niq_miejski
14.12.08, 13:10
Od początku bardzo lubiłam architektoniczne klimaty Jeżycjady. Jako
Warszawianka spragniona jestem bardzo "staroci", największe wrażenie robią na
mnie w zwiedzanych miejscach "dobrze zużyte" elementy przestrzeni - stare
kamienice, wychodzone schodki, wygładzone poręcze... Poznań Jeżycjadowy
zafascynował mnie najpierw w książce (Szósta klepka), a potem w
rzeczywistości. (Choć moja ostatnia wizyta tam razem z mężem trochę zburzyła
mój obraz tego miejsca - zostaliśmy bardzo niemiło zaczepieni przez lokalnych,
zdaje się, skino-dresów). Moim ulubionym jeżycjadowym punktem jest dom w
którym mieszkali Żakowie, dom z wieżyczką. A waszym?
Oprócz staroci lubię w architekturze wiele innych rzeczy, np. uwielbiam
brutalizm, lubię niektóre betonowe osiedla, w tym także jedno na
przedmieściach Poznania. Lubię pasaż Św. Marcina, ruchliwe Centrum,
Uniwersytet Adama Mickiewicza itd itd.
O ile Jeżycjada świetnie oddaje klimaty starych kamenic, to cała reszta
Poznania jest tu, moim zdaniem, potraktowana po macoszemu. Nie lubię żadnych
innych miejsc w jeżycjadowym Poznaniu - natomiast w Poznaniu rzeczywistym jest
takich miejsc bardzo wiele. Nie wiem, czy się ze mną zgodzicie? Nawet
Teatralka z Poznania MM jest smutna i przygnębiająca, a dworzec - dość paskudny.