pietia1974
27.02.05, 20:24
Kolejny raz widzę,że nasz najlepszy bramkarz jest krytykowany bez granicznie
i bez podstaw. Dudek obronił wiele strzałów, które mogły wpaśc do bramki. The
reds mogli przegrać wyżej. I nie z jego winy padła bramka wyrównujaca
(samobój) Gerarda. Ta bramka kompletnie załamała czerwonych ale Dudek jest
bohaterem ,który zszedł z boiska. Dla mnie największym palantem i czubkiem na
tym meczu byl Mourinho