Dodaj do ulubionych

Edyko byłaś najlepsza

IP: 213.77.34.* 05.06.02, 22:13
Nie chce bronic tutaj Edyty Górniak, ale uważam, że wykonanie hymnu przez Edytę
było piękne aczkolwiek inne niz to do którego sie przyzwyczailiśmy! Nie dała
żadnej plamy, bo zaspiewała czysto i w tempie (nie jak napisal niejaki pan Tym
w Rzeczpospolitej - tonacji. trzeba odróżniac tonacje od rytmu, a dopiero
pozniej oceniać wykonanie) w jakim był przygotowany podkład przez
organizatorów. Po za tym mam uwagi do nagłośnienia. Edyto mi sie podobało i
nawet zakrciła mi się łezka! Jedyna uwage do wspomnianego tempa - mazurek
powinien byĆ nieco szybszy.
Jezeli nie ma zwalic na kogos winy, to zawsze kTos sie znajdzie.
lUDZIE OBUDZCIE SIE TU NIE CHODZI O HYMN TU CHODZI O TO ZE NASZA DRUZYNA JEST
DO BANI RAZEM Z ENGELEM I BONKIEM NA CZELE !!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: xyz Re: Edyko byłaś najlepsza IP: *.pl / 10.0.1.* 05.06.02, 22:25
      Tu chodzi o dwie rzeczy :
      1.beznadziejna gra naszych "piłkarzyków" (bo o zawodostwie trudno mówić patrząc
      na to co wyrabiali przed MŚ - sprawa Iwana; sprawa odnoszenia sie do siebie na
      treningach i do dziennikarzy)
      2."pseudo artystyczne" wykonanie hymnu przez Górniak; ona się promowała, a nie
      śpiewała hymnu,jej artystyczne (??) wykonanie niech zostawi sobie na Eurowizję
      albo na inny koncert; eksperymentować mozna w studio, a nie śpiewając hymn
      przed meczem reprezentacji;
      3.chciałbym poznać tego koreańczyka , który ją zaprosił do wykonania naszego
      hymnu!!!!
      Podsumowując : reprezentacja - TRAGEDIA; Górniak i hymn - WSTYD i ŻENADA.
      Zaznaczam, że nie widzę powiązania między grą a śpiewem.
      • Gość: Maciek Re: Dotyczy tego koreańczyka, o którego pytasz IP: 213.231.15.* 06.06.02, 00:50
        W punkcie 3 pytasz o koreańczyka, który ją zaprosił od wykonywania naszego
        hymnu. Wydaje mi się, że znam odpowiedź na Twoje pytanie, Edyta przyleciała z
        nim z Polski (razem z kabanosami i twarogiem dla naszych piłkarzyków), dziwne
        tylko, że samolotem prezydenta RP. Ale po meczu widziałem tego koreańczyka
        pozdrawiającego gorąco rzesze swoich rodaków na stadionie w Pusan, jego
        opuchniętą twarz i te skośne szparki oczu. Trzymał się za rękę z prezydentem
        Korei i widać było, że dobrze się bawi, zapewne usatysfakcjonowany wynikiem.
    • martijn Re: Edyko byłaś najlepsza 05.06.02, 22:34
      Problem w tym, że Hymn Narodowy w wykonaniu Pani Górniak budził we mnie
      kontrowersje (eufemistycznie rzecz ujmując) ZANIM zaczeli grać nasi.
      Nie można (a raczej nie wolno) robić sobie prywatny spektakl z Hymnu na
      jakichkolwiek spotkaniach międzynarodowych. Nasz Hymn ma swój rytm i
      aranżację. Nie można dowolnie interpretować dowolnie, to nie jest byle jaki
      utwór. Co byś powiedział na powiedział gdyby Hymn Europy brzmiał podobno na
      jakiejś oficialnej imprezie. Czyli Oda do radości w wykonaniu Pani Górniak w
      stylu soul. Może ja mam ograniczone horyzonty ale uważałbym to za profanację.
      I teraz polski hymn w wykonaniu polki na międzypaństwowym spotkaniu.
      Nieporozumienie.
      Tak naprawdę krew mnie zalała w momencie kiedy dowiedziałem się o tym dzień
      wcześniej.

      Pzdr
    • g_am Re: Edyko byłaś najlepsza 05.06.02, 22:46
      Wielkie szczęście, że nikt na świecie nie zna Naszego hymnu!
      Gdyby tak wykonano hymn japoński świat nie nadążyłby grzebać ich po zbiorowym
      harakiri.
      Pozdrawiam wszystkich, którym profanacja Hymnu Narodowego się podobała.

      • Gość: wodamis Re: Edytko byłaś najlepsza... chyba w samolocie IP: *.clients.sacg.washington.edu 06.06.02, 01:13
        Moze wykonanie hymnu mialo znaczenie, a moze nie w przypadku naszej
        reprezentacji, tego nie wiem i oprocz samych pilkarzy nikt nam tego nie powie.
        Wiem natomiast tyle ze wersja Gorniakowej byla zenujaca i i na pewno nie dala
        zawodnikom takiego kopa, jakby dalo wykonanie hymnu przez orkiestre. Wariacje
        Gorniakowej niech bede prezentowane jak prezydent Korei przyjedzie do Polski w
        odwiedziny do szelmy Kwacha, ktory sie kompromituje przywozac artystke swoim
        samolotem, a po meczu kretynsko usmiecha.
        Teraz czekam na przyjazd krolowej matki wraz z resztkami zespolu Spice Girls
        (sytuacja bardzo wygodna dla Beckhama) i mam nadzieje, ze Kwach wysciska
        George'a Bush'a jak ten pojawi sie na meczu wraz Mariah Carey.
        • Gość: ANTYSMYK Re: Edytko byłaś najlepsza... chyba w samolocie IP: *.proxy.aol.com 06.06.02, 06:45
          Gość portalu: wodamis napisał(a):

          > Moze wykonanie hymnu mialo znaczenie, a moze nie w przypadku naszej
          > reprezentacji, tego nie wiem i oprocz samych pilkarzy nikt nam tego nie powie.
          > Wiem natomiast tyle ze wersja Gorniakowej byla zenujaca i i na pewno nie dala
          > zawodnikom takiego kopa, jakby dalo wykonanie hymnu przez orkiestre. Wariacje
          > Gorniakowej niech bede prezentowane jak prezydent Korei przyjedzie do Polski w
          > odwiedziny do szelmy Kwacha, ktory sie kompromituje przywozac artystke swoim
          > samolotem, a po meczu kretynsko usmiecha.
          > Teraz czekam na przyjazd krolowej matki wraz z resztkami zespolu Spice Girls
          > (sytuacja bardzo wygodna dla Beckhama) i mam nadzieje, ze Kwach wysciska
          > George'a Bush'a jak ten pojawi sie na meczu wraz Mariah Carey.

          BRAWO! Dokladnie tak, jak powinien myslec kazdy POLAK - KIBIC. Niestety, pociag
          do udziwniania rzeczy dawno wymyslonych to dla niektorych jedyna
          forma "TWORCZOSCI" (przez duze tfu chyba!).
    • Gość: MarkKram Edyta i Hymn spiewany w........ IP: *.chcg3.il.corecomm.net 06.06.02, 01:54
      USA wykonuje sie w kazdy sposob, w dowolnej interpretacji. Jest to cos
      normalnego. Chodzilem kiedys dosc czesto na Chicago Bulls, chodze na Chicago
      Hawks i artysci wukonuja hymn w dowolny sposob. Sa kiepskie wykonania, ale
      zdazaja sie fantastyczne. No coz, ale jak tu mozna porownywac USA do Polski.
      Polacy beda sie zaszczuwac nawzajem. Ale niech juz tak bedzie.
      Wedlug mnie na tych mistrzostwach mamy przynajmniej dotychczas dwie wybitne
      postacie. Obie maja Polskie obywatelstwa. Jedna to Gorniak z Opola , a druga
      to Mirek Klose rowniez z Opola.( podwojne obywatelstwo). Nie wiem czy wiecie
      ze jego ojcic tez gral przez chyba 10 lat z numerem 11 w Opolskiej Odrze i
      strzelal w raz z trzema bracmi Kot duzo goli.( Konczyl kariere pod okiem
      Piechniczka ) Pozdrowienia z Northbrook Il.
      • Gość: Oti Re: Edyta i Hymn spiewany w........ IP: 217.97.236.* 07.06.02, 17:52
        Dlaczego na MŚ hymn polski śpiewa cyganka bardziej podobna do koreanki niż do
        polki ????????????
    • Gość: Robert Re: Edyko byłaś najlepsza IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 07.06.02, 21:39
      Człowieku, chyba nigdy nie oglądałeś żadnego meczu, przed którym ZABRZMIAŁ nasz
      HYMN!
      A może nawet nie wiesz jak powinien zabrzmieć?! To nie jest ot, taka sobie
      piosneczka, którą byle piosenkarka, aby się popisać, może dowolnie
      interpretować.
      Równie dobrze na stadionie mogliby zawiesić flagę biało-bordową, zamiast biało-
      czerwonej lub orłom na koszulkach doczepić bereciki zamiast koron.
      To są SYMBOLE NARODOWE i nie można się nimi dowolnie zabawiać dla (anty)
      promowania własnej osoby.
      Za coś takiego powinno się karać!!!!!!!!
      • Gość: Ornitier Re: Edyko byłaś najlepsza IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 07.06.02, 22:35
        OJEJ! ALE SIE POROBILO!!!!!! ILU MAMY NAGLE PATRYJOTOW! A ja wole 200 razy
        bardziej Edyte niz tego tenora od siedmiu bolesci z tym jego pseudo
        przebojem... a rzygac sie chce.....
        • Gość: satanas Re: Edyko byłaś najlepsza IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.06.02, 02:19
          Kochane dzieci. Ja wam to wyjasnie. Moze slyszalyscie, ze
          jest cos, co nosi nazwe "protokol dyplomatyczny".

          Jakbym sie nacpal prochow, to byloby mi obojetne, czego slucham, kto
          to spiewa i czy dobrze sie przy tym rzyga. Np. do rzygania dobry
          jest Hendrix (lubie go, ale nie zawsze i nie wszedzie). Wszystko ma swoje czas i miejsce. "Znaj proporcja, mociumpanie" (jak napisal Aleksander F.,
          nie mylic z Aleksandrem K.).

          Dziecieciem bedac, sluchalem i patrzylem ze lzami wzruszenia w oczach,
          jak nasi sluchali hymnu przed gra na Stadionie Slaskim w Chorzowie.
          Kibice na stadionie tez spiewali hymn, i to jak. A komentowal oczywiscie
          nieodzalowany Jan Ciszewski. To bylo przezycie. I chlopcy grali z sercem,
          ambitnie z charakterem, choc oczywiscie nie zawsze wygrywali. Ale nigdy
          przenigdy nie pamietam (a ogladam mecze od 1974, odkad rodzice kupili
          telewizor marki Ametyst) takiego fucking shit - w sensie oprawy artystycznej
          i gry pilkarzy. Nie znajacy angielskiego niech se zajrza do slownika i sprawdza, niech sie mlodziez uczy.

          Na imprezie rockowej, na festiwalach w Opolu i Sopocie i w Koziej
          Wolce, na pikniku w Pacanowie - prosze bardzo, spiewajcie hymn jak
          chcecie, z kim chcecie itd. (moze byc nawet od tylu do przodu, jesli
          kogos to rajcuje).

          Ale przed tak waznym meczem lapy precz od polskiego hymnu.
          Hymn, flaga, godlo to nie sa rzeczy, na ktorych mozna w dowolnym
          momencie eksperymentowac i sie zabawiac.

          Kwasniewski, ktory zalatwil Gorniakowej wystep, moglby sobie
          te piosenke spiewac sobie zalany w trupa na swoich imieninach.
          Jest oczywiste, ze to nie zaden MSZ o tym decydowal (FIFA wydala
          oswiadczenie, ze ambasada chciala, zeby wystapila pani G.), tylko
          minister sportu tow. Kwasniewski. Ambasador Polski w Korei nie odwazylby
          sie podjac takiej decyzji. Nie jest idiota. Przyszedl prikaz z Warszawy
          i on go po prostu wykonal. Znamienne jest to, ze trzy dni po meczu
          nikt nie chce sie przyznac, kto wydal te decyzje. Dlaczego ja mam
          od FIFA dowiadywac sie o tym, jak to bylo?

          Zgodnie z protokolem dyplomatycznym w obecnosci glowy panstwa
          hymn nie moze byc wykonywany ot tak sobie, zupelnie dowolnie.
          Tego po prostu nikt nie robi. Natomiast jezeli glowa tego obcego
          panstwa ma jakies specjalne zyczenie, to czemu nie, gospodarze
          na ogol staraja sie to zyczenie spelnic. Gorniak spiewala,
          bo zazyczyl tego sobie Kwasniewski i to jest tego winien.
          Ona jest tylko slodka idiotka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka