Dodaj do ulubionych

Rafał Stec: Napastnikom dziękujemy

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.07.06, 22:03
dziekujemy...

www.ecuador.pl
Obserwuj wątek
    • swiatlo To pewnie ogólny trend 06.07.06, 22:07
      Mój dwunastoletni syn gra tutaj w USA w piłkę nożną od wielu lat, i zawsze
      tak było od samego początku: najgorsze zło to dryblowanie. Spróbuj dryblować,
      a twój własny trener wyrzuci cię z boiska. Wszystkie treningi to mozolne i
      nudne ustawienia taktyczne, podczas gdy przyjemoności i fantazji NIC.
      I to w wieku 12 lat. A im później tym gorzej.
      • agaj.agaj Re: To pewnie ogólny trend 06.07.06, 22:33
        Trend polega na tym, ze:

        1. pilkarze sa mocno przecietni i do piet nie dorownuja tym co grali np. 10 lat
        wczesniej. Z calym szacunkiem do Zidane, ale gdzie mu do Platiniego, czy
        Beckenbauera. Beckham to pajac. Maradonna to zjawisko osobne.

        2. ci przecietni pilkarze sa niemilosiernie promowani przez sponsorow i media.
        Przyczyna tego jest prosta - interes ma sie krecic. I tak gwiazdorem zostaje
        Rooney, czyli angielski Rasiak.

        3. przecietni pilkarze zarabiaja miliony euro co powoduje dalszy spadek
        motywacji do pracy i treningu. Od czasu do czasu maja zrywy - np. Zidane
        chcialby w stylu zakonczyc kariere i od czasu do czasu wychodzi mu jakies
        zagranie, powtarzane potem do znudzenia w studio.

        4. brak wybitnych pilkarzy nalezy zrownowazyc gra zespolowa i to wlasnie
        obserwujemy w plice noznej od dluzszego czasu.

        5. jaki z tego wniosek? odprowadzic te niesamowite pieniadze ze sportu
        zawodowego, a zawodnicy zaczna wiecej trenowac i za 4-8 lat zobaczymy lepsza
        pilke.
        • Gość: Typer Rooney to angielski Rasiak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 23:44
          O czym ty piszesz? Z Crouchem możesz go porównywać ale nie z Rooneyem. Koleś miał nie grać, był po ciężkiej kontuzji a i tak był najlepszy u Anglików.
          ___
          Podwojenie depozytu w Betandwin! 140zł gratis!
          bukmacherzy.250free.com
        • Gość: No nie! Zidane to geniusz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 00:04
          Chłopie bzdury piszesz!
        • Gość: Wito Re: To pewnie ogólny trend IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.06, 01:10
          We wszystkich Twoich punktach wymieniasz tych przeciętnych piłkarzy, a właśnie
          różnica jest taka że teraz futbol, jest ogólnie na dużo lepszym poziomie.
          Taktyka - przewyższa wszystko, szkolenie fizyczne, mentalność itd. sprawiają że
          jest dużo trudniej dzisiaj strzelać bramki, albo jogar bonito. Myślisz że Pele
          był wielki ? Pewnie tak, ale większość swoich bramek strzelił przeciwko
          inżynierom, hydraulikom albo maszynistom. Dlatego tak bardzo wspominamy te
          wcześniejsze mundiale, bo były na dużo gorszym poziomie i zawsze ktoś troche
          lepszy mógł się wyróżnić, a teraz wszyscy są na bardzo wysokim poziomie, no i
          wygląda to tak jak wygląda..
        • Gość: ralte Re: To pewnie ogólny trend IP: *.nomi.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.06, 11:44
          Ja wiem czy im do piet nie dorastaja?
          Mysle, ze technike maja nie gorsza a moze nawet i lepsza od tych, ktorzy grali
          40-20 lat temu, ale problem jest inny.
          Dawniej gra nie byla tak fizyczna. Nie lapali sie za rece, za koszulki, nie bylo
          przytrzymywania, ogolnie walki "bez pilki".
          Zobacz sobie Ronaldinho. On zna sztuczki, o ktorych Pele nawet nie snil. Dawniej
          klasyczna kiwka to byl balans cialem w jedna strone i pojscie w druga, albo
          jakas prosta przekladanka. Tyle ze kiedys tak nie faulowali i mozna bylo sobie
          pograc, a teraz od razu obronca doskakuje do pilkarza i napastnik se moze
          pokiwac. :)
          • Gość: Vilgefortz Re: To pewnie ogólny trend IP: 80.51.232.* 07.07.06, 12:45
            Ronaldinho nie zna ani jednej sztuczki, której nie pokazałby wcześniej
            Maradona. Inna sprawa, że niektóre z nich wykonuje nieco lepiej (bardziej
            widowiskowo).
      • Gość: ghj Re: To pewnie ogólny trend IP: *.m.pppool.de 07.07.06, 12:24
        swiatlo napisał:

        > Mój dwunastoletni syn gra tutaj w USA w piłkę nożną od wielu lat, i zawsze
        > tak było od samego początku: najgorsze zło to dryblowanie. Spróbuj dryblować,
        > a twój własny trener wyrzuci cię z boiska. Wszystkie treningi to mozolne i
        > nudne ustawienia taktyczne, podczas gdy przyjemoności i fantazji NIC.
        > I to w wieku 12 lat. A im później tym gorzej.

        chory trener :-(
        moj 9 letni syn gra w niemczech od czterech lat
        i na treningi nigdy nie byly nudne.
        taktytka ? nie meczy sie tym jeszcze dzieci
        chociaz nie powiem dyscyplina jest
        i trener czasami jest surowy, ale to tylko dlatego, zeby dwunastu malolatow nie skakalo mu po glowie
        a jego druzyna jest jedna z lepszych w regionie ( F jugend bundesligi)
    • Gość: salceson Re: Rafał Stec: Napastnikom dziękujemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 22:30
      Szkoda, że Francuzi zmusili Portugalię to takiej ostrożnej gry w ataku. Obok
      Ghany i WKS, Portugalia to jedyna drużyna która nie certoli się z atakowaniem i
      idzie ławą do przodu. Włosi dopiero w meczu z Niemcami tak zagrali.
      Reszta niestety się czai. A najbardziej Francuzi, którzy pewnie tym swoim murem
      wygrają mundial. Tak jak Grecy Euro.
      O Anglikach i Niemcach nie wspomnę, bo oni nigdy nie potrafili grać w środku
      pola. Ale to co pokazała Brazylia w meczu z Ghaną (tylko gra z kontry) to już
      było przegięcie pały. Takiego defensywnego mundialu dawno nie widziałem.

      W półfinałach wolałbym zobaczyć : Portugalię, WKS, Ghanę i TiT (ci ostatni to z
      sympatii, bo też nie grali ofensywnie). To by była dopiero jazda!!!
      • Gość: pit Re: Rafał Stec: Napastnikom dziękujemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 00:24
        > Obok Ghany i WKS, Portugalia to jedyna drużyna która nie certoli się z
        atakowaniem i
        > idzie ławą do przodu.

        ...po czym padają wymuszając karnego albo wolnego. Co wy w tej Portugalii
        widzicie, przecież oni też nie grali nic... a nie strzelenie nic sierocie
        Barthezowi to już totalna porażka...
        • Gość: salceson Re: Rafał Stec: Napastnikom dziękujemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 12:57
          Cienki Barthez wpuścił dopiero jednego gola i pewnie do finału to się nie
          zmieni. A to dlatego, że Francuzi ustanowili totalną defensywę, o czym właśnie
          pisałem. 7-8 zawodników było praktycznie cały czas pod bramką (już po golu
          Zizou). Grali jak Grecy na 1:0.
          A Portugalia ani teraz ani wcześniej nie certoliła się i grała w środku pola,
          czego nie widziałem u żadnej drużyny (poza Włochami w półfinale). Pozostałe
          drużyny w fazie pucharowej grały głównie z kontry. Nawet Brazylia.
          Dla mnie "ofensywność" i rozgrywanie ataku pozycyjnego (a nie tylko gra długim
          podaniem) to jest miara drużyny. W tym kryterium Portugalczycy biją wszystkich.
          Ale niestety z takim murem jak Francja nie dali rady. Włosi pewnie też nie dadzą
          chociaż zagrali znacznie lepszy półfinał.
    • Gość: fi Re: Rafał Stec: Napastnikom dziękujemy IP: *.chello.pl 06.07.06, 22:51
      I faktycznie nawet dla naszej biednej reprezentacji, jedyne dwie bramki strzelił
      obrońca.
    • Gość: Teamgeist Teamgeist ! ! ! IP: *.tvcablenet.be 06.07.06, 22:55
      Ten artykuł to jedna długa pochwała egoizmu i biadolenie nad brakiem
      indywidualności. Ale przecież nie o to chodzi!

      Zauważmy, że w ostatnich czasach podniósł się poziom myśli taktycznej,
      poprawiła się współpraca w grze obronnej, nauczono się stosować pressing,
      podniosła się kondycja graczy (obrońcy najlepszych drużyn zawsze mają siłę
      wrócić za napastnikiem(!), DUŻO więcej biega się bez piłki). To jest właśnie
      postęp, DRAMATYCZNY postęp ostatnich lat. Na popisy techniczne w stylu tych z
      lat 70. teraz nie ma po prostu MIEJSCA. Sądzę, że Platini nie przewyższał
      technicznie np. Ronaldinho (sorry, nie da się dokonać rzetelnego porównania).
      Tylko że Platini miał miejsce na boisku, a Ronaldinho cały czas pilnuje taki na
      przykład Vieira czy Makelele. Teraz dużo trudniej jest zaprezentować
      umiejętności.

      Takie jest moje zdanie, można się z nim nie zgadzać :-))

      Pozdrawiam
      • Gość: reno Re: Teamgeist ! ! ! IP: *.netlandia.pl 07.07.06, 00:35
        Zgadzam się.
        Dodam jeszcze że geberaknie nie zgadzam się z ideą tego artykułu, który uważam
        za stek bzdur.
        Nie można mieć pretensji do zawodników za to że przyjeżdżają na MŚ zmęczeni
        sezonem w którym musieli grać mecze co 3 dni. Najlepszym przykładem jest forma
        zawodników Arsenalu i Barcy czyli finalistów LM.Ronaldinho to cień samego
        siebie. To samo Henry. Wyjątek to Vieira.
        Tp moje zdanie.
        P.S. Włosi to najlepsza drużyna tego turnieju i dlatego POWINNI zostać mistrzem.
        • Gość: ralte Re: Teamgeist ! ! ! IP: *.nomi.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.06, 11:51
          > Zgadzam się.
          > Dodam jeszcze że geberaknie nie zgadzam się z ideą tego artykułu, który uważam
          > za stek bzdur.

          chyba chciales napisac "stec bzdur" :)
        • mumania Re: Teamgeist ! ! ! 08.07.06, 13:27
          Mam nadzieje że pamietasz iz Vieira nie jest juz zawodnikiem Arsenalu tylko
          Juve?? Bo z Twojej wypowiedzi wynika ze nie....
          Pozdrawiam:)
    • Gość: jjj Re: Rafał Stec: Napastnikom dziękujemy IP: 195.117.242.* 06.07.06, 23:05
      Rafałku, ale to jest piłka nożna w nieco innymn wykonaniu niż ligowa. Te
      gwiazdy i gwiazdeczki są poupychane ze sobą przypadkowo, bez ładu i składu -
      patrz tłuścioch Ronaldo i ofiara losu Rooney. Jak chcesz więcej bramek czy
      punktów to jest hokej i koszykówka.
    • Gość: . To co sie czepiasz Żurawskiego?Co mozna w 4-5-1 IP: *.ny325.east.verizon.net 06.07.06, 23:15
      W takim systemie napastników zwykle nie widać.
      • Gość: zgrozek 4-5-1 to wszyscy za kilka lat będą wspominać IP: *.acn.waw.pl 06.07.06, 23:33
        jako hiperofensywne ustawienie. Rządzić będzie 8-1-1 a nawet 9-1-0.
        • pjuk zgrozek, dobre :-))) 06.07.06, 23:45
        • idz.po.mleko Re: 4-5-1 to wszyscy za kilka lat będą wspominać 07.07.06, 00:16
          4-5-1 fajnie sie gralo bayernem monachium ze 3 lata tamu jak sie jeszcze lubilem
          marnowac czas, polecam
    • Gość: gucio Polski styl od 20 lat się nie zmienia. Na całym.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 23:54
      ..świecie grają róznymi systemami 4-5-1 4-4-2 itd. W polskiej lidze jedyny obowiązujący styl to nasz plac na wasz plac.
    • idz.po.mleko Taki jest ten sport 07.07.06, 00:12
      Pilka nozna jest nudna. Najgorsze jest konserwatyzm do wprowadzania zmian w
      przepisach.
    • Gość: Czeremis Re: Rafał Stec: Napastnikom dziękujemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 00:36
      A mi się właśnie bardzo podoba taka gra. Taktyka,opanowaniee, walka, wślizgi, serce, a nie pajacowanie. A Grecy zagrali fantastycznie, piękna walka, zaangażowanie na maxa i należało im się. Jednemu Krysia innemu Marysia. Kto co woli.
      • Gość: ralte Re: Rafał Stec: Napastnikom dziękujemy IP: *.nomi.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.06, 12:01
        wlasnie cie obrzygalem
        jak mozna sie podniecac druzyna, ktora muruje wlasna brame i nic wiecej

        to tak jakbys cieszyl sie ze zwyciestwa niemcow

        bleeee
    • Gość: aaaaa Re: Rafał Stec: Napastnikom dziękujemy IP: *.c151.petrotel.pl 07.07.06, 01:44
      KIBICE - serwis informatyczny
    • Gość: amw Czy nie nalezy zmienic przepisow o spalonym? IP: *.cinci.res.rr.com 07.07.06, 02:15
      Nie chodzi o calkowite usuniecie "spalonego" ale o utworzenie strefy w poblizu
      bramki gdzie nie bedzie obowiazywal gdy pilka przekroczy te linie. Np. 16-20
      metrow od bramki. Uwazam ze gra bylaby ciekawsza, szybsza i bramek byloby
      wiecej. Rowniez wyszkolenie indiwidualne bardzej by sie liczylo.
      • Gość: ute Re: Czy nie nalezy zmienic przepisow o spalonym? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 07:15
        Gość portalu: amw napisał(a):

        > Nie chodzi o calkowite usuniecie "spalonego" ale o utworzenie strefy w poblizu
        > bramki gdzie nie bedzie obowiazywal gdy pilka przekroczy te linie. Np. 16-20
        > metrow od bramki. Uwazam ze gra bylaby ciekawsza, szybsza i bramek byloby
        > wiecej. Rowniez wyszkolenie indiwidualne bardzej by sie liczylo.

        nie krytykuję za bardzo tego pomysłu, ale to zupełnie zmieniłoby futbol, po
        prostu przynajmniej ze 2 piłkarzy w ogóle nie ruszałby się zza tej lini, o
        której mówisz i tak samo kilku obrońców murem stałoby przy bramce cały mecz -
        ilu by biegało po boisku?
    • Gość: ute Re: Rafał Stec: Napastnikom dziękujemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 07:12
      ja nie rozumiem tego narzekania, jak ktoś ogląda piłkę tylko dla goli (nawet z
      pozycji spalonej... sic!), a w ogóle nie emocjonuje go walka o każdą piłkę to
      niech przerzuci się na kosza. mecz Włochy-Niemcy - niesamowity! a gole na końcu
      wspaniałe, właśnie dlatego, że oba zespoły walczyły o każdą piłkę - pokazywać to
      spotkanie naszej reprezentacji dwa razy dziennie, codziennie. mi się podoba, że
      gwiazdami mundialu zostają obrońcy, defensywni pomocnicy - nareszcie zaczyna
      doceniać się ich pracę i jej znaczenie dla przebiegu każdego meczu. nigdy nie
      mogłam zrozumieć dlaczego bohaterem zostaje ktoś kto tylko przyłożył nogę i
      piłka wpadła do bramki - a słowa o pracy całego zespołu były tylko często
      powtarzanym frazesem - teraz to się zmienia, zaczyna się naprawdę doceniać
      piłkarzy grających na wszystkich pozycjach.
    • Gość: dan Może to działa... IP: *.egb.pl 07.07.06, 08:59
      Podobno u Włochów ostro prokuratura bierze sie za cały włoski futbol a głównie
      za przekrety w związku i świadku trenerskim w zamian za to włoska reprezentacja
      gra piekny futbol zupełnie jakby to nie byli włośi , może i u nas jednak czystka
      jest potrzebna a polacy wkrótce zaczna grać tak jakby to nie byli polacy.
    • Gość: kat Re: Rafał Stec: Napastnikom dziękujemy IP: *.man.poznan.pl 07.07.06, 09:36
      Mnie się zawsze wydawało, że piłka nożna to gra zespołowa. Ale widać się
      myliłem. Czy jeśli ja zbiorę 9 kolegów i dołożę do tego Pelego (albo Fontaine'a)
      to mam zostać mistrzem świata? No ludzie, przecież takiego napastnika to
      wystarczy dobrze pokryć i DRUŻYNY nie ma. A Włosi? Jeśli u nich 10 zawodników
      potrafi strzelać gole, to spróbujcie ich wszystkich dobrze pokryć... I to jest
      DRUŻYNA, a nie super-strzelec&koledzy. Bramki po stałych fragmentach gry - a kto
      te stałe fragmenty gry wywalczył? Drużyna przeciwna sama wybiła piłke na róg?
      Czy raczej - musiała to zrobić, żeby gola nie stracić? Dryżyna przeciwna złapała
      piłkę w ręce? Czy raczej musiała ją ręką dotknąć, żeby gola uniknąć? Czemuż to
      nie pozwolili tego gola strzelić z gry - przecież byłoby piękniej.

      Czy ja bym chciał w każdym meczu oglądać wyniki typu 5:3, 6:4, 7:2? Nie.
      Oczywiście, że nie. Bo to znaczyłoby, że zwyczajnie ludzie, którzy się na boisku
      znajdują, w tę piłkę grać nie umieją. Czy jak w NHL pada wynik 5:4 to ludzie są
      zadowoleni z poziomu gry? NIE. Mówią, że hokeiści grali do bani - zero walki.

      A tak nawiasem mówiąc - jak komuś się taka piłka nie podoba, to ostatecznie może
      jej nie oglądać (tudzież o niej pisać). I tyle.

      I ostatnia prawda (taka amerykańska i niekoniecznie wymyślona dla soccera): atak
      wygrywa mecze, obrona mistrzostwa.

      A swoją drogą, ciekawe czy tym narzekającym nie podobała się gra Trynidadu -
      przecież oni tylko bronili! I źle było? Nie, bronili się fantastycznie i przy
      odrobinie większej dozie szczęścia (a de facto odrobinie większych
      umiejętnościach grających napastników) mogli nawet ograć tę Szwecję... I to
      wszystko dzięki obronie.
    • Gość: tricon Re: Rafał Stec: Napastnikom dziękujemy IP: *.dhl.com / 165.72.200.* 07.07.06, 10:38
      Panie Stec, jeszcze jedna wazna rzecz - przy wynikach w rodzaju 1:0 jeden blad
      sedziego moze kompletnie wypaczyc wynik. W najlepiej sedziowanym meczu fazy
      pucharowej dopatrzylem sie 3 powaznych bledow. Tego nikt nie zauwaza i o tym
      nikt nie mowi...
    • Gość: zygmunt Re: Rafał Stec: Napastnikom dziękujemy IP: 195.245.213.* 07.07.06, 10:56
      Toteż i nasi piłkarze swoje bramki strzelili po stałych fragmentach gry, a
      bramki strzelił ten na którego nikt nie stawiał i w dodatku obrońca...
      Wpisujemy się zatem w ogólnoświatowy trend piłkarski... czzyli jest dobrze
    • Gość: zimny Re: Rafał Stec: Napastnikom dziękujemy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.06, 11:19
      Moim zdaniem diagnoza bardzo trafna.
      Ale co dalej ?
      Jak sprawić, żeby piłką w mniejszym stopniu rządziła destrukcja ?

      Na kilku wątkach forum już są propozycje. Niektóre warte rozważenia.
      Ale na razie FIFIE na tym nie zależy ...
    • Gość: KMS Bardzo prosta recepta na gole IP: 217.6.15.* 07.07.06, 11:29
      Stworzyć więcej miejsca na boisku! Czyli grać dziewięciu na dziewięciu a nie
      jedenastu na jedenastu. Bo przy tej szybkości w ybieganiu na boisku jest za
      mało miejsca. Ewentualnie wyeliminować tendencję do zawężania pola gry przez
      usunięcie przepisu o spalonym. Znowu będzie więcej przesterzeni. Widzieliście
      bramki Pelego? Wolny drybling na polu karnym, obrót z piłką i strzał. A bramka
      Henryego w ćwierćfinale. Zpierwszej - bo gdyby piłkę próbował przyjąć od raz
      strzał byłby zablokowany przez obrońcę - przynajmniej jednego!
      • Gość: czeniek po co sa dogrywki? IP: *.dslaccess.co.uk 08.07.06, 19:09
        Moj brat zauwazyl, ze dogrywka nie jest niczym innym jak przyczyna dodatkowego
        zmeczenia pilkarzy. Powiedzial to przed polfinalem Niemcy - Wlochy, ale gole
        Italii to chyba wyjatek potwierdzajacy regule: w wiekszosci overtime'ow
        rozstrzygniecie nie nadchodzi, bo druzyny boja sie zaatakowac!
        Stwierdzil, ze lepiej skasowac dogrywki i od razu walczyc na karne. Ja wolalbym
        dodatkowy mecz za dwa dni, ale przy turniejach nie byloby na nie czasu. Wiec
        pomyslalem, ze moze przynajmniej wprowadzic takie nowinki: a) graja po 10, a nie
        po 11 zawodnikow; b) trener moze dokonac dodatkowych zmian (jednej, dwoch - do
        dyskusji).
        To po to, by dogrywka byla czyms innym niz tylko kontynuacja meczu. Skoro
        poltorej godziny gry nie wystarcza do rozstrzygniecia, to czemu zakladac, ze
        jedna trzecia tego czasu wyloni zwyciezce?
        Co o tym wszystkim myslicie?
    • Gość: ralte Cannavaro w zyciowej formie? IP: *.nomi.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.06, 11:38
      Podniecil sie Stec.
      A ja pamietam jak Cannavaro zaje..scie gral na Euro 2000.
      Zwlaszcza w meczu z Holendrami.
      • ph29 Re: Cannavaro w zyciowej formie? 07.07.06, 11:55
        Oczywiście. Nagle się wszyscy obudzili, jaki to Cannavaro jest doskonały.
        • Gość: ralte Re: Cannavaro w zyciowej formie? IP: *.nomi.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.06, 13:09
          Cannavaro byl jednym z moich ulubionych obroncow jeszcze z czasow ,gdy gral w
          parmie, wiec mozesz swoje insynuacje schowac gleboko
    • Gość: Jagiellonia Fan Ale Francuz strzelal bramki w innym systemie MS!!! IP: *.orange.pl 07.07.06, 11:46
      W 1958r. byly dwie fazy grupowe w finalach MS! To oznacza, ze wlacznie z
      finalem grano nie 7 ale 10 spotkan!! To bardzo zmienia postac rzeczy panie
      Rafale...

      Wielki to byl Pele - bo on gral pod rzad w czterech mundialach i na kazdym
      (KAZDYM!) strzelil po 12 bramek!!! Na kazdym! To jest osiagniecie...

      Zreszta, narzekanie na napastnikow nie ma sensu - po prostu teraz futbolisci to
      atleci, taktyka ustawiona jest na obrone, duzo wiecej sie biega, caly zespol
      formacjami sie broni - ogladalem mecze sprzed pol wieku - one byly na stojaco!
      • ph29 Re: Ale Francuz strzelal bramki w innym systemie 07.07.06, 11:58
        Gość portalu: Jagiellonia Fan napisał(a):

        > W 1958r. byly dwie fazy grupowe w finalach MS! To oznacza, ze wlacznie z
        > finalem grano nie 7 ale 10 spotkan!! To bardzo zmienia postac rzeczy panie
        > Rafale...

        Bzdurzysz. Fontaine strzelił 13 bramek w 6 meczach.

        > Wielki to byl Pele - bo on gral pod rzad w czterech mundialach i na kazdym
        > (KAZDYM!) strzelil po 12 bramek!!! Na kazdym! To jest osiagniecie...

        Bzdurzysz ponownie. Pele strzelił 12 bramek _w sumie_. Grał chyba w 15 meczach
        na czterech MŚ.
      • Gość: majari Re: Ale Francuz strzelal bramki w innym systemie IP: *.fuw.edu.pl 07.07.06, 12:44
        Właśnie. Przecież wtedy Pele miałby z 50 bramek strzelonych na Mundialach, a niedawno Ronaldo pobił rekord mając 15 goli na koncie.
    • Gość: Kupcewicz Re: Rafał Stec: Napastnikom dziękujemy IP: *.oleszyce.sdi.tpnet.pl 07.07.06, 13:04
      Futbol ewoluuje. Co jakiś czas pojawiają się nowe rozwiązania taktyczne - to zrozumiałe. Nie ma co nad tym rozpaczać, przecież nikt napastnikom nie zabrania strzelać goli. Wręcz przecwinie - wszyscy, od trenera i kolegów z drużyny, na dziennikarzach i kibicach kończąc, właśnie przede wszystkim tego wymagają. A że sąoni nieporadni na tych Mistrzostwach... Defensywa to podstawa piłki nożnej. Przez lata nie dostrzegano tego co robią Ci najważniejsi, a więc właśnie obrońcy i defensywni pomocnicy. To oni są sercem drużyn, dobrze że ich rola stanie się teraz sprawiedliwie uhonorowana. A Włosi nie tylko obronę mają cudowną. To wciąż ich napastnicy strzelają najwięcej goli, róznica polega na tym że skrupulatnie ich podział rodzielają między sobą - 2 gole Toniego, gol Iaquinty, Inzaghiego, Totiego, del Piero. Jedyny wniosek jaki się pojawia to ten, że w futbolu być może znów zacznie dominować gra kolektywem. Gwiazdy są, ale nie współpracując z resztą, nic nie osiągną...
    • Gość: ktoś Dzieki Bogu jest Barcelona;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 01:18

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka