the_dzidka
04.03.09, 20:21
Dzisiaj adminka zwizytowała piękne miasto Toruń.
O godzinie 17tej pod pomnikiem Kopernika blade ze strachu członkinie
sekcji powitały Dzidkę i pospiesznie powiodły ją do bistro
Ziemniaczek (nie mam pojęcia, czy ono naprawdę się tak nazywa, ale
brzmi wystarczająco fajnie).
[Konfabulacji starczy.]
Z menu zostały wybrane pieczone ziemniaki z dodatkami i napoje.
Ziemniaki okazały się wielkości wołu :) W kazdym razie Dzidka po
przełknięciu ostatniego kęsa była tak napchana, że oczy same jej się
zamykały.
Poruszano nastepujące tematy:
- ciąża, poród i wesołe wspomnienia z nimi związane,
- plusy i minusy posiadania potomstwa,
- piękno języka polskiego,
- mówimy po angielsku, czyli o uczeniu narybku języków obcych,
- konkubinat i jego przewaga nad "zwykłym" małżeństwem,
- hipokryzja, czyli po co krishnaici biorą ślub w kościele katolickim
- manifa, feministki oraz dlaczego Barbie popiera in vitro ;))
Reszty nie pamiętam, może dziewczyny dopowiedzą swoje trzy grosze?
Mam nadzieję :)
A teraz padam na wznak!