margarita6
23.06.07, 12:58
Dzisiaj rano siedzialam z mezem na balkonie i pilismy sobie kawke.Nagle
zatrzymuje sie samochod ,wyskakuje facet,otwiera drzwi z tylu i zaczyna bic
zone,ta zaczyna mu oddawac,plakac i krzyczec......Dodam,ze z boku obok
kobiety siedzialo male dziecko w foteliku.Zatrzymaly sie samochody z tylu i
zaczely trabic,dopiero przestali...Jestem w szoku do tera zpo tym co
zobaczylam i zastanawiam sie co sie dzieje u nich w domu,kiedy takie cyrki na
ulicy odstawiaja.