taadeek
13.10.16, 11:08
Witajcie!
Gdy ugryzł mnie kleszcz miałam wszystkie objawy zarażenia boreliozą. Na początku grypopodobne osłabienie, bóle mięśni i stawów, napadowe okropne bóle głowy, drętwienie kończyn. Objawy te mam do teraz. Poszłam nawet do lekarza, który zlecił mi badania, ale że było to jakieś 3 tygodnie po ugryzieniu wyniki wyszły pozytywne. Mam haschimoto, skłonności do depresji, zwaliłam to wszystko na to. Teraz ponad 4 miesiące po ukąszeniu wyskoczył mi piękny rumień. Zgłosiłam się do poradni leczenia boreliozy, lekarz obejrzał rumień, powiedział, że to idealny rumień wędrujący i rzadko się zdarza taki ładny widzieć. Powiedział też ironicznie, że cierpię na tą "straszną chorobę internetowa" i że mam nie myśleć, że jestem ciężko chora, bo nie jestem i że po 4 tygodniach leczenia na 100% będę zdrowa, nawet nie mam przychodzić na kontrolę, bo on mi to gwarantuje. No cóż, właściwie takiego potraktowania się spodziewałam, chociaż nazwa "poradnia leczenia boreliozy" brzmiała zachęcająco.
Lekarz zapisał mi doxycyclinum TZF 200 mg/dobę. Po przeczytaniu FAQ tego forum postanowiłam brać 400 mg/dobę (2x200) przez 6-8 miesięcy. Zaopatrzyłam się też w 3 rodzaje priobiotyków.
Tylko mam problem. Strasznie źle się czuję po tym antybiotyku. Po pierwszej dawce jeszcze ok, druga już mnie mdliła, a po trzeciej dawce wymiotowałam całą noc, i chorowałam kolejny dzień. Więcej już nie wzięłam tego lekarstwa, bo się boję. Nie wiem teraz, czy jestem uczulona na ten konkretny lek, czy po prostu taka reakcja organizmu. Od ok 6 lat nie biorę żadnych lekarstw, nawet przeciwbólowych, ale prędzej pamiętam, że zdarzało się wymiotować mi po lekarstwach, szczególnie takich nie powlekanych jak aspiryna czy etopiryna. Czy mógłby się ktoś wypowiedzieć na ten temat? Jaki antybiotyk byłby łagodniejszy dla mojego żołądka? W jakiej dawce? Czy może jakiś sposób, aby uniknąć wymiotów?