gagapapa 13.08.07, 23:29 powołać go do kadryt i medal mu dać - czy był gorszy od autorytetów moralnych GW - Leppera, Millera...???? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Rumcajs "Beenhakker nie uwierzyłby w to, co wiem o Mari... IP: 62.111.159.* 13.08.07, 23:32 (...) Niestety, jest też i tak, że najbardziej znani piłkarze z lat 90., dziś nierzadko występujący w roli autorytetów i komentatorów, byli faktycznymi zarządcami owych spółdzielni, które zajmowały się kupowaniem i sprzedawaniem meczów(...) Darek Dźwigała:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witek bez jaj,nasza liga jest czysta... IP: 62.87.236.* 13.08.07, 23:33 jw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy autorytety moralne GW IP: 77.236.5.* 13.08.07, 23:57 Czy szanowny przedmówca byłby może uprzejmy przytoczyć jakiś przykład, wystarczy jeden, potwierdzający wyrażoną opinię, że "Lepper jest autorytetem moralnym GW"? Bardzo uprzejmie proszę i jeszcze uprzejmiej z góry dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZagSos Re: autorytety moralne GW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.07, 00:01 Juz dosyc dlugo nie przypier...es sie do Zaglebia sarzalo!Czy ty nie umiesz o niczym innym pisac-miernoto dziennikarska. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: autorytety moralne GW 14.08.07, 07:25 autorytetem to nie, ale bywał przedstawiany jako niemal mąż stanu. zgadnij kiedy. Mianowicie wtedy, gdy z Kaczorami się żarł i groził wyjściem z koalicji. Wtedy Tuski, WSI 24 i GW kreowały Leppera jako wielkiego polityka :) oczywiście postępowym mędiom mijało uwielbienie dla Leppera w momencie, gdy jednak w koalicji pozostawał Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Drabiniasty Skorumpowana liga - po co? IP: 213.92.80.* 13.08.07, 23:59 Całkowicie zgadzam się, że mentalnie nic nie zmieniło się w świadomości wielu piłkarzy, sędziów i działaczy. Dlatego pytam po co komu ta liga? Żeby zmienić coś potrzeba drastycznych środków - zamknąć ligę na rok. Wielki szacunek wszystkim piłkarzom, którzy wyjeżdżają grać zagranicę. OE - Olać Ekstraklasę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obiektywny cenię czy ceniłem p. Tomczaka? IP: *.adsl.inetia.pl 14.08.07, 00:15 Ceniłem na pewno za to, że wydawał się być zdeterminowanym, by prowadzić walkę z korupcją bez oglądania się na układy. I chciałbym cenić nadal. Będę mógł jednak cenić, gdy w końcu dojdzie do ruszenia całego systemu, nie tylko paru klubów. Czyli: - gdy sięgnie się po najwyżej postawione kluby a nie będzie się ich chować jak np. sprawy Zagłębia Lubin za Zagłębiem Sosnowiec - gdy zaczną być karani np. piłkarze konkretni, sędziowie, nie tylko tych kilka klubów skazanych na rolę kozłów ofiarnych. - gdy przestanie się "urabiać gębę" tym paru klubom, by odwrócić uwagę od innych, czemu wydaje się ostatnio służyć też p. Tomczak, idący pod publiczkę. - gdy w jakiś sposób, choćby połowiczny, symboliczny, dokona się jednak działań oczyszczających także względem tych lat 90tych, 80tych, 70tych, 60tych itd w PRLu, kiedy też korupcja kwitła i była nie rozliczana. Oczywiście, że jednoznacznie trzeba się zająć ostatnimi latami, gdy był już wprost przepis, ale to nie jest tak, że we wcześniejszych kodeksach nie było żadnych paragrafów przeciw nieuczciwym umowom. Nie jest też tak, by nie żądano od piłkarzy uczciwości. Jakoś trzeba więc sięgnąć i do tamtych czasów, jakkolwiek w całej rozciągłości prawa, to oczywiście łatwiej jest do ostatniego czasu sięgać. Dlatego, póki co - zawieszam opinię o p. Kaczmarku, czy go cenię. Wystarcza mi bowiem, że postępuje stronniczo. Pełnomocnik Zagłębia też jest prawnikiem. Dlatego trudno tak sobie uwierzyć, bo p. Tomczak powiedział, że działał nieprofesjonalnie. Pan Tomczak twierdzi tak - a p. Pełnomocnik tak. Bynajmniej, stracił już u mnie p. Tomczak zaufanie, by wierzyć mu zaraz dlatego, że powiedział. Może by odpowiedział wreszcie, dlaczego nie zgodził się na jawność obrad Wydziału Dyscypliny? Może powiedziałby wreszcie - co byłoby widoczne, gdyby była jawność - że klub, który został ukarany, był poszkodowanym przez działania m.in. tych piłkarzy, którzy nadal mogą grać. I co, dalej ma się wierzyć, że p. Tomczak nie uległ jakimś "uproszczeniom"? Dlatego, po spełnieniu powyższych warunków - i to przy wybitnym wpływie p. Tomczaka - dopiero wtedy będę mógł dalej spokojnie cenić go za odegraną rolę. Póki co - znalazłem się w rozterce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jack "Beenhakker nie uwierzyłby w to, co wiem o Mari.. IP: 91.112.208.* 14.08.07, 00:18 przeciez kolega Ujek to kretacz i kabinator od poczatku swojej kariery myslaj jak tutaj dorobic na boku. Talet ma niezly do granie i klamstewek. Pamietamy kolego Ujek BKS Boleslawiec ! wtedy zaczely sie sprzedaze maczow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibol A co ze sprzedawczykiem "Lachą" Lachowskim??? IP: *.adsl.inetia.pl 14.08.07, 00:28 PZPN powinien ustanowić totalny zakaz gry dla takich szemranych patałachów. 0 tolerancji dla sprzedaży meczów przez piłkarzy. Inni pseudopiłkarze-handlarze Zagłębia też powinni już rozglądać się za innym niż piłka zajęciem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe "Beenhakker nie uwierzyłby w to, co wiem o Mari.. IP: *.eastwest.com.pl 14.08.07, 01:23 www.youtube.com/watch?v=xJYxgzHZbgU Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ale jaja Sarzało śmieszny człowieku,nie styd ci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.07, 02:35 Sarzało jeszcze niedawno gazeta i ty broniliście ujka i inych sprzedawczyków,przez całe lata gazeta tuszowała handel meczami,a teraz co,ale wstyd! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pacal Pan Mózg już w główce nie mieszka, co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 07:32 > Sarzało jeszcze niedawno gazeta i ty broniliście ujka i inych > sprzedawczyków,przez całe lata gazeta tuszowała handel meczami, > a teraz co,ale wstyd! No popatrz, z tego co pamiętam to GW rozdmuchała aferę z Dziurowiczem. I dzień w dzień dusiła Listkiewicza żeby coś z tym raczył zrobić, bo nie miał do tego ochoty za grosz. Ciekawy sposób tuszowania... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek z chicago "Beenhakker nie uwierzyłby w to, co wiem o Mari.. IP: *.area4.spcsdns.net 14.08.07, 06:37 Panie Tomczak przyjedz pan do USA i doucz sie pan z prawa.Jest pan nikim i nie ma pan prawa wydawac jakichkolwiek wyrokow wobec naszych pilkarzy.Od tego jest mam nadzieje niezawisly i niezalezny sad.Przekonal sie o tym osobiscie pan Ziobro w Ch icago...HE HE HE... Wierny kibic Tomek z Chicago............ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: etwet Re: "Beenhakker nie uwierzyłby w to, co wiem o Ma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.07, 07:59 przewodniczacy IDIOTA, dlaczego on mówi , że JAK GO SPYTA Leo to powiem, a sam SIE NIE POFATYGUJE debil do selekcjonera powiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: few wez sie za LKS i Zaglebie L IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 10:09 A co z kupionym mistrzostwem przez LKS? ...W 1998 roku mistrzem był ŁKS, a potem kierownik tej drużyny wyznał, że kupił praktycznie wszystkie mecze. Nikt palcem w tej sprawie nie kiwnął... www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=28758 ...Trzeba się oburzać, wściekać, awanturować. Zadawać niewygodne pytania, żądać od stałego eksperta Canal+ Tomasza Wieszczyckiego, by ustosunkował się do słów swego partnera z ŁKS Tomasza Cebuli, który ujawnił, że łódzki klub hurtowo kupował mecze i zdobył dzięki temu mistrzostwo Polski w 1998 roku... www.sport.pl/GW/1,75693,4181988.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: okej [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.07, 09:42 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
yanuss "Beenhakker nie uwierzyłby w to, co wiem o Mari.. 14.08.07, 09:45 Dzieki panu, panie Tomczak, bo wciaz malo panu faktow, by wreszcie zaczac ciezko karac indywidualnie. Udaje pan, ze cos robi, ale w gruncie rzeczy niczego nie chce ruszyc. Gdyby wreszcie zrobiono cos jednoznacznego, odsunieto dozywotnio pilkarzy, ktorzy brali udzial w kupowaniu meczy to bym uwierzyl, ze wydzial cos robi. A tak, to jest tylko biadolenie i zrzucanie odpowiedzialnosci na prokurature. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kikiu Prawda o Panie Tomczaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 09:58 a uwierzycie w to: ...Michał Tomczak ma oczyścić polską piłkę z korupcji, a co rusz popada w konflikt interesów. Jego interesy bada ABW. Degradacje do niższych lig plus ujemne punkty i wysokie grzywny dla pięciu klubów pierwszej i drugiej ligi. Tak Wydział Dyscypliny Polskiego Związku Piłki Nożnej (WD PZPN) rozpoczął egzekucje w walce z korupcją w polskim futbolu. Głównym „katem” jest Michał Tomczak — nie tylko szef wydziału dyscypliny, ale też ten, który dobrał ośmiu innych jego członków. — Jest człowiekiem niezależnym, niezwiązanym żadnymi układami, z odpowiednim doświadczeniem — tak Michała Tomczaka zachwalał Andrzej Rusko, kurator PZPN, kiedy w styczniu powoływał go na przewodniczącego wydziału dyscypliny. Niedługo potem ujawniliśmy, że Rusko bez przetargu sprzedał prawa medialne do pucharu ligi Polsatowi, którego właściciel — Zygmunt Solorz-Żak — jest jego wspólnikiem w interesach. Po kilku dniach, 1 lutego 2007 r., Rusko przestał być kuratorem. Michał Tomczak pozostał na stanowisku. I de facto zastąpił Ruskę w roli szeryfa polskiego futbolu. Ten prowadzący własną kancelarię warszawski adwokat, który z piłką nożną stykał się najpierw jako dziennikarz (w latach 80. pracował m.in. w „Rzeczpospolitej”), a potem: działacz PZPN (zasiadał w Najwyższej Komisji Odwoławczej) wziął się ostro do pracy. Pierwsze jej rezultaty poznaliśmy w czwartek. Jednak nie dlatego wpadł nie tylko pod lupę „PB”, ale także ABW i prokuratury. Niedoszła prywatyzacja Na początku stycznia 2007 r. Ministerstwo Skarbu Państwa unieważniło prywatyzację Centrali Farmaceutycznej Cefarm Warszawa. Powód? Śledztwo, prowadzone przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, nadzorowane przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie, a dotyczące nieprawidłowości przy prywatyzacji tej jednej z największych hurtowni leków w kraju. Tyle mówił suchy komunikat MSP. A konkrety? Jak potwierdziliśmy w prokuraturze: jeden z głównych wątków śledztwa dotyczy dwuznacznej roli, jaką w całym procesie odegrać miała spółka adwokacka Tomczak i Partnerzy (TiP). Michał Tomczak jest właścicielem dwóch trzecich udziałów w kancelarii TiP. Od czerwca 2005 r. do kwietnia 2006 r. spółka doradzała ówczesnemu zarządowi Cefarmu przy dwóch transakcjach: sprzedaży udziałów w spółce zależnej Medycyna i Farmacja oraz nieudanej próbie zakupu sieci aptek działających pod szyldem Euro- Apteka. Dzięki temu, jako doradca prawny, miała dostęp do poufnych informacji o spółce — twierdzą anonimowo nasi informatorzy. Stwierdzenie istotne, bo w tym właśnie czasie Cefarm przygotowywał się do prywatyzacji. W październiku 2005 r. MSP zaprosiło inwestorów do składania ofert na zakup spółki, a 9 grudnia 2005 r. poinformowało, że złożyły je cztery firmy: branżowe Farmacol i Polska Grupa Farmaceutyczna, a także Grupa Konsultingowa Jagiełło, Wrębiak i Wspólnicy oraz Finartes. Ostatnia spółka znalazła się w polu zainteresowaniu organów ścigania. Finartes założyła w październiku 2003 r. (jako QSJ-13) Karolina Kocemba, wspólniczka Michała Tomczaka w TiP (ma jedną trzecią udziałów). Była jedną z kilkudziesięciu firm, jakie — według Tomczaka — kancelaria TiP założyła w swej historii w formie spółek „czekających na inwestora”. I, jak inne, była „uśpiona” do momentu, aż pojawił się podmiot zainteresowany przejęciem „gotowej” spółki. W przypadku QSJ-13 doszło do tego na początku grudnia 2005 r. Wtedy firma zmieniła nazwę, przedmiot działalności, zarząd i właściciela. Wciąż jednak była ściśle związana z Michałem Tomczakiem i jego kancelarią. Do zarządu Finartes za Karolinę Kocembę trafił praktykant prawny z TiP Jerzy Zdrojewski oraz Maria Lutyńska odpowiadająca za księgowość firm Tomczaka. Wszystkie udziały, warte 50 tys. zł, Karolina Kocemba sprzedała zarejestrowanej w Holandii nieznanej spółce Aartsengel Tom Holding. Za kilka dni (9 grudnia) mijał termin składania ofert prywatyzacyjnych na Cefarm. Aartsengel Tom Holding, choć zarejestrowana w Holandii, korzenie ma w Polsce. To spółka wehikuł, która m.in. jest właścicielem firmy Platan Group, zarządzającej w naszym kraju nieruchomościami (głównie biurowce, ale także magazyny) należącymi do spółek deweloperskich ze znanej grupy Platan. Członkiem zarządu i dyrektorem naczelnym uprawnionym do samodzielnej reprezentacji Aartsengel jest Michał Tomczak. Nie chce jednak ujawnić, jaki inwestor krył się za holenderską firmą — jako zainteresowany Cefarmem. — Jeden z wątków prowadzonego od września 2006 r. postępowania dotyczy podwójnej roli kancelarii Tomczak i Partnerzy — potwierdza za to Maciej Kujawski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. W śledztwie, w którym sprawdzana jest też poprawność sprzedaży udziałów Cefarmu w Medycynie i Farmacji (doradzała przy niej kancelaria TiP), na razie nikomu nie przedstawiono zarzutów. — To sprawa chyba bardziej polityczna. Zaangażowano w nią ABW, by udowodnić konieczność odwołania poprzedniego zarządu Cefarmu. O wynik śledztwa jestem spokojny. Nie mieliśmy wglądu w żadne poufne dokumenty, a o spółce wiedzieliśmy tyle, co konkurencja. Nie naruszyliśmy w tej sprawie ani żadnych przepisów, ani żadnych zasad zawodowych — zapewnia Michał Tomczak. Doradcy Szefem WD PZPN został 24 stycznia, czyli trzy tygodnie po unieważnieniu prywatyzacji Cefarmu. Posadę zawdzięcza Andrzejowi Rusce, kuratorowi PZPN, powołanemu w połowie stycznia przez Tomasza Lipca (minister sportu zdecydował się na ten krok po tym, kiedy zarząd związku z prezesem Michałem Listkiewiczem nie posłuchał jego wezwania i nie podał się do dymisji). Powołanie Tomczaka na przewodniczącego WD PZPN było jedną z pierwszych decyzji Ruski. I niespecjalnie zaskakującą — w kontekście wcześniejszych wydarzeń. W czerwcu 2005 r. Michał Tomczak został pierwszym tymczasowym prezesem Ekstraklasy SA — spółki, która przejęła od PZPN zarządzanie I ligą piłki nożnej. Jego głównym zadaniem było znalezienie następcy. W tym celu zatrudnił firmę doradztwa personalnego Diversa. Jedną z kilku zarekomendowanych przez nią osób był Andrzej Rusko, który ostatecznie został wybrany. Przy okazji wyszło na jaw, że Diversa to jednoosobowa działalność gospodarcza żony Michała Tomczaka, Ewy. I w tym wypadku szef WD PZPN nie widzi konfliktu interesów. — Byłem jedynie tymczasowym prezesem spółki Ekstraklasa w fazie jej organizowania. Wszystkie decyzje podejmowała rada nadzorcza Ekstraklasy. Także tę o wybraniu Diversy — odpiera zarzuty. Dodaje, że Diversa ma renomę, doświadczenie i obroty rzędu 0,5 mln zł rocznie. Przyznaje, że otwartego przetargu na firmę headhunterską nie było, a zaproszenie do złożenia ofert trafiło jedynie do trzech podmiotów. W komisji Kontrowersje wzbudza nie tylko działalność Tomczaka w Ekstraklasie, ale też w PZPN. Kluby niezadowolone z kar udzielonych przez wydział dyscypliny mogą się odwoływać. Właściwą instancją jest sześcioosobowa Komisja Odwoławcza (KO). Dzięki Michałowi Tomczakowi jako sekretarz zasiada w niej Waldemar Greloch, od 2000 r. związany z kancelarią Michała Tomczaka. — W każdej komisji czy w wydziale PZPN dominującą grupę stanowią tzw. działacze terenowi, którzy zasiadają w nich dla diet z delegacji. Jeśli tak samo byłoby w KO, wszystkie nasze decyzje mogłyby być uchylane. I dlatego z Marcinem Wojcieszakiem [zastąpił Andrzeja Ruskę na stanowisku kuratora — przyp. aut.] postanowiliśmy zmienić skład KO. Było na to kilka dni i dlatego znaleźli się w niej Waldemar Greloch i Piotr Dolecki, który jest wspólnikiem Marka Zdanowicza, też zasiadającego w wydziale dyscypliny — tłumaczy anonimowo jeden z członków WD PZPN. A co na to Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kibic OE "Beenhakker nie uwierzyłby w to, co wiem o Mari.. IP: *.chello.pl 14.08.07, 10:13 Szkoda że zapomnieli o pseudo-mistrzu Zagłębiu Lubin.Jakoś dziwnie przycichło... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kibic pilki "Beenhakker nie uwierzyłby w to, co wiem o Mari.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 11:26 Wiecie ilu sprzedawczykow jest jeszcze przy pseudo mistrzu ? Full ! Bo dlaczego nie gra Szczypek ? Ciekawostka ? Po kontuzji ani sladu ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawel wy.. z kadry ch..ka Ujka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 11:34 jw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joj A ja mam teczkę na was wszystkich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.07, 15:00 I dyktafon też Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GOL Re: "Beenhakker nie uwierzyłby w to, co wiem o Ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.07, 22:24 Od kogos sie te mecze kupowalo - a co z nimi,im bylo wolno sprzedac dlaczego sie mowi tylko o jednej stronie,do kurestwa sa dwie strony potrzebne wiec pytam ???????????????????????????????????????????? nagrody dostana !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sheckley WARA od Ujka IP: *.dolsat.pl 16.08.07, 01:22 Jeżeli rozliczać to wszystkich jednakowo a jeżeli ma to być robione wybiórczo to lepiej odciąc to wszystko grubą kreską i zapomnieć. A co do Ujka to znam go osobiście i myślę że są w naszej piłce ludzie którzy są 100x gorsi od Ujka i zrobili więcej złego dla naszej piłki niż dobrego a ich nazwiska mie padają w mediach. Ja pozwolę sobie przytoczyć nazwisko jednego: KOLATOR!!!! Dzięuję - Zyczę wielu bramek w oglądanych meczach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sosen szkoda mi tego ujka wozi wódkę w aucie dla sędziów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.07, 02:51 talentu mu w sumie nie brak, zwinny, wyluzowany na boisku ale chłopak się nie zdecydował czy grać w piłkę czy u bukmachera, jak byłem mały i biegałem za piłką i grałem w totolotka piłkarskiego i wyobrażałem sobie że będę piłkarzem to dylemat miałem, mały byłem a wiedziałem że dwóch gier naraz nie idzie pogodzić pozdrawiam ujka "Dobry chłopak był i mało pił" Drogi sądzie ja z handlowaniem meczami miałem tyle wspólnego co z Mercedesami :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flam 08 "Beenhakker nie uwierzyłby w to, co wiem o Mari.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.07, 10:54 Bo i poco. I tak wielkie kluby typu Zagłębie Lubin nie będą ruszane. Tam przecież rządzi polityka i to z Warszawy. Którego klubu parlamentarnego sejmu działaczem jest prezes Zagłębia - czy ten klub walczy z korupcją?. Kto odgadnie, ten sobie odpowie. Odpowiedz Link Zgłoś