Gość: Nikiel
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.08.04, 20:05
Szanowny panie trenerze.
Mam dla Pana bardzo wiele szacunku. Naprawdę. Szanuje pańskie dokonania jako
sportowca, a nawet trenera sprzed kilku lat. Wiem, że nie starczy
napisać "Janas musi odejść !" bo brzmi to lepperowato po pierwsze, po drugie
piszą tak niemal wszyscy, nie zadając sobie trudu wyjaśnienia dlaczego. Nie
mam Panu za złe, że spróbował Pan swojej przygody z drużyną narodową.
Natomiast czynię Panu wyrzut, że zmarnował Pan piękną carte blanche, jaką
otrzymała nowa reprezentacja po krótkim i marnym panowaniu Bońka. Przeszło
rok kieruje Pan drużyną i dotychczas naprawdę nie widac nawet cienia pomysłu
na prowadzenie tej reprezentacji. Podobnie jak Engel zakochuje się Pan w
piłkarzach- tylko za Engela tacy zawodnicy jak Koźmiński, Kryszałowicz,
Świerczewski, Kałużny naprawdę mieli apogeum swojej formy- a Pańskie wybory
są niemal w stu procentach nietrafne. Lewandowski, Rasiak, Dudka,
Kukiełka...cała Polska widzi że są zupełnie nieprzydatni tej drużynie. Cała
Polska, a Pan nie ? Z drugiej strony,jeśli tacy zawodnicy jak Żurawski,
Gorawski, Szymkowiak- doceniani w swoich klubach, i grający w nich naprawdę
niezły futbol u Pana grają marnie i fatalnie, to może wina nie leży po ich
stronie, tylko Pańskiej ? chociażby te osławione próby umieszczenia
Żurawskiego w pomocy. Miał Pan ponad rok, a poza nielicznymi meczami
towarzyskimi drużyna prowadzona przez Pana nie pokazała absolutnie nic,
grając antyfutbol męczący kibiców. Obawiam się, że swoją "filozofią" gry
spieprzy Pan nam kolejne eliminacje, bo strat z jesieni nie będzie już kiedy
odrobić...wie Pan, za co zacząłem szanować Bońka ? Bo podał się do dymisji
widząc że nic z tą drużyną nie zrobi, że niczego tymi pomysłami i tymi
zawodnikami nie wygra. Pana, Panie selekcjonerze nie stać na taki krok.
Podobnie jak pana Listkiewicza, i osoby która chyba najbardziej szkodzi
polskiemu futbolowi czyli panu Apostelowi , nie stać na zatrudnienie
szkoleniowca zza granicy, nieustannie powtarzają za to dyrdymały o "wartości
polskiej myśli szkoleniowej". Nie twierdzę bynajmniej że zagraniczny
selekcjoner będzie panaceum na wszystkie kłopoty, ale wniesie przynajmniej
szacunek do tego sportu i świeżośc myśli szkoleniowej, czego nasi zaściankowi
trenerzy zrobić nie potrafią. Odnosi się wrażenie, że panowie Listkiewicz i
Apostel, jakkolwiek chętnie wyjeżdzają na zaproszenia zagranicznych
federacji, to jednak boją się jakiejkolwiek obcej krwi, chyba tylko dlatego
że mogłaby naruszyć ten kolesiowski kolektyw pasożytów polskiego futbolu.
Panie Janasie- boje się, że przy powołaniach na mecze eliminacyjne ujrzę
znowu nazwiska wymienione już powyżej. Boje się że pański upór i przywiązanie
do stołka odsunie nas od udziału w kolejnej wielkiej imprezie i pogłębi tylko
chorobę, jaka toczy ten piękny sport w naszym kraju.
Jeszcze nie jest za późno, by wygrać mecz z Anglią. ja w to wierzę. potrzeba
dwóch warunków- nowego selekcjonera, który będzie miał trochę czasu na
wymyślenie taktyki, i wiele dobrych chęci ze strony PZPN-u. Jeśli złoży Pan
dymisję, naprawdę nikt nie będzie miał Panu tego za złe. Zyska Pan szacunek
kibiców. W ten sposób pierwszy warunek zostanie spełniony, ale obawiam się że
na drugi zaczekamy jeszcze bardzo długo...
Dziękuje.