Gość: Pleban A IP: *.centertel.pl 29.05.11, 20:29 Stec co ty wąchasz, lub pijesz? Lepiej farbuje włosy jak to masz w zwyczaju, a nie pisz już tekstów. Rymy częstochowskie to przy tym poezja Puszkina. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ad Wielki Manchester United? Cholera. IP: *.toya.net.pl 29.05.11, 20:47 Stec przestań wąchać klej ;). Wielki to Manchester United był za czasów Roya Keana czy Cantony i Besta. Teraz to oni nie przypominają nawet w części zespołu z przed prawie dekady. Fakt jest taki, że do finału Ligi Mistrzów przeszła najsłabsza drużyna Manchesteru od lat. Brak porządnych zawodników w środku pola odbił się wczoraj. Było widać niemoc Carricka i staruszka Giggsa, któremu juz po prostu pary brakuje do grania w szybkim tempie i wysokim pressingiem. Ta drużyna wymaga gruntownego remontu. Defensywa może zostać, bramkarz w postaci De Gea/Stekelenburga starczy na kilka lat, więc ta pozycja jest bezpieczna. Natomiast środek pola to dramat. Brak defensywnego pomocnika który rozrywał by ataki przeciwnika jest nazbyt widoczny po stracie Keana. Nie MA w Manchesterze osoby która wygrywała by piłki w środku pola (nawet faulując). Kreatywności też już nie widać. Nani i Valencia na skrzydłach to w zasadzie nasi dwaj skrzydłowi... Brak zastępców! Atak z Rooneyem i Hernandezem jeszcze sporo może namieszać, więc damy im szansę. Heh. To tak z grubsza wnioski z wczoraj ;). Barcelona zagrała jak zagrała, bo Manchester im na to pozwolił. Brak było woli walki, brak pressingu. Oddanie pola Barcelonie to największy błąd jaki można popełnić. ;] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dan normalnościfan Re: Wielki Manchester United? Cholera. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.11, 21:13 A jeszcze do sobotniego finału, pewnie zachwycałeś się MU i ich grą w tym sezonie, na dodatek z wypiekami czekałeś na mecz. Nie potrafisz docenić Barcy i ich wielkości. MU doszedł do finału LM całkiem łatwo, tracąc najmniej goli ze wszystkich drużyn, zdobył mistrzostwo Anglii, czyli najsilniejszej (podobno) ligi świata, potrafił masakrować każdego przeciwnika na swojej drodze, więc mi tu nie pieprz, że Manchester United jest słaby. Może i kiedyś był lepszy (jak to ustalić, albo zmierzyć?), ale mówimy o teraźniejszości. Bo za chwile zaczniemy porównywać Real di Stefano z Ajaxem Cruijfa, albo Milan van Bastena z Galacticos, albo jeszcze nie wiem kogo. Jesteśmy dzisiaj, tu i teraz i rozmawiajmy o dniu dzisiejszym. MU to klasowa drużyna, ale przegrała z Wielką Barcą i to Cię boli. Galaktyczny Real Zidane'a pewnie też był dobry tylko dlatego, że przeciwnicy byli słabi? Czasami warto na zimno pomyśleć i jednak docenić klasę rywala. W tej chwili Barca jest na topie, czy to Ci się podoba, czy też nie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dan normalnościfan Re: Wielki Manchester United? Cholera. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.11, 21:20 Sformułowanie "na topie", rozumiem jako "na szczycie", w sensie umiejętności grania w piłkę nożną. Bo w naszym kraju "na topie", ma rożne znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PanKracy Re: Wielki Manchester United? Cholera. IP: 91.201.45.* 29.05.11, 21:33 Cały Stec, ważniejszy słowotok niż treść . Może gdyby tak nie koncentrował się na tej swojej pseudo poetyckiej składni byłby wstanie naskrobać coś sensownego. Tradycyjny Stecowski przerost formy nad treścią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mc Re: Wielki Manchester United? Cholera. IP: *.hsd1.wa.comcast.net 29.05.11, 23:33 A prawda, zaczął odpływać ostatnio. Zawsze mi się podobał ten jego kwiecisty styl, ale gdzieś od roku chyba sam się tym stylem za bardzo zachwyca, bo czyta się to coraz ciężej. Choć swoje o piłce wie (na tle innych polskich dziennikarzy, to nawet sporo). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ad Drogi kolego nie, nie ekscytowałem się :) IP: *.toya.net.pl 29.05.11, 21:40 Jestem kibicem Man Utd od 1993 roku. To był jeden z najgorszych sezonów w wykonaniu Manchesteru w ostatnich 5-6 latach. Barcelona jest do ogrania co pokazało wiele drużyn w tym sezonie. Chociażby Hercules, Betis Sevilla, Athletic Bilbao grało z nimi na równi 2x utrzymując remis, etc. Do tego ta parodia w pół finale z Realem Madryt. Stracili dużo sympatyków przez nurkowanie. I tak również i tej drużynie kibicuję w Hiszpanii. Potrafię docenić ich styl gry i klasę zawodników. Nie był to jednak mecz do jakich przyzwyczaił mnie Manchester United. Nie było tej agresji z której słynie ta drużyna. Po prostu nędza. Poza Rooneyem któremu się chciało biegać i walczyć cała reszta przypominała statystów. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario Re: Drogi kolego nie, nie ekscytowałem się :) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.05.11, 22:14 "Jestem kibicem Man Utd od 1993 roku. To był jeden z najgorszych sezonów w wykonaniu Manchesteru w ostatnich 5-6 latach." bardzo wątpliwa teza, ja bym jednak rozdzielił jakość drużyny od zdobywanych przez nią sukcesów. w zeszłym sezonie o ile się nie mylę man u nic nie zdobyło, w tym roku mają mistrza anglii i byli w finale LM, coś mi się zdaje, że to jednak sukces a nie jeden z najgorszych sezonów. "Barcelona jest do ogrania co pokazało wiele drużyn w tym sezonie. Chociażby Hercules, Betis Sevilla, Athletic Bilbao grało z nimi na równi 2x utrzymując remis, etc.", chyba nie uwzględniłeś tego, że w piłce są MECZE i mecze. a jeżeli chodzi o rywalizację z realem mourinho, bo chyba tak należy już nazywać ten klub, to była brudna rywalizacja z obu stron i to wcale nie barcelona ją zaczęła a wielki jose, jeśli dobrze pamiętam. jak się stosuje pewne metody, które mają służyć do pokonania przeciwnika, to nie ma co płakać, jeśli przeciwnik po te same metody sięgnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: onkelTom Re: Drogi kolego nie, nie ekscytowałem się :) IP: *.ip.netia.com.pl 29.05.11, 22:16 Nie bluźnij synku nie bluźnij. Wygrna w lidze z 9 pkt. przewagi i finał ligi mistrzów to słaby sezon? Ciekawe podejście. Liga była w tym roku potwornie ciężka i wyrównana. Wystarczy popatrzeć ile punktów ugrały drużyny kótre spadły i jak grały n.p. Blackpool. I to jest podstawowa kwestia której barcelonowi onaniści nie dostrzegają - w la liga trwa totalny upadek reszty stawki kosztem 2 gigantów. Jeszcze parę lat temu co sezezon były drużyny z którymi giganci musieli się liczyć - valencia z barają, angulo, vicente, aimarem; villareal z riquelme, depor z valeronem (4-0 z milanem, który był wówczas potęgą) sociedad z Xabi alonso, nihatem i kovacevicem. Jechało się na majorkę gdzie czekał już eto i co - pewny wpie...:-) dzisiaj - proszę bardzo sevilla przegrywa z braga, valencia z 10 drużyna bundesligi. barcelona w ;lidze przez rok spraceruje - dlatego może grać 13-15 zawodnikami, bez przeciążęń mikrourazów, jakichkolwiek oznak zmęczenia. Popatrzcie co się stało gdy przysżło grac co kilka dni realem - natychmiast przyszedł widoczny gołym okiem kryzys fizyczny. Ale wystarczyło 3 tygodnie i barcelończycy wrócili jak nowo narodzeni, a najbardziej było to widać po tych którzy jeszcze miesiąc temu najbardziej zawodzili - pedro i villi. jakoś la liga nie tylko się nie podniesie w najbliższych alatach - ale wrećz przecienie - jechać z frajerami będzie jeszcze łatwiej niż w tym sezonie (odchodzi aguero, nie zdziwię się jak z hiszpani odejdą także forlan i rossi). C do samego United sprawa jest prosta - trzy lata temu jak w dwumaczu w półfinale barca nie ugrała sztycha w środku pola rządzili hargo i mający ostatni dobry sezon scholes. dwa lata temu hargo zabrakło a rudy miał już ewidentnie dosyc grania i już wtedy było widaomo że potrzeba nie jednego a dwóch ludzi do środka pola. Wczoraj naprzeciwko trójki najlepszych obecnie piłkarzy na świcie skupinych w dodatku w jednej formacji wyszli carrick (nie łapiący się nawet do repr. anglii) i 37 letni SKRZYDŁOWY. Dla porównania taki real ma w tym miejscu mistrza świata i dwóch brązwywch medalistów MŚ a w rezerwie pana kakę. Mimo takie MIAŻDŻĄCEJ dysproporcji United potrafiło wytrzymać 45 minut w mierę wyrównanej gry. Wniosek: dwa oczywiste i proszące się transfery do środka pola (snejider ew. pastore/goetze) plus ewentualne wzmocnienie na skrzydle (bale ew. alexi sanchez/young) i za rok mamy zupełnie inny mecz. Paradoksalnie uważąm, że jeśli United wzmocnią się w środku pola to łatwiej będzie dojechać bracę niż obrnić tytuł przy przewidywanych wzmocnieniach chelsea (także na ławce) oraz szaleństwie city i despreacji arsenalu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ad Wygrana w lidze to nie zasługa United ;) IP: *.toya.net.pl 29.05.11, 22:25 Tylko słabej dyspozycji Chelsea, która świetnie rozpoczęła sezon potem nagle kryzys i znowu wzrost formy. Teraz przyjrzyj się ile punktów United zdobyli w tym roku a ile rok temu gdy przegrali tytuł na własne życzenie. I nie mów mi, że w rok nagle liga się tak wyrównała. Takich cudów nie ma. Ten rok był zwyczajnie słaby dla wszystkich w EPL. Finał LM to też trochę szczęścia w losowaniu nam dopisało. Mam nadzieję, że za rok będzie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Schumifan Re: Drogi kolego nie, nie ekscytowałem się :) IP: *.prenet.pl 29.05.11, 23:36 Jako kibic Man Utd powiem tyle...Barca gra w innej lidze a z reszty najlepsze jest United. a co do sędziów... tak grający klub jak Barcelona nie potrzebuje ich pomocy żeby wygrać, więc niech się skończy to stronnicze sędziowanie, bo tak zawsze się będziemy czepiać, co by było gdyby... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Schumifan Re: Drogi kolego nie, nie ekscytowałem się :) IP: *.prenet.pl 29.05.11, 23:38 aha Barca w tym sezonie przegrywala tylko te mecze ktore po prostu molgla przegrać.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Schumifan Man Utd best of the rest...:-) IP: *.prenet.pl 29.05.11, 23:33 Manchester United jest tak dobry jak prawie zawsze, nie ma znaczenia Ze nie ma juz Keane'a Cantony, Beckchama Solskiaera, są inni równie dobrzy, BO SIŁA MAN UTD LEZY W ZESPOLE!!! MANCHESTER UNITED BEST OF THE REST!!!! O ILE MANCHESTER UNITED JEST NAJLEPSZY ZE WSZYSTKICH OBECNIE ZESPOŁÓW W EUROPIE TAK SAMO BARCELONA GRA PO PROSTU W SWOJEJ WŁASNEJ LIDZE kiedys i ich dopadnie słabszy sezon, nie jeden, nie dwa, ale obecnie są najlepsi Odpowiedz Link Zgłoś
p8 2, góra 3 sezony... 29.05.11, 21:28 Jeszcze 2, góra 3 sezony - nic nie trwa wiecznie. A we wszechświecie panuje próżnia panie redaktorze, podobna tej która panuje w kościanej puszce między pańskimi uszami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: potion Liga Mistrzów. Barcelona bez granic IP: *.home.aster.pl 29.05.11, 21:33 podobno wszechświat nie zakończy się wielkim krachem, lecz będzie się rozszerzał w nieskończoność- taka jest teraz najpopularniejsza teoria Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Liga Mistrzów. Barcelona bez granic IP: *.dynamic.chello.pl 29.05.11, 21:41 Świetny artykuł. Jedyne co Barcelonie w tym sezonie nie wyszło to przegrany finał pucharu króla i fakt, że Messi nie został pichichi La Liga. Reszta była wyborna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dq Re: Liga Mistrzów. Barcelona bez granic IP: 91.214.1.* 29.05.11, 22:09 niezaleznie od wszystkiego Barca okazała się najlepsza!!!! ole ole ole Odpowiedz Link Zgłoś
peterpopara Piękna piłka ponad wszystko... 29.05.11, 23:08 I to właśnie reprezentuje Barca i oby taki football królował nam jak najdłużej nad grą opartą na defensywie i chamskich zagraniach. Siła i wzrost to nie wszystko liczy się technika, arytmia gry, geniusz i taktyczna gra totalna, żeby zdominować przeciwnika i grać z nim w przysłowiowego "dziadka". Czy któraś z drużyn kiedyś to potrafiła? W swoim życiu nie widziałem tak genialnej drużyny jak Barcelona. Był kiedyś wielki Milan, MU, Real, Ajax, ale żadna z tych drużyn nie dominowała tak absolutnie nad przeciwnikami. W tym ostatnim finale zawodnicy MU byli przestraszeni i bezradni. Barca jeśli dalej będzie tak grać, to przez najbliższe lata zdominuje piłkę. Dominacja może być nudna, ale w imię ich genialnych zagrań niech promują w ten sposób piłkę jak wiecznie. A Messi niech będzie zawsze młody i szybszy od napakowanych łysoli. Amen Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mlody Re: Piękna piłka ponad wszystko... IP: *.dynamic.chello.pl 30.05.11, 15:50 No właśnie... A zapomniałeś o taktyce? Taktyka też jest ważna... A co do chamstwa: masz racje, nie chcielibyśmy już takiej chamskiej gry aktorskiej ze strony Barcelony. W końcu przegrywać trzeba podobno umieć z honorem, a nie uciekać się do takich prostackich zachowań, by oszukać sędziego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Piękna piłka ponad wszystko... IP: *.us-isi.com 01.06.11, 01:41 ogladam pilke od cwierc wieku i nie widzialem takiej druzyny w tym czasie. i obawiam sie ze juz nie zobacze jak ich prymat sie skonczy. oby jak najpozniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: somebody Liga Mistrzów. Barcelona bez granic IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.05.11, 01:11 Szpila3 - zapoznaj się dokładniej z dorobkiem obu klubów bo z tego co napisałeś to jedynie śmiech na sali.. Główne trofea Barcelona Liverpool puchar europy/liga mistrzów 4 - 5 puchar uefa 3 - 3 puchar zdobywców pucharów 4 - brak superpuchar europy 3 - 3 puchar interkontynentalny/klubowe mistrzostwo świata 1 - brak mistrzostwo kraju 21 - 18 puchar kraju 25 - 7 superpuchar kraju 9 - 15 puchar ligi 2 - 7 Suma 72 - 58 FCB zdobyła wszystkie możliwe puchary, Liverpool - brak PZP i klubowego mistrzostwa świata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: Liga Mistrzów. Barcelona bez granic IP: *.ds11.agh.edu.pl 30.05.11, 02:00 I jeszcze brak im Pucharu Polski i Pucharu Intertoto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Socio del Barca Re: Liga Mistrzów. Barcelona bez granic IP: 109.77.135.* 15.06.11, 07:06 A tobie osobowosci. Odpowiedz Link Zgłoś