kariwitch00
16.10.13, 14:42
Czy macie w bliskiej rodzinie ludzi, którym swobodnie mozecie mowic o swoich problemach, mozecie sie wygadać i wiecie że dadzą wam wsparcie czy poczujecie sie lepiej choćby przez sam fakt wygadania się? Eh ja mam takiego pecha ze otaczają mnie prawie sami histerycy a wiec podejscie katastrofa i koniec swiata, roztrzasanie, przezywanie, w wyniku czego czuje sie jeszcze bardziej zdołowana i obciążona wiec zeby sobie nie dokladac sie nie dziele troskami,choc bardzo bym chciala. Marzy mi się sytuacja gdzie moge isc pogadac i usłysze cos konstruktywnego albo poprostu ktos da mi sie wygadac,podejdzie spokojnie bez histerii,rodzina owszem jest bardzo zyczliwa ale wyjątkowo rozchwiana i nie umiejąca sobie radzić psychicznie gdy cos sie nie uklada więc zwyczajnie nie da sie z nimi gadac. A jak jest u was?