Gość: Sceptyk
IP: 195.136.151.*
31.07.06, 09:25
Broniąc swoich klubików, które nie są już niczym więcej jak tylko marnymi
pretekstami do zadym.
Nawet jedan taki paskudny kibel na stadione to wstyd, a szukanie wygódki kiedy
ma się "na zakręcie" jest zaiste dziwnym pomysłem.
Prezyjście na stadion z rodziną zakrawa na chorobe psychiczną. Wiem, bo raz
wybrałem się tam z żoną i potem musiałem ją przepraszać przez tydzień. O dziwo
jeden z kiboli, którzy w grupie byli najbardziej agresywni, spotkany przeze
mnie na mieście okazał się gorliwie przepraszającym aniołkiem.
Cokolwiek by nie powiedzieć o tezach Steca to dowodem na nie są wyniki naszych
klubów w pucharach. Gdyby była choć iskierka nadziei to coś by się od czasu do
czasu w pucharach działo.