Gość: furtianludwik
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
28.06.10, 09:31
Ech... nie było dwóch prawidłowych bramek dla Hiszpanii w meczu z
Koreą w 2002. Prawidłowa była jedna. Druga padła PO gwizdku sędziego,
który co prawda źle ocenił czy piłka wyszła za linię końcową ale po
gwizdku żadna bramka nie może zostać uznana a bramkarz nie musi bronić
strzałów ni obrońcy ich blokować. Histeria Hiszpanów (wcześniej sędzia
mocno im pomagał w grupowym meczu ze Słowenią) przyćmiła nieco fakt,
że błąd "bramkowy" był akurat tylko jeden.