Dodaj do ulubionych

Agent numer 1

IP: 195.136.151.* 31.07.06, 09:25
Broniąc swoich klubików, które nie są już niczym więcej jak tylko marnymi
pretekstami do zadym.

Nawet jedan taki paskudny kibel na stadione to wstyd, a szukanie wygódki kiedy
ma się "na zakręcie" jest zaiste dziwnym pomysłem.

Prezyjście na stadion z rodziną zakrawa na chorobe psychiczną. Wiem, bo raz
wybrałem się tam z żoną i potem musiałem ją przepraszać przez tydzień. O dziwo
jeden z kiboli, którzy w grupie byli najbardziej agresywni, spotkany przeze
mnie na mieście okazał się gorliwie przepraszającym aniołkiem.

Cokolwiek by nie powiedzieć o tezach Steca to dowodem na nie są wyniki naszych
klubów w pucharach. Gdyby była choć iskierka nadziei to coś by się od czasu do
czasu w pucharach działo.
Obserwuj wątek
    • Gość: jarek t Re: Agent numer 1 IP: *.net.pl / 81.210.71.* 31.07.06, 09:45
      dołączyłbym do tego jeszcze twarz (nie chcę napisać brzydko choc przychodzi mi
      to z dużym trudem)pana super eksperta Witka Żelazko w lidze plus ekstra.
      Poważnie zastanawiam się nad rezygnacją z abonamentu jeśli mam w zamian
      wysłuchiwac kolejny sezon tego najzwyklejszego kręta. Przecież to firmowa twarz
      PZPN, gość który robił karierę w szczycie tworzenia się tych chorych układów.
      top co ten człowiek wygaduje chwilami przechodzi ludzkie pojęcie. Wszyscy widzą
      coś ewidentnego tylko pan Witek dopatruje się kwadratowych jaj, gdy trzeba
      bronić swoich pupili. Przecież on powinien siedzieć razem z fijarczykiem,
      zdunkiem i innymi, a nie pokazywać się w okienku. Gdzie jak gdzie, ale w futbolu
      polskim lustracja naprawdę jest potrzebna..., choć oczywiscie wnią nie wierzę
      • kotkameleon Re: Agent numer 1 31.07.06, 10:26
        a zastanowiles sie jak to sie dzieje ze pan wit jest zapraszany przez
        dziennikarzy canal plus? pan witek i tak jesli ma inne zdanie to zawsze jest
        trzech kolejnych ludzi, ktorzy mu to wytkna. swoja droga jesli dolaczasz do pana
        steca to gratuluje spojrzenia na pilke.
    • Gość: SheridanClermont Zimbardo IP: *.magma-net.pl 31.07.06, 10:20
      Hehehe, ale sie usmialem, a co do profa ZIMBARDO-??!!! - jesli taki ktos
      istanial to stawiam autorowi tego tekstu obiad, pewnie chopdzi o profesroa....
      no wlasnei Panie Autorze - wiemy o kogo czy znow strzelamy?
      • Gość: es-flores w IP: *.icpnet.pl 31.07.06, 10:29
        Jestem kibicem i nie mam trudności z identyfikowaniem się ze swoim klubem. Skąd
        taki wniosek u red. Steca, że jest z tym problem? Albo sie jest kibicem swego
        klubu, albo nie i szukanie identyfikacji w obu tych przypadkach nie jest konieczne.
        • Gość: han solo Re: w IP: *.asta-net.com.pl 31.07.06, 10:38
          Pewnie chodziło o Pogoń. Klub ze Szczecina, rezyduje pod Łodzią a zatrudnia Brazylijczyków. Co jak co ale trzeba trochę samozaparcia żeby takiej hybrydzie kibicować za co należy się szacunek kibicom ze Szczecina
      • gelimer Chodzi o eksperyment Stanleya Milgrama, który... 31.07.06, 10:40
        ...Zimbardo jedynie spopularyzował opisując w swojej książce. Tutaj Stec się
        faktycznie nie popisał. Co nie znaczy, że nie ma racji co do ligi i kiboli czy,
        nie oszukujmy się, bandytów.
        • miroslaww Re: Chodzi o eksperyment Stanleya Milgrama, który 31.07.06, 10:52
          gelimer napisał:

          > ...Zimbardo jedynie spopularyzował opisując w swojej książce. Tutaj Stec się
          > faktycznie nie popisał. Co nie znaczy, że nie ma racji co do ligi i kiboli
          czy,
          >
          > nie oszukujmy się, bandytów.


          Nie, Stec ma rację. Milgram to jest ten od eksperymentu z rażeniem
          prądem. „Więziennhy” przeprowadził właśnie Zimbardo.
          • gelimer Re: Chodzi o eksperyment Stanleya Milgrama, który 31.07.06, 11:00
            Przepraszam. Faktycznie nie doczytałem. Inna sprawa, że sama idea należała
            własnie do Miligrama, którego uczniem był Zimbardo.
      • pawel78 Re: Zimbardo 31.07.06, 11:36
        No to stawiasz, mądralo Sheridan. Najpierw doczytaj książkę, a potem się
        wymądrzaj. Patrz ostatni post Gelimera z 11:00. Milgram zrobił swój
        eksperyment, a Zimbardo swój.
        Zresztą u Milgrama nikt tak naprawdę nie był rażony prądem, za to u Zimbardo
        uczestnicy eksperymentu pełniący rolę strażników naprawdę dopuszczali się
        przemocy i poniżeń na "więźniach", chociaż nikt ich do tego nie zmuszał.

        Gość portalu: SheridanClermont napisał(a):

        > Hehehe, ale sie usmialem, a co do profa ZIMBARDO-??!!! - jesli taki ktos
        > istanial to stawiam autorowi tego tekstu obiad, pewnie chopdzi o
        profesroa....
        > no wlasnei Panie Autorze - wiemy o kogo czy znow strzelamy?
      • Gość: fatalny aleksander Re: Zimbardo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 12:57
        Oczywiście,że Zimbardo istniał.Stec to wie bo Pilch kiedyś o nim pisał w
        "Polityce",a jak zapewne zauważyłeś Stec jest namiętnym pilchofilem,a może nawet
        nieślubnym jego dzieckiem.Cenię Pilcha bardzo wysoko,ale nie znoszę tanich
        podróbek jego stylu,słynnej "frazy",rytmu,melodii,muzyki...nawet jeśli mówimy
        tylko o dziennikarstwie sportowym.
      • Gość: dvibise Oj, to wisisz autorowi obiad. IP: *.acn.waw.pl 31.07.06, 21:48
        pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_wi%C4%99zienny
      • gregpatter4 Re: Zimbardo - stawiasz obiad, chlopcze ;-) 04.08.06, 14:28
        No to najwyrazniej wisisz autorowi ten obiad, i do tego butelke dobrego wina...
        Rozumiem, ze nie musisz znac sie na psychologi (a scisle mowiac - historii
        psychologii), ale skoro brak Ci wiedzy w tym temacie, to sie nie wypowiadaj.
        Phillip Zimbardo byl autorem jednego z najwazniejszych eksperymentow w
        dziedzinie psychologii, znanego jako Eksperyment Wiezienny, lub Eksperyment
        Stanfordzki (od uniwersytetu, na ktorym wykladal wowczas profesor Zimbardo)...
        rozumiem, ze Stec popelnia bledy nader czesto, ale czasem warto dwa razy
        pomyslec, zanim sie napisze i zarzuci mu blad, ktorego akurat nie popelnil...
    • Gość: ek Piekarski to może być gwiazdą u Swierczewskiego IP: 62.89.80.* 31.07.06, 10:35
      na imprezie gdzie głównych głupoli grają kołton i Borek.[Widziałem w TV]Jako
      meneger to może być mniej wiecej tak dobry jak Kowalczyk dobrym jest
      pisarzem,prezentują ten sam poziom.
      • Gość: ubuntu Re: Piekarski to może być gwiazdą u Swierczewskie IP: *.aig.pl 31.07.06, 10:40
        No, póki co wykopał Edsona, Rogera, Hugo i Eltona Brandao.
    • Gość: han solo Re: Agent numer 1 IP: *.asta-net.com.pl 31.07.06, 10:41
      Chyba wyjadę do Angii na stałe, znajdę sobie jakiś miejscowy klubik, będęmu kibicował wreszcie w normalnych warunkach, na ładnym stadionie, gdzie nie toleruje się kiboli i można przyjść z rodziną.
      • xiv Re: Agent numer 1 05.08.06, 01:21

        polecam moj lokalny "klubik"... Arsenal :)))
    • kotkameleon Re: Agent numer 1 31.07.06, 10:49
      pan stec usilnie nie chce dostrzegac rzeczy pozytywnych chyba. to ze pietnuje
      patologie na stadionach jest ok, ale chyba zapomina iz opisujac tylko te zle
      przyklady, sam buduje atmosfere grozy, gdyz nie bywalec stadionowy nie dowie
      sie o super atmosferze na stadionie i masie emocji (tych pozytywnych) jakie
      mozna z niego wyniesc. notabene o przezycia tutaj opisane spokojnie mozna
      dostarczyc sobie chocby poruszajac sie po chodniku, wiec to problem spoleczny
      mocno a nie tylko stadionowy. a wspominajac tylko to co zle redaktor brzydko
      sie zachowuje w stosunku do tych ktorzy na stadionie sa stu procentowymi
      kibicami, ktorzy tak samo jak on chcieliby zlikwidowac dzicz. gdyby mu tak
      bardzo zalezalo to powinien sie uczepic nogami i rekami pod haslem budujmy
      stadiony, wspomagajmy kluby (tu akurat mowa o wladzach miasta). ironizujac
      obok opcji skasujcie post powinno byc skasujcie artyukul.
      • Gość: Sceptyk A gdzie nalezy widzieć te pozytywy? IP: 195.136.151.* 31.07.06, 10:54
        W sukcesach pucharowych, postawie reprezentacji czy wspaniałej atmosferze na
        polskich stadionach?
        • Gość: ~ole Re: A gdzie nalezy widzieć te pozytywy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.06, 11:27
          Choćby we wspaniałej atmosferze.
          Kiedy ostatni raz byłeś na meczu? Ja od 3 lat kupuję karnet na cały sezon na
          Legię.
          Chodzę z narzeczoną, bratem i jego żoną. Zawsze świetnie się bawię. I jakoś nie
          odczuwam "stanu zagrożenia" przedstawionego przez P. Steca. I uprzedzając
          złośliwe komentarze: nie należe do łysych, dresów, abs-ów czy jak tami się ich
          określa. Jestem człowiekiem wykształconym, który skończył wyższe studia na
          renomowanej uczelni, normalnym, spokojnym obywatelem, który po prostu
          interesuje się piłką. Takich jak ja na stadionie jest zdecydowanie więcej niż
          kiboli. Takimi artykułami P. Stec wyrządza wielką krzywdę Polskiej Piłce. Ja
          rozumiem są problemy, ale na boga zawsze jakieś będą. Tym razem nie było okazji
          do opisania burd to się redaktor doczepił do stanu toalet. Następnym razem
          napisze o odpadającym tynku, nierównych kafelkach, a może jeszcze o
          niesmacznych hot-dogach i braku białego wina na stadionie. Ja nie każę nam
          ignorować takich problemów. Ale nawet krytykować trzeba z głową. Niech Pan Stec
          walczy o nowe stadiony, pisze artykuły wywierające presje na władze itp. itd. Z
          drugiej strony powinien reklamować ligę, bo naprawdę jest co i po co. Więcej
          kibiców = wiecej pieniędzy, sponsoró i choćby nowe toalety. Dawno nie było
          takiego emocjonującego startu w rozgrywkach, nie było takiej koniunktury na
          budowę stadionów (buduje się w Poznaniu, Krakowie, niedługo w Warszawie, stoi
          już piękny stadion w Kielcach. W Łęcznej i Bełchatowie są piękne kameralne
          obiekty. Stadion Groclinu został uznany na najładniejszy obeikt w Europie o
          pojemności do 10.000 tys.), frekwencja najwyższa od paru lat. Ale po co to
          zauważać, przecież zawsze będzie źle. Bo na zachodzie ...... itd, itp. Ludzie
          my dopiero od 16 lat podnosimy kraj z gruzów. Oni mieli lat 50. Na wszystko
          trzeba czasu. I nie jest tak źle jak niektórzy mówią. Nie wierzcie w to co
          mówią w prasie. Przyjdźcie na stadion i sami zobaczcie. Pan Stec to typowy
          przykład polskiego dziennikarstwa. narzekać, pluć, oczerniać. Zero, po prostu
          zero profesjonalizmu.
          • Gość: rafmen Re: A gdzie nalezy widzieć te pozytywy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 11:43
            A czesi też mieli na to 50 lat ?
            • Gość: ole Re: A gdzie nalezy widzieć te pozytywy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.06, 11:50
              i gdzie jest czeska liga?? Jedna Sparta Praga i długo długo nic. Teraz to nawet
              już Sparta dołuje. Widziałeś frekwencję na meczach ligi Czeskiej? To sprawdź.
              Okaże się że u nas to prawie bundesliga. Stadiony w Czechach widziałeś? To
              sprawdź. Okaże się że u nas wcale nie gorzej, a nawet lepiej (wejdź na stronę
              www.stadiony.net). Nie mówię o reprezentacji tylko o lidze i proszę nie
              argumentować, że reprezentacja Czeska gra świetnie. Bo to zupełnie inna sprawa.
              • Gość: rafmen Re: A gdzie nalezy widzieć te pozytywy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 12:02
                Mieszkam na południu to i lige czeską w TV czeskiej oglądam i poziom jest zdecydowanie wyższy niż w Polsce(hiszpania czy anglia to to nie jest ale niezły solidny futbol). Po drugie to czeski mistrz od bodajże 7-8 lat non stop gra w LM. Po trzecie w ich klubowych druzynach nie gra po 7-8 cudzoziemców a góra 1-2 co i tak rzadko się zdarza. A po czwarte dlaczego ich reprezentacja to niby coś innego ? Nedved, Rosicki, Czech, Jankulovski, Poborski czy Baros to wszystko piłkarze którzy na piłkarskie salony wyszli z czeskiej ligi dzięki umiejętnemu szkoleniu w klubie. I żaden z nich nie przechodził do jakiejś śmiesznej ligi szkockiej, tureckiej czy austriackiej tylko od razu bundesliga, serie A albo liga francuska.
                • Gość: ole Re: A gdzie nalezy widzieć te pozytywy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.06, 12:13
                  I co Rosicki, Nedved i ta cała reszta nadal grają w Czeskiej lidze?
                  Zwiali za granicę tak samo jak nasi. W ich reprezentacji grają głównie piłkarze
                  z lig zagranicznych. Widzisz jakąś analogię z Polską? Bo ja jak najbardziej.
                  Co z tego że w klubach grają sami Czesi??? W Realu czy Arsenalu grają sami
                  Hiszpanie i Anglicy. To im nie przeszkadza mieć mocnej reprezentacji. I jakoś
                  nikt nie krzyczy, że to źle. Tylko u nas wielki raban bo Legia czy Wisła
                  zaczęły opierać drużyny na obcokrajowcach. Dobrze. Może nasi piłkarze będą
                  musieli trochę bardziej się wysilić.
                  • Gość: rafmen Re: A gdzie nalezy widzieć te pozytywy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 12:22
                    Ale oni "zwiali" za granice kiedy już prezentowali dobry europejski poziom i powtórze to nie do byle jakich lig i klubów tlko solidnych liczących się zespołów żeby tam rozwijać i podnosić swoje piłkarskie umiejętności co jest naturalną koleją rzeczy. A nasi wyjeżdząją do Kataru, na Cypr do Austri, Turcji czy II-ligowych angielskich klubów a na dodatek niejednokrotnie grzeją tam ławe. Dlaczego nikt ich nie chce w dobrych zachodnich klubach, no ?
                    • Gość: ole Re: A gdzie nalezy widzieć te pozytywy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.06, 12:43
                      Trochę mitologizujesz tą czeską ligę. Cała generacja czeskich piłkarzy w ligach
                      zagranicznych to głównie pokłosie udanego startu na mistrzostwach Europy kilka
                      lat temu. W Czechach po mistrzostwach świata (pierwszych w histori Czech tak na
                      marginesie) wielu komentatorów zauważa, że brakuje godnych następców dla
                      Nedveda, Kolera itp. (Nie wiem czy dobrze napisałem nazwisko). Ja nie twierdzę,
                      że nasza liga jest lepsza od czeskiej. Ale nie jest wcale gorsza i mniej
                      atrakcyjna. I jeszcze co do tych występów Sparty w LM, to pomimo tylu lat
                      regularnej gry w tych rozgrywkach jakoś się ten klub nie rozwinął, a wręcz gra
                      coraz gorzej. Jakoś czesi w piłce klubowej nie osiągnęli ostatnimi czasy za
                      wiele (większe sukcesy mają Turcy i Rumuni) Legia modliła się o wylosowanie w
                      eliminacjach mistrza Czech. Bo po prostu jest bez problemów do ogrania. Więc
                      przestańmy wychwalać czeską ligę i zajmijmy się sobą.
                      • kotkameleon Re: A gdzie nalezy widzieć te pozytywy? 31.07.06, 16:07
                        notabene sparta Praga z tego co mi wiadomo ma olbrzymie dlugi. a szkolenie
                        bierze sie z infrastruktury i innego zaplecza. takze mentalnosc trenerow ktorzy
                        stawiaja na wynik a nie podnoszenie umiejetnosci poszczegolnych pilkarzy jest w
                        polsce problemem.
                        • Gość: bigos Czesi to takie imperium, Polska jest beeeeee IP: *.chello.pl 31.07.06, 21:01
                          wszystko co w Polsce to beeeee, a co w Czechach to cacy. ps. a My mamy Mistrza,
                          Mistrza. i w tym roku bedziemy miec Mistrza, Mistrza. I nasza Legia ta cala
                          pepiczkowa Sparte by zjadla na lekkie sniadanie.
        • kotkameleon Re: A gdzie nalezy widzieć te pozytywy? 31.07.06, 16:11
          sceptyk. polska liga nabiera oglady. jest sponor tytularny co akurat jest do
          dyskusji mocno ale jest. coraz wiecej klubow o solidnych podstawach a nie
          bizmesmenow ktorzy jak magicy sie pojawiaja i znikaja. coraz wiecej kibicow jest
          na stadionach. no i cos sie dzieje z korupcja w pilce. pilka bedzie sie rozwijac
          w naszym kraju to tylko kwestia czasu.
      • Gość: rafał Re: Agent numer 1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 11:25
        O jakich piszesz ? Bo jeżeli tych boiskowych no to już zaczynam zrywać boki ze śmiechu. Szczerze mówiąc kompletnie nie rozumiem ludzi którzy chodzą na polską lige podwórkową która jest "dnem bez dna" i jeszcze za to płacą ! To tak jakby oglądać kolejne odcinki "Mody na sukces" i za to płacić. Szczerze mówiąc wole iść na mecz b-klasy i zapłacic te 3 złote bo tam przynajmniej grają sami amatorzy którzy nic za to nie biorą - grają bo im to sprawia przyjemność ale iść na 1 lige męczyć oczy takim "spektaklem" w wykonaniu "zawodowców" - w życiu !
    • Gość: kaka z bolem serca ale ma racje IP: *.elsat.net.pl 31.07.06, 11:03
      Z bólem serce ale pan Rafał ma racje.Z bólem serco bo nie lubie artykolow tego
      dziennikarza sa tendencyjne i zlosliwe ale odnosnie tematu kibiców ze gdy sa w
      buszu zachowuja sie jak zwierzeta a gdy sa w teatrze to "bą tą" samo cisnie im
      sie w zachoawnie.Byłem też na MŚ i cala moja rodzina mieszkajaca w Niemczech
      przezywała panikę (gdy dowiedziała sie ze aż tylu kibiców polski bedzie na
      meczach) jakie beda burdy, walki i chuliganstwo przed, po i w trakciem meczy.i
      co było???
      A no super atmosfera kultura i uprzejmość naszych kobiców.Bo gdy stadion
      pożatkowi i cały swiat do okoła jest przyjazdny piekny i rodzinny to nawet
      bandyta z polski umie sie zachować.Dajcie nam takie stadiony a widowisko samo
      sie zrobi i kibic bedzie ogladał i podniecal sie ze moze w tym
      uczestniczyc.Pozdawiam Wszystkich (normalnych) kibiców.
    • Gość: stefan Re: Agent numer 1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 14:04
      Panie stec, czepiasz się wisły płock, a czy byłeś kiedyś w płocku na meczu
      warszawski je---
    • Gość: L.P. Stec lazisz na legie,to widzisz syf! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 15:08
      a czego tam oczekiwales?
      • adamski1977 Re: Stec lazisz na legie,to widzisz syf! 31.07.06, 17:09
        no i prawdziwi kibice na koniec dyskusji sie rowniez pojawili. Prosto z
        Lazienkowskiej prawdopodobnie.
    • Gość: chris*** Re: Agent numer 1 IP: *.dynamic.xdsl-line.inode.at 02.08.06, 08:40
      wielkie brawa dla mariusza piekarskiego! super scout!!!
      • lanka Re: Agent numer 1- kible widzewa 02.08.06, 09:18
        Zdecydowanie uważam że pan stec jest złosliwy.
        Dwa dni przed meczem, inny dziennikarz wyborczej, napisał, że kible są czyste,
        sprawdzone i wszystko posprzątane przed otwrciem sezonu.
        Ja sama z ojcem od lat chodze na krytą, siedzę niedaleko dziennikarzy i uzywam
        tych samych kibli. Podczas ostatniego meczu, mój ojciec też musiał sie tam udać
        w pierwszej połowie i oddać nadmiar piwa, wypitego przed meczem.
        Oświadcza, że stan toy-toya był taki jaki powinien być wg producenta, były
        drzwi i klapa.


    • Gość: red Agent numer 2 to Stec IP: *.tvsat364.lodz.pl 04.08.06, 09:41
      nie mozna wciaz krytykowac...!?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka