Dodaj do ulubionych

Kto będzie pierwszy - ten będzie lepszy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 07:41
a ja mam wrażenie że jednak mimo opisu całej zawiłości polityki wisły,
najbardziej wieje z tego artukułu żal, dziennikarski żal, że pan prezes i jego
zaplecze nie zwierzają się z kazdej decyzji i ruchów. Wisła przedsiębiorstwem
i ma prawo do zachowania tajemnicy i mimo, iż czerpie również korzyści (spore)
z faktu bycia medialnym przedsiębiorstwem to na pewno rolą dziennikarza nie
jest obrażanie się
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Wakm Re: Kto będzie pierwszy - ten będzie lepszy IP: *.metal.agh.edu.pl 04.11.05, 07:58
      Jest to metoda leperowska, którą prezentuje gryzipiórek Gazety w tym
      artykule.Pozorna troska z której jednak z każdego zdania przebija fałsz i
      zazdrość, że nic paparazzi nie mogą się dowiedzieć co się dzieje w klubie.Niech
      p. się nie martwi , kto rządzi w Wiśle! Oni bez pańskich, pożal się Boże analiz
      i rad potrafią bez mediów wyjść z trudności o ile jakie rzeczywiście są.
      • artur74 Wisła nie ma zarządu oraz perspektyw!!! 04.11.05, 09:33
        Dziwię się Cupiałowi, że nadal ma ochotę wydawać swoje pieniądze na Wisłę.
        Gdyby Cupiał był tak naiwny w biznesie, poszedłby z torbami!!!
        Powrót Henia? Super!
        Nowy kontrakt na kolejnych pięć lat? Super!
        Jak się Henry nie sprawdzi i trzeba go będzie zwolnić?
        Cupiał będzie mu płacił dożywotnią rentę! Super?

        Wiśle potrzeba doprawdy mądrych ludzi z wizją na kolejne lata.
        Dokończyć budowę stadionu! Zachęcić ludzi do odwiedzania meczów!
        Wizyty piłkarzy w szkołach, promocja klubu w całej Małopolsce, by przyciągnąć
        widzów! Przy frekwencji rzędu 20-25 tys. widzów, będą jeszcze większe pieniędze
        i możliwości klubu wzrosną!!!
      • Gość: liwingded zombi dalej pisze swoje dziwne artykuly.... IP: *.gl.digi.pl 04.11.05, 11:35
        j.w.
    • Gość: thadee-Praha Klub to przedsiębiorstwo..... IP: *.abacus.sanok.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 14:57
      Już kiedyś to mówiłem na forum dyskusyjnym,ale jakoś mało to przemawia do
      innych/w tym i właściciela/.Zarządzanie takim klubem wymaga dużej wiedzy z tej
      dziedziny,a tej się nie zdobywa na boisku kopiąc piłkę.A kogóż to mamy we
      władzach klubu? Były trener koszykówki,były piłkarz,jedzcze jeden piłkarz,były
      dziennikarz/już go nie ma podobno/ itd,itd.Popełniane błędy się powtarzają,co w
      zarządzaniu jest grzechem nie do odpuszczenia!!!!Większość tych grzechów była
      do uniknięcia....Eliminacje do LM czy do pucharu UEFA są-tak jak i wyrób
      światłowodowych kabli- PROCESEM i tak trzeba nimi zarządzać. Teraz to już
      tylko zasady REENGINEERINGU w zarządzaniu mogą klubowi pomóc.Tylko,że do tego
      trzeba chęci wszystkich bez wyjatku...
    • Gość: cyg@nek Trochę rozumienia sportu panie redaktorzyno. IP: *.osk.enformatic.pl 04.11.05, 17:38
      "...przyjeżdża Valerenga czy Dynamo Tbilisi i robią z Wisły pośmiewisko".
      Ja napiszę: pojechał Groclin do Herthy i do Manchesteru City i zrobił z nich
      pośmiewisko. Ani Wisła nie była w tych meczach pośmiewiskiem, ani Groclin nie
      zrobił z nikogo pośmiewiska. Jedyne pośmiewisko Wisła zrobiła z siebie w
      dwumeczu z Vitorią, bo nie istniała! Tamte mecze Wisła po prostu przegrała. W
      sporcie jest miejsce na porażkę. Bez niej sport przestaje być sportem. Można
      przegrać z teoretycznie słabszym i nie jest to kompromitacja tylko porażka.
      Tamte sensacyjne(tak! tak!) porażki Wisły nastąpiły po meczach, w których Wisła
      grała (optycznie była nawet lepsza od przeciwników). Porażka z Portugalczykami
      była haniebna, bo drużyny Wisły w tych meczach nie było. To była kompromitacja.
      Tamto było tylko porażką.
      Celtic przegrał z Petrzalką, ale nie skompromitował się. 0:5 nie przegrał już
      dawno i byłaby to kompromitacja, gdyby nie wygrana 4:0 u siebie. Dziś Celtic
      prowadzi w lidze i nikt poważny nie powie, że jest to klub skompromitowany.
      Większość ma podstawy wierzyć, że Celtic w przyszłych rozgrywkach zagra w LM.
      Gra Wisły z Vitorią nie daje nawet ociupinki nadziei na przyszły sezon. I za to
      trzeba podziękować niejakiemu Engelowi. Nie Cupiałowi, nie Kapce czy
      Mielcarskiemu, ale Engelowi. Bo on jest najlepszym przykładem "polskiej myśli
      trenerskiej". Apostel świadkiem.
      • Gość: maz Re: Problemy Wisły. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 23:23
        A ja uważam, że pan Sarzało ma rację!
        Największym problemem Wisły jest jej prezes Cupiał. Wydał już tyle pieniędzy,
        zabrnął już tak daleko a upragnionego celu nie osiągnął. Więc brnie dalej,
        coraz bardziej nerwowo i coraz bardziej bez sensu. Dopuki on będzie Wisłą
        rządził, dopóty LM nie będzie! Bo zatrudnił złych ludzi w roli dyrektorów,
        menedżerów itp. Konflikt z Kasperczakiem jest nie do rozwiązania, bo chora
        ambicja i coraz większe zacietrzewienie pana Cupiała nie rokują niczego dobrego.
        Pozdrawiam.
        • alt_posener Re: Problemy Wisły. 05.11.05, 15:17
          Oczywiście, że Sarzało ma rację. Nie neguję roli Cupiała w doprowadzeniu Wisły
          na szczyt ligowej tabeli (i to na parę lat!), ale jego polityka personalna jest
          po prostu do dupy. Brak porządnego prezesa - menadżera widać aż za dobrze.
      • Gość: Leon Re: Trochę rozumienia sportu panie redaktorzyno. IP: *.dyn.aci.on.ca 05.11.05, 20:16
        Masz racje. Rowniez wielokrotnie pisalem, ze potege klubu buduje sie latami
        poprzez wysilek PROFESJONALISTOW pracujacych z poswieceniem. Pan Cupial ,
        niestety, rozmienia sie na drobne. Kolejny raz okazalo sie, ze produkcja kabli
        wymaga nieco innego zaangazowania niz doprowadzenie sredniej klasy druzyny
        pilkarskiej na salony Europy. Mysle, ze w tym tez tkwi ten niepotrzebny i
        niezrozumialy konflikt miedzy panem Kasperczakiem a wlascicielem Wisly Krakow.
        Szkoda, ze tyle pieniedzy w sporym procencie zostalo zmarnowanych. A ile
        ludzkiej inwencji i pracy... A prawdziwego stadionu jak Wisla nie miala tak nie
        ma...
    • ksin Re: Kto będzie pierwszy - ten będzie lepszy 04.11.05, 23:27
      Pan Author..
      niestety nie jest 1!!! gdyby napisal(a) ten artykul pol roku temu to mialoby
      sens, niestety obecnie nedzana pisarzyna probuje jedynie dostroic sie do opini
      kibicow.
    • Gość: canuck Re: Kto będzie pierwszy - ten będzie lepszy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.11.05, 03:41
      Ten artykul trafia dokladnie w samo sedno problemow Wisly. Problemy Wisly
      wynikaja z braku dlugofalowej strategi oraz formuly na sukces. Same pieniadze
      sukcesu sie kupia, chociaz niewatpliwie sa pomocne w budowaniu zespolu. Do
      osiagniecia sukcesu potrzebni sa kompetentni ludzie oraz dlugofalowa
      konsekwencja w dzialaniu. A w budynku klubowym Wisly ktos
      zainstalowal "OBROTOWE DZRZWI". Co sie obroca to wchodzi nowy prezes, albo
      trener. Nieumiejetnosc doboru wlasciwych ludzi oraz brak wizji i konsekwencji,
      to niewatpliwe wady wlasciciela. Dobitnie to wszystkim nam pokazal przez 6 lat
      zarzadzania klubem. Tego nowy trener albo nowy pilkarz nie naprawi. Moze wiec
      Legia cos dlugofalowa zawalczy, bo przynajmniej jest tam paru kompetentnych
      ludzi.
    • Gość: sizon w Polasce żaden klub nie ma szans na LM IP: *.aster.pl 06.11.05, 13:55
      nawet jak są całkiem nieźli piłkarze,to i tak czegoś brakuje-ponoć szczęścia
      (ale ono z kolei sprzyja lepszym...),pieniędzy (tylko,że w LM rok w rok grają
      drużyny z mniejszym budżetem od Wisły)i Bóg wie jeszcze czego.
      Moim zdaniem, brakuje oleju w glowie,czy rozsądku.
      Jak można przejść eliminacje,skoro ciągle sprzedaje się najlepszych piłkarzy
      zastępując ich jakimiś barszczakami?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka