Gość: maciek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.07, 22:33 Żałosne. Wyborcza sięga dna. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
guru133 Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swoje... 06.11.07, 22:33 Dziwi mnie że zarząd Wisły, klubu z królewskiego grodu z uporem godnym lepszej sprawy broni stadionową hołotę, zamiast podjąć działania żeby się jej pozbyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swo IP: *.pccwglobal.net 06.11.07, 22:53 No bo właśnie piłka jest typową rozrywką dla hołoty. Taka jest jej specyfika. Zdarzają się wyjątki, że ktoś na poziomie się tym interesuje ale to jest mało ważne. Na wyjątkach nie da się zarobić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Brawo Wisła. IP: *.tsi.tychy.pl 06.11.07, 23:57 Kłamców i oszustów trzeba tępić! Będą jeszcze musieli przeprosić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazek tego sie Panowie po Was nie spodziewałem IP: *.bielsko.dialog.net.pl 07.11.07, 08:56 primo, lubilem gazete i dalej bede ja lubil, ale nie dzial sportowy. nie przemawia przeze mnie lokalny patriotyzm, ale zlosc faceta, ktory widzi, ze na lamach ogolnopolkiego dziennika wypisuje sie kłamstwa (tepicie pis, a sami stosujecie ich techniki - nie jest Wam głupio)??? po drugie, cos mi tu nie gra list kibicki sprzed pol roku (i sami go traktujecie jako sprzed pol roku - vide pierwszy punkt) a opisuje przyjecie dolhy z jesieni? ktos tu ciula panowie redaktorzy, co do punktu 5 (naprawde mialem o Was panowie lepsze zdanie), czytajac forum, a takze w kasach przed meczem mozna sie dowiedziec, ze na sektorze C i D NIE OBOWIAZUJE NUMERACJA Z BILETOW!!! mozna sie wybrac na a czy b. czy Wy naprawde jestescie tacy tepi??? przeciez Wiem, ze kibicami Wisly nie jestscie, ale forum na bank czytacie, wiec odwolujcie sie w sposob rzecowych do uzyskanyhc odpowiedzi. co do kiboli, oczywiscie, ze sa na meczu, i pewnie wszyscy by woleli, by ich nie bylo, ale tez nie mozna napisac, ze stadion wisly to tylko i wylacznie stado nawalonych i wulgarnych dresow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazek a wyciaganie dino baggio to juz szczyt IP: *.bielsko.dialog.net.pl 07.11.07, 09:02 skur.wysynstwa! tak sie nie robi. mysle, ze pokazywanie sie dziennikarzy gw od chwili obecnej na reymonta to sport extremalny. chcieliscie dobrze, ale po prostu daliscie dupy, Odpowiedz Link Zgłoś
sojowa Wisla nie zostala ukarana za pobicie pilkarzy Arki 07.11.07, 09:47 powinien byc WALKOWER oraz zakaz stadionowy dla 1-2 tysiecy kibicow oraz zamkniecie stadionu na 2-3 miesiace. a co bylo? WIELKIE NIC! W jakim kraju, gdyby kibice otoczyli szczelnie linie boczne boiska przez ostatnie minuty meczu wywierajac niedozwolona presje na graczy przeciwnika zwiazek nie ukaralby walkowerem? TYLKO W POLSCE. NIECH WISLA NIE PLACZE, BO JEJ CALY PZPN POMAGA. Odpowiedz Link Zgłoś
porarelaksu Re: Wisla nie zostala ukarana za pobicie pilkarzy 08.11.07, 15:39 W pełni się zgadzam! Walkower i z pięć meczy bez publiczności. Kibicuję Wiśle, ale krew mnie zalewa, kiedy słyszę, że kur*y i chu*e rzucane z prawa i lewa, albo śpiewane przez pół stadionu obelżywe piosenki to "prawdziwe kibicowanie". Kiedy ktoś zwraca na to chamstwo uwagę, zaraz podnoszą się głosy "kibiców" mówiących, że stadion to nie opera ani nie teatra ani nie piknik itp. Sorry, ale wolę piknik na meczu siatkarskim - piknik, na którym nie słyszę własnego głosu, bo każdy dookoła śpiewa, wydziera się, czasem nawet płacze. Owszem, poadają "kur*y", ale są one raczej odruchowym wyrazem żalu, zawodu albo niedowierzania. Jak tu w ogóle zabrać dziecko na stadion?! W domu mówimy "Krzysiu, nie przeklinaj, to nieładnie, a potem pokazujemy mu "prawdziwych kibiców" wytężających z wysiłku swoje tępe mordy i wrzeszczących "Legia to stara". A może tak już być musi - zostawmy stadiony debilom a sami zasiądźmi co najwyżej przed telewizorem? Nie, nie zgadzam się na taki układ, choć czasem mam wrażenie, że zarząd Wisełki do tego dąży, oburząjąc się bezsensownie na próbę podjęcia debaty o stadionowym chamstwie i podlizując się swoim kibolom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: tego sie Panowie po Was nie spodziewałem IP: *.ATRADIUS.com 07.11.07, 13:17 Na Legii bylem na trybunie A. Na koroonie tej trybuny stalo kilku zdrowo nawalonych gosci. Jak juz zwyzywali legie to wzieli sie ze kibiców z sektora A "yebane emeryty! siedziec sobie qr.wa przyszliscie!!" Przy czym elegancko przewracali sie na kibicow stojacych przed nimi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zebra Re: tego sie Panowie po Was nie spodziewałem IP: *.aster.pl 07.11.07, 19:13 jakie pól roku temu!przecież ten list wlasciwie post byl zamieszczony pod felietonem steca nt kibicow legii ,felieton opublikowany zostal jakies 2 tygodnie temu. wiem bo odpowiadałam tej pannie wiec co to za bzdury ze bylo to pól roku temu?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zebra Re: tego sie Panowie po Was nie spodziewałem IP: *.aster.pl 07.11.07, 19:26 a tu prosze link nie do zadnego listu tylko posta fajnej laski forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=88&w=70847046&a=70868292 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mlt Re: Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swo IP: *.ols.vectranet.pl 07.11.07, 08:39 Da sie - naprawdę wiele osób z chęcią by poszło sobie na mecz w niedzielne lub sobotnie popołudnie ale obawia sie że trafi na stadionową rozróbę. A atmosfera na stadionach może być świetna i bez chamstwa - wystarczy tylko skopiować wzorce z siatkówki, gdzie atmosfera jest super a drużyna gości i przyjezdni kibice nie są wyzywani od najgorszych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zim zum Re: Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 08:56 dam Wam propozycje.... nie interesujcie się Wisłą, patrzcie na swoje podwórko a od Wisły WARA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wisła Re: Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swo IP: *.net.autocom.pl 07.11.07, 00:55 Hołotę? No nieee... Frekwencja idzie w górę, coraz WIĘCEJ rodzin z dziećmi chce oglądać Wisłę na żywo (ciekawe dlaczego? pewnie po to, żeby "rzucać kur*ami" :), na mecze przychodzi po 20 000... No właśnie, kogo?!?!? Bo chyba nie hołoty. Odpowiedz Link Zgłoś
laku82 Polemika z "fajną laską" 07.11.07, 01:19 Ten list, nie jest autorstwa rzadnej kibicki (zapewne autorem jest Pan Rafał Stec), zawiera koszmarne błędy, których osoba która była by na meczu, nie popełniła by - pisząc relację z meczu. To zwykłe oszczerstwo ze strony GW. Trudno nie protestować czytając tak prostacki atak R. Steca na Wisłę Kraków. Polemika z "fajną laską" czyli jak naprawdę wygląda mecz Wisły Kraków: 1) "przechodzę obok grupek "kibiców", którzy najprawdopodobniej na trzeźwo nie są w stanie "kibicować"" - jasne zdarzają się kibice pijani, nawet bardzo - stanowią oni jednak tylko niewielki procent wszystkich kibiców. Co więcej te nawalone osoby nie są w stanie kibicować (bo do tego trzeba kondycji)więc najczęściej siedzą cicho - gapiąc się tępo na boisko. Zresztą prowadzący doping proszą o nie spożywanie alkoholu przed meczem, by móc aktywniej dopingować. Co więcej osoby jeżdżące na "wyjazdy" zapewne wiedzą, ze pijanych osób policja nie wpuszcza na stadion(tam jest bezwzględnie przestrzegane prawo o imprezach masowych). W czerwcu byłem na koncercie Pearl Jam na Stadionie Śląskim.40000 widzów. Poza trybunami i płytą boiska można było nabyć piwo(sponsora tytularnego) więc ludzie masowo grzmocili po 5-10 piw. Jakoś to nikomu nie przeszkadza(bo zresztą jest to każdego indywidualna sprawa). Pewnie nie wszyscy wiedzą że w obrębie stadionu Wisły nie można kupić żadnego napoju alkoholowego. 2)"A policja później się dziwi, że rozróba, że awantura, że chuligani?" - Na meczu Wisły - od czasów wtargnięcia na płytę boiska podczas meczu z Arką - nie odbyła się ani jedna awantura. Nie liczę tej z ostatnich Derbów na Reymonta - jako że to kibice Cracovii zaczęli wyrywać krzesełka i bić się z Policją. Co warte pochwały - kibice Wisły nie dali się sprowokować, nikt nie zaatakował porządkowych, a cały stadion krzyczał : "Hołota ! Hołota !" w kierunku fanów Cracovii. W ogóle od czasów przejęcia Wisły przez Telefonike w roku 1998 na stadionie Wisły (z tego co pamiętam, jak nie to niech mnie ktoś poprawi) był tylko jeden incydent zakłócenia meczu (ten wymieniony przeze mnie mecz z Arką Gdynia dwa lata temu).Drugim haniebnym incydentem było rzucenie nożem w Dino Baggio, ale cała sytuacja miała miejsce jeszcze w latach 90. Przywoływane przez GW przypadki Dino Baggio i Arki Gdynia są niedorzeczne - ponieważ zarówno klub jak i kibice ponieśli już za te incydenty surowe konsekwencje. Były to jedyne takie przypadki w ciągu ostatnich 10 lat, co jest ewenementem w Polsce (wystarczy porównać z "wynikami" innych klubów). Od czasu tych incydentów klub znacząco poprawił bezpieczeństwo na stadionie. Jeżeli GW ciągłe chce wypominanać sprawę Baggio, to niech wypomina także obecnemu Arsenalowi, czy Liverpoolowi angielskich chuliganów z lat 80. Obecna Wisła to coś zupełnie innego. 3)"stoję w megakolejce, a panowie dwie głowy wyżsi ode mnie z całym wyuczonym chamstwem pakują się przede mnie." - Te kolejki nie są duże, bo sięgają co najwyżej 5-8 metrów, a sytuacja się poprawia - klub dokupuje coraz więcej kołowrotków, by tych kolejek w ogóle nie było. A kolejki powstają jedynie czasowo, gdy nagle jakaś większa grupa osób chce naraz wejść na mecz. Nie zapominajmy że na trybunę wchodzi 5000 osób więc jeżeli naglę pod kołowrotkami znajdzie się 4000 osób to by nie było kolejek musiało by być 1000 kołowrotków co jest nierealne. Wystarczy nie przychodzić za pięć dwunasta, a o kolejkach można zapomnieć. Poza tym nie na wszystkie mecze w sezonie jest komplet więc automatycznie w pozostałych meczach tych kolejek jest jeszcze mniej. PS. Kolejki to były-ale po bilety przed meczem z Legią na 500-700 osób w poniedziałek - jakoś wtedy się chciało stać i nie było narzekania :) Co do wpychania się to zdarza się to, ale jest to raczej rzadkość. Większość kibiców to normalni ludzie i spokojnie czekają na swoją kolej. 4)"Z moim biletem, na którym widnieje cena prawie 50 zł (tak było na Wisła - Legia w rundzie wiosennej), udaję się z duszą na ramieniu na swoje miejsce, na którym zastaję skończonego buraka, który na grzeczną prośbę o opuszczenie mojej miejscówki reaguje w taki sposób, że nie wypada cytować." - po cenie biletu stwierdzam że "fajna laska" była na sektorze B - w takim razie ten tekst to po prostu kłamstwo, bo tak się składa że na Wiśle Sektory A i B są sektorami rodzinnymi(czy jak kto woli "piknikowymi") i na nim każdy trzyma się swojego miejsca, jak ktoś oponuje to jest usuwany przez większość, która się tego pilnuje.Co więcej publiczność z B jest tak rygorystyczna, że nawet jak się stanie to zaraz każą siadać - wszyscy się tego pilnują. Tak się składa że na wszystkich pozostałych sektorach(C,D,E) miejsc jednak nie respektują, ale autor(uważam że "fajna laska" to tak naprawdę Pan Rafał Stec) strzelił sobie samobója nie będąc świadomy faktów oraz tego że ktoś je może skojarzyć. Co więcej większości to tak na prawdę nie przeszkadza, a wcale nie są to tępe osiłki, a normalni ludzie którzy pracują i mają rodziny (ew uczą się/studiują). Poza tym na większości meczów jest multum wolnych miejsc (także dlatego że kibice stoją na schodach) i jedynym miejscem gdzie panuje ścisk i gdzie miejsc brak jest jedynie środek trybuny(tak jest na C i D, ale już nie na E gdzie nawet na środku jest sporo miejsca). Ktoś mi zarzucał że nie jestem pewien co do cen biletów(niektórzy twierdzili że "fajna laska" siedziała na sektorze E). Podaje dowody: Ceny biletów:Sektory A, B: 45 zł Sektor C: 30 zł Sektor E: 40 zł Źródło: www.wislakrakow.com/www/showarticle.php?articleid=14124&highlight=Bilety+na+Legie Sam byłem na sektorze E, pamiętałem więc że kupiłem bilet za 40 zł, wiedziałem zatem, że "bilet za prawie 50 zł" to bilet na sektor A lub B (bo one są najdroższe). 5) "Rozglądam się - ochroniarza nie widać... Trudno. Znajduję więc jakieś inne miejsce i modlę się, żeby do rozpoczęcia meczu nikt się nie zjawił." To też kłamstwo, bo akurat ochroniarzy na sektorze B (gdzie siedziała owa pani) jest sporo - nie ma tam w końcu płota oddzielającego boisko od trybun i Ci ochroniarze pilnują żeby żaden kibic nie wbiegł na boisko. Co do samego zajmowania miejsca czyjegoś miejsca - na sektorze D spotykałem się z tym zjawiskiem i reakcje zajmujących były różne, część mówiła, że tu to nie obowiązuje, a część po prostu ustępowała i szła na inne wolne - wszyscy natomiast byli zdziwieni tymi roszczeniami. Na większości meczów jest pełno wolnych miejsc i nie ma z problemów. 6)"Miejsce jest kiepskie, bo wiadomo - dobre wolne nie zostają." Tekst po prostu śmieszny :)Pomijając fakt że skoro pani siedzi na sektorze B to siedzi na swoim miejscu. A co do innych sektorów - to tak na drugi raz to proszę przychodzić wcześniej. Jak przychodzę późno na koncert rockowy i miejsca przy scenie są już zajęte to nie narzekam i biegnę do ochroniarzy tylko się bawię. Czemu na meczu ma być inaczej?Skąd ta kłótliwość? Ponadto zauważę że kupując bilet na mecz nie ma się wpływu jakie miejsce Ci dadzą - dostaje się kolejne z puli (nie ma jak w teatrze, czy kinie). Poza tym na stadionie Wisły panuje świetna widoczność, bo boisko nie ma bieżni wokół siebie, a trybuny za bramkami nie są oddzielone gigantycznymi łukami. Proponuje się przejść na łuk na Śląskim - wtedy można mówić o kiepskich miejscach. Na Wiśle z każdego miejsca w miarę dobrze widać. 7) "A przecież, do cholery, zapłaciłam za MOJE dobre miejsce." Zapłaciła Pani za miejsce na sektorze.Wszyscy płacą tyle samo. Nie ma możliwości żeby z sektora tańszego(np D za bramką) przedostać się na sektor droższy i o lepszej widoczności(np B wzdłuż boiska). Poruszę tu też sprawę sektora C - jest to jedyny stary sektor na wale ziemnym(kąt nachylenia niski) Dodatkowo oddziela go wysoki płot od boiska. Jeżeli klub sprzeda wszystkie bilety to także te na dole sektora - gdzie płot zasłania całkowicie widoczność. Kibic Odpowiedz Link Zgłoś
laku82 Polemika z "fajną laską" part 2 07.11.07, 01:23 Kibice którzy mają bilety na te miejsca to co mają robić? przez cały mecz oglądać płot? To nie ich wina że idą ten mecz obejrzeć na koronę stadionu, czy na schody. To wina infrastruktury. Czy jakby "fajna laska" dostała akurat miejsce za płotem to by dalej tam siedziała bo to jest jej miejsce? Czy by poszła gdzieś wyżej? W końcu kupuje się bilet na mecz, a nie na miejsce. 8) "obok nas pojawia się nagle 30-osobowa grupka 14-15-latków, którzy zajmują schody i wiszą na barierkach" - osoby na schodach stoją już przed rozpoczęciem meczu (to są właśnie osoby zza płotu i z najdalszych boków trybuny) i jest to zachowanie powszechne, ale dopóki nie będzie lepszej infrastruktury to zachowanie nie zniknie.Te osoby także zapłaciły za bilet i chcą coś zobaczyć(a niestety architektura starych obiektów to uniemożliwia) Tekst ten jest jednak śmieszny w kontekście sektora B - wystarczy obejrzeć zdjęcia z dowolnego meczu, by zobaczyć że na schodach nikt tam nie stoi. 9)"Widzę, że pojawia się ochroniarz. Patrzy na gnojków stojących w niedozwolonym miejscu, ale ma sprawę gdzieś." Nigdzie nie widziałem napisu że schody są miejscem niedozwolonym i że nie wolno na nich stać. Stąd też wnioskuje, że o ile Ci chłopcy zachowywali się kulturalnie to ochroniarz nie miał prawa zareagować. Prawda jest zresztą taka że na sektorach gdzie ludzie nie stoją na schodach (A i B) są ochroniarze, natomiast tam gdzie na schodach stoją ludzie (C,D,E) - to ochroniarzy brak :), jest za to świetny monitoring, który dba o bezpieczeństwo fanów. Kiedyś zdarzyło się że jakiś piłkarz przekopał piłkę na sektor D - jakieś młode chłopaczki chciały tą piłkę zachować dla siebie - natychmiast jednak najechały na nich 3 kamery(to było widać:) ) a spiker poprosił ich o oddanie piłki. W razie potrzeby wchodzą służby porządkowe - poinformowane przez monitoring. 10)"Do ochroniarza podejść nie można, bo wspomniane wcześniej dzieci blokują całe przejście" Pomijając bezsens tego punktu (co wyjaśniają punkty powyżej), to spokojnie się da przez te schody przejść(mówię cały czas o sektorze C,D,E, a nie B gdzie była "laska"), może czasem w ścisku, ale czy przez to komuś korona z głowy spadła? A na koncertach rockowych nie ma ścisku? 11)"Nagle kibole wrzucają na boisko jakieś race czy inne gów** i mecz jest przerwany." KŁAMSTWO. Nie wiem na jakim meczu była "fajna laska" ale na tym meczu z Wiosny 2007 nikt nie wrzucał niczego z trybun na boisko, ani tym bardziej rac. Nikt też nie przerwał meczu.Fakt race są używane na meczach Wisły, ale zawsze były używane jedynie w celach "dekoracyjnych". Panie Stec - jak Pan preparował ten "artykuł" to chyba się coś Panu pomyliło z meczem LM Inter - Milan (gdzie Dida dostał racą w głowę, a w sumie spadło na niego z 50 rac):) A takie coś jak na tamtym meczu LM w Polsce nie zdarzyło się nigdy . W Polsce race są używane do dodania kolorytu meczowi, a nie do eliminowania bramkarza gości (jak w lidze którą Pan tak uwielbia :) ). Poprzednio sądziłem że na tym meczu były race(bo się sporo na niego spóźniłem, więc teoretycznie mogły mnie ominąć), czytałem jednak komentarze kibiców Wisły, gdzie nikt ich nie pamiętał. Sprawdziłem więc: na tym meczu wogóle nie było rac(tylko Legia użyła stroboskopów)!! "Fajna laska" widziała RACE WIDMO!! Jak ktoś mi nie wierzy zachęcam do prześledzenia zdjęć i filmików z tego meczu: www.wislakrakow.com/www/showarticle.php?articleid=14199&highlight=Legia Co więcej race używa się zawsze w oprawach - oto filmik z oprawy z tego meczu i 0 rac: video.google.pl/videoplay?docid=-7000872234713893720&hl=pl Gdzie tu widać race ? 12) "stadion skanduje: "Legia to stara k****" i inne epitety, też na inne kluby." Fakt na stadionie są przekleństwa, tak śpiewa się LTSK. Jednak przez większość meczu kibice śpiewają piosenki o Wiśle. Teksty w stylu LTSK uważane są przez nawet tych najbardziej zagorzałych kibiców za antydoping i traktuje się jako takie rodzynki, czy sól sprawiające że mecz ma dodatkowy smaczek. 90-95 % czasu kibice śpiewają jednak normalne piosenki wspierające Wisłę. Poza tym taka nienawiść kibicowska nie występuje między wszystkimi klubami. Na pewno na meczach z Legią, Cracovią,Arką,czy Lechem jest "pieprznie", ale już np "Groclinu" Dyskoboli nikt nie wyzywa. Na meczu z Legią śpiewa się na Legie, a "piosenki na inne kluby" które "fajna laska" słyszała to pewnie były pozdrowienia kierowane do Śląska Wrocław,Lechii Gdańsk i Unii Tarnów - klubów z nami zaprzyjaźnionych. A kto nie zaklnie gdy piłkarz z 200% pozycji nie trafi w bramkę niech pierwszy rzuci kamień. 13)"Ludzie, przecież to jest dramat, dno, kanał i szambo. Rozumiem, że chamstwo musi się gdzieś wyżyć, ale czemu przez nich normalny człowiek nie może spokojnie pójść na mecz?" Swoimi słowami "fajna laska" sama scharakteryzowała swój poziom - zapewne jest to jakaś dresiara.A Pan Stec przecież jakby nie było zgadza się z tą opinią, skoro z niej skorzystał. Czy "dramat, dno, kanał i szambo" odnosi się do Andrzeja Sikorowskiego,Jerzego Fedorowicza, Marcina Dańca,Jana Nowickiego i innych? Przecież na stadionie jest 20 000 osób, a pijanych/oszołomów może 100-300. Czy warto wrzucać wszystkich do jednego worka? Człowiek, który pluje takim jadem sam nie może prezentować wysokiego poziomu. Tylko czemu GW drukuje akurat posta o tak żenująco niskim poziomie? Przy okazji zabrakło notki, że GW nie bierze odpowiedzialności za treść tego "felietonu" więc rozumiem że GW(a także Pan Rafał) zgadza się z opinią że kibice Wisły to "dno,szambo..."? Dziękuję! 14)"Do tego te kretyńskie rozgrywki między "kibicami" a zarządami klubów, na których nikt nic nie zyskuje, tylko widowisko traci," Znowu KŁAMSTWO. Na Wiśle nie ma żadnych rozgrywek między SKWK a zarządem. Na meczu z Legią z wiosny 2007 też nie było. Fakt jesienią 2006 były małe nieporozumienia między SKWK,a zarządem. Ale chodziło o polepszenie infrastruktury na sektorze C. Dzięki rozmowom mamy jednak wreszcie na sektorze C więcej: Toi-toi, kołowrotków, oraz catering. Nikt nie robił jakichś "kretyńskich" rozgrywek. Skąd te kłamstwa? 15) "że już nie wspomnę o chamskim traktowaniu piłkarzy, którzy np. zmienili pracodawcę (patrz zachowanie kibiców wobec Emiliana Dolhy na Wisła - Lech)." Dolha został wygwizdany! i tyle. Czy Pan Rafał nie pamięta jak było z podobnym przypadkiem w jego ukochanej lidze hiszpańskiej? Konkretnie chodzi mi o Luisa "Pesotero" Figo. Tam to dopiero były gwizdy, transparenty! Ale nie - bo to u nas w Polsce jest to "dno i szambo", bo u nas wszyscy powinni być jak Franciszek z Asyżu i oklaskiwać osobę która uciekła do lokalnego rywala. Jeżeli ktoś myśli że coś koszmarnego spotkało Dolhe na meczu w Krakowie - proszę oto filmik: pl.youtube.com/watch?v=JnJ_HjShmCU - wyśmiano go, lekko wygwizdano, czy to coś strasznego? Nikt go nie obrażał. A chłopak się załamał, bo puścił 4 gole, z czego 3 były z jego winy. A może te gole to też wina kibiców Wisły ? pl.youtube.com/watch?v=3HV4eO0wpMI Odpowiedz Link Zgłoś
laku82 Polemika z "fajną laską" part 3 07.11.07, 01:25 Już poza artykułem kilka uwag: 16) Z Pańskiego Bloga: "Kiedy swego czasu apelowałem, by nie wpuszczać na mecze anonimowych kibiców, wielu czytelników grzmiało, że żądam totalnej inwigilacji i w ogóle marzę o iście orwellowskiej kontroli każdego kroku każdego kibica. " Tak się składa że na Wiśle jeżeli kupuje się bilet z kartą kibica (gdzie jest imię,nazwisko i pesel) to taki bilet ma nadrukowane nawet imię i nazwisko właściciela na sobie. Dla osób nie posiadających kart kibica - bilet jest droższy, a przy kupnie trzeba podać swoje imię, nazwisko i pesel(gdy kupuje się bilety dla większej liczby osób - trzeba podać dane wszystkich). 17) W innym artykule (tym razem o Legii) próbuje się dyskredytować środowisko kibiców poprzez teksty "że na stadionie czuć Marihuanę". Rozumiem że to jest zarzut do wszystkich kibiców (a nie tylko do Legii). To teraz podam przykład: Rok temu Policja, przy współudziale Służb Celnych i klubu - zrobiła łapankę na kibiców z sektora C (teoretycznie tego najbardziej "kibolskiego"). Wchodzących na stadion niczego nie świadomych kibiców witały psy(do wykrywania narkotyków) i ubrani w kominiarki policjanci. Wynik: Bodajże 7 złapanych - na 5000 widzów z sektora C! To jakiś 1 promil. Myślę że jakby zrobili łapankę na Rynku Głównym to by złapali znacznie więcej osób niż na tym meczu. 18) Byłem kiedyś kilka razy na koncercie reggae. Było tam wielu ludzi podobnych do Pana Redaktora(tzn także mieli dredy). W powietrzu poczułem zapach trawki. Czy z tego powodu mam wywnioskować - że Pan Redaktor to narkoman ? Nie. Byłem także na kilku koncertach punkowych - zapewniam Pana że żaden mecz nie może się równać z miazgą jaka jest pod sceną na takim koncercie. Ale przecież może sobie jakaś wymalowana paniusia, sama siebie nazywająca "fajną laską", wejść na taki koncert i także potem napisać "dno i szambo", w dodatku, że były tam jakieś "brudasy i tępaki", a ochroniarz nic nie robił. Też napisze prawdę ? Nigdy nie zachwycimy każdego, zawsze znajdzie się ktoś kto będzie miał ale(szczególnie w Polsce). Zdaje Pan sobie sprawę jakie brednie wypisują na GW na forach internetowych? I co też wszystko nadaje się do publikacji? A jak jakiś prawicowy oszołom napisze w poście że jest Pan "brudasem, bo przecież ma Pan dredy" to też należy to puścić do publikacji w imię wolności słowa i będzie to obiektywna prawda? NIE. To dlaczego firmuje Pan swoim nazwiskiem te paszkwile(powołując się na nie w swoich felietonach), które o ile sam Pan tego nie napisał, to mógł to napisać jakiś troll/kibic przeciwnej drużyny? Czemu z pośród zapewne 20000 pozytywnych opinii wybrał Pan akurat tą negatywną ? Bo pasowała do Pana teorii? 19) Na Wiśle nikt nikogo nie nie zmusza do dopingu! Ja sam zawsze staram się dopingować, natomiast mój brat raczej nie dopinguje, tylko skupia się na grze piłkarzy(żeby nie było ja także śledze wydarzenia na boisku). Na mecze chodzimy obaj i uwierzcie mi że jeszcze nikt nie zwrócił mu uwagi żeby śpiewał. Wszyscy mają to czego chcą, ultrasi - oprawy, Ci co lubią dopingować - doping, a wszyscy mecz ukochanej Wisełki.Nikt nikomu nie przeszkadza. Na Wiśle jest 2 frekwencja w lidze (po Lechu), a dodatkowo na meczach Pucharu Ekstraklasy - gdzie na innych stadionach przychodzi od 50 - 150 widzów, u nas jest 4000 - 4700. To chyba o czymś świadczy. Czy był Pan kiedyś na Reymonta? 20) Jest chyba aż nadto dowodów że ten artykuł "fajnej laski" to tak na prawdę sfabrykowany zlepek różnych pomówień i oszczerstw. Zawiera rażące błędy merytoryczne(które udowadniają to że jest on spreparowany). Nawet to że jest tam jednak ziarnko prawdy (ale podane w oczerniającej formule), nie zwalnia Pana z tego że powinien Pan przeprosić Wisłę Kraków oraz jej kibiców. Dla przypomnienia proszę prześledzić co pisali dziennikarze o tym meczu: www.wislakrakow.com/www/showarticle.php?articleid=14201&highlight=Bilety+na+Legie Same pozytywne relacje. Czemu ponad 100 dziennikarzy pisało w samych superlatywach o atmosferze na Reymonta? Czemu taka masa ludzi nie widziała tego, co widziała ta jedna "fajna laska"? Dla przypomnienia jeszcze raz galerie i filmy z tamtego meczu(niezapomniana atmosfera) www.wislakrakow.com/www/showarticle.php?articleid=14199&highlight=Legia Gdzie tu te wynaturzenia? Nie wyrzekam się, że na Reymonta dalej jest dużo do zrobienia: mogło by być mniej wyzwisk,więcej kołowrotków,więcej ochroniarzy(o toi-toiach nie pisze bo pod nowymi trybunami są toalety), sprzedaż biletów przez internet, wreszcie nowy stadion, miejscami kulturalniejsi ludzie i wiele innych spraw do załatwienia. Ale generalnie nie jest źle - a Pana artykuły kreują rzeczywistość na kompletną katastrofę. Warto czasem zamiast tylko krytykować także pokazać pozytywne przykłady: Wisły, Korony, Lecha, Górnika, na skale małomiasteczkową także Dyskoboli. Czy ma Pan odwagę przedstawić wersję także drugiej strony? W końcu debata to przedstawienie argumentów obu stron, no chyba że się mylę? Pozdrawiam Adam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arbeit Re: Polemika z "fajną laską" part 2 IP: *.ghnet.pl 07.11.07, 01:27 Gosciu, daj se już siana z tymi nędznymi elaboratami, ok? Kontrargumenty są bardziej żałosne od argumentów kibicki. Żenada. Odpowiedz Link Zgłoś
laku82 Re: Polemika z "fajną laską" part 2 07.11.07, 01:32 Jeżeli na żadnym zdjęciu, na żadnym filmie nie widać rac. Jeżeli nie wspomniano o nich w protokole obserwatora PZPN. Jeżeli dziennikarze wszyscy razem ocenili atmosferę na Reymonta jako wspaniałą. To kto kłamie? Filmy, zdjęcia, dziennikarze, którzy widzieli mecz na żywo? Czy może ta wyimaginowana kibica? Dlaczego bardziej wierzysz 1 osobie niż faktom? Ja tylko pokazuje fakty. Czytałeś dokładnie mojego posta? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zleb Re: Polemika z "fajną laską" part 2 IP: *.zicom.pl 07.11.07, 08:06 uzasadnij Odpowiedz Link Zgłoś
laku82 Re: Polemika z "fajną laską" part 2 07.11.07, 11:49 Co mam uzasadniać ? że na meczu nie było rac? że mecz nie został przerwany? Zobacz zdjęcia i filmy. Prześledź relacje prasowe. Przepraszam, ale jak mogę Ci udowodnić że 2+2=4 ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m_gol Re: Polemika z "fajną laską" part 2 IP: *.acn.waw.pl 07.11.07, 20:16 Zanim kogoś zjedziesz z błotem, zobacz najpierw, komu odpowiadał. Tak się składa, że akurat ten post był odpowiedzią do odpowiedzi do Twojego wątku, a nie odpowiedzią skierowaną do Ciebie. Wygląda na to, że zleb chciał uzasadnienia, dlaczego arbeit uważa, że Twoje kontrargumenty są bardziej żałosne od argumentów dziewczyny. Zjechałeś gościa, który chyba się z Tobą zgadza. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radek21 Re: Polemika z "fajną laską" part 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.07, 15:35 Arbeit sam jesteś żałosny Adam 20000000% poparcia będąc na wielu meczach Wisły mogę potwierdzić argumenty laku82. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel Wisła toleruje bandytów!!! IP: 212.160.172.* 07.11.07, 08:52 Dziwne to jest to, że Wisła toleruje bandytów, bo wszyscy wiemy, że liczna grupa kibiców Wisły to po prostu bandyci a Wisła nie robi nic by się z tą grupą rozprawić. Widać zależy jej na takiej sławie swoich kibiców! Jak myślę o kibicach Wisły to mam jedno skojarzenie - nożownicy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tede Re: Wisła toleruje bandytów!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 10:52 Nie zaznaczyłeś że polska toleruje bandytów w swoim kraju "camel" , że przestępcy mogą się poruszać po Warszawie , Kielcach , Krakowie , Katowicach i Gdańsku i kto jest za to winien cały kraj , a gdzie nie brakuje dewiantów , po tobie widać że nie myślisz logicznie ,bo łatkę można przyszyć każdemu .Pooglądaj program 997 zobaczysz że nie jest to wyłącznie domena Krakowa . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prof1929 Historia Prof1929 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 13:15 Witam Jestem kibicem Arki Gdynia. Jestem też dziennikarzem portalu 90minut.pl i studentem filologii polskiej na Uniwersytecie Gdańskim, ale przede wszystkim jestem kibicem Arki Gdynia. Do napisania tych kilku słów skłoniły mnie teksty, które ostatnio ukazywały się w Gazecie Wyborczej - teksty Pana autorstwa. Zaczynałem moją przygodę z Arką w wieku 16 lat na II lidze. Jestem swoistym kibicem sukcesu. To awans na drugi front zdopingował mnie do wizyty na stadionie. Wcześniej byłem fanem Bayernu Monachium. Przeżywałem jego porażkę z Manchesterem United w ostatnich minutach dogrywki. Cieszyłem się z triumfu nad Valencią. Podziwiałem Baslera, Matheusa, Efenberga. Od wizyty na polskim stadionie odstręczała mnie atmosfera, która tam panowała. Taka jaką ją kreowały media – taka jakiej ja się spodziewałem. Rodzice znali mnie i wiedzieli, że i tak pójdę, więc z sercem na ramieniu puścili mnie na mecz Pucharu Ligi przeciwko Jagiellonii Białystok. Czego się spodziewałem? Kamieni latających nad głowami, burd z użyciem niebezpiecznych narzędzi – tak to przecież wyglądało w telewizji. Kupiłem bilet ulgowy zupełnie nieświadomy, że oznacza to, iż będę musiał siedzieć za bramką – w sektorze najbardziej fanatycznych kibiców – lub według Pana nomenklatury „kiboli”. Co się wydarzyło... absolutnie nic. Kibice pośpiewali, pokrzyczeli i ku mojemu zaskoczeniu po meczu spokojnie rozeszli się do domów. Od tego dnia minęło ponad sześć lat. Ja połączyłem pasję, która mnie pochłonęła z życiem zawodowym i zostałem dziennikarzem jednego z najbardziej poczytnych portali piłkarskich w polskim internecie. Namówiłem na wyjazdy na mecze wielu znajomych, przekonując, że to o czym mówi się w mediach to bzdury, że co tydzień w Polsce odbywa się kilkadziesiąt dobrych spotkań na których panuje doskonała atmosfera, a burdy są niechlubnym wyjątkiem. Co zaskakujące mimo upadku piłkarskiego polskiej ligi, trybuny zaczęły się zapełniać. Coś ludzi zaczęło przyciągać na stadion. W ciągu ostatnich czterech lat opuściłem jeden mecz Arki u siebie. Byłem na ponad 40 meczach wyjazdowych – na Wiśle w Krakowie, na Legii w Warszawie, na Lechii w Gdańsku czy na Górniku w Zabrzu – zawsze na sektorze gości. Na meczach u siebie siadam zawsze za bramką – na trybunie najzagorzalszych kibiców, gdzie zawsze jest kapitalna atmosfera, głośny doping, gdzie ludzie nie tylko oglądają mecz, jest on dla nich raczej pretekstem do zabawy. Mógłbym siedzieć za darmo na trybunie VIP, gdyż mam akredytację prasową, ale gapienie się na naszych grajków to nie dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prof1929 Historia Prof1929 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 13:16 Siadam więc w sektorze, który według Pana tekstów zajmują kibole – menele, przestępcy, gangsterzy, którzy terroryzują resztę stadionu, handlarze narkotyków – a wśród nich ja ze znajomymi. Student filologii polskiej – przyszły nauczyciel – wraz ze mną moi znajomi z roku. Kumple z podwórka obecnie uczący się w Politechnice Gdańskiej, młody pracownik banku Nordea, pofesor uniwersytecki, którego naciągnęliśmy na mecz. Wszyscy się dobrze bawią. Jakby Pan nas określił? To nas chce się Pan pozbyć ze stadionu. Pyta się Pan jaki model kibicowania jest najlepszy. Czytałem wszystkie Pana teksty dotyczącę problemu kibiców, opinie pod nimi i odpowiadam. Najlepszy jest taki model jak na Arce, bo to dla niego chodzę na stadion.. Najlepszy jest taki model jak jest na Polonii Warszawa, bo jest niepowtarzalny. Najlepszy jest ten wyznawany przez fanów Legii, bo to oni go tworzą. Najlepszy jest w Gdańsku, bo fani Lechii nie wyobrażają sobie innego. One wszystkie są najlepsze. Pan chcę rozmawiać z kibicami na temat modelu kibicowania? A nie uważa Pan, że oni sami wiedzą co jest dla nich dobre. To dzięki fanatycznym kibicom, którzy przemierzają całą Polskę, by zobaczyć ukochaną drużynę, ta gra ma sens. Był Pan kiedyś 24 godziny w drodze, żeby zobaczyć mecz, który trwa 90 minut? Ja byłem. I Pan chcę ze mną dyskutować o „modelu kibicowania”. Zaskoczę Pana, ale ja nie chodzę na stadion „fetować Kaki”. Chodzę „fetować” Grześka Nicińskiego, bo to on broni barw mojego ukochanego klubu, któremu tyle serca, czasu, zapału i pieniędzy poświęciłem. Jak przestadnie to i ja przestanę, bo dla mnie liczy się Arka. Mnie nie interesuje poziom. Ja już wybrałem swój klub. Może uzna mnie Pan za fantyka, wariata. Ale nad Arka jeszcze niedawno wisiało widmo B-klasy... i co z tego. Ten przysłowiowy „Kaka” co go tak fetuję odejdzie, a ja zostanę. Pozostaną nieliczni, fanatyczni kibice dla których klub to coś więcej niż 90 minut raz na dwa tygodnie. Z nimi chcę Pan dyskutować o ustaleniu „modelu kibicowania” „Oglądacze” znikną. Jestem zdania, że na stadionie jest miejsce dla każdego. My mamy swoje pod zegarem. Oni swoje na trybunie krytej. Czasem coś pokrzyczą, przyłączą się do dopingu – to jest ich „model kibicowania” i mają do niego prawo. Obydwie grupy zostawiają pieniądze w klubowej kasie, ale nie wiem czy Pan „oglądacz” jak mniemam (absolutnie bez złośliwości) zdaje sobie z tego sprawę, że są ludzie... którzy się piłką nie interesują. Zidana, Beckhama, Żurawskiego znają tylko z migawek, ewentualnie spotkań reprezentacji, które obejrzeli przed telewizorem. O Kowalskim, Moskalewiczu czy Weinarze nigdy nie słyszeli. Przyszli na stadion... i nadal piłka nożna jest gdzieś obok nich, ale bywają na Olimpijskiej, bo zaczarowała ich atmosfera tego miejsca. Właśnie to co robią ci „kibole” z młyna – jak potrafią się bawić, jak dopingują, jak tworzą własne widowisko obok tego co dzieje się na boisku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prof1929 Historia Prof1929 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 13:19 Akurat tak się złożyło, że trzy dni temu odbył się w Gdyni mecz derbowy z Lechią. I na ten „najgroszy” mecz do „najgroszego” sektora przyszło ze mną kilka osób po raz pierwszy. Między innymi „delikatne” dziewczyny (których tak Panu brakuje na stadionie) z filologii polskiej. Były zachwycone tym co zobaczyły. Nie grą piłkarzy, która jest na mizernym poziomie, ale widowiskiem, które stworzyli kibice. Ja się oczywiście zgadzam w 100%, że mecz jest niezbędny. Że to on wyzwala te emocje – powoduje, że chce się krzyczeć, że chce się tworzyć oprawy. Najważniejszym momentem spotkania była oczywiście bramka Grzegorza Nicińskiego. Po niej trybuny oszalały – nastąpiła trudna do opisania euforia. Ale przez pozostałe 80 minut, gdy z boiska często wiało nudą fani spod zegara doskonale się bawili razem dopingując, śpiewając, tworząc oprawę. I to nie ta jedna bramka sprawiło, że te osoby, które były pierwszy raz, już teraz pytają kiedy następny mecz, choć nadal nie wiedzą kto to Niciński, Nawrocik czy Karwan. One chcą znów to poczuć, a mecz obejrzeć można w telewizji. Właśnie z powodu takich tekstów ja te Pańskie, miałem trudności z przekonaniem wielu do wizyty na Olimpijskiej. Oni myślą tak jak ja na początku, że kibicę chodzą na mecze tylko się bić, a z boiska wieję nudą. Nie jest łatwo się przełamać i przekonać jak wspaniały „model kibicowania” stworzono w Gdyni. Stworzyli go ci kibice spod zegara, ci fanatycy. Ja naprawdę doceniam „pikników” (nie uważam tego określenia za obraźliwe). Za kilka lat byćmoże sam do nich dołączę i przyjdę z synem obejrzeć mecz. Na razie chcę go przeżywać na swój sposób, a sposób z Olimpijskiej doskonale mi odpowiada. Pisze Pan, że teksty tworzy w trosce o „odchwaszczenie stadionów z barbażyństwa i kilmatów na poły kryminalnych” jakby miał Pan jakąś misję. Kluby tego nie chcą, nie chcą takiego PR. Wątki kryminalne są na stadionach rzadkością – kibice (przepraszam „kibole”) stanowią przekrój całego społeczeństwa, więc zdarzają się różni ludzie – procent handlarzy narkotyków jest pewnie też podobny jak w całym społeczeństwie. Ze szczególnym entuzjazmem zabraliście się za „reformę” w Wiśle Kraków. Dlaczego Gazeta Wyborcza robi czaarny PR temu klubowi – ten tekst „kibicki” to zwykła wypowiedź z forum, ale ciemna masa, która piłkę zna z mediów pewnie potraktuje ją jako kolejny dowód, że na stadion iść nie warto, bo pojawiła się w tak poczytnej gazecie, a to o czymś świadczy. Mój list też trafi na wasze łamy? Przez cały mój okres wizyt na Arce nigdy nie spotkałem się z podobnymi wydarzeniami. Nie sądzę, by na Wiśle Kraków było inaczej (choć miałem okazję tylko raz być tam na meczu wyjazdowym). Dziewczyny są wręcz uprzywilejowane – na wyjazdach zawsze wchodzą pierwsze na sektor i mają miejsca siedzące w pociągu. Jeżeli dla koleżanki pójście na mecz to taka „trauma”, to niech nie chodzi. Dla mnie traumą jest wizyta w klubie techno, więc nie chodzę. Mówię na przykładzie Arki, bo ten klub znam. Naprawde trudno jest mi uwierzyć, żeby ktokolwiek nie mógł sobie znaleźć miejsca na stadionie. Jak pisałem, jest sektor za bramką, gdzie wszyscy stoją, gdzie tworzy się spektal zupełnie oddzielny od tego, który dzieje się na boisku. Jest „kryta” z numerowanymi miejscówkami i niskim ogrodzeniem, gdzie można spokojnie obejrzeć mecz. Sądzę, że w tak profesjonalnie prowadzonym klubie jak Wisła Kraków jest podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prof1929 Historia Prof1929 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 13:20 Żeby było jasne. Ja uważam, że to co kibice Legii zrobili w Wilnie to idiotyzm, mam podobne zdanie o zachowaniu kibiców Cracovii po meczach derbowych. Z resztą z całej Polski także ze strony jak to Pan określa „kiboli” szły sygnały dezaprobaty dla takiego zachowania. Zdaje Pan sobie pewnie sprawę, dlaczego kibice Legii nie pojechali na mecz do Krakowa. Nie chodzi o to, żeby kibice się zabijali. Niech rywalizują na trybunach jak w Trójmieście. Kto pokażę bardziej efektowną i pomysłową oprawę, kto kogo przekrzyczy. Kto będzie miał lepsze przyśpiewki. Ma być tak jak na Arce, jak na Polonii Warszawa, jak na Wiśle Kraków, jak na Legii, jak na Cracovii. Ja nie chcę modelu angielskiego. Nie chcę „fetować Kaki” ani Henry'ego. Wolę model polski – ten z Olimpijskiej, gdzie dla sektora za bramką Arka to coś więcej niż piłkarze, coś więcej niż mecze raz na dwa tygodnie. Model taki jak chcą kibice tych klubów, to właściwy model. Chcę flag na płotach i racowisk, kartoniad i pasów materiału, sektorówek. Ja nie chcę teatralnego Camp Nou, wole jazgot Żylety czy Galery. I ani ja ani żaden z moich znajomych nie jest „chamskim twardogłowym kibolem”. My kochamy tę atmosferę. Ludzie, którzy byli ze mną na derbach właśnie dlatego wrócą – dla tej atmosfery, a nie dla fetowania Olgierda Moskalewicza czy kogokolwiek innego. Oczywiście jak piłkarz strzeli bramkę, popiszę się ładnym zagraniem, zostanie na pewno dostrzeżony, ale na mecze chodzi się dla ARKI. W najbliższy weekend jadę do Poznania na Warta – Arka i przy okazji zobaczę sobie Lech – Polonia Bytom. Na tym pierwszym meczu będzie ze mną koleżanka, która nigdy na stadionie nie była. No jak Pan myśli dlaczego Lech? Mnie nie interesuję, kto gra w Dyskobolii. Chcę jej pokazać atmosferę piłkarskiego święta, chcę pokazać jak ci niedobrzy kibice z mediów potrafią się bawić. Mnie nie interesuje oglądanie Adriana Sikory. Cieszy się Pan z tego, że inne kluby idą drogą Legii „wymieniając” publiczność. Jako przykład podaje Pan Cracovię. Linijkę później zwraca Pan uwagę na wzrastającą frekwencję. Nie uważa Pan, że to lekka obłuda? W ostatnim sezonie jeśli się nie mylę wzrost ogólnej frekwencji, to głównie zasługa Górnika Zabrze, Lecha Poznań i Wisły Kraków. Na Cracovię, gdzie niegdyś na mecz III ligi z Koroną przyszło 10 tysięcy ludzi, na derbach po wymianie widowni było trzy tysiące i nawet piłkarze skarżyli się na klimat meczu. Kwestia rac jest dla mnie dość zabawna. Ja się zgadzam, ze są one zabronione. Jest przepis i jasna sprawa. Bawi mnie natomiast sytuacja, gdy już zostaną użyte. Podczas wspomnianych już derbów Trójmiasta po strzeleniu bramki przez Arkę, gdy jej kibice odpalili racę powiedział „wspaniała sceneria, wspaniała oprawa, teraz wreszcie”. On jawnie chwalił ludzi, którzy popełnili przestępstwo. Inna sprawa, że oprawa faktycznie z punktu widzenia estetyki mojej i moich znajomych była bardzo ładna. Kibice wiedzą, że Unia Europejska jest nie do przeskoczenia, ale chcą modelu skandynawskiego, gdzie kary są symboliczne, więc jeszcze raz proszę nie podawać nieprawdziwych informacji, że żądamy zgody na łamanie prawa, bo to nieprawda. Przyznam szczerze, że jakby po derbach Trójmiasta ponad 100 osób dostało zakazy stadionowe, bo pewnie tyle rac było, to też byłby protest. I mimo, że nie jestem ultrasem w pełni bym go poparł, bo dlaczego karać tych, którzy stworzyli tę przepiękną oprawę, która podobała się nawet dziennikarzowi. Ja uważam, że prawo jest dla ludzi, a nie ludzie dla prawa. Właśnie się dowiedziałem z... Gazety Wyborczej, że został wydany zakaz stadionowy na kibica, który wbiegł przed meczem na boisko podczas derbów Trójmiasta. Wybryk ten, inaczej niż kwestie odpalenia rac uważam za idiotyczny i odszczekam to co napisałem o zakazach jeśli po tym fakcie będzie na Arce protest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prof1929 Historia Prof1929 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 13:21 Co do tak przez Pana chwalonej polityki Legii. Ona też przeczy sama sobie. Oczywiście klub wydał trzyletni zakaz wyjazdowy i nie zamawia dla swoich kibiców biletów, ale w takiej sytuacji oni potrafią się wznieść ponad podziały i dogadać się z Lechem, ŁKS-em, Górnikiem. Czy nie o to chodzi, żeby kibice zwaśnionych drużyn wreszcie usiedli razem. Na tych meczach nic się nie działo. Atmosfera była bardzo dobra, tymczasem Legia donosi do PZPN na rywali, że wpuścili kibiców gości. Gdzie tu logika? Gdzie tak ulubione przez Pana prawo? Konstytucyjne prawo do wolności przemieszczania się. Kupili sobie bilety? Złamali regulamin? Więc w czym jest problem? Jednak zarząd Legii mistrzowsko opanował szkodzenie własnym kibicom, a zarazem własnemu klubowi, bo nawet Jan Urban poprosił kibiców by było tak jak dawniej i na meczu z Ruchem było. Jak już pisałem, to co wydarzyło się w Wilnie to idiotyzm totalny, ale się widzi coś takiego www.youtube.com/watch?v=YlkJi9rwgi0 to można zrozumieć hasło Legia to My, Arka to My. Bo sponsorzy, piłkarze, trenerzy odejdą, a my zostaniemy. Bo widowisko jakie kibice tworzą na trybunach bywa przepiękne. Jak Pan myśli, kto za to płaci? Za flagi? Za sektorówki? Za race? Kto poświęca czas, żeby to przygotować? Przecież nie działacze. Na oprawę derbów Trójmiasta wydano ponad 10 tysięcy złotych. Wśród kogo zebrano te pieniądze, kto chciał, żeby ta oprawa była? No i wreszcie ostatnia kwestia. Może Gazeta Wyborcza zamiast dyskutować o stylu kibicowania, który jest już ustalony i kibice zarówno z za bramek jak i ci z innych trybun są z niego zadowoleni. (podkreślam jeszcze raz, że na mecze nie chodzą bandyci, jak próbuje nam Pan wmówić) Może zamiast tego Gazeta Wyborcza zrobiłaby coś dla kibiców. Może by ktoś się zainteresował tym jak są traktowani kibice w trakcie spotkań wyjazdowych. Może ktoś by zobaczył jak wygląda sektor gości w Łowiczu albo Pruszkowie (zapraszam do obejrzenia zdjeć w internecie). Oglądanie meczu stamtąd to dopiero jest sztuka. Ciekawe dlaczego nie było nikogo z Gazety Wyborczej z kodeksem nie było, gdy kibiców Arki prezes Dmoszyński nie chciał niegdyś wpuścić na mecz z Wisłą Płock „bo nie”, albo jak od 7 rano do 12 staliśmy w kordonie policji przed meczem ze Zniczem – problem był nawet z toaletą i kupnem wody. Wydaję mi się, że to ograniczenie wolności. Ja nie mówię że tak jest wszędzie. Na przykład w Krakowie po określeniu zasad (przeklinanie tyle, picie tyle) wypuszczono nas na miasto (zarówno przed meczem z Wisłą jak i z Cracovią) i bardzo dobrze. Nic się nikomu nie stało, ludzie rozeszli się po rynku. Ale są sytuacje, którymi Gazeta Wyborcza mogłaby się zająć. Jak Znicz gra w II lidze z takim sektorem gości? Niech ktoś spróbuje stamtąd obejrzeć mecz. Niech ktoś się zainteresuje co prawda sporadycznymi, ale bezprawnymi „akcjami” jak ta w Pruszkowie. Bo mówić nam jacy to my źli jesteśmy i narzucać angielskie „modele kibicowania” to każdy potrafi, ale spojrzeć na to z drugiej strony i trochę pomóc nikt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szopad Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swoje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 22:33 Pilka nozna w polsce bedzie sie miala kiepsko, dopoki w zarzadzie pzpn siedzi komunistyczny beton... nie znaja sie ani na piłce, ani na zarzadzaniu, ze juz o czytaniu ze zrozumieniem nie wspomne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Momo Re: Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swo IP: *.net.autocom.pl 06.11.07, 22:56 Panie Redaktorze Stec Nie wiem dlaczego caly czas przywoluje Pan zachowanie kibicow Wisly w stosunku do Pana Dolhy jako przyklad chamstwa holoty etc... Chcialbym tylko przypommniec ze kiedys niejaki Luis Figo gdy pojawil sie na stadionie w Barcelonie w koszulce Realu zostal nielepiej potraktowany przez tych mulitipleksowych kibicow ( pewnie tez przez fajne laski )ktorych tak bardzo Pan chce miec w Polsce i o ktorych Pan tak marzy...Wiec bardzo prosze o nie poslugiwanie sie takim argumentem ktory jest dla mnie zupelnie niezrozumialy... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shima Re: Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swo IP: *.toya.net.pl 07.11.07, 00:02 Chcesz przez to powiedzieć, że skoro Hiszpanie są burakami, to Polacy też powinni? Gratuluję logiki :-D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Master Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swoje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 22:35 Jakiej fanki? Przecież fanem można nazywać kogoś, kto regularnie chodzi na mecze, a nie tyko na mecz z Legią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcy Panie Stec, było nie zmyślać listów fanek. IP: 193.192.62.* 06.11.07, 22:38 Czekamy, aż megane_v zabierze głos jeszce raz... I żeby nie było - też mam dosyć bydła na stadionie. Ale ten list to popelina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan GAZETA KLAMIE IP: *.chello.pl 06.11.07, 22:39 Przeciez kazdy wie ze list byl sfabrykowany przez Steca albo inna osobe z redakcji , bylo w nim wiele niescislosci ktore kibice Wisly dokladnie wypunktowali w komentarzach pod listem i artykulami STECA , moze sie do tego GW odniesie ? ? ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lopez Sam kłamiesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 23:23 Gość portalu: jan napisał(a): > Przeciez kazdy wie ze list byl sfabrykowany przez Steca albo inna > osobe z redakcji , bylo w nim wiele niescislosci ktore kibice Wisly > dokladnie wypunktowali w komentarzach pod listem i artykulami > STECA , moze sie do tego GW odniesie ? ? ? Tak, tak, tobie się tak idioto wydaje, bo nie zgadzasz się z tym, bo pewnie sam należysz do bandytów-kibolstwa i próbujesz kłamać, że niby każdy. Nie nie każdy, gó.. nie każdy, masz dowody? Nie? To nie bredź i nie kłam. Odpowiedz Link Zgłoś
laku82 Re: Sam kłamiesz 07.11.07, 01:29 Kolego przeczytaj mojego posta powyżej(Polemika z "fajną laską") Czarno na białym pokazuje że "fajna laska" widziała min.: "race widmo" Jeżeli dla Ciebie dowodem nie są nagrania wideo, zdjęcia, oraz protokoły obserwatorów PZPN. To co dla Ciebie jest dowodem ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bart janku - dowody! IP: *.adsl.inetia.pl 06.11.07, 23:34 brzmisz, jak te smieszne postaci z PIS'u - wykrzykujesz w uniesieniu jakies oskarzenia, a dowodow jakby zero. i co to znaczy - "kazdy wie". a gdybym napisal "kazdy wie, ze Jan to glupek"? pomysl, zanim zaczniesz bic piane! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grajek Re: janku - dowody! IP: *.net.autocom.pl 07.11.07, 00:09 a jakie są dowody na to że ta "kibicka" rzeczywiście tam była? gubi się w faktach a to budzi wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boro Re: janku - dowody! IP: *.kolornet.pl 07.11.07, 01:15 Choćby pierwszy z brzegu: Na sektorze na który miała bilety każdy widz siedzi cały mecz na swoim miejscu na który kupił bilet, nikt nikogo nie podsiada (jest to sektor "piknikowy"). Przeczy to temu że "nic nie widziała, bo kibice stali i jej zasłaniali" oraz że "ktoś zajął jej miejsce"... Jak chcesz drogi kolego zajrzyj na forum Wisły - tam wszystko jest wypunktowane - a osoba która fabrykowała ten wpis nie była ani razu na Wiśle... Odpowiedz Link Zgłoś
laku82 Re: janku - dowody! 07.11.07, 01:34 Dowody to filmy i zdjęcia z meczu. Relacje dziennikarzy będących na meczu. Przeczytaj dokładnie moją polemikę na początku strony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan Re: janku - dowody! IP: *.chello.pl 07.11.07, 10:55 Dowody mozna przeczytac w poscia laku82 ale napisze w skrocie poniewaz siedze od 5 lat na trybunie na ktorej rzekomo byla kibicka : 1)kibicka pisze ze na trybunie (B) byl jeden ochroniarz ktory uciekl ; tak sie sklada ze przed ta trybuna ZAWSZE siedzi ok. 20 ochorniarzy na krzeselkach do ktorych mozna normalnie podejsc 2)kibicka pisze ze nie mogla zajac swojego miejsca , ja chodzac na ta trybune od 5 lat nigdy nie mialem takiego problemu , akurat na tej trybunie kazdy respetkuje miejsca numerowane, wystarczy przyjsc i sprawdzic . 3)kibicka pisze ze musiala stac na krzeselku zeby cos widziec na boisku , jak staly bywalec trybuny B moge powiedziec ze na tej trybunie wszyscy siedza przez 98 % spotkania , na tej trybunie nie wypada stac na meczu tak samo jak nie wypada siedziec np. na Zylecie. 4)kibicka pisze ludzie stali na schodach i zaslaniali boisko , zapraszam na trybune B i niech ktos sproboje stanac na schodach i zaslaniac boisko : zostanie od razu wygwizdany przez cala trybune .Nie przypominam sobie zeby znalazl sie taki twardziel ktory sterczalby dalej na tych schodach kiedy kilkadziesiat osob na niego gwizdze . 5)kibicka pisze o 30 osobowej grupie 15 latkow ktora jej przeszkadzla , na tej trybunach A i B sa najdrozsze bilety na stadionie , naprawde taka grupa na tej trybunie to prawdziwy rarytas , A i B to sektory rodzinne/piknikowe przychodza tutaj ludzie z dziecmi, dziewczynami , zonami , generalnie ludzie ktorzy chca w spokoju obejrzec mecz i wysoka cena biletu to dla nich nie problem 6)kibicka pisze o "racach czy innych g#wnach " ktore polecialy przy wyniku 3:1 dla wisly i mecz byl przerwy , znowu klamstwo nic takiego nie mialo miejsca !! 7)kibicka pisze o "chamskim" przyjeciu Dolhy , znowu klamstwo Dolha zostal wygwizdany , nie bylo zadnych wulgarncyh przyspiewek , rzucania czyms w dolhe etc . Czy to malo dowodow ze osoba ktora napisala ten list nigdy nie byla na stadionie Wisly ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czlapka Re: Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swo IP: *.pai.net.pl 06.11.07, 22:39 JEDNO ZASADNICZE PYTANIE!! Skoro mecz był pół roku temu to jak megane mogła być zniesmaczona przyjęciem Dolhy skoro to miało miejsce w innym meczu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan Re: Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swo IP: *.chello.pl 06.11.07, 22:45 Dokladnie czlapka ten mecz z Lechem byl pol roku pozniej ! Odpowiedz Link Zgłoś
stasio_paluch Dajcie linka do posta megane_v na forum. 06.11.07, 22:52 Bo google pokazuje tylko jej jeden post, sprzed 2 tygodni: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=274&w=70896521&a=71143007 Dalej gazeto, nie pozwól czekać kibicom. Żeś się Pan Stec wpieprzył... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: que? Re: Dajcie linka do posta megane_v na forum. IP: *.chello.pl 07.11.07, 00:40 szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.html?VE_szukaj_a=megane_v&x=9&y=15&A_szukaj=tresc&A_szukaj=temat&zywe=2&sort=data_desc&poz=0&ile=15 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :D Rafale Stec czy dalej śmierdzisz marihuaną? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 22:47 Co za bzdura z tym czestym bywaniem na meczach ligi włoskiej. Stec częściej śmierdzi marihuaną aniżeli bywa na jakichkolwiek meczach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piknik Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swoje... IP: *.adsl.inetia.pl 06.11.07, 22:48 Chociaż jestem kibicem Wisły popieram redaktora. Co do frekwencji na pucharze ekstraklasy to kibiców tylko dlatego było tylu ponieważ bilety na ten mecz były sprzedawane w pakiecie razem z biletami na legie i kibice woleli zapłacić 10 zł więcej i już nawet pójść na ten mecz niż zaoszczędzić 10 zł i przegapić mecz z Legią. A co do miejscówek to za przeproszeniem po ch.... są na nich miejsca drukowane skoro i tak tego nie respektuje sie na sektorach c d i e?? No i niestety muszę przyznać ze kibole Wisły są jedną z większych band zaraz po Legii. Oczywiście nie chodzi mi o obrażanie normalnych kibiców którzy również dopingują swoją drożynę ale nie muszą wyrażać na całą Polskę, że "Legia to stara k..." albo że "Płonie ognisko na Łazienkowskiej". I jeżeli klub mający ambicje gry na europejskim poziomie tego nie widzi to niestety ale trzeba to nazwać chorobą. Oczywiście rozumiem również, że kibice nie zawsze wytrzymują emocji i spontanicznie zaregulują na decyzję sędziego czy zawodników ale jeżeli "wodzirej" nawołuje do pokonania k... a władze klubu z tym nie walczą to nie jest to raczej normalnym zachowaniem. Ja również bywałem na meczach w Anglii czy w Niemczech, również sypały się tam wulgaryzmy z ust kibiców ale to co my mamy w Polsce, poza może Poznaniem to jest chore. Z poważaniem Piknik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hans Re: Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swo IP: *.chello.pl 07.11.07, 21:17 z tym Poznaniem, to nie tak szybko. To , że Dolha został wygwizdany nie umknęło uwadze Steca , ale to , że kibice Lecha, na tym samym meczu, obrzucili sektor A sztucznymi ogniami , to, tego nie zauważył. Nie stać ich na obiektywną ocenę sytuacji , ponieważ argumenty dobierają wg własnego interesu , a nie sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: otto Przez takie "anonimowe" listy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 22:50 ... rozumiem "kiboli" i w pełni ich popieram, tak to dzięki wam GW. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lk Re: Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swo IP: *.aster.pl 06.11.07, 22:50 gw sie kompromituje. jezeli nie zgadzacie sie ze stanowiskiem wisły, przytoczcie jakies sensowne kontrargumenty. stwierdzenie, ze wisła nic nie rozumie was dyskwalifikuje. Tu sie az prosi o riposte, ze GW / Stec nic nie rozumie, tylko ile tak można... BTW jestem przeciw chołocie na stadionach, nie cierpie tez jak ktos sie wpieprza na miejsce, za ktore zapłaciłem, ale dyskusja nie może polegać na tym, że gazeta ma monopol na oczywiste oczywistosci ;-p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jac Re: Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 22:54 A ja jestem przerażony, że zarząd Wisły udaje że problemu nie ma i ujada na tych, co problem wskazują, zamiast postarać się go zlikwidować. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_pope Re: Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swo 06.11.07, 23:03 Przecież tylko takie argumenty padają ze strony przeciwników Steca. On nie rozumie, on oszukuje, on kłamie, etc. Ciekawe, że tyle kłamstw i bzdur podobno wypisuje Stec a wśród odpowiedzi kibiców postów merytorycznych jak na lekarstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grajek Re: Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swo IP: *.net.autocom.pl 06.11.07, 23:24 za to Twoja "merytoryczność" jest porażająca... czytając Twoje posty zastanawia mnie czy nie pracujesz razem ze Stecem biurko obok. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_pope Re: Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swo 06.11.07, 23:36 Ano owszem, jeśli nie podoba mi się to co piszą 'kibice' to niechybnie muszę być współpracownikiem Steca. Innej możliwości nie ma czy po prostu kibicowska logika takich możliwości nie przewiduje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grajek Re: Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swo IP: *.net.autocom.pl 06.11.07, 23:39 Byłeś kiedykolwiek na meczu Wisły w Krakowie? Odpowiedz Link Zgłoś
mr_pope Re: Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swo 07.11.07, 08:03 > Byłeś kiedykolwiek na meczu Wisły w Krakowie? Że tak spytam: co to ma wspólnego z tym co napisałem, że w tak dużej ilości postów poza zarzutami wobec Steca nie ma żadnych argumentów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jac Re: Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 23:41 hehehe, no istny spisek GW, Steca i jego pomocników. normalnie jakbym słyszał takiego ujadającego kurdupla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grajek Re: Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swo IP: *.net.autocom.pl 07.11.07, 00:06 Skoro jesteś taki poukładany to wytłumacz mi dlaczego Szanowny Pan Redaktor najpierw wytknął zarządowi Wisły niekompetencję a później jego inny Wielce Szanowny Kolega Redaktor napisał że: "Chcielibyśmy mieć władze Wisły za sojusznika." To jest LOGICZNE? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: muka! Re: Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swo IP: *.aster.pl 07.11.07, 01:17 Bo chcieliby mieć w zarządzie sojuszników, a nie niekompetentnych idiotów. Naprawdę tego nie rozumiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grajek Re: Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swo IP: *.net.autocom.pl 07.11.07, 12:40 "Jesteście totalnymi imbecylami ale my wszystkowiedzący lepiej chcemy byście tańczyli jak wam zagramy." Taką retorykę można stosować w przedszkolu a nie w stosunku do poważnych ludzi. I żeby nie było że jestem po stronie kiboli - jest wiele rzeczy do poprawienia. Swego małego syna jeszcze długo nie zabiorę na mecz ale nie mogę się zgodzić z tendencyjnym i jednostronnym traktowaniem Wisły. 20 tysięcy plebsu na stadionie Wisły. Ups! Minus jedna, biedna fanka megane_v. To może teraz, skoro jest ogólnopolska dyskusja, GW napisze o sytuacji w Lechu, Groclinie, Odrze W. i innych klubach? Nie napisze? Hmmm... Odpowiedz Link Zgłoś
laku82 Re: Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swo 07.11.07, 01:39 A jak byś nazwał jego wypowiedzi, jeżeli ustami "fajnej laski" nazywa wszystkich Wiślaków "dnem,szambem, kanałem" Czy nie czuł byś się obrażony jakbym Cię tak nazwał? Przeczytaj sobie dokładnie moją polemikę (na początku strony) Jak nazwiesz to że rac wogóle nie ma na zdjęciach, ani filmikach z meczu. Nie ma też w protokołach obserwatorów PZPN. Za to "fajna laska" widziała jak racami kibice Wisły zarzucali boisko i mecz przerwano? Brak mi słów na paszkwile Steca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fanatyk_RTS_1910 Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swoje.. IP: 213.25.189.* 06.11.07, 22:54 Przykro jest czytać opisy osób które na mecz przyjdą dwa razy do roku a potem tworzą podobne wypociny. A że znalazł się naiwny Stec to poszło w Polskę Na stadionie jest chamstwo - podobnie jak w GW, w polityce, policji itd Na stadionie są grupy walczące o profity podobnie jak w GW, w polityce, policji itd Ale jest to taki sam margines jak na ulicach, w szkołach czy polityce. Jednak większość kibiców jest od tego daleka, liczy się tylko własny klub, głośny doping oraz oprawa (pomijając pikników/festyniarzy) Dlaczego p.Stec nie wspomni o corocznych wigiliach dla bezdomnych organizowanych przez kibiców (np. Widzewa), dlaczego nikt nie wspomni że to kibice po śmierci Śp.K. Surlita jako jedyni bezinteresownie wyciągneli pomocną dłoń do rodziny Pana Krzysztofa? Dlaczego Stec nie wspomni że w 99% klubów to kibice za własne pieniądze robią za klub akcje marketingowe by przyciągnąć nowych kibiców? Tak jest w Widzewie, Legii, Wiśle. Ciekawe gdzie w grudniu będzie dziewczyna która wypłakała się GW - na pewno nie na stadionie bo będzie mróz a może będzie padał śnieg z deszczem. Ci którym Stec pluje w twarz będą na stadionie! Tak samo jak będą wtedy gdy piłkarze przegrają kolejny mecz. "megane_v" niestety nie będzie. Panie Stec prosze odłożyc chodź raz akredytację, wyjść z krytej trybuny, nie stołować się w ciepłych pomieszczeniach przed, w trakcie i po meczu tylko wejść na trybuny i samemu poczuć jak to jest. Z loży prasowej tego nie widać. Ale najłatwiej z niej pisać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pp [J] Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swoje... IP: 83.151.32.* 06.11.07, 22:54 o co Wy walczycie? nóż w głowie baggio to odosobniony przypadek. wszyscy wiemy, że od tamtej pory taki precedens nie miał miejsca ponownie, po co więc znowuż się nad tym rozwodzić? stadion to nie teatr i nie przychodzi się tam siedzieć. kibice są po to, by być dwunastym zawodnikiem swojej drużyny, a nie biernym obserwatorem nic nie wnoszącym do widowiska. a jeśli już chcą usiąść, to niech to robią w miejscach do tego przeznaczonych, a nie w tych, na których prowadzony jest zorganizowany doping upiększający spektakl. kwestia wulgaryzmów jest wyciągnięta chyba tylko po to, by mieć jakikolwiek argument. wulgaryzmy są obecne również codziennie na chodnikach naszych miast. może więc gw nie wypowie wojny temu zjawisku? kwestią normalną, na całym świecie zresztą, są sympatie i antypatie pomiędzy kibicami klubów piłkarskich. wulgaryzmy są wulgaryzmami tylko w pewnej ustalonej przez kogoś konwencji, służą nadaniu jakimś wypowiedziom/okrzykom większej ekspresji i bardziej dobitnego znaczenia. z pewnością mniej jest w nich złego niż w atakach gw na środowiska kibicowskie w Polsce. skąd się to wszystko bierze? z prostego, zakorzenionego w głębinach świadomości milionów Polaków przeświadczenia, że słowo kibic kojarzone jest ze słowami: zło, bandytyzm, chamstwo, bójki, debilizm, słabe wykształcenie. tego przeświadczenia nie pozwala wykorzenić za wszelkę cenę gw. to jest nasze, kibicowskie podwórko. dopóki nie jest łamane prawo państwa, w którym żyjemy, nikt nie powinien przeprowadzać ataków na nasze środowisko. kochamy nasze Drużyny. chcemy Im dopingować wszędzie tam, gdzie grają. uświetniamy widowiska niesamowitymi oprawami, na których przygotowanie poświęcamy sen i nasze własne fundusze. nikt, kto całego swojego serca nie oddał żadnej Drużynie, nigdy nie zrozumie naszego postępowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jac Re: Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 23:02 ale nikt nie przeprowadza ataku na całe środowisko, to Ty uogólniasz, jeśli nie jesteś bandytą, to dlaczego bierzesz tekst do siebie? przecież nie chodzi o to, że wszyscy kibice to bandyci, ale że jest część, z którą trzeba walczyć. przecież polskie kluby SĄ wykluczane z europejskich pucharów, SĄ bójki i przypadki śmiertelne w tych bójkach (vide ostatnio kibic z Kielc o ile się nie mylę), a więc problem ISTNIEJE. poza tym, jeśli kibice robią wstyd za granicą (Wilno) a potem mają pretensje że pojawiają się sankcje, to chyba ktoś inny jest tendencyjny i nie potrafi spojrzeć obiektywnym okiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pp [J] Re: Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swo IP: 83.151.32.* 07.11.07, 00:00 ataki przeprowadzane są na całe środowisko, nie wszystkie nagłaśniane są w skali ogólnopolskiej, wiele mamy pzypadków lokalnych, kiedy dziennikarze brną w kłamstwa w celu jeszcze głebszego zakorzenienia pewnych stereotypów. nie odnoszę do siebie sytuacji, które są jawnym złamaniem prawa, jak chociażby wspomniane przez Ciebie 'przypadki śmiertelne', ale o tym już pisałem. problem jest wielopłaszczyznowy i w tej kwestii racja nie stoi po stronie kibica odbierającego życie. nie odnoszę się do tekstu o 'obiektywnym oku', bo wystarczy przeczytać uważnie, żeby ujrzeć, że jednak taka umiejętność jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FGW Re: Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 23:19 Śmiechu warte do sądu wasz artykuł to kpina ta Gazeta, którą kiedyś szanowałem zeszła do poziomu bruku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Kklamstwo za klamstwem !!!!! IP: *.multi-vision.pl 06.11.07, 22:55 1. Dlaczego dopiero teraz opublikowaliśmy opowieść dziewczyny, skoro mecz odbył się pół roku temu? Bo teraz zachowanie kiboli Legii, ich konflikt z władzami klubu i piłkarzami sprawił, że nasze forum kipi dyskusją o kibicowaniu. ----Mecz z Lechem odbyl sie we wrzesniu(1 wrzesien 2007)--tj 2 miesiace temu.Waszej wspanialej ,wiarygodnej korespondentce,mecze i daty sie pomyliły hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: muka! kibic=debil? IP: *.aster.pl 07.11.07, 01:33 A czy ty - tak samo jak i cała reszta drąca tu paszcze że megane nie mogła być na meczu Wisła-Lech pół roku temu, bo odbył się we wrześniu - przeczytałeś w ogóle ten list? Bo w nim nie ma żadnego błędu. Sprawdź, wyżej jest link. Autorka - ktokolwiek nią (nim?) jest - opisuje ogólne wrażenia z wyjść na Wisłe ("Oto jak wygląda mój wypad na Wisłę"), w tym między innymi z meczu Wisły z Legią ("Z moim biletem, na którym widnieje cena prawie 50 zł (tak było na Wisła - Legia w rundzie wiosennej)"), i z niedawnego meczu z Lechem ("że już nie wspomnę o chamskim traktowaniu piłkarzy, którzy np. zmienili pracodawcę (patrz zachowanie kibiców wobec Emiliana Dolhy na Wisła - Lech)"). Konkretne spotkania podawane w tym liście to według autorki jedynie przykłady na sytuacje powtarzające się na wszystkich meczach. To nie megane lecz kibole i władze Wisły są nielogiczne wietrząc tu spisek i pytając dlaczego ten list nie był opublikowany wcześniej. Odpowiedź GW jest jak najbardziej sensowna: "bo dopiero teraz na naszym forum toczy się dyskusja o kibicowaniu". Teraz toczy się dyskusja, więc ten list - zawierający przykłady z różnych meczów z ostatniego półrocza - został dopiero teraz nadesłany. Ale zrozumienie tego wszystkiego przekracza najwyraźniej zdolność rozumowania przeciętnego kibola. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pp [J] do dziennikarzy GW IP: 83.151.32.* 06.11.07, 22:56 o co wy walczycie? nóż w głowie baggio to odosobniony przypadek. wszyscy wiemy, że od tamtej pory taki precedens nie miał miejsca ponownie, po co więc znowuż się nad tym rozwodzić? stadion to nie teatr i nie przychodzi się tam siedzieć. kibice są po to, by być dwunastym zawodnikiem swojej drużyny, a nie biernym obserwatorem nic nie wnoszącym do widowiska. a jeśli już chcą usiąść, to niech to robią w miejscach do tego przeznaczonych, a nie w tych, na których prowadzony jest zorganizowany doping upiększający spektakl. kwestia wulgaryzmów jest wyciągnięta chyba tylko po to, by mieć jakikolwiek argument. wulgaryzmy są obecne również codziennie na chodnikach naszych miast. może więc gw nie wypowie wojny temu zjawisku? kwestią normalną, na całym świecie zresztą, są sympatie i antypatie pomiędzy kibicami klubów piłkarskich. wulgaryzmy są wulgaryzmami tylko w pewnej ustalonej przez kogoś konwencji, służą nadaniu jakimś wypowiedziom/okrzykom większej ekspresji i bardziej dobitnego znaczenia. z pewnością mniej jest w nich złego niż w atakach gw na środowiska kibicowskie w Polsce. skąd się to wszystko bierze? z prostego, zakorzenionego w głębinach świadomości milionów Polaków przeświadczenia, że słowo kibic kojarzone jest ze słowami: zło, bandytyzm, chamstwo, bójki, debilizm, słabe wykształcenie. tego przeświadczenia nie pozwala wykorzenić za wszelkę cenę gw. to jest nasze, kibicowskie podwórko. dopóki nie jest łamane prawo państwa, w którym żyjemy, nikt nie powinien przeprowadzać ataków na nasze środowisko. kochamy nasze Drużyny. chcemy Im dopingować wszędzie tam, gdzie grają. uświetniamy widowiska niesamowitymi oprawami, na których przygotowanie poświęcamy sen i nasze własne fundusze. nikt, kto całego swojego serca nie oddał żadnej Drużynie, nigdy nie zrozumie naszego postępowania. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_pope Re: do dziennikarzy GW 06.11.07, 23:13 > o co wy walczycie? A o co walczycie wy? Tak szczerze. Bo widzę, że wszelką krytykę wobec NIEKTÓRYCH zachowań kibiców (i pseudokibiców) odbieracie jako krytykę wobec samych siebie i wobec całego ruchu kibicowskiego. Tymczasem sprzeciw nie budzą kibice, nawet ci fanatyczni, o ile pozostają kibicami. Sprzeciw budzi cała hołota, dla której ważniejsze niż mecz, niż kibicowanie drużynie jest wyzywanie przeciwników. Co chwilę pojawiają się posty, że tak już nie ma, że to przeszłość, etc. Ciekawe. Kto mi da gwarancję, że spokojnie wejdę na stadion Legii w szaliku Lecha lub Wisły? Kto mi da gwarancję, że spokojnie przejdę się po stadionie Wisły w szaliku Cracovii? Znajdą się tacy? > tego przeświadczenia nie pozwala wykorzenić za wszelkę cenę gw. Bzdura. Tego przeświadczenia nie pozwalają wykorzenić sami "kibice". Nie tak dawno pewien bandyta, podobno kibic Wisły, zamordował (tak pisano nie tylko w GW) kibica Korony. Takie wydarzenia nie sprzyjają 'wykorzenieniu' ze świadomości negatywnego wizerunku kibiców. Zbyt wiele złych rzeczy działo się wcześniej i potrzebne będą lata żeby to się zmieniło. > to jest nasze, kibicowskie podwórko. dopóki nie jest łamane prawo > państwa, w którym żyjemy, nikt nie powinien przeprowadzać ataków na > nasze środowisko. To znaczy jeśli grupa bandytów w klubowych szalikach pobije kogoś nikt nie powinien powiedzieć o tych bandytach ani słowa? > nikt, kto całego swojego serca nie oddał żadnej Drużynie, nigdy nie > zrozumie naszego postępowania. Nigdy nie zrozumiesz kogoś, kto nie oddał całego serca drużynie i potrafi spojrzeć krytycznie na poczynania kolegów. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pp [J] Re: do dziennikarzy GW IP: 83.151.32.* 06.11.07, 23:53 napisałem wyraźnie, że granicą interwencji osób postronnych jest przekroczenie prawa kodeksu karnego. żyjemy w państwie prawa /przynajmniej tak to się nazywa w świetle konstytucji/, więc nikt nie pisze tu o przyzwoleniu na mordowanie. poza tym, zdecydowanie więcej przestępstw ma miejsce poza stadionami, poza grupami kibiców /można tu mówić o kilkuset razy większej liczbie takich mordederstw w skali roku/. dlaczego więc tych spraw nie naświetla się aż tak dobitnie? dlaczego, jeśli zabije kogoś przedstawiciel lekarzy w gazetach nikt nie pisze, że środowisko lekarskie to środowisko morderców, podczas gdy w przypadku kibiców takie właśnie zjawisko możemy zaobserwować. generalizacja to ósmy grzech główny. nie spotkałem jeszcze żadnego ekipy, która poświęciłaby cały mecz na 'bluzgi' odstępując od kibicowania. są natomiast one nieodłącznym elementem, ale to, że akurat te słowa, a nie inne są używane, powodowane jest faktem, że to właśnie one w obowiązujących nas konwencjach słownych wyraźnie zwiększają siłę wyrazu. poza tym, wulgaryzmy nie są problemem stadionowym, bowiem na każdym kroku słyszymy te same słowa. więc albo jest się konsekwetnym albo nie, czyli przekładając albo podświetla się sprawę wulgaryzmów w każdym możliwym tej sprawy aspekcie albo zostawia się to w spokoju. wejście na stadion Legii w szaliku Lecha/Wisły, czy też przechadka po Reymonta w szalu Cracovii byłoby wyrazem braku szacunku dla klubu. stadion Wisły to stadion Wisły i obowiązują na nim barwy tego, a nie innego klubu. nie idziesz do kościoła po to, by stanąć przed amboną i publicznie podczas Mszy bluźnić przeciwko Bogu czy też przedstawiać tezy Marcina Lutra. co do pobicia, to już pisałem powyżej, w pierwszym poście zresztą również, warto czytać dokładnie. to samo w kwestii nieumiejętności krytycznego spojrzenia. otóż potrafię to zrobić /czego dowieść prawdę powiedziawszy nie mam możliwości/ i zrobiłem przyznając rację, jeśli chodzi o kwestię zabijania się kibiców. ale potrafię też krytycznie spojrzeć na to, że kibiców, którzy przygotowują świetne oprawy wygania się ze stadionów za użycie racy czy innego rodzaju bezpiecznej pirotechniki /w rękach osób, które potrafią to robić, nie oszukujmy się, ale jest bezpieczna./ Odpowiedz Link Zgłoś
mr_pope Re: do dziennikarzy GW 07.11.07, 18:09 > wejście na stadion Legii w szaliku Lecha/Wisły, czy też przechadka > po Reymonta w szalu Cracovii byłoby wyrazem braku szacunku dla > klubu(...) Czy to oznacza, że kibic drużyny przyjezdnej nie powinien eksponować symboli własnej drużyny ponieważ w jakiś sposób nie okazują szacunku klubowi? Ewentualnie czy powinno się karać kogoś, kto tego szacunku nie okazuje? Jeśli tak to w jaki sposób jeśli uznajemy prawo za nieprzekraczalną granicę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pp [J] Re: do dziennikarzy GW IP: 83.151.32.* 11.11.07, 18:57 dopiero zobaczyłem odpowiedź :) "kibic drużyny przyjezdnej nie powinien eksponować symboli własnej drużyny" na sektorach gospodarzy. znam sytuację, kiedy kibicowi obcej drużyny kazano śpiewać pieśni drużyny gospodarzy. taka kara w żaden sposób nie przekracza granic prawa. upokarzającym, ale wciąż o niskiej szkodliwości społecznej, jest fakt rozebrania kibica po meczu i pozostawienie go w centrum obcego mu miasta. a kwestia "karać czy nie" pozostaje do indywidualnej oceny. posłużę się raz jeszcze użytym już wcześniej przykładem. jeśli ktoś wchodzi do kościoła i otwarcie bluźni, to od zebranych w tym miejscu ludzi zależy, jakie będą dla tej osoby konsekwencje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spoko Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swoje.. IP: 83.67.149.* 06.11.07, 22:57 W sumie to nie pojmuje dlaczego taki powazny klub jak Wisla wdaje sie w polemike z takim brukowcem, ale trudno. Za wasza bute i chamstwo (jak chocby wyciaganie jakiejs prehistorii z Bagio) nie znajdziecie juz nigdy sojusznika w zadnym kibicu czy dzialaczu Wisly. Przez wasza ogolnopolska krucjate wymierzonom przeciwko kibicom, stracicie mam nadzieje wielu czytelnikow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MotorLublin Re: Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swo IP: 83.238.201.* 06.11.07, 23:31 Sparawa jest wbrew pozorom bardzo złożona.Po upadku PRL wiele klubów i to tych największych wyzionęła ducha,korupcja przekręty odcięcie od molochów państwowych i jazda w dół.....Lechia,Motor,Jaga,Zagłębie Sosnowiec,Zawisza itd itd.I wtedy tymi klubami interesowali się tylko ci kibole.W Lechii czy Motorze było to bardzo widoczne.I tu są właśnie 2 aspekty.Z jednej strony szalikowcy uratowali swoje kluby gdy władze miast,media,społeczność je poprostu olała.Gdy prowadzono mozolną prace by odbić się od dna dołączali nowi sponsorzy itd itd.I dziś gdyby nie ci zli szalikowcy wielu klubów nie byłoby na mapie Polski.Wtedy nikt nie prostestował, nikt się nie interesował dawnymi 1-2 ligowcami z tzw tradycją.I tu jest "śmieszna" sytuacja.Ci sami ludzie którzy jezdzą za klubem,wydają kasę,którzy kupowali w okręgówkach odżywki czy stroje dla zawodników niszczą to co zrobili.Z jednej strony pomoc,oprawy,doping....z drugiej burdy,zastraszanie,ilość rzucania mięsem która przekracza wszystkie zdrowe granice.Tylko teraz bardzo trudne pytanie.Kto ma prawo do klubów czy ci co byli z nimi na samym dnie czy ci co swoją kasą dali klubom drugie życie i wywindowli je na szczyt. Chyba kompromis to wyprowadzenie burd na neutralne miejsce między zainteresowanymi stronami i minimalizacja rzucania mięsem do pojedyńczych meczów gdzie konflikt jest tak głęboki że się inaczej nie da.Kibice to jest ogromna mieszanka...bezrobotni,wykształceni,biedni,bogaci,ci co szukają zadymy i ci co lubią oprawy i głosny doping i ci co chca tylko oglądać mecz.Rozwiązaniem jest usuwanie radykalnych jednostek a nie całości.Bo tak jak dzisiejsza sytuacja odstrasza wiele osób to cisza i brak atmosfery odstarszy też wiele osób.Inna jeszcze sprawa to ochrona i policia gdzie muszą być w końcu utworzone specjalne jednostki z wyszkolonymi ludzmi do działania w stosunku do kibiców.Dziś działanie ochrony czy policii to często działanie agresją lub totalną pasywnością.Na mecz wysyłani są przypadkowi ludzie którzy w chwili zagrożenia panikują i nakręcają spiralę agresji jak zadymiarze.Tyle że często nie zadymiarze sa poszkodowani lecz zwykli kibice.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama steca stec sie lansuje, śmieciarz IP: *.chello.pl 06.11.07, 22:58 GW specjalnie smród sieje fabrykuje listy. "megan v" ???? raczej "rafał s". Teraz na żaden stadion nie wejdziesz bo się poprostu będziesz bał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wykrys Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swoje.. IP: *.telsat.wroc.pl 06.11.07, 22:58 Jezuuuu ten szmatławiec siągnął poziomu Faktu albo innego Super Ekspresu Dolha pół roku temu (czyli w połowie maja) nie mógł być na meczu z Wisła jako piłkarz Lecha bo mecz był 1 września - Stec przy tworzeniu listu fanki nawet nie chciało się popatrzec w 90mnut.pl. Ot taki to fachowy redaktorek :) A cała "debata" pana Steca to jedna wielka kpina - w debacie daje się szanse na przedstawienia racji drugiej strony, i na argumenty powinno się znaleźć kontraargumnety - tutaj takowych absolutnie brak. Rada dla Steca - człowiek zajmij się pisaniem rankingów restauracji albo czegos w tym stylu bo jak sam widzisz nawet podszywanie się pod innych Ci nie wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwert a co rozumie GW, albo czego nie rozumie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 22:59 Jak kibice przyjeli Dolhe? Ani jedno zle slowo nie polecialo w jego kierunku; ani jedno przeklenstwo; ladnie skandowali Emilian, Emilian po kazdej bramce i go zwyczajnie wygwizdali; a co mieli zrobi? przywitac go brawami? za to ze mowi ze nie zagra w zadnym innym polskim klubie a po paru tygodniach ucieka do Lecha? Odnosnie Arki to temat walkowany juz wiele razy - wielka afera, ze pobici pilkarze trafili do szpitala a tu sie okazuje ze nikomu nic nie jest - jednego ponoc kostka bolala; nie chce tu usprawiedliwiac kibicow bo nie powinno ich byc na murawie ale jak juz piszecie o czym to rzetelnie; a odnosnie biletow i miejsc to sprawa jest chyba oczywista dla kazdego kto choc troche interesuje sie pilka; stadion to nie teatr i obowiazuja tu troche inne zasady; sa miejsca gdzie sie dopinguje caly mecz stojac na krzeselkach i sa miejsca gdzie sie zajmuje wlasne miejsce i nie wstaje z krzeselka do konca spotkania; mam wrazenie ze wiekszosc dziennikarzy ktorzy sila sie pisac o futbolu nigdy aktywnie nie kibicowala zadnej druzynie (doping w mlynie, wyjazdy etc.); najlepiej to jest zasiasc w sektorze dla prasy, pojechac pare razy na koszt wydawcy do londynu, mediolanu i madrytu a potem plodzic takie artykuly; a prawdziwy fan ktory jezdzie za swoja druzyna na drugi koniec polski by zostac zawroconym przed samym stadionem albo wchodzi na ostatnie 20min meczu uzerajac sie przy tym z idiotami z ochrony i policji czyta te brednie swiatlych ludzi ktorzy tak na prawde w dupie byli i g*wno widzieli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maro co za kłamstwa!! przeczytajciei gazeta i kibice IP: *.blast.pl 06.11.07, 23:00 jeśli dodamy wszystkie treści zawarte w liście "niby fanki" (bo to nie była zadna fanka ) połowa rzeczy się nie zgadza z opisem meczu , a co do okrzyków ktoś tam to stara ku.... ten okrzyk moze pojawia się raz na 90 minut(i to na może dwie, trzy drużyny) i wierzcie mi że jest o wiele więcej drużyn w kraju(chodzi mi o kibiców) które częściej korzystają z takich przyśpiewek ... Gazeto a co by było gdybym ja podszył się jakimś nickiem pod kibica innej druzyny i też wymyślił taką bajeczke? skąd macie pewność że list przesłał (choć wątpie by wogóle taki sie pojawił ) kibic wisły ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zygmunt III Waza Nie ma już Kaczyńskich więc antypolska gazetka IP: *.forweb.pl 06.11.07, 23:00 musi komuś innemu dokopać - padło na kluby. W skłócaniu społeczeństwa są prawdziwymi mistrzami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maroo co za kłamstwa!przeczytajciei gazeta i kibice!! IP: *.blast.pl 06.11.07, 23:02 jeśli dodamy wszystkie treści zawarte w liście "niby fanki" (bo to nie była zadna fanka ) połowa rzeczy się nie zgadza z opisem meczu ,wydarzeniami itp. a co do okrzyków ktoś tam to stara ku.... ten okrzyk moze pojawia się raz na 90 minut(i to na może dwie, trzy drużyny) i wierzcie mi że jest o wiele więcej drużyn w kraju(chodzi mi o kibiców) które częściej korzystają z takich przyśpiewek ... Gazeto a co by było gdybym ja podszył się jakimś nickiem pod kibica innej druzyny i też wymyślił taką bajeczke? skąd macie pewność że list przesłał (choć wątpie by wogóle taki sie pojawił ) kibic wisły ??? Możee był to kibic innej druzyny który chciał zrobić nam na złość Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu za kasę to wszystko mogą napisać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 23:06 Walter im płaci, a że 90% ich wypocin skupione jest na obrażaniu kibiców Legii z Żylety to wrzucili chociaż jeden artykuł obrażający Wisełkę; pismaki od 7 boleści Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lopez Re: za kasę to wszystko mogą napisać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 23:22 Gość portalu: gość portalu napisał(a): > Walter im płaci, a że 90% ich wypocin skupione jest na obrażaniu > kibiców Legii z Żylety to wrzucili chociaż jeden artykuł obrażający > Wisełkę; pismaki od 7 boleści Weź już nie bredź i nie łzyj więcej debilu od Bosmana i Starucha, hańby polskiej piłki i won Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jezz Re: co za kłamstwa!przeczytajciei gazeta i kibice IP: *.adsl.inetia.pl 06.11.07, 23:23 Gość portalu: Maroo napisał(a): ten okrzyk moze pojawia > się raz na 90 minut(i to na może dwie, trzy drużyny) i wierzcie mi > że jest o wiele więcej drużyn w kraju(chodzi mi o kibiców) które > częściej korzystają z takich przyśpiewek ... Ja kradnę ale inni kradną więcej... Żałosny argument. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ts Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swoje.. IP: *.pai.net.pl 06.11.07, 23:07 Tiaaa...mecz z Legia był pół roku temu,a w liscie jest też mowa o meczu z Lechem sprzed 2 miesiecy..megane patrzy w przyszłość ?? Czy błąd któregoś z redaktorków(vel megane) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jac Re: Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 23:14 eeeee???? A gdzie jest napisane że list megane był pisany w MAJU????????? <brzdęk> <ręce opadają> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gazza Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swoje.. IP: *.chello.pl 06.11.07, 23:07 wisła to idioci, najwięksi debile. Bandytyzm się tam szerzy, ale wiadomo dlaczego - klub popiera bandytów. Nie ma wiekszego chamstwa niz na stadionie wisły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bazza Re: Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swo IP: *.chello.pl 06.11.07, 23:17 trzy stwierdzenia gazza 1 uspokuj sie chłopie(choc mozliwe że masz 15 lat)podchodzisz zbyt emocjonalnie do tego 2 Mozliwe ze jestes z Pisu 3 Nie wiem jak mi sie chcialo to pisac Odpowiedz Link Zgłoś
laku82 Re: Wisła oburzona, ale co zrozumiała z listu swo 07.11.07, 01:49 Wymień mi przypadki bandytyzmy na stadionie Wisły po osławionym incydencie z Arką Gdynia ? Wogóle to przez 10 lat na Wiśle był tylko incydent z Baggio (lata 90 sic!) oraz z Arką. Bezpieczeństwo znacznie się poprawiło . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obix Gazeta Wyborcza kochała was przed wyborami IP: 195.175.37.* 06.11.07, 23:14 Teraz ma już was w dupie bo posłusznie poszliście oddać głos na partię którą GW wam wskazała. Obrośli w piórka bo widzą że takim motłochem jak wy, bardzo łatwo się steruje. Odpowiedz Link Zgłoś