Dodaj do ulubionych

Będzie remont torów!

22.02.06, 09:09
Już na wiosne zostanie przeprowadzona wymiana 10 km torów pomiędzy Dworcem
Wileńskim a Zielonką, chyba nie musze mówic co to oznacza.....w koncu na
wilenski bedzie jechalo sie 20 minut! Informacja w dzisiejszej STołecznej:

Pasażerowie nie chcą jeździć wlokącymi się pociągami


Jarosław Osowski 22-02-2006 , ostatnia aktualizacja 21-02-2006 23:06

Alarmujące dane o spadającej liczbie pasażerów w pociągach podmiejskich: są
linie, na których w ciągu pięciu lat ubyła połowa podróżnych. - To z powodu
fatalnego stanu torów. Pociągi wloką się 20-30 km na godz. - słyszymy w
Kolejach Mazowieckich. Wkrótce pierwsze remonty za ponad 60 mln zł

- To z powodu fatalnego stanu torów. Pociągi wloką się 20-30 km na godz. -
słyszymy w Kolejach Mazowieckich. Wkrótce pierwsze remonty za ponad 60 mln zł

Anna Bołdzioł z Pomiechówka pod Nowym Dworem Mazowieckim jeszcze nie tak dawno
na dojazd do Warszawy potrzebowała 55 minut. Teraz podróż zajmuje jej godzinę
i kwadrans. - A zdarza się, że w Legionowie pociąg stoi kolejne 15 minut
zupełnie nie wiadomo po co. To już żółw byłby chyba szybszy! - denerwuje się.

Pociągi jeżdżą coraz wolniej, bo w coraz gorszym stanie są tory.
Nieremontowane od lat w wielu miejscach zagrażają bezpieczeństwu pasażerów.
Żeby uniknąć wypadków, pociągi zwalniają często do 20-30 km na godz. Tak jest
na moście przez Wisłę pod Cytadelą i dalej w stronę Legionowa, między Dworcem
Wschodnim a Gocławkiem, na linii średnicowej oraz między Dworcem Wileńskim a
Zielonką.

W tym ostatnim miejscu doszło już do tego, że w ciągu godziny mogą przejechać
najwyżej trzy składy. To o połowę mniej niż jeszcze pięć lat temu. Jak oblicza
prezes Kolei Mazowieckich Halina Sekita, w tym czasie liczba podróżnych na tej
trasie spadła z 37 tys. do 27 tys. dziennie. To jeszcze nic, bo na linii do
Legionowa jest ich ponaddwukrotnie mniej (10 tys. zamiast 26 tys.).

Paradoksalnie opłaty za korzystanie z polskich torów należą do najwyższych w
Unii Europejskiej (drożej jest tylko na Słowacji). Prezes Polskich Linii
Kolejowych Krzysztof Celiński przyznaje, że zaniedbania w Warszawie i
okolicach są ogromne. Dlatego w tym roku zarządca torów przeznaczy na remonty
w regionie stołecznym rekordową od lat kwotę ponad 60 mln zł.

Wczoraj Zbigniew Zarychta z zarządu PLK powiedział "Gazecie", że jako pierwszy
- już wiosną - ma być odnawiany 10-kilometrowy odcinek na linii do Zielonki.
Tu obędzie się bez większych utrudnień w ruchu. Podobnie na Gocławku i linii
otwockiej, gdzie kolej wymieni w sumie 7 km szyn.

Potem jednak - ok. 15 czerwca - kolejarze biorą się za tory w tunelu linii
średnicowej. Do końca września mają być ułożone od nowa między Dworcem Powiśle
a Ochotą. Już bez tłucznia, za to na specjalnej macie, która wytłumi hałas i
drgania. W tym przypadku pasażerowie muszą się spodziewać sporych utrudnień w
ruchu. Jak nam powiedział Jerzy Michniowski z PLK, kolej zamknie oba tory
jednocześnie w podmiejskiej części tunelu. Cały czas ma być przejezdna część
dla pociągów dalekobieżnych. To tamtędy będą skierowane pociągi podmiejskie z
Dworca Wschodniego w stronę Warki i Radomia oraz być może Szybka Kolej Miejska
(trwają jeszcze na ten temat rozmowy). Pozostałe składy dotrą tylko do dworców
Zachodniego i Wschodniego.

Prezes Celiński zapowiada też remonty torów, po których warszawiacy podróżują
do innych polskich miast. 228 mln euro kolej wyda na modernizację linii do
Łodzi, do której za kilka lat pociągi dowiozą nas w 60 min (trwa już wybór
wykonawców). Do 2010 r. mają być odnowione tory między Warszawą a Nasielskiem
w stronę Gdańska i Olsztyna. A jeśli w tym roku uda się wykupić tereny
wojskowe koło dawnego fortu Zbarż, do 2008 r. będzie przebudowana stacja
Służewiec i wytyczona linia do lotniska na Okęciu.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka