selawi, jeden
                  rodzi się chłopcem, a drugi dziewczynką i to już jest
                  niesprawiedliwe... ;) Nie pozostaje nam nic innego, jak wzbić się
                  ponad nierówności.
                  • fkfk83 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 16:07
                    agawa79 napisała:

                    > fkfk83 (trudny nick;), "za moich czasów" krytyczne uwagi w szkole
                    > słyszeli chyba wszyscy, niezależnie od sylwetki. :)
                    >
                    > A skoro już o niesprawiedliwości dziejowej mowa - selawi, jeden
                    > rodzi się chłopcem, a drugi dziewczynką i to już jest
                    > niesprawiedliwe... ;) Nie pozostaje nam nic innego, jak wzbić się
                    > ponad nierówności.

                    Szkołę już jakiś czas temu skończyłam, a uwagi na temat figury słyszę do tej
                    pory :[ Pisałam akurat o szkole średniej, by pokazać - na przykładzie moim i
                    przyjaciółki - że chudość jest jednak bardziej piętnowana. Mój Luby tendencję
                    do takowego piętnowania nazywa zazdrością ;)
                    • nessie-jp Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 16:11
                      > Mój Luby tendencję
                      > do takowego piętnowania nazywa zazdrością ;)

                      A nie zauważasz, że taki "żarcik" jest brzydkim ciosem w osoby grube?
                      • fkfk83 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 16:17
                        nessie-jp napisała:

                        > > Mój Luby tendencję
                        > > do takowego piętnowania nazywa zazdrością ;)
                        >
                        > A nie zauważasz, że taki "żarcik" jest brzydkim ciosem w osoby grube?

                        Jeżeli nawet jest ciosem, to na pewno nie brzydkim - _chamstwa_ w takich słowach
                        nie widzę...
                        • nessie-jp Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 16:27
                          > Jeżeli nawet jest ciosem, to na pewno nie brzydkim -

                          Ależ wyjątkowo brzydkim
                          • fkfk83 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 16:33
                            nessie-jp napisała:

                            > > Jeżeli nawet jest ciosem, to na pewno nie brzydkim -
                            >
                            > Ależ wyjątkowo brzydkim
                            • nessie-jp Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 16:40
                              No ale ja właśnie mówię nie o takim "mówieniu w oczy"
                              • fkfk83 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 16:51
                                nessie-jp napisała:

                                > No ale ja właśnie mówię nie o takim "mówieniu w oczy"
                                • nessie-jp Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 16:54
                                  > Poza tym, wcale nie neguję tego, że grubsze osoby też się krytykuje - ale
                                  > odnoszę wrażenie, że raczej za plecami... Ludzie mają jakoś dziwnie zakodowane,
                                  > że mówić komuś o jego tuszy nie wypada, za to o kościstości i owszem.

                                  A bo to właśnie pochodna tego powszechnego przekonania, że bycie szczupłym to
                                  nic złego, natomiast bycie pulchnym to wstydliwy nałóg, o którym się w
                                  towarzystwie nie mówi...

                                  I na koniec, żebym nie wyszła na jakiegoś Lisieckiego
                      • madame-bovary Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 18:26
                        nessie-jp napisała:

                        > > Mój Luby tendencję
                        > > do takowego piętnowania nazywa zazdrością ;)
                        >
                        > A nie zauważasz, że taki "żarcik" jest brzydkim ciosem w osoby grube?


                        Nie, no to już szczyt :) Dokuczają jego dziewczynie na tle rzekomo nazbyt sczupłej figury, a fecet miałby w dobroci swego czystego serca zakładać, że robia to z powodu troski?!
                        I może jeszcze zamiast ją obronić - nawet tylko pocieszając tekstem o zazdrości kiedy są sami we dwoje (nie raniąc broń boże BEZPOŚREDNIO uczuć tych stroskanych niską wagą koleżanki osób) - powienien się przyłaączyć do chóru??
                        To właśnie pokazuje łącno hipokryzję i podójne standardy. Ja szczerze mówiąc po bardzo trudnych latach podstawówki (w liceum było juz o niebo lepiej) cięzkich przebojach w rodzinie i sporadycznych acz przykrych sytuacjach na tym tle w ogóle w ciągu życia, mam dość kładzenia uszu po sobie i odpowiadam w podobnym tonie na złośliwości, tudziez obłudne zatroskane pytania lub bezmyślne uwagi. Tyle, że teraz już niestet nie bardzo mam okazję wykazać się asertwynością, bo nikt mi juz właściwie o tym nie mówi, bo wagę mam obecnie prawidłową...
                        Ale piętnuję te absurdy życia społecznego i piętnowac będę. Parafrazując zdanie "Nasze sa ulice, wasze kamienice" stwierdzam, że pulchniejsi wychodzą z założenia "Wasze są media, nasza codzienność". I tak to włąśnie wygląda.
                        • szprota Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 19:18
                          Szczytem jest budowanie wojny czy konfliktu ze względu na typ sylwetki. Ręce mi
                          na to opadają.
                          • glonik Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 27.11.08, 17:03
                            szprota napisała:

                            > Szczytem jest budowanie wojny czy konfliktu ze względu na typ
                            sylwetki. Ręce mi
                            > na to opadają.

                            A mnie na dodatek biust - spory.
                            • ananke666 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 27.11.08, 17:13
                              Głos mi blednie, włos mi rzednie, psują mi się zęby przednie...
                              • szprota Względem opadania 27.11.08, 22:06
                                to we frei phoebe nie ma prawa opadać. Zatem tylko ręce.
                                Annanke: twarz! Twarz mi blednie!
                                www.tekstowo.pl/piosenka,wieslaw_golas,upiorny_twist.html
                                • onion68 Re: Względem opadania 27.11.08, 22:17
                                  Oj, przez Was znowu zaczęłam przeglądać allegro, bravissimo i się ślinić ;)
                                  A Freye są świetne.
                                  • szprota Re: Względem opadania 27.11.08, 22:41
                                    Och jej, wybacz :) Zgadzam się, też lubię tę markę.
                                  • kaliope3 Re: Względem opadania 27.11.08, 22:44
                                    Co to są te mityczne freye do diaska? Tzn wiem,że to chyba stanik,ale co w nim
                                    takiego wyjątkowego?Przepraszam za ten ot,ale długo nie reagowałam na tematykę
                                    stanikową by przecież się w końcu przełamać;)Btw słyszałam dziś o niesamowitym
                                    działaniu alg na ww okolice, mającym się rzekomo objawiać efektem specjalnym
                                    rodem z filmu "Ze śmiercią jej do twarzy"(kto oglądał kiedy, ten wie o którym
                                    momencie piszę:)
                                    • szprota Re: Względem opadania 27.11.08, 22:57
                                      Producent staników. Co je wyróżnia? Moim zdaniem to, że są ładne, w szerokiej
                                      rozmiarówce i w miarę przystępne cenowo (jeśli się je kupuje w sklepie
                                      brytyjskim czy na allegro - w polskich sklepach potrafią kosztować dwukrotnie
                                      więcej niż w Wlk Brytanii). Ładnie unoszą i zbierają biust, niezależnie od jego
                                      rozmiaru i wiotkości, a dodam, że nie są to gąbkowane push-upy, lecz miękkie
                                      balkoniki na fiszbinach.
                                      Osobie z większym biustem sprawi, że się on uniesie, odsłoni talię i sprawi, że
                                      sylwetka nabierze lekkości. Zaś tej z mniejszym sprawi, że będzie miała bardziej
                                      co wypinać :)
                                      • kaliope3 Re: Względem opadania 27.11.08, 23:01
                                        Brzmi zachęcająco-chyba sobie sprawdzę na allegro,dzięki!
                                        • szprota Re: Względem opadania 27.11.08, 23:09
                                          a wiesz, jakiego rozmiaru szukać? :)
                                    • nessie-jp Re: Względem opadania 27.11.08, 23:03
                                      kaliope3 napisała:

                                      > Co to są te mityczne freye do diaska?

                                      Boginie miłości i piękna, błękitnookie i złotowłose blondynki, zupełnei jak
                                      Pulpecja :) W dobrze dobranych stanikach! Niekoniecznie pancernych.

                                      Freya to brytyjska marka bielizny o dobrej jakości, dużej rozpiętości rozmiarów
                                      (i dla szczupłych, i dla pulchniejszych, i dla większych biustów i dla małych),
                                      a w dodatku bardzo kolorowym i przyjemnym dla oka wzornictwie. W porównaniu z
                                      typową rozmiarówką A-B-C i wzornictwem typu biała skorupa, beżowy namiot, czarna
                                      plandeka
                                      • kaliope3 Re: Względem opadania 27.11.08, 23:07
                                        Oj! Tak mnie dodatkowo zachęciłaś,a tu strona się nie otwiera!Cholera!
                                        Ale i tak sprawdzę sobie bo po takich opisach to już mi nic innego nie pozostaje.

                                        Piękne te boginie piękna i miłości:)
                                        • szprota Re: Względem opadania 27.11.08, 23:12
                                          Kaliope, to rzuć okiem tu:
                                          www.curvylicious.co.uk/bigbra.php?braID=194
                                          Są różne wersje kolorystyczne, ja mam purple haze, poluję jeszcze na cielistą.
                                          • kaliope3 Re: Względem opadania 27.11.08, 23:20
                                            O.Niezłe.Takiego nie widziałam!
                                            Nie mam pojęcia jakiego rozmiaru szukać,w naszych sklepach zawsze kupuję 80B, co
                                            na pewno nijak się ma do freyowej rozmiarówki.Wiem,że to jest wszystko na tych
                                            biuściastych stronach,ale chyba mi determinacji na razie nie starczyło by tam
                                            zajrzeć.Czuje że pora na zmiany
                                            • nessie-jp Re: Względem opadania 27.11.08, 23:32
                                              Ta strona, do której linkowała Szprota, przedstawia dokładnie taką Arabelkę jak
                                              moja (nutmeg). Pardą, że mi nie wyszło z linkiem do e-Baya.

                                              Obmierz się starannie i wpisz w wątku rozmiarowym na Lobby Biuściastych
                                              • kaliope3 Re: Względem opadania 27.11.08, 23:51
                                                Zadziałała! Karnie dokonałam pomiarów za pomocą wstążki i linijki bo centymerta
                                                nie mam:) wynik 80/86, dziwny chyba...Może mi przetłumaczą na tym forum co w
                                                związku z tym;)
                                          • onion68 Re: Względem opadania 28.11.08, 06:23
                                            Ja mam oyster :)
                                        • klymenystra Re: Względem opadania 27.11.08, 23:31
                                          E, Freya to od wojny byla :)
                                          Wiesz, jaki masz rozmiar? Bo ja nie, to klikaj w druga linke mojej sygnaturki i
                                          do watku rozmiarowego marsz!
                                          To mowie ja, pewna siebie kobieta, mimo ze waze 64 przy 168 wzrostu i mam
                                          brzuszek. Howgh.
                                      • szprota Re: Względem opadania 27.11.08, 23:10
                                        Też mam arabellkę :)
                                        • olusimama Re: Względem opadania 28.11.08, 15:19
                                          a ja nie mam. Bo wyrosłam poza G a pancerne mi się już tak nie podobają :-(
                                          A miałam Czarną (z różowym), oyster i sorbet.
                                          • klymenystra Re: Względem opadania 28.11.08, 15:40
                                            Pancerna mozna odpanernic :)
                                            • olusimama Re: Względem opadania 29.11.08, 16:37
                                              ja wiem. Ale łapki mam lewe i bałabym się, że popsuję.
                                              Ale coraz bliższa jestem zamówienia tej nowej noir. Albo rodzynkowej Eleanor.
                                • ananke666 Re: Względem opadania 27.11.08, 23:03
                                  Oj tam :p
                        • nessie-jp Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 19:29
                          Fakt, że ktoś nieuprzejmie czy okrutnie traktuje osoby szczupłe, NIE UPOWAZNIA
                          NIKOGO do nieuprzejmego czy okrutnego traktowania osób grubych.

                          Ty chcesz koniecznie wojny grubych z chudymi, chcesz, żeby jedni odkuwali się na
                          drugich za jakieś przykrości czy zniewagi. A ja bym tylko chciała, żeby obie
                          strony przestały sobie złośliwie - czy po prostu bezmyślnie - dogryzać.
                          • dakota77 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 19:34
                            Otoz to. Tym bardziej ze osoba, ktora sama doswiadczyla tego, jak przykre moga
                            byc komentarze innych, sama powinna dobrze pamietac, jak to boli i unikac
                            podobnych komentarzy do osob o innej sylwetce.
                            • madame-bovary Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 20:15
                              No cóż, jestem żwym przykładem tego, że cierpienie nie uszlachetnia :P I najwyraźniej bliższe mi chrześcijaństwo starotestamentowe, niż "drugiego policzka"...
                              Niewątpliwie sporo we mnie goryczy i złości z powodu dawnych wspomnianych spraw, ale fakt, że nie ma to żadnego związku z dyskusją jak fligranowy czy też namiotowy rozmiar nosi Pulpa - postać fikcyjna. Trochę namieszałam w tym wątku, ale mam nadzieję że nie zostanę zaklasyfikowana jako troll. Tak wyszło po prostu.
                              Ale co do jednego nie mogę wciąż się zgodzić i napiszę o tym: bycie w jakiś sposób postponowanym, szykanowanym, wyśmiewanym itp. UPOWAŻNIA do obrony danej sytuacji. Inaczej wylewa się frustrację i żal poniewaczasie, zamiast reagować od razu i człowiek staje się jadowitą i zawziętą kreaturą taką jak ja (w tym momencie posypuję głowę popiołem i jako tapetę w komputerze ustawiam fotkę Scarlett Johanssonn i wywalam Keirę Knightley, hehehe)
                              • madame-bovary Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 20:17
                                Sporo tych literówek, to przez te złe emocje...
                              • agawa79 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 20:33
                                madame-bovary napisał:


                                > Ale co do jednego nie mogę wciąż się zgodzić i napiszę o tym:
                                bycie w jakiś spo
                                > sób postponowanym, szykanowanym, wyśmiewanym itp. UPOWAŻNIA do
                                obrony danej syt
                                > uacji. Inaczej wylewa się frustrację i żal poniewaczasie, zamiast
                                reagować od r
                                > azu i człowiek staje się jadowitą i zawziętą kreaturą taką jak ja

                                E tam. :) Można też puknąć się w głowę w kierunku krytykantów,
                                wzruszyć ramionami i nie przejmować się słowami kogoś, kto
                                ewidentnie nie dość szybko ewoluował. :)
                              • szprota Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 20:51
                                To ja może trochę przeinaczę sytuację.
                                Jestem niewysoka. Nie. Jestem niska. Mam równiutko metr pięćdziesiąt.
                                I podobnie jak różne typy sylwetek, budzę różne emocje: od sympatycznych ("jakaś
                                ty filigranowa" - por. "jaki masz cudownie płaski brzuszek" lub "jaki masz
                                śliczny dekolt") do przykrych ("ale kurdupel", porównania łatwo wstawić, nie
                                będę ich mnożyć). W odróżnieniu do tuszy lub jej braku, które mniej lub bardziej
                                jednak daje się regulować dietą (pytanie, po co regulować, w tym miejscu
                                pomijam) na wzrost wpływu nie mam. Oczywiście, mogę włożyć buty na obcasach,
                                lecz nawet na 12cm koturnach będę najwyżej średniego wzrostu.
                                Czy to oznacza, że usłyszawszy raz i drugi słowo o karakanie, pokurczu czy
                                kurduplu powinnam odgrywać się na osobach wyższych ode mnie? Bo ja nie czuję się
                                mimo to upoważniona do rewanżu!

                                Madame Bovary, powiem szczerze. Rzadko czynię to wprost, bo jednak nie przepadam
                                za takimi konfrontacjami, ale tym razem zrobię wyjątek i jeśli sprawię tym
                                przykrość, to trudno; Ty ewentualnym sprawieniem przykrości widno niewiele się
                                przejmujesz, więc mam nadzieję, że przyłożysz do mnie swoją miarę. Nie lubię
                                Twojej postawy. Nie podobają mi się określenia, jakich używasz wobec osób o
                                krąglejszych kształtach (ten komentarz o typowo brytyjskim spasieniu!) i nie
                                przekonuje mnie martyrologia osoby szykanowanej ze względu na szczupłość.
                                • madame-bovary Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 21:07
                                  Rozumiem i przyjmuję do wiadomości. Tylko jedna drobna uwaga - "typowe brytyjskie spasienie" to juz nawet nie kwestia norm estetycznych, ale budzące zgrozę zjawisko, które przybietra wciąż na sile. Na alarm biją lekarze, dietetycy i nie za wiele to daje - fakt jest taki, że w Europie Zachodniej szerzy sie plaga otyłości - zwłaszcza w Wielkiej Brytanii. Nikt rozsądny nie może bronić tego, bo fatalne obyczaje dietetyczne Anglików (ale też i Amerykanów np.) i brak ruchu zbierają koszmarne żniwo, sczególnie wśród dzieci.
                                  To nie są po prostu grubi, pulchni, puszysci ludzie, to już jest - choć brzmi to okropnie, ale jakby inny gatunek. Będąc kilka lat temu w USA napatrzyłam się na takie osoby, a jest ich bardzo dużo (w Polsce aż tak otyłych ludzi raczej się nie widuje) i nie zaobserwowałam wrodzonejpogody ducha, afirmacji życia i samoakceptacji, raczej trud i wysiłek jaki sprawia normalna egzystencja w społeczeństwie. Zdrowie chyba jest ważne, prawda?
                                  Więc skoro anoreksja jest straszliwa, groźna i zakrawa na epidemię, to trzeba równie głośno mówić w tym kontekście o otyłości.
                                  • szprota Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 21:58
                                    Kobiety, które opatrzyłaś tym komentarzem, były tęgie, ale wahałabym się je
                                    nazwać chorobliwie otyłymi.
                                    Ciekawe, czy wobec np. japońskiej modelki zdobyłabyś się na komentarz "typowo
                                    azjatyckie wychudzenie". Coś mi mówi, że nie.
                                    Poza tym EOT, jak dla mnie. W tym temacie, rzecz jasna.
                                    • kaliope3 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 27.11.08, 07:42
                                      Dlam mnie też, już mnie to zmęczyło, a poza tym Szproto ujęłaś
                                      wszystko tak,że nie mam więcej nic do dodania
                                  • yowah76 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 22:10
                                    Kwestie brytyjskiego spasienia potwierdzam, nie zgadzajac sie przy
                                    tym z innymi pogladami madame-bovary. Zwlaszcza na brytyjskiej
                                    prowincji wieloryby plywaja w stadach... i to nie jest pare kilo
                                    nadwagi, to sa 120-kilowe nastolatki z golym brzuchem na wierzchu
                                    (brak rozsadku w doborze odziezy poglebia wrazenie). Kiedy
                                    pojechalam do UK, w paskudnej depresji i jakies 10 kg powyzej BMI25 -
                                    moja mniej wiecej stala waga to byla od zawsze, w zyciu nie bylam
                                    szczupla czy zgrabna chocby i w pulchniejszym typie (teraz balansuje
                                    na gornej granicy normy;)ale o figurze trudno mowic w moim
                                    przyadku ), czulam sie szczuplejsza od znacznej czesci spoleczenstwa
                                    po raz pierwszy w zyciu. Wracam do Polski i kompleksy rzucaja sie na
                                    mnie z cala moca;)
                                    • nessie-jp Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 23:02
                                      > nadwagi, to sa 120-kilowe nastolatki z golym brzuchem
                                      > na wierzchu

                                      No, ale 120-kilowa osoba to jest jednak poważna choroba, tak samo jak
                                      anorektyczka o szarożółtej skórze, zapadniętych oczach i ramionkach jak zapałki.

                                      Więc jeśli mamy NIE mówić o anoreksji, udawać że problemu nie ma
                                • ananke666 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 22:07
                                  I słusznie Cię nie przekonuje, Szproto. Tak się bowiem składa, że mogę się na ten temat wypowiedzieć niejako z obu stron. Jako dziewiętnastka miałam BMI 17,3, co kwalifikuje się jako wychudzenie. Tuż po urodzeniu dziecka byłam pulpetem (niech się nikt nie obraża aby, siebie mogę nazywać, jak chcę). Kto chce, niech nie wierzy, jego rzecz, ale bardzo szczupłym w dzisiejszych czasach naprawdę jest łatwiej. Owszem, zdarzało mi się usłyszeć jakieś uwagi na temat cienkiej wagi, ale też i komplementy, łącznie z "no, no, wyglądasz jak modelka".
                                  Poza tym wystarczy przejrzeć kilka babskich gazet, obejrzeć plakaty reklamowe w aptekach: schudnij na lato, promocja piguł takich i innych, dieta taka, śmaka i owaka, jak stracić 10 kilo w dziesięć tygodni, nie daj się tłuszczowi, wskocz znowu w rozmiar 36, strać zbędne centymetry, Montignac, Cambridge, kopenhaska, optymalna, kapuściana, warzywno-owocowa, sokowa, niełączenia, głodówki itd... Kurczę, jakoś nie zauważyłam za częstych rad w necie i mediach, jak to sobie dosztukować centymetrów w talii, zamaskować szczupłe uda albo pogrubić tyłek. Gdybym miała wybór albo-albo, wybrałabym błyskawicznie i bez wahania ówczesną niedowagę. Bo było z nią łatwiej i koniec.
                                  • szprota Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 22:54
                                    Otóż to. Już najbardziej mnie rozczulają "WO" ze "Zwierciadłem", w których na
                                    jednej stronie jest artykuł z serii "zaakceptuj siebie", a na drugiej - reklama
                                    środka odchudzającego bądź przynajmniej przeczyszczającego (gdyby kobiety miały
                                    takie problemy gastryczne, jakie im wmawiają producenci reklam, z toalety
                                    korzystałyby z okazji świąt).
                                    Dodam, że też miałam moment BMI na granicy niedowagi. Jak patrzę na swoje
                                    zdjęcia z tamtego czasu, widzę, że byłam rzeczywiście chudziutka (nie kryję, że
                                    lubiłam swoją sylwetkę jakoś bardziej niż teraz). Słyszałam uwagi o anoreksji,
                                    wątłości, zabiedzeniu. Ale nie raniły, w większości przypadków bowiem były
                                    podszyte podziwem. I nie sprawiały, że miałam ochotę się rewanżować złośliwością
                                    czy chamstwem.
                                    • sowca Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 23:07
                                      Szproto, w pełni się z Tobą zgadzam, ze wszystkim, co napisałaś
                                      odnośnie stosunku do osób grubych/chudych. Ja teraz mam wagę w
                                      normie i lubię swoją sylwetkę (względnie lubię:P), ale swego czasu
                                      byłam bardzo chuda.
                                      Co się tyczy owego "brytyjskiego spasienia" - jest faktem, że wiele
                                      osób w Wielkiej Brytanii cierpi na poważną otyłość. W tym momencie
                                      mówimy o chorobie, podobnie jak i anoreksja jest chorobą. Ale to
                                      absolutnie nie upoważnia nikogo do komentarzy typu: "typowo
                                      brytyjskie spasienie".
                    • the_dzidka Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 27.11.08, 09:59
                      > że chudość jest jednak bardziej piętnowana.

                      W życiu się z tym nie zgodzę. Tak może uważac tylko osoba chuda,
                      wrażliwa na uwagi, która słyszy tylko komentarze na swój temat,
                      a "odsiewa" inne. Chudośc bardziej piętnowana? To dlaczego gazetki
                      pekaja w szwach od diet odchudzających, a rzadko zdarza sie apel
                      czytelniczki, która chciałaby przytyć? Skądś to sie bierze, nie
                      uważasz?
                      • madame-bovary Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 27.11.08, 10:20
                        the_dzidka napisała:

                        > > że chudość jest jednak bardziej piętnowana.
                        >
                        > W życiu się z tym nie zgodzę. Tak może uważac tylko osoba chuda,
                        > wrażliwa na uwagi, która słyszy tylko komentarze na swój temat,
                        > a "odsiewa" inne. Chudośc bardziej piętnowana? To dlaczego gazetki
                        > pekaja w szwach od diet odchudzających, a rzadko zdarza sie apel
                        > czytelniczki, która chciałaby przytyć? Skądś to sie bierze, nie
                        > uważasz?
                        >
                        Tylko, ze ja nie pisałam wogóle o tym jak w mediach przedstawiana
                        jest chudość, jakie wzorce lansowane, jak świat mody wpływa na
                        odbieranie chudości. Wystarczy przeczytac wszystkie moje posty w tym
                        wątku, żeby zauwazyć o co mi chodziło. Ale wydaje mi się, że wszyscy
                        już się tą dyskusją zmęczyli i ocenili mnie oraz moje zycie (przykre
                        doświadczenia) w sprawiedliwy, wyczerpujący i rozważny sposób, więc
                        chyba nie ma już nic do dodania. Dobrze, że choć 2-3 osoby wiedziąły
                        o co mi chodzi i zauważyły podobne jak ja zjawisko. To i tak niezły
                        wynik! Ktoś tu wcześniej napisał "Gruby chudego nie zrozumie i
                        odwrotnie" i to chyba jest rzeczywiście najlepsze podsumowanie.
                        Co się zaś tyczy mojej wrażliwości na uwagi, to faktycznie - cięzko
                        z tym czasem żyć, ale to przecież wynika na pewno z egoizmu i
                        pustoty jak pewnie stwierdziłaby mama Borejko...
                        A Pulpecji oprócz wspomnianeych rzeczy (tabun wielbicieli w młodości
                        i piękny dom na wsi) zazdroszczę jeszcze jednego - właśnie
                        niewrażliwości na uwagi, samozadowolenia w absolutnie każdej
                        sytuacji i kwestii. Choć tupeciarstwo było zawsze przeze mnie nisko
                        cenione, to może czas zmienić zdanie, bo to po prostu się opłaca.
                        • ready4freddy Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 27.11.08, 11:08
                          "Pulpecji zazdroszczę jeszcze jednego - właśnie
                          niewrażliwości na uwagi, samozadowolenia w absolutnie każdej
                          sytuacji i kwestii. Choć tupeciarstwo było zawsze przeze mnie nisko
                          cenione, to może czas zmienić zdanie, bo to po prostu się opłaca. "

                          a tu mnie zatkalo. tupeciarstwo to "niewrażliwosc na uwagi, samozadowolenie w
                          absolutnie każdej sytuacji i kwestii"? musze sobie sprawic jakis nowy
                          slowniczek. i przeczytac jeszcze raz "Pulpecje", bo o ile samozadowolenia
                          moglbym sie u niej doszukac bez problemu, to "niewrazliwosc na uwagi" nieco mnie
                          zadziwila: czyzby Bominki mowily "Pulpa, nie jedz tyle", "Pulpa, zrzuc pare
                          kilo", a ona miala to w nosie? tego nie pamietam.
                        • lacitadelle Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 27.11.08, 11:21
                          > Co się zaś tyczy mojej wrażliwości na uwagi, to faktycznie - cięzko
                          > z tym czasem żyć,

                          zdziwiło mnie to, co napisałaś, bo moim zdaniem w tym wątku wykazujesz się
                          wyjątkową niewrażliwością na uwagi właśnie. Tyle osób bardzo usilnie i
                          konsekwentnie stara się przekonać Cię, że swoją postawą sprawiasz innym
                          przykrość, a Ty zupełnie nic sobie z tego nie robisz, mam wręcz wrażenie, że
                          czujesz się jak męczennica.

                          Z moich obserwacji życiowych wynika, że osoby wrażliwe nie są wrażliwe
                          wybiórczo, tzn. tylko na to, co się do nich mówi. Raczej wykazują się empatią i
                          przykrość sprawia im także obrażanie innych ludzi.
                          • madame-bovary Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 27.11.08, 11:39
                            lacitadelle napisała:

                            > > Co się zaś tyczy mojej wrażliwości na uwagi, to faktycznie -
                            cięzko
                            > > z tym czasem żyć,
                            >
                            > zdziwiło mnie to, co napisałaś, bo moim zdaniem w tym wątku
                            wykazujesz się
                            > wyjątkową niewrażliwością na uwagi właśnie. Tyle osób bardzo
                            usilnie i
                            > konsekwentnie stara się przekonać Cię, że swoją postawą sprawiasz
                            innym
                            > przykrość, a Ty zupełnie nic sobie z tego nie robisz, mam wręcz
                            wrażenie, że
                            > czujesz się jak męczennica.
                            >
                            > Z moich obserwacji życiowych wynika, że osoby wrażliwe nie są
                            wrażliwe
                            > wybiórczo, tzn. tylko na to, co się do nich mówi. Raczej wykazują
                            się empatią i
                            > przykrość sprawia im także obrażanie innych ludzi.

                            A kogóż ja tu obrażałam??! Czy ja Wam piszę "idźcie się dziewczyny
                            odchudzać i na rower, bo z rozmiarem 48 to wstyd ludziom sie
                            pokazać"?? Występowałam w obronie słusznej wg.siebie sprawy, czyli
                            miałam czelność napisać cokolwiek na temat dokuczania osobom
                            szczupłym i chudym, a o tym się nie mówi. Nie spotkałam się ze
                            zrozumieniem, już pal sześć dlaczego, ale na pewno nie uznam że
                            uroiłm sobie cos w głowie, bo tak się składa, że nie jestem jedynym
                            człowiekiem który to zauważył.

                            Starałam się mozliwie delikatnie pisać o Pulpie-bohaterce tego
                            wątku, która tak naprawdę (teraz sie przyznam) jest dla mnie
                            uosobieniem babsztylowatości z wyglądu i nie musi mi się to podobać.
                            Nie napisałąm tego wcześniej, włąśnie z uwagi na kobiety i
                            dziewczyny na tym forum, które mogą się z nią utozsamiać - mieć
                            podobna figurę i typ urody. Więc gdzie ta niedelikatność?..
                            Prawda jest taka, że większość osób "wsiadła" na mnie, bo wyznaję
                            kontrowersyjny pogląd, który uparcie uzasadniam i co już
                            niewybaczalne - jestem przekonana o jego słuszności.
                            Komu przykrość sprawiłam? Anonimowym paniom na fotce, które -
                            proszę o wybaczenie, ale są naprawdę wg. mnie ilustracją do zjawiska
                            brytyjskiej plagi otyłości (nie wiem czy "olbrzymiej"
                            czy "nieolbrzymiej", po prostu otyłości - przeczącej elementarnemu
                            rozsądkowi i niszczącej zdrowie).
                            • madame-bovary Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 27.11.08, 11:59
                              Jeśli chodzi o "tupeciarstwo" Pulpy, to już jest zupelnie inny
                              wątek. Ale napiszę w skrócie: w książce jej tylko poświęconej jawi
                              się jako nieskomplikowana, zarozumiała i wygodnicka osoba,
                              umiarkowanie wrażliwa, która zawsze "spada na cztery łapy", ostro
                              prze do przodu i przyjemnie sobie zyje w kokonie najmłodszego
                              dziecka w rodzinie i zdobywaczki męskich serc. Dopiero uczucie do
                              Baltony i wszystko, co się z nim wiązało (rozterki i wahania)
                              sprawiają, że dojrzewa, nabiera jakiejkolwiek głębi, by doznać
                              wstrząsu jakim było oblanie matury (a co miałam wrażenie było wogóle
                              jej pierwszą poważną porażką w życiu).
                              Żeby nie było watpliwości: historia miłosna Pulpecji i baltony jest
                              jedną z najładniej opisanych prze autorkę i mocno ją przeżyłam, ale
                              z główną bohaterką w zasadzie nic mnie nie łączyło i nie łączy.
                              Największą przykrość zawsze sprawiał mi gdy czytałam "Pulpecję"
                              motyw przyjaźni z Romą, która choć przedstawiona trochę w krzywym
                              zwierciadle zawsze wydawała mi się bardziej wartościową osobą niż
                              Patrycja. Gdzieś o tym na forum już pisano, ale wspomnę tylko, że
                              zachowanie tej ostatniej wobec najlepszej przyjaciółki było okropne.
                              Nie w tym rzecz, ze Baltona wybrał Pulpę a ona odwzajemniłą uczucie,
                              przed którym zresztą się broniła - takie jest życie niestety, ktoś
                              przegrywa a ktoś inny wygrywa, ale fakt że nigdy nie usiłowała tego
                              uczciwie sobie z Romą wyjaśnić, jakoś ja pocieszyć, że tak łatwo
                              opuściła tę przyjaźń zawsze mnie zniesmaczał.
                              Szczerze mówiąc, zawsze odbierałam Patrycję jako dziewczynę, która
                              może nieświadomie lub półświadomie ale też może zupełnie swiadomie
                              chętnie "błyszczy" na tle nieatrakcyjnej koleżanki i zadowlona jest
                              z tego "tła". To tyle o tupeciarstwie i niewrażliwości Pulpecji.
                              Oczywiście pojęcie "tupetu" zapewne Wam nie pasuje, ale zawsze
                              jestem super precyzyjna i po aptekarsku dokładna w doborze określeń.
                              Czasem operuję skrótami myślowymi jak kazdy.
                              • madame-bovary Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 27.11.08, 12:02
                                W przedostatnim zdaniu miało być "nie zawsze jestem super
                                precyzyjna "
                              • glonik Roma ,zdaje się, kościstą jest n/t 27.11.08, 17:26
                                • madame-bovary Re: Roma ,zdaje się, kościstą jest n/t 27.11.08, 19:32
                                  I co w zwiazku z tym? Odkryłaś moje ukryte motywy sympatii dla
                                  Romy?..
                                  • glonik Re: Roma ,zdaje się, kościstą jest n/t 28.11.08, 17:53
                                    madame-bovary napisała:

                                    > I co w zwiazku z tym? Odkryłaś moje ukryte motywy sympatii dla
                                    > Romy?..

                                    Uwaga, tera będzie inteligentnie: yyyyyyyyyyyyyyyyy?
                            • lacitadelle Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 27.11.08, 12:08
                              > Komu przykrość sprawiłam? Anonimowym paniom na fotce, które -
                              > proszę o wybaczenie, ale są naprawdę wg. mnie ilustracją do zjawiska
                              > brytyjskiej plagi otyłości

                              Pozwolę sobie zwrócić uwagę, że wobec tych pań kilkakrotnie użyłaś przymiotnika
                              "spasiony", którego ani ja, ani znane mi wrażliwe osoby, nigdy nie użyłyby w
                              odniesieniu do człowieka, niezależnie od jego wagi. Że już nie wspomnę o próbie
                              podzielenia ludzi na podgatunki ze względu na ich wygląd.

                              A obraziłaś w ten sposób nie tylko te panie ze zdjęcia, ale wszystkie inne
                              kobiety, które mają podobną figurę.

                              Naprawdę, nie zauważyłam, żeby ktoś tu twierdził, że ludzi szczupłych można lżyć
                              do woli. Mam w rodzinie osobę, która doznała z powodu swojej niedowagi bardzo
                              wielu przykrości, więc wiem, o czym mówisz (btw. ta osoba jest niesamowicie
                              wrażliwa i nigdy nie komentuje wyglądu innych osób inaczej niż pozytywnie,
                              właśnie dlatego, że wie, jak można się z powodu takiej krytyki poczuć).

                              Ale to nie daje Ci prawa do obrażania czy wręcz traktowania z pogardą innych - i
                              tylko z tego powodu większość osób na Ciebie "wsiadła".
                              • nessie-jp Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 27.11.08, 17:05
                                > A obraziłaś w ten sposób nie tylko te panie ze zdjęcia, ale wszystkie inne
                                > kobiety, które mają podobną figurę.

                                Ja, szczerze powiedziawszy, zaniemówiłam z przykrości. Link do zdjęcia podałam w
                                najlepszej wierze, uznałam, że przedstawione na nim dziewczyny są
                        • kaliope3 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 27.11.08, 11:29
                          Mnie zatkało również-rozumiem że Pulpa jest tupeciara bo gruba a nie przejmuje
                          się tym w najmniejszym stopniu (choć chyba powinna) a jeszcze innych swym
                          otylstwem wizualnie atakuje bez litości.Eh...
                • nessie-jp Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 16:10
                  > PS. Ja jestem chuda, a moja przyjaciółka gruba, i zapewniam Was - w szkole
                  > średniej ciągle słyszałam krytyczne uwagi na temat mojej figury, nie zauważyłam
                  > natomiast, by ktoś negatywnie mówił o sylwetce przyjaciółki...

                  Bo każdy zauważa to, co jego uwiera i co jego boli, mniejszą uwagę zwracając na
                  to, co boli i rani innych. Zapewne twoja przyjaciółka napisałaby, że nie
                  zauważyła, żeby ktoś negatywnie mówił o twojej sylwetce.
                  • fkfk83 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 16:16
                    nessie-jp napisała:

                    > > PS. Ja jestem chuda, a moja przyjaciółka gruba, i zapewniam Was - w szkol
                    > e
                    > > średniej ciągle słyszałam krytyczne uwagi na temat mojej figury, nie zauw
                    > ażyłam
                    > > natomiast, by ktoś negatywnie mówił o sylwetce przyjaciółki...
                    >
                    > Bo każdy zauważa to, co jego uwiera i co jego boli, mniejszą uwagę zwracając na
                    > to, co boli i rani innych. Zapewne twoja przyjaciółka napisałaby, że nie
                    > zauważyła, żeby ktoś negatywnie mówił o twojej sylwetce.

                    Zapewniam, że zauważyła to nie raz. Czasem mnie nawet broniła. Co, oczywiście,
                    nie przeszkadzało jej brać w tym krytykowaniu udziału raz na jakiś czas...
                  • fkfk83 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 26.11.08, 16:19
                    Jedno jest pewne - gruby chudego nie zrozumie i vice versa, więc taka dyskusja w
                    sumie nie ma sensu...
        • glonik Książka 26.11.08, 15:01
          która mnie zresztą zirytowała, jako i wypowiedź madame-bovery.

          Przeczytać i zapomnieć.
          Ja, rozmiar 46 Wam to mówię.
          C.Crew: "Zjadając siebie".

      • anutek115 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 19:03
        Ja jestem chuda. Jak wspomniałam, nie podoba mi się to słowo, używam go tylko w
        odniesieniu do siebie, ale jestem chuda, co zrobić, czy też zdaniem niektórych -
        po prostu wspaniale zbudowana, mam 175 cm wzrostu i noszę 36. Po prostu
        uprzywilejowana w tym swiecie lansującym takie figury. Urodziłam dwoje dzieci,
        bardzo liczyłam, że potem utyję, figa, nie utyłam nawet dziesięciu deko, do wagi
        sprzed ciąży wróciłam po dwóch miesiącach (za pierwszym razem jeszcze szybciej).
        I jakoś nie zauważam tego terroru wobec chudych. Jak widzę terror wobec
        krągłych. Nie "grubych". Nie "otyłych". Krągłych. Pięć kilo więcej niż wymagane
        i od razu larum, panie, grają. Czasopisma, które przeglądam w przeróżnych
        poczekalniach roją się od diet i diet cud. Na spotkaniu musierowiczystów czułam
        się wykluczona przez chwilę, bo wszystkie te piękne, interesujące kobiety z
        którymi się spotkałam były kiedyś/własnie/planowały być na diecie i omawiały to
        w szczegółach. Nikt mi bigdy nie mówił, że jestem wieszakiem czy chudziną,
        chociaż byłam niejadkiem, jestem patykowata i nie wyglądam jak Claudia Schiffer
        (której dowolną patykowatość się wybacza). Słowem - moim zdaniem grubi mają
        gorzej. A nawet ci, co tylko myślą, że są grubi.
        Wiem, co to jest anoreksja, mogłam ją podziwiac w bliskiej rodzinie, bulimie
        zresztą też. Nie mówię "anorektyczka" o osobie po prostu chudej, ale odkąd na
        jednym pokazie mody zobaczyłam, jak kości ramienia (w przedramieniu są dwie)
        krzyżują się modelce wykonującej obrót (pewnie nie opisuję tego poprawnie
        anatomicznie - kości w ramieniu krzyżują się, gdy się np. odwraca dłoń grzbietem
        do góry. I to było przez skóre dziewczyny widoczne gołym okiem) dostaję piany na
        sam widok pokazów mody i tego, co tam chodzi. Może ranię czyjes uczucia, trudno.
        To, co się w ten sposób lansuje jest haniebne i szkodliwe, i prowadzi do
        anoreksji prosto jak strzelił, i nie jestem pewna, czy mówienie o bardzo chudej
        osobie "anorektyczka" nie jest teraz jakoś uprawnione i może zwróci na nią uwagę
        otoczenia inną niz nabożny zachwyt nad wdzięczną figurą (bo wbrew twoim
        doświadczeniom, Madame_Bovary, z zachwytem nad chudością spotykam się o wiele
        częściej - i w życiu i w pracy)- bo jakoś ze swych młodzieńczych lat nie
        pamiętam AŻ TAK wychudzonych osób, jakie się teraz widuje
        • monikate Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 21:44
          Faktycznie, powariowali z tymi kilogramami. Człowiek nie może sobie
          podjeść, bo zaraz... wiadomo. Patrycja ma silny charakter, skor nie
          uległa powszechnej presji na szczupłą sylwetkę za wszelką nieraz
          cenę.
          Piękna jest i tyle. Ja tam mam przed oczami modelkę Sophie Dahl
          (tylko, czy się dziewczyna potem nie odchudziła) z jej rozmiarem 42-
          44. Inna w tpie, niż Pulpa, ale ten rodzaj wdzięku, ten szarm i seks.
          • monikate Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 21:48
            Tutaj troche informacji o Sophie:
            latarnik.idkonsult.net/read.php?id=351
            • szprota Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 22:09
              Mnie jeszcze przyszła przez chwilę Monica Bellucci. Ale nie, ona jednak za
              szczupła do tych naszych porównań z Marylin i Sophie :P
              • kaliope3 Re: jaki rozmiar nosi Pulpa? 25.11.08, 22:22
                Ach,to uosobienie piękna chodzące!(by nie wspomnieć o uosobieniu męskiej urody w
                osobie męża tejże,ale to już inny temat:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka