nash_bridges
16.01.07, 21:09
Ostatnio miałem "przyjemność" skorzystać z usług Urzędu Pracy (czyt. Urząd
Bezrobotnych) i oprócz niekmpetenji urzędników, bardzo zirytował mnie stan
tamtejszego chodnika na ul. Pułaskiego z którego dziennie korzystają TYSIĄCE
mieszkańców, a dokładnie czegoś co może kiedyś nazywało się chodnikiem. Na
początku myślałem, że jest to kolejna kłoda rzucana pod nogi bezrobotnych,
lecz po krótkim namyśle zrozumiałem o co w tym wszystkim chodzi. Wszyscy
narzekają, że w Naszym Mieście jest za ciasno, korki, brak miejsc
parkingowych itp., więc urzędnicy UM wpadli na pomysł przeniesienia ruchu (w
tym wypadku ruchu pieszego) na obrzeża miasta gdzie wybudowano piekne
trotuary ( ul. Piaski Zamiejskie, kawałek Północnej lub też Kasztanowej
prowarzącej w pola) z których korzysta ułamek procenta mieszkańców.
Działanie bardzo przebiegłe, lecz chyba nie do końca racjonalne.