Dodaj do ulubionych

Sceny warte uwiecznienia

16.07.09, 21:40
Proponuję zabawę. Wyobraźcie sobie, ze jesteście malarzami.
Zaproponowano wam zorganizowanie wystawy obrazów, przedstawiających
wybrane sceny z Jeżycjady. Obrazy mają mieć tytuły. Zabieracie się
ochoczo do pracy. Które sceny uwiecznicie?
Oto moje propozycje:
- Bobcio urządzający ognisko na balkonie, tytuł: "Neron dzisiaj"
- Ida chlaszcząca Lisieckich pędzlem i zieloną farbą,
tytuł: "Ukaranie grzeszników"
- Pani Lisiecka i Teresa jedzące pączki i pijące kawę,
tytuł: "Czynienie szydery z Idy Borejko" (Ida stałaby skromnie w tle)
- Tomek w stroju Gwiadora tłukący Waldemarka i Tamarkę rózgą po
wrażych tyłkach, w tle zszokowana rodzina, tytuł "Ukaranie
grzeszników II"
- Laura i Róża spuszczające z balkonu lalki do karnej kąpieli,
tytuł: "Spuszczenie grzesznic"
- Majchrzakowa wypędzająca Bellę i Roberta z rajskiego ogrodu,
tytuł: "Wypędzenie grzeszników"
- Bernard jedzący jajecznicę, tytuł: "To o czym wolimy nie myśleć"
- Pyza i Fryca uprawiający seks pośród teleskopów i lunet,
tytuł: "Wśród teleskopów albo rzut oka na współczesną astrofizykę"
- Janusz Pyziak w progu domostwa Borejków, tytuł: "powrót taty".

A jakie są wasze propozyzje?
Obserwuj wątek
    • jottka Re: Sceny warte uwiecznienia 16.07.09, 21:52
      obraz z pyzą i frycem powinien sie jednakowoż nazywać 'eppur si muove!':)
    • tygrys2112 Re: Sceny warte uwiecznienia 17.07.09, 12:13
      jako osoba lubująca się w portretach wybrałabym:
      - Ciotkę Lilę - namalowałabym ją w stylu Toulouse-Lautreca -
      konturowo, z odrobiną drwiny - delektującą się papierosem.
      - Aniellę - jest barwną i żywą postacią o wyrazistej twarzy.
      Chętnie namalowałabym też scenę z pączkami i dramatyczny wyraz
      twarzy Pawełka w czasie zjadania 15 pączka :P. Mógłby być to obraz
      realistyczny, wówczas scena robiłaby jeszcze śmieszniejsze wrażenie.
      - Idę - z opisu robi na mnie wrażenie osoby o dość egzotycznej
      urodzie i byłaby ciekawa do namalowania.
      - Hajduk - posępny, intrygujący i tajemniczy typ - zawsze fascynują
      mnie takie osoby. Zwłaszcza mężczyźni ;) Namalowałabym go
      zaczytanego w Przegląd Sportowy XD, byłby widoczny tytuł oraz
      okładka gazety, za nią nieco schowana twarz. Punktem najważniejszym
      byłyby jasne tajemnicze, mgliste oczy wynurzające się z tła :P XD
      Z innych scen z jego udziałem to niewątpliwie Cesia i Jerzy siedzący
      razem na oknie, portret Cesi idącej ulicą - na pierwszym planie jej
      twarz, a w tle majacząca, ledwo rozpoznawalna sylwetka Jerzego,
      Scenę z koszykiem trochę trudno mi sobi wyobrazić kompozycyjnie.
      - Cesię w płaszczu
      - Bebe w oknie w świetle księżyca
      - Damba w fontannie; kroczącego wieczorem przez kałuże.
      - Ach, zapomniałabym: Juleczkę, najlepiej omdlałą w ramionach
      Toleczka na widok myszy, którą oszywiście namalowałabym do połowy
      zmieloną :PPP.
      - Laurę idącą pełną strachu wieczorem w Toruniu i ciemną sylwetkę
      przesuwającą się za nią.
      • ananke666 Re: Sceny warte uwiecznienia 17.07.09, 15:57
        > jako osoba lubująca się w portretach wybrałabym:
        > - Ciotkę Lilę - namalowałabym ją w stylu Toulouse-Lautreca

        Albo Axentowicza, za mgiełką papierosa...

        > - Damba w fontannie; kroczącego wieczorem przez kałuże.

        Jednocześnie w fontannie i kroczącego? ;)
    • jadwiga1350 Re: Sceny warte uwiecznienia 17.07.09, 12:45
      - Laura i Róża spuszczające z balkonu lalki do karnej kąpieli,
      > tytuł: "Spuszczenie grzesznic"

      A może "Pławienie czarownic"?

      > - Pyza i Fryca uprawiający seks pośród teleskopów i lunet,
      > tytuł: "Wśród teleskopów albo rzut oka na współczesną astrofizykę"

      A może bardziej romantycznie: "Miłość wśród gwiazd"?


      Moja scena to Aurelia klepiąca po łysinie dyrygenta. Uwielbiam ten
      moment. A tytuł mógłby być "Upiór w operze"
    • anutek115 Re: Sceny warte uwiecznienia 17.07.09, 14:56
      Ja jestem portrecistką z powołania ;-), i pierwsze, co mi przyszło do głowy to
      portret Natalii na wiklinowym fortelu, przykrytej pomarańczowo-czerwonym pledem,
      przy lampie z abażurem czytającej baśnie. wszystko w odcieniach ciepłej
      czerwieni, żółci i pomarańczu :-).

      Z chęcia namalowałbym Aurelię, chwytajacą swiatło w pierścionek z kryształem
      górskim.

      Laurę w uliczce Podmurnej też, z toruńskiego spotkania mamy takie zdjęcie z
      prostopadłej do Podmurnej ulicy Ciasnej, niezbyt dobre technicznie, ale bardzo
      działające na wyobraźnię, istna "Wyprawa Pierścienia" ;-))).

      Grzesia przy komputerze w Wigilię jako studium samotności, czemu nie.

      I namiot pełen Borejkówien w mokrym od deszczu Czaplinku ;_0. W stylu Wandy
      Orlińskiej, o:
      www.ilustratorzy.art.pl/wan-ilu.html
      • lezbobimbo Re: Sceny warte uwiecznienia 17.07.09, 15:10
        anutek115 napisała:
        > Ja jestem portrecistką z powołania ;-) (...)

        Piekne wizje, zwlaszcza Aurelia chwytajaca swiatlo :)

        i pierwsze, co mi przyszło do głowy to portret Natalii na wiklinowym fortelu,
        przykrytej pomarańczowo-czerwonym pledem,> przy lampie z abażurem czytającej
        baśnie. wszystko w odcieniach ciepłej
        > czerwieni, żółci i pomarańczu :-).

        Ja tez bym chciala stworzyc portret Idusi latem w IS, kiedy wyglada jak
        Kolorystyczny Zapis Gry na Trombke (ryzy wlos, biale portki, cos tam cynobrowe
        itd) - najlepiej jeszcze w otoczeniu nasturcji lub nad turkusowymi wody, aby
        jakos skontrastowac :)
        Chetnie tez bym machnela wizje Idusi swiezo ostrzyzonej (miedziane krazki lokow)
        w bluzce z haftem.
        Takoz portret pastelowy Elki, jaki chcial jej uczynic Bernard. Androginiczna
        wizje Anielli jako Hamleta o szczuplych lydach :) oraz wizje Anielli jako
        gwiazdy estrady z baklazanowymi cieniami na powiekach i odp. szmince :)

        A Ty sama o portrecistko juz machnelas przecudny i moj lulubiony portret Elki
        jako niebieskiego jamiolka z gwiazdkamy! I portrety rzezbiarskie myszek w
        torcie! I portret jelitka! :))))
    • lezbobimbo Re: Sceny warte uwiecznienia 17.07.09, 15:12
      ateh7 napisała:
      > Proponuję zabawę. Wyobraźcie sobie, ze jesteście malarzami.

      Swietna zabawa, jakze pobudzajaca wyjcobraznie graficzna! Dzieki :))))

      > Oto moje propozycje:
      > - Pani Lisiecka i Teresa jedzące pączki i pijące kawę,
      > tytuł: "Czynienie szydery z Idy Borejko" (Ida stałaby skromnie w tle)
      > - Bernard jedzący jajecznicę, tytuł: "To o czym wolimy nie myśleć"
      > - Janusz Pyziak w progu domostwa Borejków, tytuł: "powrót taty".

      Boskie propozycje! Zakwiczalam z zachwytu :))))))
      • ateh7 Re: Sceny warte uwiecznienia 19.07.09, 11:13
        Jeszcze pomyślałam o czymś takim: Nerwus goni z siekierą mlekodajną
        starczynię, tytuł: "Rodion, mój mistrzu!"
        • lezbobimbo Re: Sceny warte uwiecznienia 20.07.09, 07:01
          ateh7 napisała:
          > Jeszcze pomyślałam o czymś takim: Nerwus goni z siekierą

          Uch Nerwus.. zainspirowana, ujrzalam z kolei scene w przedziale pociagu, ale
          staroswieckim bardzo (cos jak Orient Express z epoki Christie) z archaicznymi
          kajdanami, tytul "Poskromienie oblakanej samicy" - przepraszam bardzo za te
          mocne slowa, ale uzyla ich sama lagodna MM :(
    • azalia174 Re: Sceny warte uwiecznienia 18.07.09, 16:12
      Tygrys i "Witalis" słuchający ulicznych muzyków.

      Jakbym miała jakieś talenty plastyczne... ;)
      • paulina.galli Re: Sceny warte uwiecznienia 20.07.09, 20:07
        Ciotka Lila - owszem, ale li i jedynie w konwencji Gustava Klimta
        (Toulouse-Lautrec jednak zbyt "wulgarny" mi sie wydaje :))

        Mi się widzi zaś scena z udziałem Idy Borejko jak bije rózga tyłek Tygrysa (to
        sen był chyba) cos a'la "Szał" Podkowińskiego:
        tnij.org/duo3
        Obraz Mili - kiedy Ignacy Borejko po raz pierwszy ja spotyka i idzie za nia
        ulica - Mila odwraca sie na chwile - jej jasna pajeczynka z rozwianych wiatrem
        włosów, surowe niebieskie oczy, tytuł np. "Wejrzenie".

        Kozio gdy idzie smutny i samotny i spotyka po drodze Lisieckich którzy go biją,
        w stylistyce obrazów mojego ukochanego polskiego artysty - Zdzisława
        Beksińskiego (na tytuł nie mam pomysłu)
        tnij.org/bexin
        • tygrys2112 Re: Sceny warte uwiecznienia 20.07.09, 23:18
          > Ciotka Lila - owszem, ale li i jedynie w konwencji Gustava Klimta
          > (Toulouse-Lautrec jednak zbyt "wulgarny" mi sie wydaje :))

          Toulouse Lautrec był szyderczy po prostu. A Klimt bywał jeszcze
          bardziej wulgarny... :) Jego rysunki aktów mnie zatkały. Chociaż
          jego styl też by mi pasował.

          > Mi się widzi zaś scena z udziałem Idy Borejko jak bije rózga tyłek
          Tygrysa (to
          > sen był chyba) cos a'la "Szał" Podkowińskiego:
          > tnij.org/duo3
          To jest dopiero perwersja :P ;)
          • paulina.galli Re: Sceny warte uwiecznienia 20.07.09, 23:31
            Klimt jest "wulgarny" (/ frywolny/ bezpośredni/ dajacy kawę na ławę * niepotrzebne skreslić |:)) dla mnie w tresci nie w formie (sama forma jest dla mnie wręcz nobliwa , powsciagliwa i ascetyczna :))
            TL - bj. taki "prymitywny" w swoim przedstawianiu rzeczywistości ( choć obu uwielbiam :))
            Oczywiscie powyższ to jakis mój całkiem prywatnyi subiektywny odbiór sztuki obu panów.
            • lezbobimbo Re: Sceny warte uwiecznienia 21.07.09, 11:10
              Klimt wulgarny? Ten pan ze zlotem, mozaikami i opalizujacymi bladoscia kobietami
              na wiekszosci swych obrazow? :)
              TL - prymitywny? Czy ja wiem.. zyl w burdelu, to rysowal co widzial :) Jego
              miekka kreska pastelowa zas mi osobiscie przypomina w gietkosci naszego
              secesyjnego Wyspianskiego :)

              Egon Schiele to predzej wulgarny, ten z tymi odrapanymi aktami z przydatkami i
              podrobami kobiecymi na wierzchu, ale tez go lubie :)
              • tygrys2112 Re: Sceny warte uwiecznienia 21.07.09, 11:13
                > Egon Schiele to predzej wulgarny, ten z tymi odrapanymi aktami z
                przydatkami i
                > podrobami kobiecymi na wierzchu, ale tez go lubie :)
                Widziałam akty Klimta w tym samym stylu. :)
              • tygrys2112 Re: Sceny warte uwiecznienia 21.07.09, 11:17
                > TL - prymitywny? Czy ja wiem.. zyl w burdelu, to rysowal co
                widzial :) Jego
                > miekka kreska pastelowa zas mi osobiscie przypomina w gietkosci
                naszego
                > secesyjnego Wyspianskiego :)

                No właśnie - ja sposób malowania Toulouse-Lautreca odbieram jako
                drwinę, przerysowanie, karykaturę. Wybierał tematy, które mógł
                przedstawić w sposób ironiczny. Ciotka Lila ma w sobie dużo systansu
                do sibie i coś drwiącego więc dlatego ten rodzaj malarstwa pasowałby
                mi do jej portretu.
              • paulina.galli Re: Sceny warte uwiecznienia 21.07.09, 17:00
                lezbobimbo - napisałam w "tresci" (nie w swej złoconej formie)
                dwa - mi tez slowo "wulgarny" nie pasuje dlatego złamałam je frywolnym, mozna
                dodac i "cielesny".

                Z kolei TL jest dla mnie troche hm... "prymitywny" ale to tez nie dobre słowo.
                On tak odziera ze wszystkiego swoje postacie - z urody, z inteligencji, z tej
                całej "cywilizowanej" otoczki . Pozostawia samo sedno postaci - w bardzo
                dosłownej formie bez retuszu. Oni sa tacy ... tacy ... zwierzęco - ludzcy.
                (i znów to tylko moje subiektywne odczucia w stosunku do sztuki - i TL i GK :))
                • paulina.galli Re: Sceny warte uwiecznienia 21.07.09, 17:04
                  ps. i miedzy innymi to własnie sprawia ze uwazam go za genialnego artyste (a nie
                  przez secesyjna miekką kreskę :))
                  a sama technika malowania - owszem lekka i swobodna (za to ładunek tresci - mozny:))
                  • paulina.galli Re: Sceny warte uwiecznienia 21.07.09, 17:04
                    *mocny
          • paulina.galli Re: Sceny warte uwiecznienia 20.07.09, 23:32
            tygrys2112 napisała: CytatTo jest dopiero perwersja :P ;)
            Ale przyznasz sama ze smakowita ? :)
            • tygrys2112 Re: Sceny warte uwiecznienia 21.07.09, 00:18
              Przyznam ;)
    • jeriomina Re: Sceny warte uwiecznienia 20.07.09, 20:17
      Ja tak Szekspirowsko:)

      - (mimo wszystko) Gaba w żółtej sukni z firanki, tańcząca z Pyziakiem walca -
      tytuł "Poskromienie złośnicy"
      - półnagi Nerwus śpiący w lesie - "Sen nocy letniej"
      ...i na razie nic więcej jakoś mi do głowy nie przyszło:)
      • doratos Re: Sceny warte uwiecznienia 21.07.09, 17:35
        Ignac walący Baltonę butelką-zemsta dotąd nieagresywnego ojca
        Pyza i Nutria chore na świnkę-różowe prosiaczki
        Gaba z Pyziakiem i kalafiorem-dziewczę z warzywem
        Cesia w wieży-Roszponka
        Maciek na schodach Opery-poznański Rejtan
        Grześ z Gabą na kolanach-Zeus i łabędź
        • kaliope3 Re: Sceny warte uwiecznienia 21.07.09, 19:38
          Czarno-biała kuchnia Borejków na tle okna, blade światło i cztery smutne
          siostry, garbiące się przy stole.Po lewej zarys wózka, w głębi niewyraźna
          sylwetka mamy B przy kuchence.Nie mam pomysłu na tytuł.
          • wierszyk-pana-leara noc 22.07.09, 13:10
            z szuwarów(...) wysunął się jakiś wodny ptak. Popłynął przez
            jezioro, dzieląc je jednym gładkim cięciem na dwie połowy, obie
            granatowe, pełne ruchomych gwiazd i ognistych błysków.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka