Dodaj do ulubionych

pomozcie ide na operacje - kilka pytan

18.07.08, 13:02
Witajcie doświadczeni:)

niedługo będe miałaoperacje laparoskopowa na kamienie zolciowe. Cały
woreczke zawalony zlogami, bole. wzdecie, zaparcia...nic miłego
Mam nadizeje ze po operacji bedzi elepiej:)

- czy powinnam miec diete przed oeracja?
- czy operacja jest w znieczuleniu ogolnym?
- co jesc po operacji?
- jak sie czujecie bez woreczka?

troche sie boje...:) i mam tyle pytań w głowie...
Obserwuj wątek
    • zibiur Re: pomozcie ide na operacje - kilka pytan 18.07.08, 13:52
      Witam,

      na te pytania powinien odpowiedzieć Ci chirurg i koniecznie poproś go o to.

      Odpowiedzi na pytania:
      - od momentu wykrycia u Ciebie kamicy żółciowej powinnaś unikać "błędów
      dietetycznych", które powodują ataki. A więc nic smażonego, nic tłustego i
      często mniej surowego. Żadnych jajek, żadnych ostrych przypraw etc. Poszukaj
      więcej na ten temat w internecie, postaraj się sama sobie dać odpowiedź również
      czytając to forum.

      - tak, operacja jest przy znieczuleniu ogólnym.

      - lekarz powie ci co jeść po. Bo to są często indywidualne zalecenia dotyczące
      długości okresu diety.

      - bez pęcherzyka i ataków - nowe lepsze życie.

      Pozdrawiam
      zibi
    • magwinia Re: pomozcie ide na operacje - kilka pytan 18.07.08, 14:07
      Witam!
      Dieta przed operacją nie jest konieczna- ja nie prowadziłam żadnej. Zabieg jest
      przeprowadzany w znieczuleniu ogólnym. Po operacji chirurg zalecił mi stosować
      dietę przez miesiąc a później stopniowo normalnie jeść to co wszyscy. Dietę
      powinnaś dostać przy wypisie ze szpitala( przynajmniej ja tak dostałam)ale jeśli
      nie to bez problemu znajdziesz ją w internecie. Szczerze to nie odczuwam zbytnio
      tego że nie mam woreczka, jedynie co mnie męczy to codzienne biegunki:( i
      wzdęcia od czasu do czasu - trzeba uważać co się je.
      • cccykoria Re: pomozcie ide na operacje - kilka pytan 18.07.08, 15:40
        Dr kazal mi zglosic sie po obiedzie o godz 12.Pobrano
        krew ,mocz i mozna bylo w tym dniu tylko pic. O 22
        lewatywa .NAa drugi dzien zakladaja wenfon i czekasz na
        operacje.Po ,dostajesz kroplowke glukoze itp Chyba juz w 3
        dniu(teraz nie pamietam ) podaja kleik na wodzie i
        suchary.Jezeli chodzi o diete to kazdy
        inwidualnie ,dostajesz ,kartke co mozesz ,a czego
        nie.Trzymam kciuki.Po laparo wyszlam na 4 dzien.Trzymam
        kciuki
        .
        • mgieuka Re: pomozcie ide na operacje - kilka pytan 18.07.08, 23:40
          Zapewniam cię, że po operacji będzie lepiej, może nie od razu ale u mnie nie ma
          nawet porównania. Miałam koszmarne ataki wiec przed operacją to był ciągle kleik
          i sucharki, z konieczności.
          Miałam tradycyjną operację, można powiedzieć podwójną. Do szpitala zgłosiłam się
          rano dzień wcześniej. Oznaczono mi grupę krwi bo nie miałam, dostałam tylko zupę
          na obiad. Zrobiono mi lewatywę a tazke zbadał mnie anestezjolog. Kolacji już nie
          dostałam, jak i oczywiście śniadania na drugi dzień. Niedługo przed operacją
          podłączono mnie do kroplówki, potem dostałam 4 zastrzyki, jeden w brzuch
          przeciwzakrzepowy (zupełnie nie boli to, miałam je od tego czasu codziennie
          dopóki byłam w szpitalu) poza tym w pośladek antybiotyk i jakieś dwa inne.
          Czułam się po tym jakbym była na lekko wsatawiona:))
          W moim szpitalu nie podają kleików jak usłyszałam tylko lekkie zupy mleczne,
          dostałam ją zdaje się po 2 dniach na śniadanie,razem z kawą zbożową na mleku,
          potem zupę na obiad,potem włączono mi drugie danie.
          Jestem cały czas na zwolnienu, teraz do któregoś tam sierpnia, powoli dochodze
          do siebie, ale miałam oprócz wyciecia woreczka jeszcze coś robione dlatego trwa
          to dłużej. Mam mddłości i gorzki smak w ustach bo jak twierdzą lekarze z którymi
          rozmawiałam o tym: po coś ten wreczek jednak był potrzeby ,a teraz organizm musi
          jednak nauczyć się radzić sobie inaczej.I jak rozmawiałam ostatnio z kilkoma
          osobami po usunięciu woreczka często miały ten problem, który zniknął po około 2
          miesiecach. Dostałam lek, po którym mdłości dziś wcale nie miałam już. Czasami
          pobolewa mnie w prawym po prawej stronie brzucha ale jestem po operacji, wiec ma
          prawo boleć:)Ale nie zdarza się to często.
          Ogólnie powiem ci, tak, takie ataki jakie miałam wcześniej to nie życzę nikomu,
          po operacji wróciłam do życia:)
          Dostałam kartkę z dietą w szpitalu, rozmawiano też ze mną o paru problemach.
          Korzystam też z książki: Zywienie w chorobach watroby i drogach żółciowych
          Zofii Wieczorek-Chełmińskiej , gdzie są konkretne przepisy i za radą lekarzy
          wprowadzam coraz więcej nowych potraw. Małymi kroczkami pozwalam sobie na coraz
          więcej. Nie jem w ogóle smażonych potraw, owoce obieram ze skórki, nie jem
          słodyczy, nie piję kawy jeszcze.
          A jak się czuję bez woreczka, mój organizm uczy się obywać bez niego ale to
          troszeczkę potrwa ale na pewno lepiej niż z chorym woreczkiem:)
          Zyczę powodzenia i trzymam kciuki
    • jelonek.w Re: pomozcie ide na operacje - kilka pytan 19.07.08, 10:16
      ja jeszcze dodam, ze musisz słuchać swojego organizmu i obserwować jego reakcje
      na jedzenie. Ja nie stosowałam w ogóle diety po operacji - oprócz tego co mi w
      szpitalu dawali dietowego (nie miałam tyle silnej woli) i nic mi się nie działo.
      zresztą lekarz też powiedział, że przede wszystkim trzeba unikać na początku
      tłustego. Reszta to luzik. To co mnie zaskoczyło to wzdęty brzuch przez prawie 2
      tygodnie po operacji, który potem zniknął i strasznie bolące barki przez
      pierwsze 2-3 dni. Po powrocie do domu wszystko mnie bolało jeszcze, ale po 5
      dniach od powrotu do domu czułam się idealnie i zupełnie zapomniałam, że
      kiedykolwiek mogło mnie coś boleć zwłaszcza jak zdjęli mi już szwy :))
      • calineczka79 Re: pomozcie ide na operacje - kilka pytan 23.07.08, 10:52
        lewatywy nie miałam, a cewnik - chyba tak chociaż nieźle się z tym
        ukrywali bo im zapowiedziałam że sobie nie życze :-) pewnie bym i
        tego nie miała gdyby udało się zrobić laparoskopowo a tak to byłam
        nieprzytomna dobrych parę dni więc trudno by było bez ...

        co do lewatywy to juz kiedyś dyskutowaliśmy na ten temat i wniosek
        jest taki że zależy to od zwyczajów w konkretnym szpitalu - jedni
        robią i twierdzą że inaczej się nie da inni nawet nie proponują (ja
        miałam jakieś tabletki i czopki w zamian)
        • cccykoria Re: pomozcie ide na operacje - kilka pytan 23.07.08, 14:00
          Ja przy laparo mialam lewatywe ,a cewnik(mialam 8dni ,ale
          u mnie inna sytuacha ,po tradycyjnej ,cewnik dziewczyny
          mialy wyjmowany na drugi dzien) przy drugiej.Na poczatku
          czuje sie dyskomfort ,a pozniej ,nie odczuwasz tego.Nie
          jestem zwolenniczka cewnikow ,ale przy podawaniu
          tylu "kroplowek "czlowiek sika ogromne ilosci.Wolalam
          cewnik ,niz basen,co chwila.
          Z ta lewatywa to jest roznie.Zapytalam ,dlaczego nie
          robili mi lewatywy przy drugiej,decyzja o drugiej zapadla
          nagle po zrobieniu usg i niestety w tym dniu ,co robia
          operacje nie robia lewatywy ,a to z takiego powodu ,ze na
          stole operacyjnym ,moglabys "zalatwic sie" i po
          co "klopot":D

          PS Calineczka napisalam do Ciebie na priwa ,moglabys mi odp?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka