przemek1975
03.10.09, 21:45
Ciekawa sprawa, ktora powinni zainteresowac sie dziennikarze, dotyczy
kupowania meczow przez Slask Wroclaw w 2003. Wlodarzami klubu byli wowczas
Sobiesiak ze Schetyna:
"W prokuratorskich aktach znajdują się materiały dokumentujące
ustawienie kilku meczów Śląska. Znamy szczegóły jednego. Chodzi o
wyjazdowe spotkanie Śląska z Lechem Zielona Góra rozegrane 25
października 2003 roku. Kowalski i Jedynak mieli skorumpować
prowadzącego to spotkanie opolskiego sędziego Mariusza Sicińskiego.
Informacje o tym podczas przesłuchania ujawnił śledczym sam arbiter:
Przed meczem zadzwonił do mnie trener Kowalski i zaproponował
łapówkę za sprzyjanie Śląskowi. Na przekazanie pieniędzy umówiliśmy
się przed jedną z restauracji w Polkowicach, na kilka godzin przed
meczem. Miałem być tam w dniu meczu o 10.30, ale się spóźniłem.
Autokar z ekipą Śląska odjechał, a na miejscu został Janusz Jedynak,
asystent pierwszego trenera. To on wręczył mi cztery tysiące złotych.
Trener Grzegorz Kowalski: - Odmawiam komentarza w tej sprawie.
Janusz Jedynak (dziś pracuje w Jagiellonii Białystok): - To
nieprawda. Nie znam Sicińskiego, nigdy się z nim nie widziałem i nie
wręczałem żadnej łapówki.
Siciński twardo podtrzymuje jednak zarzuty: - W Polkowicach Jedynak
wsiadł do mojego samochodu i wspólnie pojechaliśmy na mecz do
Zielonej Góry. W aucie przekazał mi kopertę z pieniędzmi. Co z tego,
że zaprzecza, jeśli ja mam świadków. Oprócz mnie i Jedynaka w
samochodzie było jeszcze dwóch sędziów asystentów, którzy w
prokuraturze potwierdzili moją wersję.
W Zielonej Górze po dramatycznym meczu Śląsk wygrał 4:3. Zwycięską
bramkę zdobył już w doliczonym czasie gry z rzutu karnego.
Gospodarze mieli pretensje do arbitra o sprzyjanie wrocławianom."