damajah 22.08.12, 10:36 Postanowiłam założyć osobny wątek z moim leczeniem ziołami ponieważ mnie samej takie wątki bardzo pomogły i zorientować się o co chodzi z ziołami i dały nadzieję. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
damajah moja choroba 22.08.12, 10:54 Stwierdzona została na podstawie badań (WB) oraz ogromnego rumienia 5 lat temu. Jednak dzisiaj myślę że było to rumień wtórny ponieważ 5 lat wcześniej miałam coś podobnego do rumienia i od tego czasu moje zdrowie zaczęło podupadać, objawy neurologiczne (osłabienie i drętwienie rąk i nóg, problemy z kręgosłupem, silne bóle krzyżowe, brak skupienia, depresja, ataki paniki) miałam właśnie jakieś 4 lata przed drugim rumieniem (od czasu do czasu, potem coraz częściej). Za pierwszym razem myślałam że to uczulenie, nigdy nie byłam u lekarza, po długim czasie zeszło. Pamiętam że przy drugim, już potem zidentyfikowanym rumieniu też na początku się nie przejmowałam bo mówiłam sobie że to uczulenie i już raz coś takiego miałam i przeszło (oj głupia głupia) Od momentu pojawienia się drugiego rumienia do momentu rozpoczęcia leczenia minęło ok. 4 miesięcy. W tym czasie choroba zwaliła mnie dosłownie z nóg. Wszelkie wcześniejsze objawy się wzmogły, doszły nowe, bóle w krzyżu miałam takie że nie mogłam chodzić, osłabienie rąk takie że mi kubek wypadał, bóle mięśniowe i stawowe w rozkwicie, sztywność karku, totalna mgła umysłowa, drętwienie rąk i nóg, depresja, lęki... Rozpoczęłam leczenie wg ILADS w listopadzie 2007 roku. Leczyłam się przez ok. 2 lata (ciężko mi teraz określić bo miałam przerwy, w sumie było to rozciągnięte w czasie na dłużej ale samego leczenia było pewnie mniej, z 1,5 roku) Na początku leczenie dawało efekty ale po 1,5 miesiąca od rozpoczęcia zmarła moja mama, strasznie to przeżyłam i w tym całym dole, zamieszaniu i rozpaczy pojawiła się moja druga córka - czyli zaszłam w ciążę. To było po ok 3 mies od rozpoczęcia leczenia, ciążę znosiłam nie za dobrze, cały czas na abx (Duomox) ale gdzieś po 3-4 mies od urodzenia małej rozsypałam się po raz drugi na drobne. Od tego czasu próbowałam różnych zestawów ABX, nie herksowałam, objawy miałam większość czasu tak samo paskudne, w końcu mój organizm odmówił kategorycznie przyjmowania abx. Jakakolwiek próba zażycia któregokolwiek abx kończyła się potwornymi wymiotami, omdleniami, problemami z sercem, pare razy miałam takie akcje że myślałam że umieram - generalnie koniec z abx. Po tym nastąpił długi okres mojej świracji psychicznej. W testach nie wychodziło mi nic, zaczęłam wątpić że mam w ogóle BB a bać się że mam jakąś inną "straszną chorobę", niestety to co BB wyrabia z mózgiem to większość z was pewnie wie. W każdym razie spędziłam wiele miesięcy biegając po lekarzach z moimi objawami. Doszły problemy z nieustającym bólem podbrzusza, codziennym, bez wiadomej przyczyny, do tego częste infekcje dróg moczowych, problemy jelitowe - szczelina odbytu, hemoroidy, oczywiście krwawienia. Pamiętam że miałam takie boleści że bałam się iść do toalety i zapominałam powoli jak to jest wypróżnić się normalnie bez skręcania się z bólu. Kolonoskopia nie wykazała nic poza nerwowym jelitem które się nieprawidłowo kurczy i z tego wynikał ból. W końcu po miesiącach a może nawet ponad roku psychicznej jazdy dla mnie i dla rodziny byłam w stanie takim że zastanawiałam się poważnie czy nie skończyć ze sobą. I wtedy dowiedziałam się że moja koleżanka ma nowotwór mózgu, bardzo poważny, nie do wyleczenia. Odwiedziliśmy ją z mężem i ku naszemu zdumieniu zastaliśmy ją uśmiechniętą i zdrowo wyglądającą. Powiedziała mi że ma się świetnie mimo że powinna już parę mies. nie żyć a jej rak znika w niesamowitym tempie. Tak dowiedziałam się o Terapii Gersona Odpowiedz Link
damajah Terapia Gersona 22.08.12, 11:04 Mój mąż zapalił się do tej terapii jako że na własne oczy (w wynikach i na zdjęciach rezosnansowych) zobaczył że to działa. Ja również stwierdziłam że warto spróbować. Kupiliśmy wyciskarkę angel, ustaliliśmy źródła żywności eko i rozpoczęłam terapię (wersja dla poważnych chorób ale nie nowotworowych czyli 8 soków dziennie, suplementy prawie wszystkie, lewatywy z kawy, ścisła dieta wg wskazań Gersona) Zrobiłam tuż przed terapią test Ellisa tak trochę bez wiary ale ku mojemu zdumieniu wyszedł, miałam wysokie wyniki, wreszcie miałam więc potwierdzenie że nie zwariowałam (jak sugerowali lekarze wysyłając mnie ciągle do psychiatry) a jednak po prostu jestem chora na tą cholerną BB Ta terapia jest ekstremalnie wymagająca czasowo oraz bardzo droga ale dała świetny efekt. Wytrzymałam ok. 6 mies, z czego 4 porządnie, 2 z małym dojadaniem. Ale fakt że postawiło mnie to na nogi niesamowicie wręcz. Czułam się jak zupełnie zdrowa osoba, wszystkie objawy mineły. Niestety nie byłam w stanie wytrwać. Po kilku miesiącach picia soków i jedzenia w kółko paskudnej zupy, ziemniaków i paru warzyw na krzyż zaczęłam coraz bardziej odchodzić od diety, potem kontynuowałam już tylko soki (następne parę mies) aż przestałam bo w momencie kiedy zaczęłam mieszać terapię i podjadanie zaczęłam bardzo przybierać na wadze i to mnie dobijało. Odpowiedz Link
damajah po TG 22.08.12, 11:08 Pozytywne skutki Terapii trwały jeszcze kilka miesięcy. Potem zaczęłam pić sok z młodego jęczmienia i zażywać dużo chlorelli, to wszystko mnie jakoś trzymało ale niestety parę tygodni temu zaczęłam się czuć gorzej i gorzej aż wreszcie po powrocie z urlopu, jakiś miesiąc temu rozwaliło mnie totalnie. Powrót choroby w pełnej krasie, sztywność karku, okropne bóle głowy których wczesniej nie miałam, drętwienie kończyn większe niż kiedykolwiek, bóle mięśni i stawów, bóle w krzyżu takie że nie byłam w stanie znowu sama wstać z pozycji leżącej plus depresja, totalna mgła umysłowa, brak skupienia, problemy z pamięcią... Moje wyniki Ellisa 2x wyższe niż przedtem... Załamałam się nieco, a może nawet bardzo na parę dni ale potem się pozbierałam i najpierw postanowiłam wrócić do abx ale na szczęście czy nieszczęście - tego jeszcze nie wiem, nie byłam w stanie złapać kontaktu z dr B do której chciałam wrócić z leczeniem. W między czasie zaczęłam czytać o ziołach bo nie raz już się zastanawiałam czy nie spróbować, wierzę że naturalne terapie mogą być skuteczne (Gersona robiłam po prostu za krótko, o skuteczności wyleczenia mogłabym rozmawiać po co najmniej 2 latach terapii a nie po kilku miesiącach) ale wydawało mi się to okropnie skomplikowane. W końcu jednak przegryzłam się przez temat i oto dostałam właśnie pierwszą partię ziół zamówionych w iherb. Odpowiedz Link
damajah Zamówienie i sprowadzenie ziół 22.08.12, 11:17 Po przeczytaniu książki oraz wielu wielu wątków w końcu załapałam co mam kupić. Zamówienie było proste jako że korzystam często z zagranicznych sklepów, gorzej z przesyłką. zamówiłam w DHL i oczywiście poszło na odprawę indywidualną. Na podstawie przeczytanych na tym i innych forach informacji wydaje mi się że DHL chętnie samo pcha przesyłki do celników bo pobierają prowizję od odprawy. Moje zamówinie było poniżej 150 Euro i to znacznie (ok 132$ z przesyłką) więc Cła nie dostałam tylko podatek. I tak oto za podatek zapłaciłam 36,00 a prowizję za to że Dhl założył za mnie tą kwotę: 73,80zł. Przede mną więc wymyślenie jak to sprowadzać żeby nie dopłacać za odprawę przewoźnikowi (o ile to możliwe) bo jak widać poniżej 150 EUR cła faktycznie nie ma a podatek jest mały. W końcu jednak paczka doszła, zioła brać zaczęłam Odpowiedz Link
damajah Co biorę/brać będę czyli lista ziół i suplementów 22.08.12, 11:30 Zioła (zaczynam wchodzić w protokół więc nie wszystko jeszcze biorę ale napiszę co mam): Cat's Claw Olive Leaf Sarsaparilla Adrographis Resveratrol Eleuthero (żeńszeń, nalewka 2:1 sprowadzona ale jest bardzo nieekonomiczna więc zamierzam próbować robić własną) suplementy: Essentiale forte Wapń+Magnez+Cynk, Puritan's pride Special Two, Now Foods Omega3, Now Foods Chlorella, Green Ways Zamierzam dodać sok z zielonego jęczmienia Green Ways oraz znowu robić pastę z oleju lnianego z serem wg Budwig i/lub zmielone siemię Zastanawiam się nad dietą. Poczytuję Budwig, Gersona (ale dietę nie terapię) i dr Dąbrowskiej, nie chcę przesadzić, jeszcze nie podjęłam decyzji. Odpowiedz Link
damajah Re: Co biorę/brać będę czyli lista ziół i supleme 22.08.12, 11:32 póki co biorę 3x2 Cat's Claw i 3x1 resveratrol, będę próbowała wejść w protokół szybciej bo nic złego się nie dzieje, jedynie andrographis zostawię na koniec i wejdę zgodnie z "przepisami" bo mam objawy sercowe często (codziennie) Odpowiedz Link
damajah Objawy obecne 22.08.12, 11:36 Póki co mam w kretkę - parę dni jest gorzej, parę lepiej. Fatalnie jest na kilka dni przed okresem i w trakcie (widzę to już drugi raz). W stosunku do objawów wcześniejszych doszło niestety serducho i bóle głowy. Cat's claw zażywam drugi tydzień (miałam jeszcze stare opakowanie które kiedyś tam kupiłam więc zaczęłam wczesniej) a resveratrol dopiero 3 dzień zażywam. Dzisiaj dołączyłam żeńszeń ale jestem po jednej łyżeczce dopiero oprócz tego suplementy łykam już drugi tydzień 3x dziennie po 1 poza Essentiale które łykam 3x2 i Chlorellą którą łykam 2x10 Odpowiedz Link
damajah Łeb mi pęka 27.08.12, 13:50 obecnie zazywam już (poza suplementami: 3x3 cat's Claw 3x2 Resveratrol 3x łyżeczka żeńszenia (nalewka 2:1) 2x1 Olive Leaf Głowa mi pęka co parę dni - jak nigdy. Ale pomału jadę dalej. Mam nadzieję że to minie Odpowiedz Link
alimbale Re: Łeb mi pęka 27.08.12, 13:57 Witaj, damajah, jestem tu nowa, po 5 miesiącach ostrej abx biorę 2 miesiące zioła, ale ja kupuję je w Biose w Polsce i rozszerzony protokół wynosi ok 500 zł na miesiąc 3 x 4 dziennie. Czy nie próbowałaś w tym sklepie? Odpowiedz Link
damajah Re: Łeb mi pęka 27.08.12, 21:31 nie, na razie stosuję protokół buhnera i polecane przez niego zioła. Nie znam się na ziołach więc póki co stosuję to co opisane przez innych i sprawdzone Odpowiedz Link
ninaspi Re: Łeb mi pęka 27.08.12, 21:40 Znowu nowy forumowicz, z jedną wypowiedzią na całym forum, reklamujący Biose. Sorry, ale jesteście tak natarczywi,że chyba przejdę na i-herb, bo zaczynam się bać Waszej firmy. Ból głowy może wystąpić po ziołach. Mam nadzieję,że z miesiąca na miesiąc będzie już tylko lepiej. Odpowiedz Link
alimbale Re: Łeb mi pęka 28.08.12, 08:55 Ja niczego nie reklamuję, ale sama jestem ciekawa. Chciałabym być w kontakcie z ludźmi biorącymi zioła z tego sklepu, ponieważ leczę się bez lekarza i sama podjęłam decyzję. Biorę zioła w ogromnych ilościach i płacę nie małe pieniądze, ale ciągle pozostaje we mnie wątpliwość, ponieważ jest co coś co kupuje nie w aptece i nie na receptę. Jeśli uważasz że robię reklamę to musisz być przewrażliwiona, ja najzwyczajniej w świecie proszę o opinię. Co więcej, nie pracuję w tej firmie. Samo wyciąganie takich wniosków bez pokrycia po jednej wypowiedzi podchodzi pod paranoje !!! Odpowiedz Link
ninaspi Re: Łeb mi pęka 28.08.12, 11:04 Tak...a świstak siedzi .... Sama kupuje zioła z wyżej wymienionej firmy. Przeraża mnie jednak to,że na tematych tych ziół najczęściej wypowiadają się osoby, które zakaładają nowe konto na gazeta.pl i ich dyskusje na tym forum kończą się na jednym, dwóch postach dot. biose. Nie wydaje Ci się to podejrzane? Mnie tak i tyle w temacie Pozdrawiam Paranoiczka Odpowiedz Link
qwerty090 Re: Łeb mi pęka 28.08.12, 19:48 alimbale napisał(a): > Ja niczego nie reklamuję, ale sama jestem ciekawa. Chciałabym być w kontakcie z > ludźmi biorącymi zioła z tego sklepu, ponieważ leczę się bez lekarza i sama po > djęłam decyzję. Biorę zioła w ogromnych ilościach i płacę nie małe pieniądze, a > le ciągle pozostaje we mnie wątpliwość, ponieważ jest co coś co kupuje nie w ap > tece i nie na receptę. Tak tak, wszyscy siedzimy w tym razem i to zwyczajne wątpliwości które dotykają człowieka kiedy leczy się ziołami Dziwne tylko że każdy z "was" ma potrzebę wspomnieć w swoim pierwszym (i zwykle jedynym) poście gdzie kupuje zioła... Owszem, leczenie alternatywne niesie za sobą pewne ryzyko, nie każdy do końca "wierzy" w zioła nawet kiedy sam zaczyna je brać i nie ma pomocy lekarza w razie niepokojących objawów. Ale kupowanie na kilku stronach i z wieelu różnych firm tych ziół, które poleca znany zielarz w swojej bodajże 7-letniej już książce która ma łącznie 70 opinii na amazonie US i UK i mnóstwo osób na ang-jęz. stronach potwierdza ich działanie (a w moim przypadku też 1 z mojego otoczenia) to trochę inna historia niż zamawianie wszystkiego od jednego producenta, który ma dość podejrzane praktyki reklamowe. Nie próbuj udawać, że nie widzisz różnicy... > Co więcej, nie pracuję w tej firmie. Od razu jestem spokojniesza. Odpowiedz Link
alimbale Re: Łeb mi pęka 29.08.12, 11:22 Ale mnie zaatakowałyście. Chyba sama zmienię sklep. Boję się kupować z Iherb bo tam są mniejsze dawki np. Japońskiego rdestu i nie wiem czy mam zamawiać tam podwójnie aby mieć pełną dzienna dawkę. poza tym nie wiem ile mogę zamówić max na jedną paczkę. To wszystko mnie trochę przeraza, Nie mam kiedy posiedzieć i zorganizować wszystkiego, potrzebuję pomocy kogoś kto mi powie jakie zioła tam najlepiej zamówić i w jakiej ilości, a takiej osoby nie znam. Czytałam tez o sklepie z samymi ziołami proszkowanymi, które można samemu kapsułkować i wychodzi taniej, bo perspektywa wydawania miesięcznie 1000 zł na leki przez rok jeszcze bardziej przeraża. Poszłam na łatwiznę. Słuchajcie, skontaktowałam się ostatnio z asystentem Buhnera i podobno podstawowy protokół się zmienił. Nie ma tam już Andrographisu, bo więcej jest po nim efektów ubocznych niż samego pozytywnego działania. Czy wiedziałyście o tym? Odpowiedz Link
damajah Re: Łeb mi pęka 29.08.12, 11:28 Myślę że większość o tym wie. Ale to chyba nie tak że nie należy go brać bo to jest skuteczne zioło. Po prostu nie każdy może go brać. Ja zamierzam spróbować i jeśli się uda - będę brać, jeśli nie - trudno. Podstawowy protokół to teraz chyba również żeńszeń w formie nalewki. Ja jeszcze nie wyczaiłam jak brać Sarsaparillę - czy na stałe czy tylko jeśli będę herxować to włączyć to zioło? muszę doczytać/dopytać Odpowiedz Link
damajah Re: Łeb mi pęka 29.08.12, 12:00 Jak długo bierzesz zioła z biose? Mnie też szczerze mówiąc trochę martwi to że osoby wypowiadające się pozytywnie mają krótki staż Bo oferta jest ciekawa tylko nie wiem - mają jakieś certyfikaty? Skąd wiedzieć że tam są faktycznie dobre zioła, z dobrych źródeł... Te z iherb (czy innych sklepów w USA - chodzi mi o znanych producentów) przynajmniej są sprawdzone przez wiele osób, mnóstwo opinii, sam buhner je poleca... Odpowiedz Link
damajah Re: to powyżej było do ninaspi 29.08.12, 12:13 opis w biose mają świetny ale na opisie się kończy. Tylko żadnych konkretów - z kim współpracują, jakieś certyfikaty, jakieś firmy konkretne, dostawcy ziół...nie wiem, ta stronka wygląda trochę tak jakby ktoś sobie manufakturkę niewielką prowadził niemal domową... Pisze że "rozpoczęło współpracę z liderem w produkcji naturalnych półproduktów dietetycznych i farmaceutycznych" ale nie pisze z jakim liderem... Wszystko ogólnikowe bardzo. Ale może więcej osób z nickami znanymi dłużej to bierze i jest ok? Odpowiedz Link
alimbale Re: to powyżej było do ninaspi 29.08.12, 12:24 Nie wiem, wiem że nie jestem w stanie dobrać sobie ziół bo sama nie wiem jakich, boję się ściągać ze stanów. To duże koszty. Staram się nie myśleć za dużo o tym co biorę bo w głowę można dostać, w najlepszym wypadku czarnych myśli biorę jakieś x zioło neutralne, w najgorszym wypadku biorę zioło które nie wiem, może powoduje jakąś szkodę... A najgorsza myśl to że bierzesz świństwo niewiadomego pochodzenia rok czasu , 4 cholerne razy dziennie po garści by móc załapać się na ostatni dzwonek i może urodzić dziecko, a tu dostajesz jakieś trawsko które być może jest wkładane na zmyłkę. Więc nie myślę za często i stawiam wszystko na jedna kartę. Czasami tylko jak mam chwilę w pracy nachodzą mnie myśli i wtedy np, czytam forum, pisze do Buhnera. Odpowiedz Link
damajah Re: to powyżej było do ninaspi 29.08.12, 12:33 sprowadzenie ziół ze Stanów nie było trudne. Dla mnie było trudne zrozumienie co mam zamówić ponieważ byłam wtedy w kiepskim stanie i mój umysł totalnie odmawiał współpracy, czytania ze zrozumieniem również Ale jak załapałam na czym polega protokół, w wątkach innych leczących się oraz na stronie buhnera znalazłam jakie zioła zamówić to samo zamówienie i sprowadzenie było już łatwe. Wchodzisz do sklepu, klikasz w to co chcesz, płacisz kartą, wybierasz dostawcę i tyle. Potem jeszcze mały problem bo bybrałam DHL a oni jak się okazało biorą prowizję od odprawy i chyba z zasady kierują do odprawy sami co się da... Bo ja zamówiłam przecież poniżej 150 euro (co jest zwolnione z Cła automatycznie) a i tak miałam odprawę. I co? Cła mi nie przyznali, podatek 34 zł (malutko) a prowizja dla DHL - ponad 70zł dodatkowo. Ale mimo tego paczka przyszła w niecały tydzień i już zabieram się za zamawianie następnej. Tylko żeńszeń postaram się robić sama. Odpowiedz Link
alimbale Re: Łeb mi pęka 29.08.12, 12:14 Dwa miesiące, jeden miesiąc 4 podstawowe zioła, potem pełen protokół. Nim kupiłam, zadzwoniłam do Stowarzyszenia aby podpytać - nie wiedzą czy kupować bo nie wiedzą skąd zioła, umówiliśmy się na wysyłkę ziół na testy do zielarza, ale jeszcze tego nie zrobiłam, bo urwał się kontakt. Dzwoniłam do Biose o kontakt do kogoś kto bierze. Dostałam, ale nie sprawdzę z kim gadałam. Stwierdziłam że postawię na jedną kartę i zaczęłam brać. Teraz jestem w kontakcie z asystentem Buhnera i napisał mi: Hi Wiktoria, I have never been contacted by this shop as far as I remember. I cannot tell the origin of his herbs from the link you gave me. Can you ask him where he gets his herbs? Please note that andrographis is no longer a part of the core protocol. The updated core protocol can be found on the homepage of the site here: buhnerhealinglyme.com/. Best, Julie Jeśli Biose skontaktuje sie z Buhnerem i poda mu dokumenty zakupu ziół, czyli skąd kupuje Buhner da znać czy zioła są sprawdzone. Nie wiem czy mam herksy ale czuję się lepiej. Nie jestem zmęczona, nic mnie nie boli, kostki nie skrzypią. Raz miałam nagły ból w ramieniu i dwa dni nie mogłam poruszać ręką (pierwszy raz w życiu coś takiego miałam) martwi mnie że nie mam tradycyjnych herksów ale co właściwie zabija krętki, podobno Andrographs ale Buhner już go nie poleca. Co więcej, Borelioza to pikuś bo możemy mieć inne świństwa i jak ich nie podleczymy, boreliozy nie podleczymy, bo prawdopodobnie nie ma szans wyleczyć się z tej cholernej choroby! Można ją jedynie podleczyć... Odpowiedz Link
damajah Re: Łeb mi pęka 29.08.12, 12:24 Dzięki za odpowiedź. Będę próbowała się dowiedzieć jakich mają dostawców i napiszę do Buhnera też. W sumie biose powinno być zainteresowane uzyskaniem pozytywnej opinii, udostepnienim info o dostawcach i z kim współpracują... Ja się obawiam ponieważ każdy może założyć firmę, zamówić opakowania, i ładować do nich jakieś chińskie świństwo wyrosłe nie wiadomo na czym a kupione za marne grosze. Ja absolutnie nie twierdzę że Biose tak robi ale nie ma tam żadnego potwierdzenia, choćby skąd biorą surowce (że napisali że od dobrych dostawców to fajnie ale każdy może tak napisać) Jakieś referencje by im się przydały... Odpowiedz Link
damajah Żeńszeń rządzi! 29.08.12, 11:10 Jestem pod wrażeniem i doskonałym wpływem nalewki. Naprawdę czuję się o wiele wiele lepiej a nalewka działa jak 3x mocna kawa tylko bez efektów ubocznych. Bardzo trzeba pilnować żeby nie zażyć za późno bo pół nocy z głowy. Od kilku dni chodzę jak nakręcona, sprzątam zaległe kąty (nie znoszę bałaganu a niestety jak mnie fizycznie powala to nie jest tak posprzątane jak lubię mimo że mąż bardzo dzielnie robi wszystko w domu sam z pomocą naszej starszej jak mnie powala) poza tym normalnie pracuję a wieczorem jeszcze latam ze szmatką bo muszę nadmiar energii zużyć )) Odmiana to OGROMNA biorąc pod uwagę że niedawno leżałam po pół dnia albo i dłużej i na nic nie miałam siły Odpowiedz Link
alimbale Re: Żeńszeń rządzi! 29.08.12, 11:13 Czy mogę wiedzieć czy nalewkę robisz sama? Odpowiedz Link
damajah Re: Żeńszeń rządzi! 29.08.12, 11:20 Na razie mam z iherb - zaczynam drugą buteleczkę. Zamówiłam świeży korzeń, powinien dzisiaj przyjść i będę robić sama bo tego dużo idzie i z iherbu za drogo wychodzi. Mój mąż jest też bardzo zainteresowany nalewką tylko chyba dla niego zrobimy słabszą a dla mnie mocniejszą. Zastanawiam się czy dla mnie robić 2:1 czy 1:1. Z uherb jest 2:1 i daje kopa świetnego (3x po łyżeczce od herbaty piję i chodzę nakręcona cały dzień) Będę doczytywać i "doktoryzować" się wraz z mężem w nalewkach jak przyjdzie korzeń - chciałabym to zrobić dobrze żeby nie zmarnować i żeby działało, na razie jeszcze nie wiem jak ale jak ustalimy jak robimy to napiszę i napiszę jak efekty. Odpowiedz Link
alimbale Re: Żeńszeń rządzi! 29.08.12, 11:26 A gdzie mogę zamówić korzeń, a bierzesz kolagen? Odpowiedz Link
damajah Re: Żeńszeń rządzi! 29.08.12, 11:32 kolagenu nie biorę - ale pewnie dojdę i do tego. Żeńszeń zamówiliśmy pierwszy raz, mąż znalazł coś takiego: www.zenszen.com.pl/ bo dla nas ważne żeby było to z hodowli eko z certyfikatem a tam piszą że mają (muszę zaufać, nie sprawdzę wszystkiego) PS: wiecie że na forum jestem długo i nie roznoszę żadnych reklam Nie wiem czy ten żeńszeń powyższy jest ok, pierwszy raz zamawiamy Odpowiedz Link
alimbale Re: Żeńszeń rządzi! 29.08.12, 11:41 Tymianek jest teraz polecany przez Buhnera. Podobno tez działa na krętki. Czy powiesz mi jak zrobić samemu nalewkę z tych korzeni? Odpowiedz Link
1.teresa Re: Żeńszeń rządzi! 30.08.12, 00:04 www.zenszen.com.pl/ kupowałam u nich nalewkę i świeży na nalewkę. Odpowiedz Link
ola25 Re: Żeńszeń rządzi! 30.08.12, 12:33 Teresko, czy oni teraz nie mają nalewki? Czy ja nie mogę znaleźć? Odpowiedz Link
1.teresa Re: Żeńszeń rządzi! 30.08.12, 16:55 Kupowałam ten; www.zenszen.com.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=56:wiey-esze-nalewka-750-ml&catid=35:swiezy&Itemid=54 to było rok temu w ich sklepie koło Lublina. Obecnie piję nalewkę z Herbapolu w Krakowie. Odpowiedz Link
1.teresa Re: Żeńszeń rządzi! 30.08.12, 16:57 www.zenszen.com.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=54:wiey-esze-nalewka-100ml&catid=35:swiezy&Itemid=54 Odpowiedz Link
aqarel Re: Żeńszeń rządzi! 30.08.12, 14:25 damajah napisała: > kolagenu nie biorę - ale pewnie dojdę i do tego. > Żeńszeń zamówiliśmy pierwszy raz, mąż znalazł coś takiego: www.zenszen.com.pl/ bo dla nas ważne żeby było to z hodowli eko z certyfikatem a tam piszą że mają (muszę zaufać, nie sprawdzę wszystkiego) > > PS: wiecie że na forum jestem długo i nie roznoszę żadnych reklam Nie wiem c > zy ten żeńszeń powyższy jest ok, pierwszy raz zamawiamy Tam zamawiałem, sprzedawca rozgarnięty. Wczesną wiosną nie przyjął zamówienia bo ziemia była zmarznięta, przy kolejnym zamówieniu powiedział że przesyłka wyjdzie później bo zostały same małe korzenie...dla mnie było bez znaczenia i tak szły na nalewke. Pierwszy raz zamawiałem przez allegro potem telefonicznie, przesyłki za pobraniem. Odpowiedz Link
pies_z_laki_2 Re: Żeńszeń rządzi! 30.08.12, 13:13 > damajah napisała: > Na razie mam z iherb - zaczynam drugą buteleczkę. Podlinkujesz? Proszę Opis (po polsku, dokładny, krok po kroku!) procedury zamawiania czegokolwiek z iHerbu znajdziecie tutaj (autor: raf.99, ostatnia aktualizacja: styczeń 2012, dzięki serdeczne za tyle pracy za free ): Zamawianie ziół Buhnera - krok po kroku - docs.google.com/document/d/13kfoDM-8Z05Avr1wIYbYwDACe2OGEW2KN-2CYMcvpWc/edit?pli=1 Odpowiedz Link
damajah Re: Żeńszeń rządzi! 30.08.12, 14:28 Ja mam ten: www.iherb.com/Herb-Pharm-Eleuthero-Alcohol-Free-1-fl-oz-29-6-ml/10574 Czyli nawet nie 2:1 a 1,25:1, bezalkoholowy Ale zamówię teraz mocniejszy: www.iherb.com/Herb-Pharm-Eleuthero-1-fl-oz-29-6-ml/13131 (nalewka mi się będzie robić chyba 4 tygodnie więc dzisiaj zamawiam jeszcze ze dwie buteleczki żeby mieć do tego czasu, zamawiam też następne zioła) Odpowiedz Link
aqarel Re: Żeńszeń rządzi!-nalewka 30.08.12, 14:46 Bardzo dobrze, że "łeb nie pęka" !!!! Nalewka...smacznego zdrowia. Nalewka i intrakt środek adaptogenny Odpowiedz Link
damajah Re: Żeńszeń rządzi!-nalewka 30.08.12, 18:47 aqarel czy ty robisz nalewkę 1:3 (tak jak w linku który przesłałeś)? Moja nalewka z iherb to 1,25:1, Buhner pisze że również ta 2:1 dla mocniej chorujących jest ok a 1:1 wręcz powinna być stosowana. Wraz z żeńszeniem który zamówiłam przyszedł opis wykonania nalewki, 30g na 0,25 płynu. czyli prawie 1:1 (z matematyki jestem słaba) ja pomyslałam że zaleję to co mam (32g) ćwiartką - napiszesz mi jak ty to robisz? I czy korzeń musi być zmielony (nie mam za bardzo czym zmielić) czy wystarczy drobno pokroić? Odpowiedz Link
damajah Re: Żeńszeń rządzi!-nalewka 30.08.12, 18:57 yy, trochę zgłupiałam teraz, przeczytałam jeszcze raz - 1 część zmielonego surowca znaczy się chyba nie korzenia? Korzeń=surowiec? Mój mózg jest za wolny Odpowiedz Link
pies_z_laki_2 Re: Żeńszeń rządzi!-nalewka 31.08.12, 22:43 Zmielony surowiec to np. zmielony korzeń chrzanu, zmielony korzeń pietruszki, albo zmielony korzeń żeńszenia. Równie dobrze surowcem mogą być liście, albo owoce, czy pestki, albo kora. Ale ty masz korzeń żeńszenia, dlatego dla ciebie surowcem będzie żeńszeń. Odpowiedz Link
aqarel Re: Żeńszeń rządzi!-nalewka 31.08.12, 23:48 Dokładnie tak ja napisał pies_z_laki_2 ja świeży korzeń rozdrabniam,przeciskam praską do czosnku i zalewam alkoholem 1:1 Odpowiedz Link
damajah Re: Żeńszeń rządzi!-nalewka 03.09.12, 16:40 1:1 to znaczy np 30g surowca na 30ml płynu? Nie bardzo wiem jak przeliczać mg i ml i jak się do tego ma % wódki... Ile ml wódki 40% wlać do 40g żeńszenia żeby uzyskać 1:1? pomóżcie proszę Odpowiedz Link
damajah Nalewka się robi 12.09.12, 12:23 Ale jak przeliczyłam wszystko to jednak nie widzę korzyści finansowej...ok 40g żeńszenia kosztowało mnie ok 100zł, jak sądzę będzie z tego z 80ml nalewki ale słabej bo 1:2 (w końcu tak się zdecydowaliśmy zalać, to będzie nalewka dla męża a ja zamówiłam z iherb 2:1) Gdybym chciała zrobić 1:1 to za tą stówkę mam 40ml nalewki 1:1. 29ml nalewki 2:1 kosztuje 11$ więc po prostu wychodzi podobnie cenowo a nie ma roboty i nalewka jest pewna (kopa daje niesamowitego, jestem fanką żeńszenia ogromną) Odpowiedz Link
alimbale Re: Nalewka się robi 12.09.12, 12:58 Pisałam ci że chcę zrobić podobną nalewkę sma. Prawdę powiedziawszy biorę żeń-szeń od 1,5 miesiąca. Początkowo miesiąc 2 tabletki 3 lub 4 razy dziennie. Jednak nie czułam efektu w ogóle. Od dwóch tygodni zwiększyłam dawkę do 3 x 4 żeń-szenia i wow, efekt jest. Podniosło mi się chyba ciśnienie. Mam pełno energii, chce robić wszystko. Poprawił mi się humor. Od dwóch tygodni nie biorę też Andrographisu, ale zauważyłam że jest on reklamowany w radiu w jakimś suplemencie diety ... To jest on szkodliwy czy nie, już sama nie wiem, Buhner już nie zaleca ze względu na szkodliwość. Odpowiedz Link
damajah Re: Nalewka się robi 12.09.12, 14:55 nalewkę robi się tak (mam nadzieję że finalnie dobrze to zrozumiałam) : np. 30g świeżego korzenia (zmielonego, zgniecionego, drobno pokrojonego) na 30 ml alkoholu 40%, przy 50g - 50ml itd Wtedy jest 1:1. Ja zrobiłam 1:2 (dla męża właściwie bo on może słabszą pić a nie opłacało się robić 1:1, za duży koszt...) Ja dla siebie zamówiłam dużo nalewki z iherbu Odpowiedz Link
damajah objawy 29.08.12, 11:17 biore nie pełne dawki i nie wszystkie zioła ale poprawę widzę. Nie wiem - może to teń żeńszeń tak mnie na nogi stawia. Drętwienia kończyn są ale mniejsze i tylko w nocy, bóle głowy zmniejszyły się i tylko wieczorem jak się położę już, krzyże prawie ok, lekko pobolewa ale normalnie wstaję, normalnie chodzę i bardzo dużo robię fizycznie, kark zupełnie normalny, lekko trzeszczy ale nie boli i nie mam już wrażenia że zgiąć go nie mogę. Stawy dokuczają najbardziej - głównie stopy i kostki oraz dłonie i nadgarstki czyli to co mam od lat z przerwami. Ale wszystko do wytrzymania. Od dzisiaj wskakuję znowu na Stepper a w weekend znowu na rower (jestem zdania że ruch bardzo pomaga w boreliozie, tylko niestety jak człowieka powali mocno to cholerka spacer staje się za dużym wyzwaniem...ciężko mówić o rowerze jak człowiek cały mokry po przejściu do kibelka i z powrotem do łóżka a miałam takie stany w ciągu ostatnich 2 miesięcy dwa razy po parę dni) Jest wiec lepiej z czego się cieszę Myślę że jutro dołożę trzeci Resveratrol i znowu poczekam parę dni. Najbardziej boję się Adrographis ale w końcu muszę dołożyć i to. Odpowiedz Link
alimbale Re: objawy 29.08.12, 11:37 Moje objawy to bóle stawów, głowy i mętlik w głowie, zmęczenie i senność od rana. Mam boreliozę chyba bardzo długo bo mam: męty w ciałku szklistym, trzeszczenie kostek przy każdym kroku, jak jakiś cholerny kościotrup miałam endometriozę ( prawdopodobnie na 90 % borelioza ją powoduje), no i staram się o dziecko 5 lat bez skutku i ostatnio poroniłam - borelioza powoduje bezpłodność i poronienia. Nigdy tego nie leczyłam bo myślałam że tak już mam,ale kiedy roczne invitro nic nie dało a test wyszedł pozytywnie, powiedziano mi że jedynym wyjściem jest to podleczyć. Antybiotyki w bardzo dużych dawkach (9 tabletek minimum dziennie) po 5 miesiącach nic nie zmieniły, tylko wyjałowiły, więc przeszłam na zioła. Nigdy nie miałam stanów krytycznych jak inni, chyba organizm dawał radę. Leczę to ponieważ bardzo chcę mieć dzieci. Odpowiedz Link
yollum Re: objawy 29.08.12, 13:44 damajah, na drętwienia (u mnie też na tiki mięśniowe) doskonale działa witamina B complex, łykana 3 razy dziennie. Sam stosuje zioła już ponad rok a diametralną poprawę poczułem zaledwie po 2 tygodniach pełnych dawek, resztę objawów staram się zwalczać innymi metodami (skurcze, drętwienia - wit. B, bóle stawów - lekami przeciwzapalnymi + protokołem na kolagen) Historia mojej choroby forum.chlamydioza.pl/viewtopic.php?t=1466&sid=347667ae585fa9ea792f59dd4eb546f6 Odpowiedz Link
damajah Re: objawy 29.08.12, 14:14 dzięki, poczytam, zastanowię się nad włączeniem wit b i kolagenu Odpowiedz Link
ulaluki0 Re: objawy 29.08.12, 16:28 Jak pisałam, brałam biose, zamówiłam z iherb, napiszę czy czuć zmianę. Ja leczyłam się dwa razy po 1 miesiącu antyb państwowo, dużo pomogło. Moje objawy to głównie bóle głowy, oczu, szyi i zębów. cała głowa zatem. Poza tym normalnie funkcjonuję, tylko jeszcze zmęczenie. Powiedzcie mi, jak wy dajecie radę te kapsuły łykać? Stają mi w gardle. wysypałam je, zrobiłam roztwór, ale to jest znowu bardzo niedobre. Jakie suplementy bierzecie? Odpowiedz Link
ulaluki0 Re: objawy 29.08.12, 16:40 ja mam kapsułki, na dodatek duże. Teraz zamówiłam tabletki. Odpowiedz Link
damajah Kolagen 12.09.12, 12:18 Ponieważ dokuczają mi stawy (bolą i trzeszczą) zastanawiam się nad tym kolagenem. Wiem że w książce jest opisany schemat ale ilość kolejnych leków trochę mnie przeraża. Zastanawiam się czy nie można samego kolagenu brać? Na forum wyszperałam to: www.lekolandia.pl/colafit-60-kostek-p-2185.html doradzi mi ktoś doświadczony? Z aktualności - dzisiaj pierwsza tabletka andro. Reszta 3x4+suplementy. Mam problemy z boleściami brzucha ale niezbyt silnymi (okolice żołądka), zgaga, trochę mdłości - zwłaszcza tuż po łyknięciu kompletu kapsułek i tabletek. Ale wszystko do zniesienia. Objawy mam lekko mniejsze za to dużo więcej energii, siły i dużo lepiej psychicznie. Ogólnie mózg mi o wiele wiele sprawniej działa i tu widzę największy postęp jak na razie. W nocy miewam jakieś niby herksy ale takie paro godzinne i przechodzi (bardzo się pocę, czuję się bardzo zdenerwowana, objawy się nasilają, mam mdłości) Odpowiedz Link
dx771 Re: Kolagen 12.09.12, 12:44 damajah napisała: > Ponieważ dokuczają mi stawy (bolą i trzeszczą) zastanawiam się nad tym kolagene > m. Wiem że w książce jest opisany schemat ale ilość kolejnych leków trochę mnie > przeraża. Zastanawiam się czy nie można samego kolagenu brać? > Na forum wyszperałam to: > www.lekolandia.pl/colafit-60-kostek-p-2185.html > doradzi mi ktoś doświadczony? Ja najbardziej chwalę ten z iHerb typ 1&3 Odpowiedz Link
alimbale Re: Kolagen 12.09.12, 12:53 Ja biorę jedną lub dwie tabletki dziennie kolagenu. Nie wiem czy mi pomaga, na razie trzeszczą mi stawy mniej. Na pewno już nie trzeszczy mi żuchwa. podobno trzeba brać miesiąc a potem miesiąc przerwy. Ważne jest by brać kolagen a nie coś pochodnego. Odpowiedz Link
damajah Re: Kolagen 12.09.12, 14:57 jaki kolagen bierzesz? Z iherbu na razie nie będę ściągać bo nowa dostawa właśnie mi się odprawia więc następne zamówienie będę robić dopiero za miesiąc. Może coś dostępnego w PL zażywasz? Odpowiedz Link
alimbale Re: Kolagen 12.09.12, 15:39 Collaflex jest dobry i dostępny w aptece. Z iherbu kolagenu nie trzeba sciągać, bo to akurat u nas mają. Odpowiedz Link
damajah Wzdęcia i bóle żołądka 12.09.12, 19:15 mnie męczą. Może jeszcze ktoś doradzi jak sobie z tym radzić? Może coś osłonowo na żołądek? Mam zgagę a od 2 dni boli mnie w okolicach żołądka, dzisiaj po andro pół godziny nie byłam w stanie nic robić tylko leżeć zwinięta bo tak bolało (na środku - żołądek? woreczek?) Mdłości i zgagę przeżyję ale brzuch się robi jak balon i booooli Odpowiedz Link
alimbale Re: Wzdęcia i bóle żołądka 13.09.12, 08:47 Może zaczyna ci się grzybica jelit. Powinnaś zastosować probiotyk. Ja jak mam bóle żołądka, ostatnio obiadu nie mogłam zjeść, nie mam apetytu, zaczęłam znów stosować Multilac który ma szczepy różnych bakterii potrzebnych w jelicie. Jedna kapsułka dziennie z jogurtem wystarczy, ale sam fakt brania tyle tego wszystkiego w rożnych porach dnia trochę mnie dobija... Jeśli jednak to nie pomoże, to zmniejsz dawki. Ziołą nie działają jak antybiotyki, gdzie jak pominiesz dawkę albo zmniejszysz to choroba wróci. Musiałabyś przestać brać przez miesiąc. Odpowiedz Link
marysi4 Re: Wzdęcia i bóle żołądka 13.09.12, 09:40 Jedna kapsułka probiotyku dziennie to zdecydowanie za mało! Zwłaszcza takiego jak Multilac, który zresztą jest synbiotykiem. Poza tym i tak zawiera martwe kultury bakterii, nie czarujmy się. Jedynym sensownym probiotykiem w Polsce jest Lakcid, można też ściągnąć Optimę z USA (nadchodzą chłodne dni - idealne na transport Optimy, którą przechowuje się w lodówce, podobnie jak Lakcid). Poleca się oczywiście spożywać z jogurtem naturalnym lub maślanką. Dodatkowo można kupić jakiś preparat z inuliną, np. topinambur - stanowi pożywkę dla pożytecznych bakterii. Można to zastąpić cebulą, może być gotowana, ale nawet 2 dziennie. Odpowiedz Link
damajah Re: Wzdęcia i bóle żołądka 13.09.12, 10:27 cebule uwielbiam surową, mogę spokojnie zjeść 2 dziennie albo i więcej - z sałatkami albo na chleb Dzięki za porady, idę do apteki w takim razie po probiotyki no i cebulkę będę wcinać Odpowiedz Link
marysi4 Re: Wzdęcia i bóle żołądka 13.09.12, 11:05 No to jak już radzę w temacie naprawiania układu pokarmowo-wydalniczego, to polecę jeszcze odwar na wyleczenie zdewastowanej antybiotykami śluzówki żołądka i jelit: Wieczorem: 5 gram porostu islandzkiego i 5 gram korzenia prawoślazu (ok. 2 łyżki każdego) zalać 1,5 szklanki przegotowanej ciepłej wody i pozostawić na noc do maceracji. Rano: 2 łyżki porostu islandzkiego zalać w garnku dwoma szklankami wody i gotować ok. 10 minut. Potem dodać łyżkę siemienia lnianego i jeszcze trochę gotować, tak żeby za bardzo nie zgęstniało. Odstawić na 15 minut pod przykryciem. Oba roztwory przecedzić i połączyć. Pić pół godziny przed posiłkiem. Taka porcja wystarcza na jeden dzień. Przechowywać najlepiej w lodówce. Pozdrawiam Odpowiedz Link
margolcia_63 Re: Wzdęcia i bóle żołądka 13.09.12, 11:34 O, jeżu malusieńki! Cebula na podrażniony żołądek? Adrographis rozwala zwłaszcza ukł. o trawienny, o sercu nie wspomnę. Cościk wyczytałam, że nawet sam Buhner od niego odchodzi. Chcesz się zabić? To są przyjemnejsze sposoby! A dla mnie jest jeden probiotyk, po nazwą Probacti4. Się kupuje w zaufanej aptece i trzyma w lodówce. Największy szkopuł z probiotykami jest by właściwe bakterie zasiedliły właściwe odcinki przewodu pokarmowego i to są bakterie rodowe, a nie z Ameryki. Sorki, ale nie wytrzymałam. Odpowiedz Link
damajah Re: Wzdęcia i bóle żołądka 13.09.12, 13:18 Margolcia nie przesadzaj. Andrographis jest mocnym ziołem i z tego co wyczytałam dosyć skutecznym w walce z BB. Tylko nie każdy może je zażywać i tyle (wysypki, problemy żołądkowe, faktycznie możliwe problemy z sercem - ale nie u KAŻDEGO to tak działa!) Czytałam sporo odpowiedzi buhnera odnośnie tego zioła na jego stronie, mam wrażenie że zdając sobie sprawę z możliwych skutków ubocznych wywalił to z core protocole i teraz poleca na zasadzie: jeśli dobrze tolerujesz to zażywaj, jeśli źle to odstaw. Ja próbuję, na razie 3x1. Pierwszy dzień był paskudny, noc nienajlepsza (m.in. obudziłam się z uczuciem paniki i jak to zwykle u mnie - duszności, szybkie tętno, poty, ale nie muszę brać Adrographis żeby to mieć, bywa i bez żadnych leków i ziół, myślę że to zwadzięczam albo bb albo nerwicy) i miałam chyba wreszcie prawdziwego herksa (dreszcze, uczucie jakbym miała ciężką grypę, boleści wszystkiego) Ale dziś obudziłam się i jest o niebo lepiej - zażuwam to ziele zagryzając chlebkiem przed i po kanapka samego chleba i muszę przyznać że nie boli mnie ani żołądek ani nie mam zgagi! Oddzieliłam też zioła pół godzinną przerwą i wszystko zażywam popijając bardzo obficie wodą i zagryzając chlebem. Najpierw chlebek - koci pazur (4) i suplementy i chlebek, po pół godzinki chleb - rdest (4) -chleb i na koniec 1 tabletka Adrographis z dwoma małymi kromeczkami. I czuję się najlepiej od kilku dni! Zabijać się więc nie zamierzam (jak będę mieć akcje sercowe czy skórne to odstawiam andro) zamierzam zapodać jeszcze ten aloes jak tylko będzie dostępny w sklepie w którym chcę o kupić (połowa września czyli za jakieś 2 dni) Odpowiedz Link
damajah Re: Wzdęcia i bóle żołądka 13.09.12, 13:24 nie obraź się margolcia Po prostu ja jestem zdesperowana i sięgnęłabym po najmocniejsze środki żeby to cholerstwo wybić a czytając co pisze buhner to chyba trzeba rozważyć skutki uboczne i korzyści. I brać lub nie w zależności od tego co przeważa (korzyści to muszę brać na wiarę a skutki uboczne odczuwam lub nie) Może się mylę Rozmyślam od rana co z tym ziołem zrobić. Odpowiedz Link
margolcia_63 Re: Wzdęcia i bóle żołądka 13.09.12, 15:46 Nie mam powodu się obrażać, bo masz wolną wolę. Przede wszystkim zdecyduj się, czy protokół Buhnera Ci pomaga, czy nie? Ja bym powiedziała, że nie! Ale ja nie ziołowa jestem, i to chyba coraz bardziej. Odpowiedz Link
damajah Re: Wzdęcia i bóle żołądka 13.09.12, 17:58 Nie mogę powiedzieć czy mi pomaga bo stosuję go zaledwie ze trzy tygodnie! Powiem za kilka miesięcy, również w oparciu o wyniki badań które zamierzam powtarzać co 3 mies (obecne wyniki mam wysokie i zwykła Ellisa wychodzi mi za każdym razem podobnie więc w moim przypadku testy działają i nie mam problemów z wykrywaniem) . Z pewnością mam coś co przypomina herksy (czyli coś się dzieje, choć nie jest to tak rozwalające jak przy abx) ale poza nimi objawy złagodniały, najlepiej się czuję jak minie herks co mi bardzo przypomina czasy z abx. A poza tym jaką mam alternatywę? Nie robić nic lub wrócić do abx które nic mi nie dały a rozwaliły moje zdrowie tak że ostatnie 1,5 roku poświęciłam na wychodzenie z tego? Mogę powiedzieć że żeń-szeń mi pomaga BARDZO. Przez ostatnie parę dni nie miałam bo mi się skończył ale doszła nowa dostawa (tym razem zamówiłam dużo) i już po pierwszych dwóch dawkach odżyłam niesamowicie. Co do reszty to się okaże za kilka mies - myślę że min. 8 ale pewnie dłużej. W porównaniu z tym co się ze mną działo po abx to skutki uboczne ziół to pikuś (trochę bólu głowy który przeszedł mi już całkowicie i trochę bólu żołądka i wzdęć z czego żołądek dał mi dzisiaj spokój, być może to kwestia zmiany sposobu zażywania ale nie mam ani zgagi ani boleści. Margolciu ja wierzę w naturalne sposoby leczenia, na abx się już przejechałam i jest to dla mnie ostateczność żeby do nich wracać (obym nie musiała) Odpowiedz Link
damajah Aloes 13.09.12, 10:57 Grzebałam w necie i wyczytałam że sok z dzikiego aloesu "Łagodzi zgagę, wzdęcia, zaparcia i biegunki. w przeciwieństwie do lekarstw nie rozleniwia jelit", "Zapobiega rozwojowi bakterii, które wywołują stany zapalne układu pokarmowego", "Łagodzi zaburzenia pracy jelit", "Oczyszcza jelita" "Pomaga w zaburzeniach pracy jelit", "Zapobiega owrzodzeniu żołądka i dwunastnicy" itp (przepraszam za przeklejanie tekstów ze sklepu) Nie wiem czy ktoś stosował ale spróbuję i napiszę jak podziałało Odpowiedz Link
mab62 Re: Aloes 13.09.12, 12:40 Jeżeli bierzesz Andrographis,to nie polecam włączenia Aloesu. Może nastąpić interakcja.Buhner o tym pisze. Dr.Buhner ostatnio zaleca Andrographis tylko w wyjątkowych przypadkach (np.nietolerancja Cat's Clow,gdy zmuszeni jesteśmy sięgnąć po Red root). Proponuję rezygnację z Andrographisu i poobserwowanie organizmu. Zioła to "ciężka artyleria" .Margolcia ma rację potrzeba dużej wiedzy na temat interakcji. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
damajah Re: Aloes 13.09.12, 13:21 oo, nie wiedziałam! Dzięki za ostrzeżenie. Nie wiem co z tym Andrographis Ja mam już tak dość chorowania i leczenia się (5 lat odkąd wiem i się leczę) że wolałabym wytoczyć ciężkie działa nawet za cenę złego samopoczucia... A jeśli mnie nic złego się dziać nie będzie? Na razie 1 tabletka 3x dziennie i dzisiaj po zmodyfikowaniu sposobu zażywania (podczas posiłku i w oddaleniu od reszty) żołądek nie boli mnie kompletnie (wszystkie zioła teraz oddzielam i zgryzam , przedtem zażywałam na raz i bez jedzenia) Sama już nie wiem co z tym zrobić... Odpowiedz Link
mab62 Re: Aloes 13.09.12, 18:55 ..co zrobić? Ja zaczęłabym od uszczelniania jelit,czemu nie przeszkadza ziołoterapia. Można łączyć uszczelnianie jelit i zioła Buhnera.Nie zauważyłam u siebie interakcji. Jest wątek na forum (minimum to :cynk,l-glutamina,enzymy trawienne). Wtedy..."ciężka artyleria" ,jest lepiej tolerowana przez brzuch. Obecnie biorę:3 abx-y+ 6 ziół buhnerowskich+wspomagacze.O problemach z brzuchem,przerostem Candidy -zapomniałam całkowicie. Też marzę o powrocie do całkowitej sprawności. Niemniej,u mnie za dużo już pozostałości,zbyt późno postawionej diagnozy. ...co do szybkości...czasem watro zwolnić. Powodzenia w leczeniu ziołami. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
ola25 Re: mab62 14.09.12, 09:50 Czy mogłabyś dać namiary jakie konkretne: cynk,l-glutamina,enzymy trawienne mają być. Czy jakichś szczególnych firm? Gdzie kupujesz? Please... Odpowiedz Link
pies_z_laki_2 Re: mab62 14.09.12, 12:51 Ola, zerknij tu: - forum.gazeta.pl/forum/w,26140,138454304,138454304,Uszczelnianie_jelit_.html Odpowiedz Link
damajah Adrographis 16.09.12, 21:17 to zioło sobie odpuszczam. Zwiększę dawki pozostałych do 4x4 Nie chodzi nawiet o żołądek bo ten się jakoś uspokoił i tu raczej winowańcą był Resveratrol i najwyrażniej się przyzwyczaiłam ale po prostu zaczęłam mieć problemy z sercem po parę razy w ciągu dnia (nerwówa, takie napady typu walenie serca b. szybkie i nierówne, słabo mi sie robiło przy tym i źle się oddychało, znając mnie połowa z tego to panika ale na tyle stresujace że dałam spokój) Ale ogólnie lepiej - zauważyłam że mi kończyny naprawdę nie drętwieją tak, w nocy nie oblewam się potami a co najważniejsze mój mózg zaczął wracać do formy co mnie ogromnie cieszy i myślę ze to zasługa żeń-szenia - ten korzeń naprawdę ma MOC Jak znajdę jutro czas to się zdoktoryzuję nad tym uszczelnianiem jelit i kolagenem i wit b i zakupię i dołączę do mojego super-zestawu Wiecie co - odżyłam psychicznie dzięki tym ziołom. Nie mam 100% pewności że mi to pomoże ale wierzę że szansa jest duża. W każdym razie coś robię, cieszę się że żołądek się uspokoił i serducho (to ostatnie mi dokuczało już wcześniej, przed ziołami i to coraz mocniej, na ziołach się ewidentnie uspokoiło, na andro się rozszalało a teraz znowu dużo lepiej), z głową o niebo lepiej (bóle z początku ziołowania są wspomnieniem ale chodzi mi o funkcjonowanie mózgu, jest ZANCZNA poprawa) Naprawdę czuję się lepiej! Odpowiedz Link
glowa_do_gory Terapia Gersona - prośba o kontakt 05.10.12, 20:18 Damajah - czy moge Cię prosic o kontakt w sprawie terapii Gersona? Chodzi mi o ewentualne znalezienie osób, które z powodzeniem stosowały tę terapię, zwłaszcza w leczeniu nowotworów. Z góry dziękuję! glowa_do_gory@gazeta.pl Odpowiedz Link
damajah Re: damajah, moje leczenie ziołami Buhnera 11.10.12, 14:47 leczenie trwa nadal, nie wiem z jakim skutkiem, mam nadzieję że dobrym. Niestety dopadła mnie znowu depresja i to z takim nasileniem jakiego dawno nie miałam. Aż do tego stopnia że nie mam siły dosłownie na nic, zmuszam się do zażywania leków i spałabym cały dzień. Zaczynam zawalać pracę zawodową, dom gdyby nie mąż wyglądałby jak po wojnie. Cholera idę do psychiatry jutro. Chyba nawet zgodzę się na leki (byle nie takie co powodują tycie) Dzisiaj będę szukać po książce i necie czy są jakieś przeciwwskazania na łączenie ziół z lekami typu Fluoksetyna (wyczytałam że po tym się nie tyje, ja tycia nie przeżyję już) Odpowiedz Link
maleoobeauty Re: damajah, moje leczenie ziołami Buhnera 11.10.12, 14:55 ...lepsza od fluoksetyny jest paroksetyna - bezpieczniejsza. Żeń-szeń już nie pomaga?? Pozdrawiam Odpowiedz Link
damajah Re: damajah, moje leczenie ziołami Buhnera 11.10.12, 15:57 od kilku dni nic mi nie pomaga, wpadłam w taką depresję że nawet leków nie zażywam regularnie, żeń szenia nie wzięłam drugi dzień, idę zażyć - zapominam . Ale u mnie więcej problemów niż sama borelka, nowe sprawy się zwaliły na głowę, miałam herksa silnego i wszystko to mnie wgniotło w ziemię mocno. Mnie zależy żeby nie tyć - nie dam rady jeśli znowu przytyje, to mnie dobija totalnie. Wszędzie czytam że leki takie jak: fluoksetyna, Zoloft, Bioxetin - nie tylko nie powodują tycia ale wręcz hamują apetyt. Nie tycie to dla mnie sprawa kluczowa. Moje stany depresyjne mają źródło nie tylko w chorobie - wracają co jakiś czas i dosłownie zwalają mnie z nóg z dnia na dzień. Do tego dochodzi lęk, napady paniki...muszę coś z tym zrobić wreszcie bo zaprzepaszczę kolejne leczenie. Już zaczynam zawalać leki. Nie mogę do tego dopuścić. Odpowiedz Link
damajah Re: damajah, moje leczenie ziołami Buhnera 11.10.12, 15:59 dodam że moje tycie po antydepresantach to nie było 3 lub 4 kg ale znacznie znacznie więcej. Nie chcę od nowa tego koszmaru. I tak zaczęłam znowu tyć ((( Odpowiedz Link
aqarel Re: damajah, moje leczenie ziołami Buhnera 11.10.12, 17:04 damajah napisała: > dodam że moje tycie po antydepresantach to nie było 3 lub 4 kg ale znacznie zna > cznie więcej. Nie chcę od nowa tego koszmaru. I tak zaczęłam znowu tyć ((( Zaczynasz tyć bo mniej kalorii zużywasz nisz organizm uzyskuje z tego co zjadasz.... a bywa tak, że zaczynasz tyć bo zaczęłaś być aktywna. Organizm "wystraszył się" i zaczął robić zapasy. Problem z przybieraniem wagi ma duża część osób, które zaczynają biegać by zbić wagę. Właśnie po długim okresie "lenistwa" wracam do truchtania a waga oszalała, idzie do góry... codziennie troszeczkę i już się parę kilogramów uzbierało!!!! Odpowiedz Link
maleoobeauty Re: damajah, moje leczenie ziołami Buhnera 11.10.12, 17:14 Aha jeszcze jedna sprawa odnośnie antydepresantów. Nie wiem ale chyba nie można łączyć fluoksetyny, paroksetyny z żeń szeniem ponieważ żeń szeń jest naturalnym lekiem o cechach Inhibitora MAO (starszej generacji lek antydepresyjny). Inhibitory MAO nie można łączyć z lekami SSRI. Odpowiedz Link
damajah Re: damajah, moje leczenie ziołami Buhnera 13.10.12, 09:45 Oj, to mnie zmartwiłeś. Założę osobny wątek z tym pytaniem - może ktoś wie na pewno... Odpowiedz Link
damajah fluoksetyna 18.10.12, 12:35 to nie w temacie ziół ale w temacie depresji związanej z chorobą. Uwielbiam fluoksetynę. Świat jest piękny. Naprawdę niezły proch (o ile się nie mylę jest na liście narkotyków i doskonale to rozumiem sądząc po tym jak działa na mnie) Szczerze mówiąc wolę być szczęśliwa na prochach niż się zadręczać bez nich. Mam tylko nadzieję że po odpowiednim czasie po psychoterapii i zakończeniu leczenia (podobno co najmniej parę mies. mnie czeka albo i dłużej żeby to miało sens) pożegnam się z koleżanką depresją i koleżanką nerwicą na dłużej już bez prochów. Przy okazji: cloranxen też jest ekstra. Pełen luz. Zero nerwów. Nawet 3 z kształcenia słuchu mojej córki mnie nie ruszyła Jestem oazą spokoju i źródłem cierpliwości. Dzieci i mąż w zachwycie. A ja czuję się nieco jak narkomanka ale tak już bez żartów to żałuję że nie pozwoliłam sobie pomóc wcześniej. Odpowiedz Link
damajah Re: fluoksetyna 18.10.12, 12:39 aa - faktycznie moje napady obżarstwa po prostu zniknęły. Wraz z jakimkolwiek apetytem ale mam na tyle rozsądku żeby jeść. Przynajmniej bez problemu mogę znowu odżywiać się bardzo zdrowo ponieważ nie mam ochoty na nic i cokolwiek jem - jem z rozsądku. Mam nadzieję że ten efekt się utrzyma bo uzależnienie od jedzenia to naprawdę poważny problem z którym walczę od lat i szczerze mówiąc ostatnio zaczęłam znowu przegrywać (chociaż długo dobrze mi szło) Odpowiedz Link
ninaspi Re: fluoksetyna 19.10.12, 10:04 Damajah rozumiem Cię w 100%. Również biorę leki na depresję, która pojawiła się z dnia na dzień w trakcie leczenia. Dodatkowo zmagam się z silnymi lękami, których nigdy wcześniej nie miałam. Jestem przekonana ,że borelioza i spółka zaburza pracę neuroprzekaźników. Pozdrawiam i zyczę zdrówka. Odpowiedz Link
chemdog Re: fluoksetyna 23.10.12, 00:47 Ja mogę ci powiedzieć tyle od siebie,że nie je się inhibitorów zwrotnego wychwytu seratoniny razem z ziołami które mają działanie również anty depresyjne a takie ma na pewno żeń szeń z tego co wiem to raz dwa postaraj się właśnie odstawić ten prozac bo to jest chemia która uzależnia ciało i umysł i włada duszą i to neurotoksyny mogą być odpowiedzialne za taki stan rzeczy a te leki nie ułatwiają dojścia do zdrowia nie leczą przyczyny jedynie skutek dlatego! Rozumiem cię tylko się martwię o ciebie i o twoją walkę która jest ciężka ale będzie dobrze pomyśl także jeszcze z andyjskich ziól o pau de arco i zamiast syntetyków o tym jak chcesz być uśmiechnięta Suchy ekstrakt z nasion Griffonia simplicifolia, 30% zawartość 5-htp (5-hydroksytryptofan). Nasiona 5-htp były stosowane jako łagodny środek podnoszący nastrój. 5-HTP jest aminokwasem - prekursorem serotoniny (tzn., że organizm wytwarza serotoninę z 5-HTP). Biorąc 5-HTP dostarczamy organizmowi surowca, więc organizm wytworza z niego serotoninę. Jest to preparat z dużą zawartością 5-HTP, jedna 200 miligramowa porcja preparatu (1 kapsułka) zawiera 60 mg czystego 5-HTP (zawartość 5-HTP > 30%). Preparat w 100% naturalny, wyciąg z rośliny Griffonia, nie przetwarzany chemicznie, ekstrakcja naturalna.- Nasiona Griffonii są mielone na proszek i poddawane ekstrakcji wodą (płukanie). Następnie woda jest odparowywana i wodny ekstrakt jest suszony metodą rozpyłową. 5-HTP świetnie się też sprawdza przy redukcji tzw. "kaca" po extasy czy tzw. dopalaczach, gdyż zmniejsza "serotoninowy dołek". Opakowanie 100 kapsułek po 200mg ekstraktu 5-HTP , co oznacza 60mg czystego 5-htp na kapsułkę. Odpowiedz Link
damajah Problemy :( grzyb? 02.11.12, 10:06 No i odstawiłam wszystkie zioła od wczoraj. Najpierw przez parę dni nie zażywałam nowego rdestu bo miał inny kolor i smak, gorzej się poczułam i postanowiłam nie czekać na odpowiedź od producenta (do tej pory nie odpowiedzieli) i zaczełam brać w normalnej wcześniejszej dawce - 4x4 (wszystko brałam już 4x4) Minęły bodajże 2 dni i mnie rozwaliło na amen. Myślałam że to mega herks ale... żołądek zwariował, okolice wątroby i woreczka bolały tak że w nocy się popłakałam (ze złości chyba najbardziej że ja już nie wiem co robić) całe ciało jakby nie moje - odrętwiałe, mięśnie sztywne, kark sztywny - a w ustach smak zdechłego szczura. No i poszłam do łazienki a tam widzę język obłożony białym nalotem tak jak jeszcze nigdy nie miałam. Wzięłam jeszcze dwie dawki ziół i wymiękłam. Nie daję rady. Odstawiłam wszystko i biorę essentiale forte 3x2 i 4 różne probiotyki. Poza tym bardzo ostra dieta - wczoraj właściwie nic nie jadłam prawie a od dzisiaj zaczynam post dąbrowskiej warzywny. Czuję się zatoksyniona na maksa. Nie wiem czy to grzyb czy ogólnie problem z układem trawiennym ale coś się stało po tym nowym resveratrolu. Pęcherz też się rozszalał i ze względu na to że boli mnie dosłownie każda część ciała chyba włącznie ze skórą na głowie to myślę że to grzyb. Ręce mnie tak bolą że nie mam siły na klawiaturze pisać. Nie wiem już co robić. Póki co pomysł mam tylko taki żeby przejść na dietę i spróbować poratować układ pokarmowy. Chciałabym do jakiegoś lekarza iść, jakieś badania zrobić ale brakuje mi pomysłów. Chlamydię o której rozmawiałam w wątku o bolącym pęcherzu wraz z koinfekcjami postanowiłam zrobić - cały duży panel u dr.W. Nie wiem do kogo się zwrócić, nie chcę rezygnować z ziół - nie wiem kto mnie może poprowadzić w leczeniu ziołami Mam zamiar spróbować wrócić jak/jeśli się lepiej poczuje na probiotykach i diecie. Ew, jeśli do poniedziałku nie będzie poprawy to zrobię badanie moczu, krwi takie ogólne ale też wątrobę i nerki sprawdzę, i może jakiś wymaz z paszczy żeby wiedzieć czy to grzyb? (jeśli takie się robi) Czuję się bezsilna bo sama muszę wymyślać i decydować co robić ze swoim zdrowiem, lekami, badaniami a nie jestem lekarzem. Ależ mi brakuje kogoś kto by mnie poprowadził w leczeniu ziołami. Swoją drogą jak zajrzałam na stronę dr.W i zobaczyłam ceny wizyt i badań to po raz kolejny stwierdziłam ze smutkiem że trzeba być bogatym żeby się leczyć. Cena wizyty - 200zł. Cena badań panel - 1100zł Dzięki Bogu mnie stać póki co. Będę jeszcze czytać dzisiaj stronkę o chlamydii od basi-moreny bo moje objawy z okolic podbrzusza/pęcherza/kobiecych narządów pasują jak ulał dosłownie niemal wszystkie. eh, źle mi dzisiaj. Mam nadzieję że dieta mnie postawi jakoś na nogi. Odpowiedz Link
maleoobeauty Re: Problemy :( grzyb? 25.11.12, 12:00 Cześć Damajah. Chciałem się Ciebie zapytać czy zastosowałaś już kurację z fluoksetyną? Łączysz fluoksetynę z żeń-szeniem? Jakie efekty? i Jak się obecnie czujesz?? Pytam bo sam chciałbym spróbować eleuthero a biorę paroksetynę. Pozdrawiam Odpowiedz Link
damajah Re: Problemy :( grzyb? 26.11.12, 12:39 żeń-szeń + fluo - było ok. Na dawce fluo 20mg/ dobę. Na 40 mg źle się czułam i byłam zbyt pobudzona/roztrzęsiona. Wtedy zrezygnowałam z żeń-szenia bo postanowiłam że z depresją i nerwicą MUSZĘ sobie w końcu poradzić bo nie wiem ile z moich objawów i złego samopoczucia to bb a ile problemy z psychiką (i kręgosłupem jeszcze) Odpowiedz Link
damajah Re: Problemy :( grzyb? 11.12.12, 17:40 uzupełniam informacje: nie jestem pewna z czym były związane moje problemy żołądkowe, ale to przeszło zupełnie (włącznie z białym nalotem na języku) Lekarz ostatecznie zawyrokował że raczej było to podrażnienie żołądka (za dużo leków na raz) co mogło dać taki wygląd języka. Helikobacter pylori nie mam (robiłam test) żołądek po ok. 2 tygodniach leków na żołądek i diety wszystko przeszło i na razie nie wraca (jednak fakt też że nie zażywam już ani ziół ani seronilu ani cloranxenu z powodów opisanych poniżej) Odpowiedz Link
damajah Re: damajah, moje leczenie ziołami Buhnera 26.11.12, 12:42 Na razie przestałam przyjmować wszelkie leki poza małą dawką seronilu oraz suplementów typu Omega3, koenzym Q10 i różne witaminy i minerały. Z seronilu będzie trzeba prawdopodobnie pomału i zejść całkowicie jeśli się potwierdzi coś co napiszę jeśli się potwierdzi (przepraszam że tak tajemniczo ale nie chcę pisać póki nie mam 100% pewności) Odpowiedz Link
damajah Objawy BB a psychologiczne przy długiej chorobie 26.11.12, 13:13 Chciałabym się jeszcze podzielić z Wami pewną refleksją jaką mam ostatnio po rozpoczęciu leczenia antydepresyjnego. Otóż po 4 tyg brania leków całkiem sporo objawów które miałam za objawy bb - ustąpiło. Nie mam problemów z pamięcią (jestem roztrzepana jak zawsze ale to zupełnie nie jest taki problem jak przedtem gdzie nie zapamiętywałam niemal nic) nie mam mgły umysłowej, nie jestem non-stop zmęczona, znacznie mnie boleści (po początkowych przejściach które chyba były wynikiem dostosowywania się organizmu do leków) Wiem że moje bardzo wysokie Igm nie musi świadczyć o aktywnej boreliozie, jutro idę zrobić LTT i WB do synevo. Wiem że mam problemy z kręgosłupem i drętwienie rąk (które mi szczególnie dokucza) oraz ból w krzyżu, odc. piersiowym i w miednicy a nawet w podbrzuszu może mieć swoją przyczynę własnie w kręgosłupie... Nie chcę przez to napisać że nie mam bb (nie wiem) ale dotarło do mnie że część moich objawów to depresja i nerwica, (to drugie jest wynikiem długotrwałego ogromnego stresu związanego z chorobą którą trudno leczyć) a i inne objwy mogą mieć swoje źródła nie tylko w bb. Tak czy inaczej - sprawdzam co u mojej borelki słychać (o ile coś wyjdzie) idę do lekarza, ale też tym kręgosłupem się zajmę (na tyle na ile to będzie teraz możliwe...) Ziół na razie nie biorę, napiszę za kilka dni z jakiego powodu. Mam się ogólnie lepiej (nie wiem czy to zioła przez 2,5 mies. mi poprawiły samopoczucie , czy seronil - mimo że zmniejszyłam dawkę o połowę - ale mam się lepiej) Odpowiedz Link
damajah Re: Objawy BB a psychologiczne przy długiej choro 26.11.12, 13:15 aha, zbieram się i nie mogę pozbierać ale w końcu wyślę tez materiał do dr. W żeby zbadać bartonellę, babesję i chlamydie obie bo łazi to za mną a nie mogę się z tym pozbierać. Odpowiedz Link
pies_z_laki_2 Re: Objawy BB a psychologiczne przy długiej choro 27.11.12, 09:56 > Wiem że moje bardzo wysokie Igm nie musi świadczyć o aktywnej boreliozie, A o czym to wg. ciebie świadczy? > dotarło do mnie że część moich objawów to depresja i nerwica, (to drugie jest wynikiem > długotrwałego ogromnego stresu związanego z chorobą którą trudno leczyć) To interesujące mieć jednocześnie depresję i nerwicę, nie sądzisz? Ja bym się sama nie zdiagnozowała z taką pewnością... Nie wiem czy to niemożliwe, ale dla mnie to mało prawdopodobne. A o zmianach nastroju spowodowanych 1) działaniem patogena, 2) chorobą (choroba z Lyme czyli cały kompleks odkleszczówek, nie tylko sama BB) przewlekłą trudną w diagnozowaniu, terapii i monitorowaniu mam nadzieję słyszałaś? Owszem, podobno psychotropy poprawiają nastrój, ale czy leczą borelkę? Chociaż z drugiej strony jeśli ci pomagają, to hm, może jest to dobre rozwiązanie? Odpowiedz Link
damajah Re: Objawy BB a psychologiczne przy długiej choro 27.11.12, 11:07 Wg mojej obecnej wiedzy wysokie igm tak samo jak igg moze utrzymac sie długo po chorobie. Nie wiem skąd pomysł ze diagnozuję się sama? Diagnozuje mnie lekarz psychiatra. Do tej pory nawet nie specjalnie przyjmowałam do wiadomości ze moge miec depresje. Stawiałam sobie za punkt honoru ze sobie poradze. Obojetne czy depresja jest spowodowana bb (wiem ze tak moze byc) czy nie- fakt jest taki ze przyszedł moment kiedy nie miałam juz sily walczyc z tym sama. Co do nerwicy-tez nie przyjmowałam do wiadomości ze ją mogę miec mimo klasycznych napadow paniki stanów lękowych. I znowu- nie wiem w czym tkwi przyczyna, czy wsamej bb czy w wieloletnim stresie który mnie przeciążyl ale fakt jezt taki ze nie miałam juz sil na walke z tym. Leki postawily mnie "na nogi" w sensie psychicznym. Nie twierdze ze sa lekiem na cale zlo niemniej jednak od miesiaca nie mialam ataku paniki ani raz i od ponad miesiaca nie mam wariacji z sercem, nie budze sie w nocy z poczuciem ze nie moge oddychac, ze cialo mam jak nie swoje, z sercem walacym tam ze w uszach dudni i nie robi mi sie słabo. Odpowiedz Link
chemdog Re: Objawy BB a psychologiczne przy długiej choro 13.12.12, 18:15 Coś ode mnie na przyszłość jak wrócisz do leczenia boreliozy postaraj się leczyć swoje stany które są spowodowane samą chorobą nie lekami psychotropowymi które powodują jedynie złudną poprawę i powodują jeszcze większe zwiększanie neurotoksyn w organizmie i właśnie wiele chorób o podłożu psychicznym wynika z przenikania toksyn przez barierę krew mózg,która może być uszkodzona przez krętki jak i przez inne środki chemiczne czy grzyby wtedy wszystko co zle w krwioobiegu wędruję prosto do mózgu stąd mogą być te objawy.Ostanie badania właśnie dowodzą temu,że bardzo wielu chorych z symptomami chorób psychicznych ma uszkodzoną tą barierę oraz wysoki poziom metali ciężkich oraz infekcję drożdżakami Candida Albicans o tym pisali Klinghardt,Gerson którzy widzieli na własne oczy wiele takich przypadków to jedno a drugie dla ciebie: New England Journal of Medicine", stwierdzili, że skuteczność leków przeciwdepresyjnych zawsze była przeceniana, i to z tego samego powodu, dla którego do niedawna zbyt pozytywnie oceniano także wpływ psychoterapii: kłopotliwe wyniki badań nie były publikowane (Turner et al. 2008). W nieopublikowanych badaniach zaobserwowano jedynie nieznaczne różnice między działaniem leków przeciwdepresyjnych i placebo w poszczególnych badanych grupach, z wyjątkiem osób cierpiących na naprawdę ciężką depresję. Skuteczność nowo-czesnych leków przeciwdepresyjnych jest więc bardzo niska. W badaniach, w których jedna grupa osób otrzymywała środki antydepresyjne, a druga placebo wywołujące skutki uboczne, skuteczność leków przeciwdepresyjnych okazała się nawet niższa (Hubble et al. 1999). Dlaczego zastosowano placebo wywołujące skutki uboczne? Jak wyjaśniono, pacjenci, którzy otrzymywali placebo bez żadnych skutków ubocznych, mogli się zorientować, że zostali wprowadzeni w błąd; w przypadku placebo dającego nieprzyjemne skutki uboczne nie było to możliwe. I powodzenia dbaj o siebie teraz i życzę ci aby było dobrze!!!!! i nie poddawaj się Chemdog Odpowiedz Link
analogkid Re: Objawy BB a psychologiczne przy długiej choro 27.11.12, 11:11 ano wlasnie - bardzo cenny komentarz. Nie wszystkie objawy musza byc zawsze od zakażenie bakteryjnego. życze postępów w terapii Odpowiedz Link
alutka1977 Re: Objawy BB a psychologiczne przy długiej choro 01.12.13, 15:53 Część.Ja mam tez mam objawy psychiczne a nie mam stwierdzonej neuro z powodu braku objawów neurologicznych.W sumie lekarz powiedział że może to być nerwica obok BB a miałem strasznie niskie miano 8 pkt. w nowej i 5 w starej .Tak naprawdę to nie wiem czy to więcej nerwicy czy boleriozy .Jakie braliście leki aby sprawdzić czy więcej jest jednego czy drugiego.Nie dam rady robić testów bo jestem w trakcie terapii antybiotykami a nie miałem robionego panelu koinfekcji. Proszę o poradę Odpowiedz Link
damajah nowina 10.12.12, 21:53 Moge juz napisac bo w badaniach mam potwierdzone (na usg jeszcze nie bo za wczesnie) Jestem w ciazy (poczatki, niespodzianka totalna) W zwiazku z tym zioła odpadają (bede je sprzedawac bo nie ma sensu trzymac tyle mies.) Jestem teraz na duomoxie (dla ochrony dziecka) zrobilam badania WB i LTT jutro/pojutrze bede miec wyniki. Odstawilam seronil i wszystkie leki poza suplementami typu omega3 czy witaminy albo Q10. No i tyle. Na razie ziola w odstawce. Ciaze zawdzieczam cloranxenowi i mojej niewiedzy na temat jego dzialania. Mimo wszystko ciesze sie bochcialam 3 dziecka bardzo. Po ciazy z mlodsza corka (juz w trakcie choroby) wiem co robic i czego sie spodziewac. Odpowiedz Link
ola25 Re: nowina 11.12.12, 10:35 Trzymam kciuki, gratulacje, duuuuużo zdrówka! Wszystko będzie ok Odpowiedz Link
maleoobeauty Re: nowina 11.12.12, 11:32 "Ciaze zawdzieczam cloranxenowi". A ja myślałem, że mąż miał tu coś do gadania . Żartuję oczywiście . POWODZENIA Odpowiedz Link
damajah Re: nowina 11.12.12, 14:03 haha No miał miał to był skrót myślowy Chodziło mi o to że nie miałam pojęcia że cloranxen tak działa na organizm (zaburzenia owulacji) Nie przeczytałam pierwszy raz w życiu ulotki do leku (na prośbę psychiatry żebym się nie uprzedzała do leku i nie ładowała do głowy potencjalnych skutków ubocznych) U mnie od dawna cykl jak w zegarku (chyba od zawsze zresztą) a tu bach - owulacja później o prawie dwa tygodnie. No ale...mleko się rozlało Teraz to już się mogę tylko cieszyć i pozytywnie nastrajać chociaż stracha mimo wszystko trochę mam. Marzyłam o 3 dzieciaku ale marzyć a mieć to jednak dwie różne sprawy. Mam nadzieję że sobie poradzimy z trójką! Odpowiedz Link
rrycerz Re: nowina 11.12.12, 15:41 nie obraz sie, ale chyba nie jest tak zle jak piszesz z Twoim samopoczuciem, skoro juz drugi raz podczas choroby zachodzisz w ciaze (nie ma znaczenia czy planowana), ryzykujac takze zdrowie dziecka (jesli nie przez bb to przez antybiotyki ktore bierzesz). wiekszosc z nas nawet nie mysli o podobnych rzeczach bo nie mamy zepwnionej podstawy egzystencji - zdrowia. Odpowiedz Link
antyfonka Re: nowina 11.12.12, 16:00 rrycerz napisał: > nie obraz sie, ale chyba nie jest tak zle jak piszesz z Twoim samopoczuciem, sk > oro juz drugi raz podczas choroby zachodzisz w ciaze (nie ma znaczenia czy plan > owana), ryzykujac takze zdrowie dziecka (jesli nie przez bb to przez antybiotyk > i ktore bierzesz). wiekszosc z nas nawet nie mysli o podobnych rzeczach bo nie > mamy zepwnionej podstawy egzystencji - zdrowia. No widać, że cieszysz się razem z damajah, z Ciebie rrycerz jak z koziej dupy trąba. Masz doła to się zadołuj i milcz. Przeczytaj WSZYSTKIE wypowiedzi damajah(zonka) i zastanów się co napisałeś a jak dojdziesz do wniosku że palnąłeś gafę to poproś adminów o wykasowanie swego wpisu no i oczywiście mego , by śladu nie było!!!!! Odpowiedz Link
rrycerz Re: nowina 11.12.12, 17:03 Nikogo tu nie obrazilem i nie taki byl moj zamiar. oczywiscie gratuluje powiekszenia rodziny. Chodzi mi tylko o to ze w tym stanie zajscie w ciaze (nie mowie o planowaniu, tylko o czynnosciach temu "sprzyjajacych", bo ryzyko jak widac jest zawsze) jest dosc ryzykowne bedac w tym stanie. dla dziecka i kobiety. Autorka sama zauwazyla silne pogorszenie samopoczucia po urodzeniu dziecka - ciaza ogromnie obciaza kobiete i obniza odpornosc, to wiec normalne. Wiecej sie nie wtracam, nie ma zreszta co plakac nad rozlanym mlekiem (tylko cieszyc sie), pisze ku przestrodze innych jedynie Odpowiedz Link
damajah Re: nowina 11.12.12, 17:25 nie obrażam się chociaż uważam że przesadzasz. Antykoncepcja hormonalna u mnie w grę wchodzi, całkowita rezygnacja z seksu również. Zabezpieczenia inne zawodzą czasem - u nas tak właśnie się stało, mój błąd że nie pognałam po jakąś tabletkę "po" bo ufałam swoim bardzo regularnym cyklom nie wiedząc że lek który zażywam (cloranxen) może totalnie zaburzyć cykl. Ryzykuję głównie własnym zdrowiem - jego ewentualnym pogorszeniem. Nie wiem jaka jest Twoja wiedzia na temat antybiotyków w ciąży ale ja 4 lata temu czytałam na ten temat sporo i rozmawiałam ze specjalistami od bb. Duomox jest najbezpieczniejszym antybiotykiem w ciąży, należy do grupy A - chroni dziecko całkowicie ponieważ wybija krętki w postaci która mogłaby zagrozić dziecku. Moja córka jest fajnym zdrowym dzieciakiem (jeśli nie licząc alergii i lekkiej astmy, opanowanej już właściwie dobrym żywieniem. Alergia jest u mnie rodzinna i nie ma nic wspólnego z bb raczej) ja również podreperowałam zdrowie po ciąży poprzedniej. Nie wiem co miałeś na myśli pisząc że nie jest ze mną tak źle - uważasz że ludzie chorzy na boreliozę nie uprawiają seksu? Jak jest seks to zawsze jest jakieś ryzyko ciąży - u mnie to naprawdę totalny zbieg wydarzeń i pozostaje mi chronić dziecko a siebie odżywiać jak najlepiej a po ciąży już wiem jak się na nogi postawić (terapia Gersona pójdzie w ruch na parę miesięcy pewnie) Jakoś nie żałuję poprzedniej ciąży i nie będę zapewne żałować tej (o ile się utrzyma, wszak nie jestem młódką, mam 35 lat prawie) Jak pisałam - zdrowie dziecka jest chronione, własne owszem, zaryzykuję dla dziecka, wszak nie umieram, raka nie mam (z tego co wiem) a moje samopoczucie jak ostatnio pisałam w sporej części moim zdaniem wiąże się jednak z mocno nadwyrężoną przez długotrwały stres psychiką. Ciąży nie usunę więc chyba dalej dywagować nie ma sensu Odpowiedz Link
depakinka11 Re: nowina 12.12.12, 21:51 damajah, bardzo prosze napisz do mnie na maila gazetowego ,jakie ziola bedziesz sprzedawala i na jaki czas kuracji starcza? Z gory slicznie dzeikuje! moj mail: depakinka11@gazeta.pl Odpowiedz Link