br00net 02.10.11, 21:17 W GW akcja obrony złodziei!! Jaka jest różnica między złodziejem który okrada jednego człowieka na milion, a spekulantem który okrada kilka milionów ludzi i każdego na kilkaset złotych? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
yeellow Re: Ja, spekulant 02.10.11, 21:46 "Sztuka spekulacji", pierwsza książka o giełdzie którą namiętnie czytałem, leży sobie na półce, właśnie patrzę z sentymentem. Chyba z tego sentymentu kupię kontynuację... Odpowiedz Link Zgłoś
nkab Re: Ja, spekulant 03.10.11, 11:10 Giełda jest miejscem do testowania praktycznych umiejętności posługiwania się pieniądzem i testem czy mozemy założyć własną firmę. Jak ci nie wychodzi na giełdzie to z bardzo dużym prawdopodobieństwem nie wyjdzie ci biznes. Giełda wymusza znajomość rynku, analizy bilansów firm, stosowania matematyki do ograniczania ryzyka, taktyk rynkowych, przekrętów wad instrumentów takich jak prawa poboru... Poprostu giełda uczy poznawania prawdy o nas i o innych. Książka pana Komara jest praktycznym przewodnikiem dla wszystkich myślących i własnym biznesie. Andrzej. Odpowiedz Link Zgłoś
katrina_bush Occupy Wall Street ! Relacja z New York City 02.10.11, 22:15 Akcja: Stop Spekulantom w Nowym Jorku Occupy Wall Street ! Relacja z NYC na YouTube: www.youtube.com/watch?v=moD2JnGTToA Odpowiedz Link Zgłoś
gm114 Akcja z głupoty skierowana do niewłaściwych ludzi. 03.10.11, 07:42 Zamiast oddzielić na zawsze stanowczo i zdecydowanie wpływ polityków na gospodarkę, oraz zniesć z powrotem podatek dochodowy wywołujacy powszechna biedę a wpływający szerokim strumieniem a właściwie rzeka do kieszeni różnych polityków i ich klientów urzędników, przerobieni na szmaty i podbechtani przez czerwonych ideologów ludzie histerycznie walą w nieodpowiedni adres. Biedę, stagnację, kryzysy i katastrofy zawsze wywołują politycy próbujący łowić gruszki w popiele. Przecież wszystkie ostatnie wstrząsy cen na giełdach za każdym razem wywoływały wstępne oświadczenia polityków i nie były to oświadczenia naiwne i przypadkowe, ale dobrze policzone na efekty, które spowodowały. Wielki kryzys lat 30-tych, to był efekt tego, co zrobiono w 1913r., co Wilson najpierw podpisał, a potem przerażony ze łzami żałował, ale było już za późno... Dymanie hipotek w Stanach, to typowa działalność polityków do spółki z lichwiarzami, którzy zresztą w tym towarzystwie są niekiedy tak zczepieni, że nie do odróżnienia... A giełdy, coż giełdy. Powiedziałbym, że maklerzy z Wall Street głupio zainwestowali dosłownie wszystko w złoto uciekając ze spadających akcji, potem gwałtownie spadło złoto, co było wiadome od poczatku. I stracili jak dzieci wszystko. No i dobrze, głupcy nie powinni zarządzać zbyt dużymi kapitałami. Ale oni wierzyli w uczciwość czerwonych polityków i w to, że socjalistyczni politycy służą społeczeństwu. A to niestety nieprawda. Politycy służą sobie samym, systemowi lichwiarskiemu, no i swoim tajnym pryncypałom. I cała ta hołota ma zwykłych ludzi, w tym maklerów i inwestorów, w tyłku. Odpowiedz Link Zgłoś
roger45 Inwestor to jest ktos kto buduje firme, droge.... 03.10.11, 10:18 szpital, sklep, fabryke. A cwaniacy chca w ciagu kliku minut czy dni zarobic na gieldzie Odpowiedz Link Zgłoś
bogut6 Re: Ja, spekulant 02.10.11, 22:17 To nie oni są złodziejami tylko głupi ludzie dawcami kapitału. Nie możesz mieć pretensji że ktoś nie jest tak nieporadny życiowo jak Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
br00net Jak ci łysy z bejsbola przywali t.. 02.10.11, 22:53 Jak ci łysy skin z bejsbola przywali i wzywasz policję to jesteś nieporadny życiowo? Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: Jak ci łysy z bejsbola przywali t.. 02.10.11, 23:23 Mylisz trochę zjawiska. Klasyczny spekulant giełdowy, nazywający siebie inwestorem, zarabia kosztem drugiego spekulanta, nazywającego siebie też inwestorem, który obstawił rynek w przeciwnym kierunku. Tu nie ma oszustwa, bo obie strony chciały zarobić kosztem drugiego, tylko jedna z nich miała za mało wiedzy lub szczęścia. To jest gra o sumie zerowej. Dwóch skinów wyciągnęło bejsbole, i mieli teoretycznie równe szanse. Takim "spekulantem" jest Komar. Sytuacja, w której jedna strona ma poufne informacje, albo gra znaczonymi kartami, to już inna bajka. Ale nie o tym mówimy. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiozboj Re: Jak ci łysy z bejsbola przywali t.. 03.10.11, 00:38 Myślę że po części o tym i nie tylko o tym. Myślę że nie można tego odrywać od szeregu innych zjawisk. 1. Duży inwestor/spekulant ma z definicji uprzywilejowaną pozycje 2. Mamy jeszcze chyba nadal zakorzenione traktowanie giełdy, banków czy instytucji finansowych jako instytucje zaufania publicznego, raczej nie zakładamy że tam ktoś zakpi z nas prosto w oczy. 3. Znaczone karty w postaci poufnych informacji też chyba rzadkością nie są. 4. Coś tam pewnie można dopisać. Gdy rżną się rekiny między sobą to można by jeszcze napisac o "sumie zerowej", gdy wpuszcza się tam leszczy (czy to przez nagonkę medialną, zachęty różnego rodzaju czy choćby i poprzez przymusowe OFE) to zaczyna się rzeź płotek. Gdyby nawet odciąć te płotki i założyć że to temat na inną bajkę, to ja zapytałbym jakie kwalifikacje ma nauczyciel fizyki z kieleckiego o nazwisku Marcinkiewicz na ciekawą posadkę w takim banku poza kontaktami w sferach rządowych i informacjami dostępnymi tylko dla polityków najwyższej półki? Odpowiedz Link Zgłoś
szefunio1 Re: Jak ci łysy z bejsbola przywali t.. 03.10.11, 10:44 > Gdy rżną się rekiny między sobą to można by jeszcze napisac o "sumie zerowej", > gdy wpuszcza się tam leszczy (czy to przez nagonkę medialną, zachęty różnego ro > dzaju czy choćby i poprzez przymusowe OFE) to zaczyna się rzeź płotek. Dobra dobra. Jak ja w wyniku "nagonki medialnej" (np. namowom kumpli wmawiających mi, że jestem super-siłaczem) postanowię, że spuszczę wp... Gołocie, to czyja to będzie wina jak po takiej próbie wyląduję połamany w szpitalu? Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiozboj Re: Jak ci łysy z bejsbola przywali t.. 03.10.11, 10:56 Są ludzie na to odporni a są tacy którzy dają się omamić. Pewnie że można powiedzieć "dałeś się wrobić to cierp". Ale jeśli idziemy w ten deseń to zapytam Ciebie - płacisz składki emerytalne? Jesteś pewien że dostaniesz kiedyś w zamian to co Ci obiecują? Bo jeśli nie dostaniesz to robisz za takiego "naiwniaka" jak ten co wyczyta w 10 gazetach i na wszystkich kanałach usłyszy jak to fundusze pomnażają kapitał i tam umieści swoje oszczędności, Ty też oddajesz część swego zarobku co miesiąc za ... obietnice czegoś tam. Odpowiedz Link Zgłoś
szefunio1 Re: Jak ci łysy z bejsbola przywali t.. 03.10.11, 11:29 > Są ludzie na to odporni a są tacy którzy dają się omamić. Pewnie że można powie > dzieć "dałeś się wrobić to cierp". Ludzie dają się omamić w znacznie poważniejszych sprawach niż trochę forsy zainwestowanej na giełdzie. Weźmy taki banalny przykład: ludzie masowo zawierają nieudane małżeństwa. Warto tu zauważyć, że ludzi, którzy zawarli nieudane małżeństwo jest wielokrotnie więcej niż tych którzy zrobili nieudaną inwestycję na giełdzie, a konsekwencje typowego nieudanego małżeństwa są nieporównanie poważniejsze niż typowej nieudanej inwestycji giełdowej. I co w związku z tym? Należy zakazać małżeństw czy może wprowadzić jakieś instytucje kontrolne decydujące z kim dana osoba może wziąć ślub a z kim nie? > Ale jeśli idziemy w ten deseń to zapytam Ciebie - płacisz składki emerytalne? J > esteś pewien że dostaniesz kiedyś w zamian to co Ci obiecują? Jestem niemal pewien, że nie dostnę tego co obiecują. Tylko co z tego? Patrz na przykład powyżej z nieudanymi małżeństwami. Co o "nie dostaniu tego co obiecują" można pisać i w kwestii małżeństw. Odpowiedz Link Zgłoś
silic Nu nu nu. 03.10.11, 10:50 Spekulacja na ropie, walutach czy nieruchomościach nie jest grą o sumie zerowej bo odbija się to na sytuacji prawdziwych ludzi , na ich życiu i finansach mimo, że nawet do giełdy się nie zbliżyli. Spekulacja to rak który toczy obecny świat. Odpowiedz Link Zgłoś
szefunio1 Re: Nu nu nu. 03.10.11, 11:07 > Spekulacja to rak który toczy obecny świat. Jaki k..a "obecny świat" - spekulacja istniała w każdych czasach i w każdym systemie, nawet w ZSRR spekulanci byli tak poważnym problemem (przynajmniej w/g władz tego kraju), że skazywano za spekulację na kary śmierci, co i tak nic nie pomogło. Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: Nu nu nu. 03.10.11, 13:09 Tyle , że w ZSRR spekulanci nie mieli możliwości wpływu na całe państwa a tak się dzieje obecnie. W ZSRR spekulanci to byli ludzie , którzy zazwyczaj dostarczali towar niedostępny w legalnej, państwowej dystrybucji. Obecni spekulanci nie dostarczają żadnego towaru, oni "grają" jak to powtarza prawie każdy ekspert ( także ten guru z artykułu). Spekulacja powoduje, że ceny towarów są zupełnie niepowiązane z relacją podaży/popytu. Odpowiedz Link Zgłoś
szefunio1 Re: Nu nu nu. 03.10.11, 17:52 > Tyle , że w ZSRR spekulanci nie mieli możliwości wpływu na całe państwa a tak s > ię dzieje obecnie. W ZSRR spekulanci to byli ludzie , którzy zazwyczaj dostarcz > ali towar niedostępny w legalnej, państwowej dystrybucji. ... a był niedostępny w "legalnej, państwowej dystrybucji" (lub przynajmniej mniej dostępny) między inny z powodu wykupowania go przez spekulantów. Jak więc widać i w ZSRR spekulanci mieli wpływ na sytuację w kraju "tak jak obecnie". > Obecni spekulanci nie dostarczają żadnego towaru, oni "grają" > jak to powtarza prawie każdy ekspert (także ten guru z artykułu). Każda działalność ekonomiczna to swego rodzaju gra - nawet tak stara działalność jak rolnictwo to taka gra - może przecież przyjść susza i rolnik będzie miał stratę zamiast zysku. > Spekulacja powoduje, że ceny towarów są zupełnie n > iepowiązane z relacją podaży/popytu. Takie bajki opowiadają politycy. Opowiadają je już od kilku tysięcy lat - zawsze wtedy, kiedy rosną ceny jakiegoś istotnego dobra. I najbardziej mnie przeraża, że po tych kilku tysiącach lat ciągle są kretyni, którzy im wierzą. A rzeczywistość jest banalna: wysokie ceny surowców energetycznych i żywności to skutek wzrostu popytu na nie w Chinach, przy nierosnącej ich produkcji (czy wiesz, że światowa produkcja ropy naftowej nie rośnie już 8 rok z rzędu? Że obecne wydobycie ropy jest takie samo jak w analogicznym okresie 2004 roku? [ www.eia.gov/cfapps/ipdbproject/iedindex3.cfm?tid=50&pid=57&aid=1&cid=&syid=2004&eyid=2011&freq=Q&unit=TBPD ] Czy wiesz, że światowy areał ziemi nadającej się do uprawy spada od mniej więcej dekady w wyniku degradacji gruntów? Czy wiesz, że aby wyprodukować 1 kalorię żywności zwierzęcej trzeba wcześniej wyprodukować 5-10 kalorii roślinnych, którymi trzeba zwierzę nakarmić? I jaki jest w związku z tym faktem skutek "przechodzenia" Chińczyków z "diety" roślinnej na mięsną?). Spekulanci po prostu mówią (oczywiście między wierszami) o tych wszystkich faktach - i za to politycy ich tak nienawidzą. I to nie jest żadna rewelacja: tak dzieje się od kilku tysięcy lat - tylko zmieniają się rzeczy, o których "spekulanci mówią między wierszami", a które politykom się nie podobają. Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: Nu nu nu. 03.10.11, 18:47 > Każda działalność ekonomiczna to swego rodzaju gra - nawet tak stara działalnoś > ć jak rolnictwo to taka gra - może przecież przyjść susza i rolnik będzie miał > stratę zamiast zysku. Rolnik może mieć stratę ale jest to niezależne od innych rolników, którzy i tak dostarczają produkt , który jest potrzebny. Może być tak, że wszyscy rolnicy mają zysk - jest to zupełnie co innego niż gra spekulacyjna , która wymaga , by czyjemuś zyskowi towarzyszyła strata kogoś innego. > A rzeczywistość jest banalna: wysokie ceny surowców energetycznych i żywności to skutek > wzrostu popytu na nie w Chinach, przy nierosnącej ich produkcji (czy wiesz, że światowa > produkcja ropy naftowej nie rośnie już 8 rok z rzędu? Że obecne wydobycie ropy > jest takie samo jak w analogicznym okresie 2004 roku? Taa... To teraz posługując się tymi samymi danymi z linka, sprawdź sobie , że konsumpcja światowa ropy w roku 2008 była ciut wyższa niż w 2006, ciut mniejsza niż w 2007, że Chiny w 2007 zwiększyły konsumpcję ropy o mniej niż 4% w stosunku do 2006 a w 2008 o 6,5% w stosunku do 2007. Następnie popatrz na wykres cen ropy i jak to jest , że w 2006 to było w szczycie ok. 70$/baryłkę, w 2007 - podobnie, w 2008 - 140$/baryłkę, na koniec 2008 - 34$ a potem w 2009 ponownie ok. 70$ ( i to przy słabnącym dolarze). Masz tu czarno na białym fakty, tylko jakoś to nie pasuje do twoich teorii. Żadna podaż/popyt nie uzasadniały takich skoków cen ropy w 2008r. Odpowiedz Link Zgłoś
szefunio1 Re: Nu nu nu. 03.10.11, 19:14 > Rolnik może mieć stratę ale jest to niezależne od innych rolników, którzy i tak > dostarczają produkt , który jest potrzebny. Jak najabardziej jest to zależne od innych rolników. Gdyby nie inni rolnicy, którzy mieli lepsze plony, ten który miał nieurodzaj mógłby podyktować na tyle wysoką cenę, że mimo kiepskich plonów miałby zysk. > Następnie popatrz na wykres cen r > opy i jak to jest , że w 2006 to było w szczycie ok. 70$/baryłkę, w 2007 - podo > bnie, w 2008 - 140$/baryłkę, na koniec 2008 - 34$ a potem w 2009 ponownie ok. 7 > 0$ ( i to przy słabnącym dolarze). Masz tu czarno na białym fakty, tylko jakoś to nie > pasuje do twoich teorii. > Żadna podaż/popyt nie uzasadniały takich skoków cen ropy w 2008r. Porównałeś ceny spot (czyli z dostawą w najbliższym terminie), których nie można używać do odzwierciedlenia stanu popytu/podaży, bo spot zawsze ma i miał zawsze w przeszłości duże wahania (pamiętasz kryzys azjatycki w latach '90 i ropę po $9 w jego wyniku?). Porównaj ceny w kontraktach z dostawą na kilka lat wpród - w 2008 gdy "spot" był po $34 jak piszesz kontrakty z dostawą na kilka lat wpród były nadal w okolicach $70. Odpowiedz Link Zgłoś
szefunio1 Re: Nu nu nu. 03.10.11, 19:21 Z resztą w kwestii ropy nie ma nawet o czym tu w ogóle dyskutować. W roku 2004 po świecie jeździło ok. 750 mln samochodów, obecnie jeździ ich ponad miliard - a światowa produkcja ropy jest taka sama co wtedy. Trzeba być kretynem żeby sądzić, że te fakty nie mają związku z obserwowanym od tego czasu wzrostem cen ropy. Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: Nu nu nu. 03.10.11, 20:55 Ale kto tu pisze, że cena ropy wzrosła ? Chodzi o to, że bez żadnych znaczących zmian w popycie (w sensie dynamiki przyrostów) i podaży (na zasadniczo stałym poziomie) ceny ropy wariują w takim 2008 roku. Czemu ? Bo nakręcono na niej bańkę , za duże pieniądze. Ceny paliw w Polsce były wtedy w okolicach 5zł i to przy dolarze po 2zł. Gdyby baryłka ropy miała taką cenę teraz to płacilibyśmy na stacjach paliw min. 7zł.... Gdyby ceny ropy miały odzwierciedlać rosnący popyt to powinny rosnąc stabilnie ( bo zużycie jest na ciągłe, pomijając sezonowe fluktuacje) a nie skakać po kilkadziesiąt procent w górę lub w dół. To właśnie spekuła a nie normalny rynek. Odpowiedz Link Zgłoś
szefunio1 Re: Nu nu nu. 03.10.11, 21:35 > Ale kto tu pisze, że cena ropy wzrosła ? To fakt, że ceny ropy rosną. > Chodzi o to, że bez żadnych znaczących > zmian w popycie (w sensie dynamiki przyrostów) i podaży (na zasadniczo stałym > poziomie) ceny ropy wariują w takim 2008 roku. Przeoczyłeś końcówkę światowego boom'u, a potem światowy kryzys rozpoczęty bankructwem Lehman Brothers w w/w roku? > Gdyby ceny ropy miały odzwierciedlać rosnący popyt to powinny rosnąc stabilnie Cena spot nie odzwierciedla takich rzeczy. Ja jest jakieś załamanie gospodarcze, to ceny spot "wariują" - tak jest od początków giełdy i nie tylko w ropie a we wszystkich surowcach: pisałem przecież o tym, że ropa zeszła do $9 gdy rozpoczął się kryzys azjatycki w latach '90. Takie rzeczy odzwierciedlają ceny odległych kontraktów (takich z dostawą kilka lat naprzód) i te w przypadku ropy rosły zupełnie stabilnie. Pisałem przecież, że gdy spot (czyli kontrakty z dostawą w najbliższym terminie) były pod koniec 2008 po $34 to kontrakty na odległe terminy nadal pozostały na poziomie $70. Standardowa sytuacja wygląda więc tak, że ceny kontratów odległych (dostawa kilka lat naprzód) poruszają się zgodnie z długoterminowymi popytem i podażą, a "wokół" ich wykresu oscylują ceny spot, osiągają nierzadko (w przypadku ropy, bo dla różnych surowców jest tu różnie) 200% albo 50% tej ceny. To nic nowego: widać takie zjawiska od początku handlu kontraktami. Patrz lata '90: spot równy ok. połowy kontraktów odległych w czasie kryzysu azjatyckiego i spot równy 200% kontraktów odległych w czasie "Pustynnej Burzy" - nic nowego w tej kwestii się więc nie dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
supermarjan Re: Nu nu nu. 06.10.11, 17:07 szefunio dobry post! wytlumacz im jeszcze skad spekulanci maja kase i dlaczego z banku. a skad ma ja bank? podaz pieniadza. stopa procentowa ponizej poziomu rownowagi, ciulanie na wskaznikach inflacji - shadowstats.com, rezygnacja z parytetu zlota - co daje mozliowc politycznego okradania wlasnych ludzi itp itd. wiesz mi sie juz nie chce tego pisac. za stary jestem. 40 mam i wystarczy. teraz wy mlodzi walczcie. edukacja bo potem juz tylko czasu na karabiny starczy.... Odpowiedz Link Zgłoś
diudiu Re: Nu nu nu. 11.10.11, 12:19 supermarjan napisał: > szefunio dobry post! wytlumacz im jeszcze skad spekulanci maja kase i dlaczego > z banku. a skad ma ja bank? podaz pieniadza. stopa procentowa ponizej poziomu r > ownowagi, ciulanie na wskaznikach inflacji - shadowstats.com, rezygnacja z pary > tetu zlota - co daje mozliowc politycznego okradania wlasnych ludzi itp itd. > wiesz mi sie juz nie chce tego pisac. za stary jestem. 40 mam i wystarczy. > teraz wy mlodzi walczcie. edukacja bo potem juz tylko czasu na karabiny starczy > .... OK tylko kto jest temu winien? Masz rację ceny idą do astronomicznych wielkości bo na rynku jest za dużo pustego pieniądza tylko kto za to odpowiada? No kto? Nadmiar pieniądza musi gdzieś znaleźć swoje ujście podobnie jak za dużo wody w rzece. Odpowiedz Link Zgłoś
szefunio1 Re: Nu nu nu. 12.10.11, 00:39 > OK tylko kto jest temu winien? Masz rację ceny idą do astronomicznych wielkości > bo na rynku jest za dużo pustego pieniądza tylko kto za to odpowiada? No kto? Odpowiedź prosta: odpowiadają za to politycy. Odpowiedź bardziej złożona: odpowiedają za to obywatele, bo głosowali na polityków, którzy obiecali robić im drogie prezenty na kredyt. Odpowiedz Link Zgłoś
diudiu Re: Nu nu nu. 11.10.11, 11:23 silic napisał: Któregoś dnia kupię sobie psa Przynajmniej będę miał co kopać z rana Kop się lepiej po głowie może coś z tego dobrego wyniknie Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiozboj Re: Ja, spekulant 02.10.11, 23:12 gdyby zostawić auto z kluczykami i dokumentami na ulicy to jest się głupcem i dawcą auta? Ten drugi to tylko korzystający z okazji? Odpowiedz Link Zgłoś
7lives Ja, spekulant 02.10.11, 22:34 a mi się wydaje że winni są ci najbardziej naiwni czyli ci co wpłacają na lokaty i różnego typu fundusze które już powstały i tak i sami jesteśmy zmuszeni na nie płac8ić -bo taki system stworzyły uwczesne władze rządowe-a teraz cwaniaki to widząc tym bardziej że nikt tych poprzednich nie pociągnął do odpowiedzialności- oóż najlepiej nikomu nie powierzać swoich pieniędzy wtedy będzie spokój a tym bardziej nie bankom...bo te już nabrały strategi diabła...:) Odpowiedz Link Zgłoś
br00net GW prawda 02.10.11, 22:58 winny jest system, który tworzy różne zaawansowane instrumenty finansowe, winne są rządy, i organizacje MFW i BŚ, organizacje bo narzucają liberalizację przepływów kapitałowych,a rządy bo się poddają tym naciskom Giełda z założenia jest bardzo potrzebną instytucją. Odpowiedz Link Zgłoś
diudiu Re: GW prawda 11.10.11, 12:24 br00net napisał: > winny jest system, który tworzy różne zaawansowane instrumenty finansowe, winne > są rządy, i organizacje MFW i BŚ, organizacje bo narzucają liberalizację przep > ływów kapitałowych,a rządy bo się poddają tym naciskom > Giełda z założenia jest bardzo potrzebną instytucją. To spadaj na Kubę albo do Wenezueli ale to już kupięci bilet w jedną stronę i przybije na miejscu gwoździami. Odpowiedz Link Zgłoś
diudiu Re: Ja, spekulant 11.10.11, 12:21 7lives napisał: > a mi się wydaje że winni są ci najbardziej naiwni czyli ci co wpłacają na lokat > y i różnego typu fundusze które już powstały i tak i sami jesteśmy zmuszeni na > nie płac8ić -bo taki system stworzyły uwczesne władze rządowe-a teraz cwaniaki > to widząc tym bardziej że nikt tych poprzednich nie pociągnął do odpowiedzialno > ści- > oóż najlepiej nikomu nie powierzać swoich pieniędzy wtedy będzie spokój a tym b > ardziej nie bankom...bo te już nabrały strategi diabła...:) Jak by ci to powiedzieć. Mądry człowiek zawsze będzie oszczędzał nadmiar gotówki na czarną godzinę, a że wszyscy tej gotówki maja w nadmiarze to wygląda to tak jak wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy_dabczak Re: Ja, spekulant 13.10.11, 01:50 Jasne, a oszczednosci trzymac w koszu na brudna bielizne.... Odpowiedz Link Zgłoś
insideuk co za bzdury 02.10.11, 22:47 Doskonały pomysł GW by pytać złodzieja o zasady, moralność i czy popełnia przestępstwo. To tak jak pytać polityka, czy jest winny jakiejś afery. Oczywiście że nie. Dosyć tego zniewolenia i złodziejstwa. Wasze miejsce cholerni lichwiarze i spekulanci jest za kratami i to tylko w tych krajach, w których nie stosuje się kary śmierci. Finansjera rozciąga swoje macki wszędzie, ale wasze łapska poobcinamy. Najbliższy przykład waszych mokrych łap? Co robi Bielecki w gabinecie Tuska? No co? Odpowiedz Link Zgłoś
diudiu Re: co za bzdury 11.10.11, 12:26 insideuk napisał: > Doskonały pomysł GW by pytać złodzieja o zasady, moralność i czy popełnia przes > tępstwo. To tak jak pytać polityka, czy jest winny jakiejś afery. Oczywiście że > nie. > > Dosyć tego zniewolenia i złodziejstwa. Wasze miejsce cholerni lichwiarze i spek > ulanci jest za kratami i to tylko w tych krajach, w których nie stosuje się kar > y śmierci. > Finansjera rozciąga swoje macki wszędzie, ale wasze łapska poobcinamy. > Najbliższy przykład waszych mokrych łap? Co robi Bielecki w gabinecie Tuska? No > co? Engels to ty??? Odpowiedz Link Zgłoś
dr_nauk Ja, spekulant 02.10.11, 23:50 Obecnosc pojedynczych spekulantow nie jest problemem. Problemem jest istnienie poteznych instytucji finansowych, ktore maja instrumenty pozwlajace im na bardzo duzy wplyw na rynek (majac odpowiednio duzy cash i info kazdy mechanizm kontroli jest do obejscia), nie mowiac o mozliwosciach analitycznych. W tym momencie prawa rynku przestaja dzialac i gielda staje sie maszynka do przepompowywania pieniedzy od leszczy do Goldman-Sachsow itp. Pomijajac aspekt moralny na dluzsza mete takie zabawy powoduja, ze oscylacje gieldy sa tak potezne, ze: 1) osob, ktorych nie interesuje "granie" sa zniechecane do realnych inwestycji w spolki (a to zdaje sie powinien byc nadrzedny cel istnienia gieldy - pozyskiwanie przez spolki funduszy na rozwoj) - nie wpakuje moich ciezko zarobionych pieniedzy w nalepsza chocby firme skoro, niezaleznie od jej kondycji za pol roku jej akcje moga poleciec o 50% i odrabiac straty przez 5 lat - w efeckie hamuje to faktyczne finansowanie rozwoju firm; 2) odbijaja sie (zwlaszcza w polaczeniu ze spekula na walutach) na realnej gospodarce calych panstw (np. import/export). Co ludzie nie grajacy dostaja w zamian? - mityczna "plynnosc"? Da sie nia najesc? Odpowiedz Link Zgłoś
gm114 Zgoda, ale nie wyrzucajmy dziecka z kąpielą. 03.10.11, 07:26 Giełda jest dobra choćby dlatego, że ceny oscylują i wiemy ile co kosztuje oraz można kupić taniej. Natomiast wielcy gracze czyszczący leszczy faktycznie są problemem, ale to nie o płotki warte rzędu kilku miliardów dolarów idzie. Tu chodzi o znacznie większe kapitały na styku z politykami, którzy ingeruja w cenę instrumentów za pomocą wypuszczanych informacji. Przykład: informacja amerykańskiego rządu, że zapasy oleju będą uwolnione. Spowodowała gwałtowny spadek cen oleju, ten jto tę informację animował i załozył sam czy poprzez słupu pozycje - zarobił gigantycznie. Albo: informacje rządu Szwajcarii... Teoretycznie politykom nie wolno grać ani korzystać z posiadanych informacji. Tymczasem niestety wolno im kształtować ceny za pomocą takiej jak podałem ingerencji w gospodarkę. I taka rzecz w połaczeniu a posiadaniem wielkich kapitałów, własnych, czy pożyczanych, jest groźna dla wolnego rynku. Ale paradoksalnie, gdyby nie ci "leszcze", to w ogóle nie mamy co marzyć ani co mówić o wolnym rynku. Wtedy mamy już czystą komunę. I katastrofę całego zachodu. Dlatego spokojnie, nie wyrzucajmy dziecka z kapielą. Gdyby tak udało się powszechnie w cywilizacji zachodniej oddzielić politykę od gospodarki na zawsze, to wolny rynek powinien wygrać bez trudu nawet z tymi grubymi wielorybami finansowymi, bo łączna siła "leszczy" jest tysiące razy większa, niż siła pojedyczych wielorybów. Leszcze są słabe wyłącznie przez instynkt stadny umiejętnie modulowany przez polityków. Oddzielmy polityków od gospodarki ! Odpowiedz Link Zgłoś
sqro Re: Zgoda, ale nie wyrzucajmy dziecka z kąpielą. 03.10.11, 08:58 > Giełda jest dobra choćby dlatego, że ceny oscylują i wiemy ile co kosztuje oraz > można kupić taniej. Wycena giełdy już dawno oderwała sie od rzeczywistej wartości. Teraz jest tylko wypadkową chciwości, strachu i wizerunku emitenta papierów Odpowiedz Link Zgłoś
szefunio1 Re: Zgoda, ale nie wyrzucajmy dziecka z kąpielą. 03.10.11, 10:54 > Wycena giełdy już dawno oderwała sie od rzeczywistej wartości. Teraz jest tylko > wypadkową chciwości, strachu i wizerunku emitenta papierów To akurat dobrze dla prawdziwych inwestorów: wystarczy głęboko pogrzebać i znaleźć firmę, która ma potężną i nowoczesną bazę produkcyjną, a słaby wizerunek w wyniku czego można jej akcje kupić za ułamek faktycznej wartości. Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Przepraszam, to jak spekulant kupujac instrumenty 03.10.11, 05:17 inwestycyjne okrada innych? Odpowiedz Link Zgłoś
gm114 Oczywiście on nie, ale jego tak... 03.10.11, 07:46 Jego mogą okraść przy pomocy zmowy np. na styku polityki i gospodarki czy lichwy. No a niektórym pieniądze i ich posiadacze kojarzą się źle. Jak słyszą, że inwestor wszystko stracił , bo go okradli, to niektórzy dla wytępienia zła chcą zniszczyć wszystkich inwestorów. Głupota ludzka jest gigantyczna. A skoro demokracja rządzi, no to i głupota ma wysokie notowania. Odpowiedz Link Zgłoś
gm114 Zaskakująco dobry i rzetelny artykuł. 03.10.11, 07:12 Artykuł ma przewrotny tytuł, ale tak naprawdę jest o inwestowaniu i o inwestorach. To jest - dla wiadomości laików - bardzo ciężki kawałek chleba. Oczywiście niezwykle ważny segment do utrzymania jakiej takiej wolności gospodarczej w systuacji postępującego złodziejskiego socjalizmu. Socjaliści pewnie zniszczyliby i możliwości inwestowania, ale na szczęście dobrze wiedzą, czym by się to skończyło w lichwiarskim systemie finansowym, który obecnie zawładnął zachodnią cywilizacją. Właśnie giełdy i możliwości inwestowania dla szerokiego kręgu uspokajają sytuację finansową ze szczególnym nasiskiem na utrzymanie płynności. Gdyby nie giełdy w obecnej formie i ci z pogardą na tym forum traktowani "spekulanci", to już dawno koledzy forumowicze pożegnalibyście się z waszymi kapitałami złożonymi w bankach, bo system przestałby działać. Powstałby efekt "najazdu na banki". Niestety jest to efekt drukowania pustych pieniędzy przez rządy z jednej strony a spłacanie tymi dodrukowanymi pieniędzmi pobieranych od lichwiarzy kredytów z drugiej strony. I ci lichwiarze przy okazji, w porozumieniu z systemami prawnymi, wypuszczają na rynki gigantyczne wirtualne pieniądze dłużne, które w rzeczywistości istnieją tylko w komputerach ale długi nimi obciążone ludzie muszą w podatkach spałcać naprawdę. Otóż gdyby nie współczesne giełdy i tryliardy pakowane nieustannie przez inwestorów - zwanych tu spekulantami - w giełdę, to natychmiast okazałoby się, że system stracił płynność. Słowem nie byłoby pieniędzy do wypłaty dla wszystkich chętnych a dodruk byłby wykluczony. Ale nie łudźmy się, że na dłuższą metę giełda uratuje lichwiarski system. Nie uratuje. Katastrofa jest nieunikniona w tym systemie. On się musi zawalić, i tylko pytanie ile ofiar dosłownie pochłonie. Zaś giełda i "chciwi inwestorzy" tylko łagodzą tę katastrofę. Przyjdzie czas, owszem już nadchodzi wielkimi krokami i jest tuż-tuż, że kto robi w maśle zostanie z masłem, kto robi w zbożu zostanie ze zbożem, kto robi w nieruchomościach zostanie z nieruchomościami, a kto robi w pieniądzach i papierach zostanie śmieciarzem. Niestety wówczas ten, kto ma gdzieś jakiekolwiek papiery wartościowe pozna zupełny brak siły swoich dowolnie wielkich pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiozboj Re: Zaskakująco dobry i rzetelny artykuł. 03.10.11, 10:05 Fajnie się czyta ale takich kilka "drobiazgów" Dzisiaj ciężko mówić a socjalizmie czy kapitalizmie bo te systemy w czystej postaci nie funkcjonuj a w naszym otoczeniu, są to jakieś kombinacje obu. Sporo socjalizmu jest u Norwegów i jakoś najgorzej im z tym chyba nie jest. Kapitalizm ja lubię ale z wolnym rynkiem, gdy mamy prywatne monopole to pytanie czy to jeszcze kapitalizm. Jeśli przyjmiemy (i chyba bez większego błędu) że za obecny burdel odpowiadają lichwiarze i politycy to pytanie na ile sami sobie kręcimy sznur (na ile sami jesteśmy winni bajzlu) wybierając tychże polityków i chętnie korzystając z różnorakich przywilejów jak już uda się je wywalczyć (mundurówki etc). Nie podoba mi się też to określenie "ciężki kawałek chleba" przy bawiących się w ten biznes, to troche jakby napisać że złodziej też nie ma lekkiego życia, ma zerwane nocki, mogą go złapać ... . Nie neguję giełdy jako takiej, nie neguję ludzi którzy nadmiar kapitału lokują w akcjach ale ... to już dawno zostało oderwane od rzeczywistych firm. Akcje nie są kawałkiem firmy a czymś wirtualnym, czymś co jeśli dobrze się rozegra to sporo się zarabia a jak się ma pecha to zostaje się z niczym. "Kawałek" normalnie funkcjonującej firmy nie ma takich jazd na wartości. Tu podałbym jako przykład np spółki Krauzego jako swoistą skrajność takich zabaw "na papierze" Odpowiedz Link Zgłoś
gm114 Drogi panie, ludzie mają prawo do wolności. 05.10.11, 13:38 Ludzie mają prawo handlować i prywatnie się umawiać, a nikt nie powinien im się wtrącać. Nazywanie kogoś, kto handluje - złodziejem, jest niegodziwe. Popełnił pan wielką niegodziwość. Zapewne z nieświadomości. Co do demokracji, to ma pan zupełną rację. Demokracja rodzi wszelki szwindel. Jest to najgłupszy system, gdyż w nim rządzi głupota i wszelkie zło. Wiekszość ludzi to głupcy - chyba pan to rozumie. Najgłupszym zaś systemem demokratycznym jest demokracja socjalistyczna obecna w Polsce w wydaniu etatystyczno faszystowskim. Dlatego przez tysiące cywilizacji lat istniał normalny ustrój w postaci monarchii. I po okresie burdelu i chaosu monarchie powrócą. Tymczasem mamy demokrację i wielką niegodziwość. Natomiast proszę do tego nie mieszać handlu. Handel jest dobry. Wolny człowiek jest wolny w granicach wolności drugiego człowieka. Są trzy prawa naturalne: prawo do życia, prawo do własności i prawo do wolności. Jest jedna zasada wolności: chcącemu nie dzieje się krzywda. I już. Odpowiedz Link Zgłoś
jonaszewski Re: Ja, spekulant 03.10.11, 09:26 Kupiłeś kiedyś coś taniej i sprzedałeś drożej? Płytę CD, książkę, lampkę biurkową, samochód? Jesteś spekulantem. Kupiłeś kiedyś coś drożej i sprzedałeś ze stratą? Też jesteś spekulantem, tylko nieudolnym. Odpowiedz Link Zgłoś
kamilakarabasz Ja, spekulant 03.10.11, 09:37 Łza się w oku kręci. Książkę Komara czytałam będąc w szkole podstawowej. Odpowiedz Link Zgłoś
npl74 Ja, spekulant 03.10.11, 10:15 Wszystkie kryzysy zawsze były wywoływane przez rządy - zawsze poprzez regulacje powodujące, że niektórzy uczestnicy rynku stawali na uprzywilejowanej pozycji. Dokładnie tak samo jest teraz - rządy brutalnie zabierają pieniądze obywatelom i wręczają tłustym prywatnym instytucjom inwestycyjnym, aby nie pozwolić im odpaść z gry z którą sami sobie nie radzą. I oni to nazywają kapitalizmem, gospodarką wolnorynkową. Banda oszustów i złodziei. Oj, coś czuję że wkrótce gilotyny wrócą do użytku. Odpowiedz Link Zgłoś
dudkins16 Większość inwestorów to spekulanci ... 03.10.11, 10:36 Zadajcie sobie jedno pytanie ... czy kupujecie żeby sprzedać drożej ?? Jeżeli tak jesteście spekulantami ... finanse-dla-kazdego.blogspot.com Odpowiedz Link Zgłoś
boederman Nie do konca sie zgadzam... 03.10.11, 10:36 Nie do konca sie zgadzam z wypowiedziami tego Pana. Cala strategia inwestowania zalezy od wartosci inwestycji. Kiedy zaczynalem swoja przygode z gielda inwestowalem bardziej dlugofalowo, czekajac na wiekszy zysk, czasami potrafilem tak wytrzymac 5-8 dni. Teraz, przy wiekszych kwotach, ktorymi obracam, wykorzystuje drobne wahania kursow i generalnie dzieki temu zminimalizowalem ryzyko, gdyz kazdy walor zachowuje sie dosyc przewidywalnie 50-60 minut od rozpoczecia sesji i mozna latwo "wejsc" w poszczegolne fazy wzrostow/spadkow. Nie moge do konca zgodzic sie rowniez z wypowiedzia dotyczaca strat. Nigdy jeszcze nie zdarzylo mi sie stracic na gieldzie (!!), zawsze wyczekuje momentu kiedy moge sprzedac z zyskiem. Sprzedawanie akcji przez inwestorow, kiedy gielda leci w dol jest ich najwiekszym bledem. Predzej czy pozniej walor odbija sie od dna i przyniesie spory zysk. Ponadto w artykule nie ma slowa na temat short-selling, a domyslam sie, ze ten Pan glownie w taki sposob zarabia pieniadze w dobie kryzysu. 80% moich dochodow na gieldzie jest poprzez short-selling, nie ma w tym nic zlego, ale widze, ze Polacy wciaz boja sie o tym mowic. Odpowiedz Link Zgłoś
robertkajzer Re: Nie do konca sie zgadzam... 03.10.11, 11:08 Spojrz na historie. jak dlugo chcesz odrabiac swoje straty, aby wyjsc tylko i wylacznie na zero. Strategia kup itrzymaj w czasie spadkow to najgorasza z mozliwych, ale ludzie ja lubia bo chca miec wizerunek siebie jako czlowieka nieomylnego. Duzo skuteczniejsza strategia jest ucninanie strat, zachowanie jak najwieksze czesci kapitalu i poszukanie innej inwestycji, ktora zarabia tu i teraz, a nie za kilka lat. Swoja droga to bardzo ciekawa sprawa. Jak ktos zarabia na gieldzie to jest fajnie, a jak ktos traci to wina spekulantow. Odpowiedz Link Zgłoś
sunday Re: Nie do konca sie zgadzam... 03.10.11, 14:09 > Nigdy jeszcze nie zdarzylo mi sie stracic na gieldzie (!!), zawsze wyczekuje momentu > kiedy moge sprzedac z zyskiem. A tak, rzeczywiście. Podobno są tacy, co wciąż Bioton trzymają. Odpowiedz Link Zgłoś
gm114 Nie boją się lecz nie rozumieja. 05.10.11, 18:47 Nie rozumieją, że można zarabiać również wówczas, gdy akcje spadają i to nierzedko znacznie lepiej, niż gdy zyskują. Jest to banalne, ale co pan zrobi, skoro większość ludzi w Polsce nie ma głowy do interesów. Ale co się dziwić, skoro kolejne polskie rządy i parlamenty ograniczają lub wręcz zabraniają ludziom inwestować ich pieniądze. Np. te kretyńskie zakazy gry przez internet. Gdyby Żydów tak tresowano jak tresuje się Polaków, to byliby podobnie jak Polacy jedną z najmniej inteligentnych populacji. Na szczęście u Żydów zawsze kładziono nacisk na umiejetności gier logicznych i to od wieków daje owoce w postaci inteligentnej opulacji zdolnej do prowadzenia interesów. Polacy, zamiast się gniewać na giełdę, powinni po prostu wybrać do parlamentu i rządu ludzi, którzy nie to, że im pozwolą inwestować, czy przykładowo łaskawie zezwolić uprawiać jakieś gry przez internet, ale wręcz ich do tego zmuszą i to trabami jerychońskimi !! Wówczas po jakimś czasie również statystyczny Polak nabierze rozumu i giełda nie będzie dla niego czarną magią a on dla giełdy leszczem z czarną masą w czaszce. Odpowiedz Link Zgłoś
bratstrach Ja, spekulant 03.10.11, 13:14 Spekulant to ten co potrafi zarobić w krotkim czasie duża kase. Trzeba mieć jaja aby się w takie rzeczy bawić Odpowiedz Link Zgłoś
jan.go Ja, spekulant 03.10.11, 13:40 Ten pan głęboko się myli .Ustawę co prawda przegłosowali politycy (łapówkarze) ale napisali ją bankierzy z banków inwestycyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
antoni99 Ja, spekulant 08.10.11, 13:40 Panie Komarze w czasach PRL ( początek istnienia !) siedziałby Pan sobie spokojnie w więzieniu i myślał, może pisał wiersze. Dzisiaj spekulant , malwersant, złodziej w jednej parze chodzą ! Co najgorsze śmieją się z porządnych, normalnych ludzi pracy ! A może Pan Kaczyński coś na to zaradzi ?! Odpowiedz Link Zgłoś
ghostmcfly Re: Ja, spekulant 09.10.11, 10:56 > Panie Komarze w czasach PRL ( początek istnienia !) siedziałby Pan sobie spoko > jnie w więzieniu i myślał, może pisał wiersze. Dzisiaj spekulant , malwersant, > złodziej w jednej parze chodzą ! Co najgorsze śmieją się z porządnych, normalny > ch ludzi pracy ! A może Pan Kaczyński coś na to zaradzi ?! To zadziwiające. "Spekulanci (wszyscy?) są źli, ludzie pracy na nich narzekają", a nie narzekają na to, że politycy (którzy, jak można wywnioskować z powyższego wpisu @antoni99, są jak do rany przyłóż), zabierają im prawie połowę zarobionych pieniędzy, żeby realizować swoje zachcianki, wspierać często tylko pojedyncze grupy interesu, równie często w sposób doświadczalny. Kto jest winien nadmiernego zadłużenia - spekulanci czy politycy? Zresztą pan Komar powiedział jaka spekulacja jest zła, więc w czym problem? W czytaniu ze zrozumieniem czy w tym, że politycy całą winę za niepowodzenia w eksperymentowaniu zrzucają na wszystkich spekulantów, a ciemnogród to łyka w ogóle nie zastanawiając się? Odpowiedz Link Zgłoś
babaqba Re: Ja, spekulant 11.10.11, 02:44 br00net napisał: > W GW akcja obrony złodziei!! Nie odróżnasz informacji od "akcji obrony..."? Uważaj na ulicy, z taką orientacją w świecie łatwo wpadniesz pod tramwaj. > Jaka jest różnica między złodziejem który okrada jednego człowieka na milion, a > spekulantem który okrada kilka milionów ludzi i każdego na kilkaset złotych? Ten drugi nosi sutannę i jest bezkarny? Odpowiedz Link Zgłoś
diudiu Re: Ja, spekulant 11.10.11, 11:11 br00net napisał: > W GW akcja obrony złodziei!! > Jaka jest różnica między złodziejem który okrada jednego człowieka na milion, a > spekulantem który okrada kilka milionów ludzi i każdego na kilkaset złotych? Jestem w szoku, że ty się pisac nauczyłes !!! Odpowiedz Link Zgłoś
diudiu Do wszystkich użytkowników forum 11.10.11, 12:46 Każda działalność gospodarcza wiąże się z ryzykiem. Ryzyko można sprzedać. Właśnie spekulanci kupują to ryzyko. Przykładowo: jeżeli jakiś rolnik obawia się, że cena pszenicy spadnie z obecnych 300 zł do 280 zł w przyszłości może sprzedać spekulantowi kontrakt po 300 zł. Spekulant straci pieniądze jeżeli faktycznie cena spadnie poniżej 300 zł a zyska jeżeli będzie mógł odsprzedać kontrakt komuś po więcej jak 300 zł. Jakie z tego wnioski? Żeby wykonać taką operację musi być ktoś kto sprzeda i kupi dzisiaj oraz ktoś kto kupi w przyszłości. Dalsze wnioski. Nie da się samemu sterować rynkiem lub w najlepszym razie jest to bardzo trudne. Nawet jeżeli ktoś posiada dużo pieniędzy na podbicie ceny do góry muszą się znaleźć inni, którzy będą mieli tyle samo na odkupienie danego towaru. Problemem nie jest spekulacja ani jej ilość ale nadmiar pieniądza jaki jest na rynku. Bank inwestycyjny jest od tego, żeby inwestować pieniądze które przynoszą klienci a jeżeli oni przynoszą ich coraz więcej to coraz więcej jest do zainwestowania. Wszystko na ten temat. Kto produkuje pieniądze bez pokrycia to już inna bajka Dlaczego swoje błedy zwala na innych to też inna bajka Odpowiedz Link Zgłoś
jadonis Ja, spekulant 15.10.11, 18:17 Spekulant ,to taki sam zlodziej jak inni zlodzieje. Odpowiedz Link Zgłoś