roksana35
01.04.12, 16:15
Przy okazji moich alkoholowych wycieczko-zakupów (o czym w oddzielnym wątku), miałam wczoraj okazję zobaczyć po drodze nowe osiedle na Nowym Świecie. Zastanawiałam się nad zakupem mieszkania w którymś z bloków jakie mają tam być budowane. To co zobaczyłam, było jednak niczym wiadro z zimną wodą wylane na moją głowę. Wąziutka uliczka na której jednym pasie (oraz chodnikach) stoją zaparkowane samochody. Mimo że jest to ulica dwukierunkowa, to możliwa jest jazda tylko jednym pasem ruchu. Mimo że była wczoraj sobota i godziny popołudniowe, to dobry kwadrans zajęło mi wyjechanie do ulicy Żytniej. Do dzisiaj zastanawiam się, jak to musi wyglądać po siódmej rano i około 16-17stej. Jak zamieszkujący tam ludzie znoszą to wszystko? Ci - nazwijmy ich bogatszymi, lub bardziej zapobiegliwymi, którzy kupili garaże lub miejsca parkingowe, są w jeszcze gorszej sytuacji, bo włączenie się do ruchu jest w ich przypadku pewnie czynem graniczącym z cudem.
Mam jeszcze pytanie odnośnie instalacji elektrycznej. Jeśli nie ma tam w większości bloków instalacji gazowej (wiem że w planowanych do budowy blokach nie będzie już jej w ogóle), to jakie rachunki otrzymujecie za gotowanie na elektrycznych czy indukcyjnych kuchenkach? Ogrzewanie też jest elektryczne? Przy obowiązujących aktualnie cenach prądu, może to być dosyć przykre. A może w grę wchodzi inny rodzaj taryfy?
Oczywiście moje zapytania i wątpliwości kierowane są do mieszkańców tego osiedla. Będę wdzięczna za odpowiedzi.