Dodaj do ulubionych

letter of confirmation

11.01.06, 12:01
Pewnie znowu mi sie dostanie, ze nie przeczytalam calego forum z ostatnich 5
lat, ale co mi tam i tak spytam...

Dzis dostalam maila, ze akceptuja moj termin rozpoczecia pracy w Komisji i ze

Please report on Monday 3rd May 2006 at 9.00 to the Personnel Unit, Room M2,
Jean Monnet Building, Kirchberg, Luxembourg, where you will be given further
information about the administrative formalities to be undergone in
connection with your appointment.

Czy statystycznie rzecz ujmujac moga sie z tego WYCOFAC? Czy juz mam isc do
mojego bossa i powiedziec, ze mi to lotto?

Help, pomozcie a i ja pomoge:-)
Obserwuj wątek
    • bamaza42 Re: letter of confirmation 11.01.06, 12:09
      Dokladnie!!! Idz powiedz mu, ze teraz to ci to lotto!
      To juz jest confirmed, a ze do maja jeszcze troche czasu...wiec zdaze Ci
      odpowiedziec na maila....wczoraj zaczelam pisac, dzis, zaraz po lunchu
      dokoncze...slowo!!! :)))
      • agata.w.wawa Re: letter of confirmation 11.01.06, 12:48
        W Tobie moj ratunek i cala nadzieja;-)))) Z przerazenie wchodze w stan
        akceptacji... hi hi Czekam na wiesci, wiem, ze duzo tego - wydrukowalam sobie
        wczoraj milion stron z dobrymi radami i im wiecej czytam tym mniej wiem. Ale
        bedzie dobrze!
          • agata.w.wawa Re: letter of confirmation 11.01.06, 13:03
            Papier czyli e-mail... Myslisz, ze moge - jako bidulka co to nic nie wie - ich
            spytac, jak bardzo ich wiadomosc jest wiazaca itd? Czy wyjde na ostatniego
            buraka?
            Choc z drugiej strony sytuacja z praca w PL i Warszawce jest na prawde slaba i
            nie chce miec potem problemow i odszekiwac wszystkiego w pracy.
            • tomi_22 Re: letter of confirmation 11.01.06, 13:07
              Masz papier - email. Jakos przeciez zwolnic sie musisz. Moze poczekaj na "Hard
              Copy" jak przyjdzie poczta zwykla. Wtedy to juz "na bank".

              Co do tego przypadku, to musiala bys poszukac na europracownikach, tam chyba to
              opisywano i to bylo jakos w maju/czerwcu zeszlego roku tj 2005. Ale on chyba
              nie mial emaila z tym potwierdzeniem. Wiec nie martw sie :) Ale wymowienie zloz
              jak bedzie hard copy.
              • agata.w.wawa Re: letter of confirmation 11.01.06, 13:13
                hard copy nie bedzie - kobitka mi napisala ze bedzie TYLKO e-mail i w zwiazku z
                tym zebym jej potwierdziala, ze go dostalam... bla bla
                Wiesz i z hard copy nic sie nie zrobi, bo co? przyjade i powiem i tak musicie
                mnie zatrudnic?
                Pytam raczej, jak to wyglada, czy sie zdaza, ze oni potwierdzaja a potem -
                czyli za tydzien czy dwa, jest "sorry gregory".
                Napisze wiec, ze mam maila i poprosze o jakies dodatkowe zdanko, ktore by
                uspokoilo moje skolatane serce;-)
                Dzieki tomi
                  • minka22 dokladnie 11.01.06, 13:57
                    to juz jest potwierdzenie, ze zaczynasz 3 maja. Z reguly wysylaja to jeszcze
                    poczta jak powiedziala milka. Nic wiecej nie dostaniesz. Tu nie witaja ludzi z
                    fanfarami ani jakos specjalnie. Nawet mianowanie jest jak zwykla kartka
                    papieru, az boli, bo tu czlowiek mysli sobie, ze jest taki wybrany ;)
                • bamaza42 Re: letter of confirmation 11.01.06, 14:45
                  ja dostalam tak: najpierw emalia letter of offer, ktory byl skanem
                  listu "twardego", ktory to nadszedl potem poczta polecona (wiec troche to trwa,
                  to polecenie...). Na ta emalie odpowiedzialam tez emalia, po uzgodnieniu z moim
                  przyszlym szefem, podajac date, kiedy bym chciala zaczac i na to przyszla e-
                  mailowa odpowiedz, potwierdzajaca dzien, kiedy mam sie stawic do JMO, adm,
                  itd....z prosba, zebym odpowiedziala emalia, bo zwykla poczta tego juz nie
                  wysylaja....
    • ma_wi99 Re: letter of confirmation 11.01.06, 15:45
      > Pewnie znowu mi sie dostanie, ze nie przeczytalam calego forum z ostatnich 5
      > lat, ale co mi tam i tak spytam...

      :))

      Narzekaja, docinaja, ale jak widac zawsze odpowiadaja. Taka juz ich
      luksemburacza natura. ;-)

      Na szczescie forum (przynajmniej niniejsze) istnieje dopiero pol roku, wiec poki
      co jego przeczytanie, szczegolnie z pomoca wyszukiwarki nie jest robota Syzyfa,
      dlatego nadal polecam te lekture!

      ***

      Tak jak juz napisala minka
      • agata.w.wawa czyli bedzie fajnie? 11.01.06, 15:52
        czyli ze strach sie bac itd? I to ze teraz nie wiem, za co sie zabrac - co z
        przeprowadzka, mieszkaniem, cashem, czy czasem nie jestem za glupia - moj
        English i dojcz nie sa zalosne, podatkami w PL, bankami, telefonami i
        zaczynaniem zycia od zera za jakis czas beda powodem zartow? Oby!!! Bo poki co
        radosc, stres, przerazenie, lek i tak w kolko...
        • ma_wi99 Re: czyli bedzie fajnie? 11.01.06, 16:08
          > czyli ze strach sie bac itd? I to ze teraz nie wiem, za co sie zabrac - co z
          > przeprowadzka, mieszkaniem, cashem, czy czasem nie jestem za glupia - moj
          > English i dojcz nie sa zalosne, podatkami w PL, bankami, telefonami i
          > zaczynaniem zycia od zera za jakis czas beda powodem zartow?

          Wlasnie zdefiniowalas sytuacje niemal kazdego z nas PRZED. Jesli nawet nie
          wszyscy przezywali te same stresy, to wiekszosc przynajmniej niektore z nich.
          Jak widac jednak da sie to przezyc.

          Dobra rada
        • bamaza42 Re: czyli bedzie fajnie? 11.01.06, 16:09
          a ja nie bede Cie uspokajac, bo sama jeszcze niedawno (jak przegladalas forum,
          to na pewno widzialas)to wszystko przezywalam. Wszyscy mnie tu uspakajali,
          dodawali otuchy, za co im dozgonne dzieki!!!, ale ja i tak sie balam - i
          decyzji, i zorganizowania sie, nawet i samej podrozy...ale spoko, nie taki
          diabel straszny...teraz jestem na etapie kolejnej nerwowki, tzn. szukanie
          (chyba juz zakonczone) mieszkania, podpisywanie umowy najmu...itd...ale to
          wszystko jeszcze przed Toba. A wiec masz jeszcze sporo czasu, zeby sie
          zorganizowac...jak jestes sama, to o wiele latwiej. Ja mam dziecko, ktore poki
          co zostalo w kraju u moich rodzicow...
          • szymbi Re: czyli bedzie fajnie? 11.01.06, 16:13
            bamaza42 napisała:

            > teraz jestem na etapie kolejnej nerwowki, tzn. szukanie
            > (chyba juz zakonczone) mieszkania,

            czy wybrałaś tę lokalizację w Helmdange? Byłoby miło powiększyć Klub Przyjaciół
            Północy...
      • szymbi Re: letter of confirmation 11.01.06, 15:53
        ten przypadek opisany przez tomiego nie dostał o ile pamiętam letter of offer
        tylko został zaakceptowany przez szefa unitu, ktory następnie tę akceptację
        odwołał bez wszczynania machiny administracyjnej.
    • agata.w.wawa Re: letter of confirmation 12.01.06, 08:43
      No wiec wczoraj napisalam do dz. administracji, jak bardzo ich list jest
      wiazacy itd, zebym nie musiala sie kalac przed moim bossem, i odszczekiwac ze
      to juz nie lotto:-)

      Odpisali mi - it is a firm offer i sjuprajz przesla mi to pismo rowniez w
      wersji hard copy, mimo ze wczesniej uprzedzali ze bedzie tylko e-mail.

      Czyli kto pyta nie bladzi?
        • agata.w.wawa Re: tylko nie zosia;-) 12.01.06, 09:33
          mowiliscie, mowiliscie, ale ten jeden dziwny i nie-do-konca pewien przypadek
          lekko zachwial moja wiare w machine biurokracji w ue...

          A i ja chce miec jakis wklad w to forum - moze za chwile znowu jakas zosia czy
          zoś bedzie mial(a) taki sam przypadek do przerobienia, wiec to na mnie spadnie
          wskazanie odpowiedniego miejsca w necie, hi hi
          Czyli jedna konkretna odpowiedz wiecej zawsze sie przyda, hi hi
          • tomi_22 Re: tylko nie zosia;-) 12.01.06, 09:41
            No wiesz, taki przypadek byl jeden na CALE Lux i BXL i jak juz wyjasniono, ten
            przypadek nie mial letter of offer tylko "powiedziane". Tak czy siak, ten
            przypadek stal sie nowym nabytkiem Luxa a nie BXL, i teraz BXL moze tylko
            zalowac :)))
              • k-th Re: pieknie napisane 12.01.06, 16:47
                ale jak fajnie sie mówi ze teraz to mi to lotto :) Zrobilem to miesiac temu i od
                razu poczulem sie duzo, duzo lepiej :)
                Z ciekawosci : jak Twoj szef zareagowal? Moj stwierdzil ze mi gratuluje a sobie
                specjalnie nie ma czego - bedzie musial szukac nowego pracownika.
                • agata.w.wawa Re: pieknie napisane 13.01.06, 08:41
                  moj szef poki co szusuje na nartach, wiec wiadomosc przekaze jemu w przyszlym
                  tygodniu - to bardzo porzadny facet, wiec mysle ze bedzie ok.
                  Ja juz sie rozgladam wsrod moich znajomych za kims na moje miejsce, tak zeby
                  wszystkim zrobic dobrze - sobie i firmie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka