Dodaj do ulubionych

żłobek dla dziecka

15.07.07, 21:34
Macie może jakieś informacje lub wiedze na temat siedleckich żłobków?
Obserwuj wątek
    • breuszek Re: żłobek dla dziecka 16.07.07, 00:18
      tak jest tylko jeden. i jeśli tylko masz wybór polecam do 3 roku jednak niańkę,
      babcię itp.
      • lukasz57-90 Re: żłobek dla dziecka 16.07.07, 10:29
        breuszek napisał:

        > tak jest tylko jeden. i jeśli tylko masz wybór polecam do 3 roku jednak niańkę,
        > babcię itp.
        >


        Zazwyczaj babcia lub ktoś z rodziny badz znajomych to najpewniejsza opieka nad
        maluchem ale znam dziewczyne która ma żlobek w Warszawie od 1 czerwca tego roku
        i u niej dzieci czuja sie jak w domu a do opiekunek mówią ciociu :) na jedną
        opiekunke przypada nie więcej niż 5 dzieci!
        zapraszam do obejrzenia ich strony: teczowachatka.pl
        mam nadzieje ze to nie będzie uznane za reklame bo wkoncu nikt z Siedlec nie
        bedzie wozil dziecka do Warszawy :)
    • misinka81 Re: żłobek dla dziecka 16.07.07, 11:22
      Moje dziecko chodziło do żłobka do najstarszej grupy przez pół roku i jestem
      bardzo zadowolona, nawet bardziej niż z obecnego przedszkola. Nie wiem, jak
      jest w młodszych grupach, ale generalnie w najstarszej polecam. Żłobek jest na
      Batorego, za Biedronką. Myślę, że dużo dał mojemu dziecku, nauczył się spędzać
      więcej czasu beze mnie, stał się bardziej samodzielny, łatwiej zaczął
      nawiązywać kontakty z innymi dziećmi, szybciej zaczął mówić (do 3 r.ż mało), no
      i nie było z nim większych problemów, kiedy poszedł do przedszkola.
    • oginski Re: żłobek dla dziecka 16.07.07, 19:02
      opiekunka czy babcia to faktycznie dobre wyjscie z sytuacji.Nie zawsze jednak
      babcia nadaje się do bawienia dzieci - szczególnie jak jeszcze pracuje
      zawodowo :) Jak w ogóle wyglądaja stawki dla opiekunek w siedlcach?
    • ettee Re: żłobek dla dziecka 17.07.07, 18:37
      oginski napisał:

      > Macie może jakieś informacje lub wiedze na temat siedleckich żłobków?

      Przede wszystkim to obawiam się, że w tej chwili nie ma miejsc. Lista przyjętych
      dzieci wisi gdzieś od maja, a chętnych było sporo. Co ciekawe są pozapisywane
      dzieci nawet na następny rok. Cóż, niektórzy wolą mieć zaklepane na zaś :-), ale
      to nie moja sprawa.
      Fakt, że dziecina w żłobku więcej choruje, ale i tak w jakiś sposób odporność
      musi nabyć. Fakt też, że nie zawsze wszystkie dzieci są, ale na pewno nie sprawi
      to, że będzie więcej przyjmowanych, ale to już moja prywatna dygresja.
      Co do wszelkiej maści babć, dziadków czy opiekunek, żłobek moim zdaniem wypada
      lepiej. Dziecina na pewno staje się bardziej samodzielna, szybciej uczy się
      mówić i łatwiej sobie da radę. Uczy sie fajnych piosenek, gier, zabaw itp.(Co na
      pewno wypada lepiej niż nasza babcia, która dawał dziecku kartkę, kredki, a sama
      w tym czasie gotowała obiad czy sprzątała). Poza tym dziecko przebywa wśród
      rówieśników, a nie siedzi zamknięte cały dzień z jedną osobą (zima), czy babrze
      się w piaskownicy (lato).
      W każdym razie zależy w jakim wieku masz dziecko, słyszałam, że w niektórych
      przedszkolach przyjmują też 2,5-latki (chyba nie pomyliłam się co do wieku,
      jakieś przepisy są konkretne na to)

      W każdym razie nawet jak dziecko rano staje na głowie żeby nie iść i od czasu do
      czasu robi przedstawienie, przy czym płacze rzewnymi łzami (a wierzcie mi, że to
      normalka) to zawsze wychodzi zadowolone. Przynajmniej moje :-D
      • breuszek Re: żłobek dla dziecka 18.07.07, 14:12
        etee jednak zostanę przy swoim.
        dlaczego? oczywiście żłobek ma plusy ale duże minusy. człowieka trzeba wychować
        - jak to mają zrobić 2 panie na 20dzieci? bycie w grupie nadrobi jeszcze w
        zerówce i szkole, ale tego że rozrabia, że nie zna słowa dziękuję czy
        przepraszam imho tak szybko nie nadrobi.

        zauważ że w grupie widać nie tych grzecznych. skąd dzieci więc biorą wzorce?

        powiem więcej - pewnie się obrazisz - Mamy dzieci patrzę z pkt. widzenia swojej
        pracy - mają rację bo co zrobić jak się inaczej nie da - co jest dobre dla
        dziecka a co nie.

        gdybyś mogła wybierać myślę ze wybrałabyś nianię lub żłobek gdzie nie przypada 1
        osoba na 10 dzieci ale 1 na 2-3 dzieci.
        • misinka81 Re: żłobek dla dziecka 18.07.07, 17:49
          >człowieka trzeba wychować
          no zgadza się: Ty wychowujesz, a nie panie w żłobku czy przedszkolu, one sie
          tylko opiekują
          > skąd dzieci więc biorą wzorce?
          z domu :) To ja musiałam kombinować, co synowi powiedzieć, jak go bił taki jeden
          >Mamy dzieci patrzę z pkt. widzenia swojej pracy
          No wiesz, na pewno patrzą, bo inaczej by nie posłały dziecka do żłobka, tylko
          same się nim zajęły. Nie sądzę, żeby ktoś wydał ok700zł. na nianię, a sam
          zarabiał 860zł, bo to bez sensu.
          >gdybyś mogła wybierać myślę ze wybrałabyś nianię lub żłobek gdzie nie przypada
          1 osoba na 10 dzieci ale 1 na 2-3 dzieci.
          Nie jest aż tak tragicznie :)Jak mój syn chodził do żłobka były 4 panie na ok.
          20 dzieci. A na pewno nie wahałabym się, jeżeli chodzi o wybór: czy niania czy
          przedszkole, bo zdecydowanie wybrałabym przedszkole.
          To wszystko, co pisze, dotyczy jednak dziecka, które ma już 2-2,5 roku. Dla
          młodszego wybrałabym jednak nianię.
          Pozdrawiam :)

          --
          ***********************
          Historia Frodo - to historia wszystkich żonatych mężczyzn, którzy z narażeniem
          życia próbują się pozbyć oddziałującego na psychikę pierścienia.
        • ettee Re: żłobek dla dziecka 19.07.07, 13:36
          breuszek napisał:
          > człowieka trzeba wychować- jak to mają zrobić 2 panie na 20dzieci?
          z tym wychowywaniem przez panie, przedszkole, szkołę itd to chyba przesadzasz
          panie mają zaopiekować się, bawić z dziećmi, nauczyć, a przede wszystkim sprawić
          żeby dziecko nie nudziło się przez ten czas, a tym bardziej nie przesiedziało
          przed telewizorem (tu pije do niektórych nianiek)


          >ale tego że rozrabia, że nie zna słowa dziękuję czy
          > przepraszam imho tak szybko nie nadrobi.

          niestety moja akurat należy do tych dzieci, które rozrabiały na długo wcześniej
          niż poszły do żłobka :-) i pewnie już jej tak zostanie (zresztą co to znaczy
          rozrabia, chyba powinnam raczej napisać, że jest pomysłowa i aktywna)
          co do dziękowania i przepraszania, to tego akurat nauczyła się w żłobku,
          wcześniej widocznie nie było jej potrzebne :-)

          > zauważ że w grupie widać nie tych grzecznych. skąd dzieci więc biorą wzorce?
          z niani? :-)


          > powiem więcej - pewnie się obrazisz - Mamy dzieci patrzę z pkt. widzenia swojej
          > pracy - mają rację bo co zrobić jak się inaczej nie da - co jest dobre dla
          > dziecka a co nie.
          > gdybyś mogła wybierać myślę ze wybrałabyś nianię lub żłobek gdzie nie przypada
          > 1
          > osoba na 10 dzieci ale 1 na 2-3 dzieci.

          niestety rozczaruję cię, bo nie należę do tych mam, które spędzają całe dnie i
          noce ze swoim dzieckiem, uważam że że trzeba od czasu do czasu odetchnąć, więc
          nawet gdybym nie pracowała to i tak dziecko chodziłoby do żłobka czy przedszkola

          I na pewno nie wybrałabym niańki, bo moim zdaniem dziecku będzie i bezpieczniej
          i lepiej, kiedy bezie w grupie. Z kilkoma paniami, z innymi dziećmi niż z jedną
          osobą. Nie chce mi się tłumaczyć aluzji.

          a poza tym wkurza mnie uparte twierdzenie, że kobieta spełnia się jedynie w
          macierzyństwie, w domu. I kiedy idzie do pracy, to tylko dlatego że musi, a
          odbija się to na jakości jej relacji z dzieckiem. Głupota i już.
    • monika_b0 Re: żłobek dla dziecka 17.07.07, 19:15
      Moje dzieci chodziły do żłobka na Batorego w odstępie kilku lat. Nie mogłam
      sobie wymarzyć lepszej opieki, chociaż na ogół przy rozstaniu był płacz. Płacz,
      który natychmiast ustawał, gdy mama znikała im z oczu. Nie chorowały, gdyż były
      zaszczepione - starsze dziecko przywożonym niegdyś z Węgier bronchovaxon'em, a
      starsze popularną szczepionką przeciw grypie.
      Nigdy nie myślałam o opiekunce, żłobek mimo wszystko wydawał mi się od początku
      najlepszym rozwiązaniem :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka